Informacje

26.08.2013 17:21 przykre zdarzenie w metrze

Ona wsiadła do metra, pies na smyczy został na peronie

SERWISY:

Na stacji metra pl. Wilsona pasażerka z psem na smyczy wbiegła do pociągu. Jej się udało, jednakże zwierzę zostało na zewnątrz, a smycz przytrzasnęły drzwi. Zwierzak cały i zdrowy odnalazł się w tunelu między peronami. Według Metra Warszawskiego, właścicielka psa naruszyła w sposób rażący wszelkie zasady bezpieczeństwa.

Tak całe zajście opisał nam świadek: - Około 19:30 w pociągu miedzy stacją Plac Wilsona a Dworzec Gdański doszło do przykrego wypadku. Pasażerka próbowała w ostatniej chwili wskoczyć do pociągu, jednakże, gdy włączył się sygnał ostrzegający przed zamknięciem się drzwi, mały pies pasażerki, który był na smyczy, wystraszył się i został na peronie. Drzwi zamknęły się przycinając smycz i rękę pasażerki. Starsza Pani wołała o pomoc- napisał na skrzynkę warszawa@tvn.pl . Jak dodał, pasażerowie natychmiast próbowali zatrzymać pociąg zwalniając hamulec ręczny oraz wzywali maszynistę używając przycisku "awaryjne powiadamianie maszynisty". Maszynista zatrzymał się dopiero na następnej stacji metra.

Wszystko nagrał monitoring

O zdarzenie zapytaliśmy Metro Warszawskie. Okazuje się, że wszystko nagrały kamery monitoringu i to one posłużyły do odtworzenia sytuacji co do sekundy.

- Pociąg zatrzymał się na stacji Plac Wilsona o godzinie 19.11.38. Wymiana pasażerów skończyła się o godz. 19.11.56. W tym momencie przy krawędzi peronu nie było pasażerów. O godzinie 19.11.59 maszynista nadał sygnał zamknięcia drzwi. W tym czasie pasażerka z psem była w środkowej części schodów, około 6-7 metrów od pociągu. Maszynista jej nie widział- precyzyjnie wyjaśnia Krzysztof Malawko, rzecznik Metra Warszawskiego.

Jak dodaje, pasażerka, przez lukę w zamykających się drzwiach, wskoczyła do pociągu. Pies biegł za nią, jednakże wpadł między krawędź peronu i wagon. Drzwi zamknęły się, przycinając smycz, w związku z tym zwierzę znalazło się poniżej peronu wisząc na smyczy i obroży poza wagonem. "O godz. 19.12.06 pociąg ruszył. Po odebraniu sygnału od pasażerów maszynista zwolnił i zawiadomił dyżurnego stacji o zgłoszeniu. Na peronie stacji Dworzec Gdański pasażerka zgłosiła zdarzenie i poszła do domu" - pisze rzecznik

Według rzecznika, maszynista następnego pociągu zobaczył psa obok torów, zgłosił to dyżurnemu, który skierował w to miejsce pracownika Służby Ochrony Metra. Pies żywy został zwrócony pasażerce.

Dodaje również, że w pociągach metra nie ma hamulca bezpieczeństwa a konstrukcja pociągu uniemożliwia odjazd, jeśli zostanie przycięta ręka, noga czy inny obiekt o szerokości większej niż 2 cm.

Naruszone zasady bezpieczeństwa

Według Metra Warszawskiego, pasażerka naruszyła w sposób rażący wszelkie zasady bezpieczeństwa obowiązujące w metrze. Naruszyła także postanowienia regulaminu przewozów.

su//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2013 23:00 ~xyz

    baba i wszystko jasne....

  • no name

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 20:04 ~no name

    Jak sie czlowiek spieszy to sie diabel cieszy jest takie powiedzenie...do tego zdarzenia idealnie te zdanie pasuje...niestety gdy sie spieszymy zawsze cos moze pojsc nie po naszej mysli i tylko przyslowiowy fart moze nas uratowac...tej pani zabraklo szczescia...zastanawia mnie czemu ludzie pociagajac za uchwyt awaryjnego otwierania drzwi nie rozciagneli platow drzwiowych i nie wciagneli smyczy ze zwierzakiem?

  • wawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 15:05 ~wawiak

    Gdyby były hamulce bezpieczeństwa to kibole zablokowaliby całkowicie metro.

  • Azg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 14:20 ~Azg

    Nie tylko u nas sa takie przypadki. Sam byłem świadkiem w Paryżu, jak pani po sygnale wbiegła do metra z dcieciakami - o dziwo jedno nie zdąrzyło. Płacz, lament, próba zatrzymania metra - ale tam też motorniczy nie zaaregował i dojechał do kolejnej stacji.

  • Zaniepokojony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 12:28 ~Zaniepokojony

    Oczywista wina tej, delikatnie mówiąc, nieodpowiedzialnej i lekkomyślnej użytkowniczki psa. Bo lepiej wsiąść "na chama" niż poczekać te parę minut i zachowywać się jak człowiek. Nie chodzi tu tylko o te paniusię ale również o resztę myślących, że zdążą.

    Proponuję również przyjrzeć się "pasażerom", którzy w porannym lub szczególnie w popołudniowym szczycie bezmyślnie biegną przez stanowiska autobusowe na pętli "MŁOCINY". Nieraz byłem świadkiem jak kierowca w ostatnim momencie mysiał hamować przed bezmyślnymi "ludźmi" wyskakujących przed jadący autobus lub zza autobusu, którzy pewnie myślą, że pasy ich nie dotyczą. Tak moi drodzy tam są pasy dla pieszych !!! Po prostu masakra.

  • Ola Fasola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 11:39 ~Ola Fasola

    Co za nieodpowiedzialna baba!!!

    Pewnie kolejna z tych, która kocha małe pieski są "takie śliczniusieeeeee i milusie", tylko brak jej wyobraźni aby właściwie zadbać o zwierze.

  • sarna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 10:30 ~sarna



    paulina~paulina

    matko ludzie czy wy jesteście totalnymi idiotami ? gdzie tu wina metra bądź maszynisty ????????? jak jest sygnał i drzwi się zamykają to się do wagonu nie wsiada !! zwłaszcza mając na smyczy małego psa. a jak już jej się tak bardzo spieszyło to mogła wziąć psa pod pachę a nie wskakiwać bez niego !! zabrałabym tej kobiecie psa, dała jej mandat i dożywotni brak możliwości korzystania z metra !!!
    alex~alex

    Bezsporną winą maszynisty jest to, że nie zatrzymał pociagu po nadaniu sygnału alarmowego przez pasażerów. Tak jak ktoś napisał niżej : jeśli w pociągu szalał by wariat z maczetą to zdązył by wyrżnać pół wagonu. A jak w wagonie wybuchł by pożar to co ? Jak się ewakuować w czasie jazdy w tunelu ??
    Kracho~Kracho

    Jasne, bo łatwiej ugasić pożar albo obezwładnić szaleńca z maczetą w środku tunelu, kilkaset metrów od jednej i drugiej stacji, niż na samej stacji... Lepiej zatrzymać pociąg w tunelu i pozwolić pasażerom spalić się, a szaleńcowi wyrżnąć nie pół, a cały wagon...
    Myślenie nie boli, uwierz mi.

    No właśnie! Pomysły z zatrzymaniem pociągu w tunelu są tragicznie niedorzeczne.

  • Oozy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 10:19 ~Oozy

    Wielokrotnie bylem swiadkiem "przycinania" ludzi przez maszynistow metra. Oni maja ludzi w d*** po prostu. Nie mowiac o tym, ze zamykaja drzwi rowno z sygnalem, zamiast dopiero po tym, jak sygnal sie skonczy (2-3 sekundy pozniej). W rezultacie bardzo latwo zostac przytrzasnietym. Mlodzi i zdrowi sobie poradza, ale nieraz widzialem przytrzasniecie starszych osob przez bezdusznych maszynistow metra...

  • grzesiu8

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 06:53 ~grzesiu8

    Byłem świadkiem tego zdarzenia i między innymi to ja próbowałem zatrzymać pociąg. Zerwałem czerwoną wajchę. Później okazało się, że jest to jedynie wajcha do awaryjnego otwierania drzwi. Ale kto przy takiej akcji ma czas czytać do czego jest dokładnie ta wajha. Często jeździłem KM i tam w pociągach czerwona wajcha jest hamulcem awaryjnym! Powiadomiliśmy maszynistę używając przycisku, nic nie odpowiedział, dopiero na przystanku podał komunikat przez głośniki. Ludzie walili w szybę, aby łańcuchem podać dalej do maszynisty, aby zatrzymał pociąg.
    Pani MIAŁA przyciętą rekę! Pociąg ruszył z niedomknietymi drzwiami! Ja psa nie widziałem, myślałem, że jej ręka została pocharatana! Strasznie krzyczała, w przedziale ludzie panikowali. Nie zdołałem dojść do Pani, aby jej pomóc bo dojechaliśmy do następnej stacji. To było bardzo krótkie, a zarazem długie 1,5 minuty! I pasażerka nie pojechała do domu tylko w ogromnym szoku wsiadła w pociąg i wróciła na Plac Wilsona, aby szukać psa! Stwierdzam, że gdyby był to pożar - byłyby ofiary.

  • Leon Z

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 23:39 ~Leon Z

    Na youtube można zobaczyć film jak NIE działają zabezpieczenia drzwi w metrze i jak pociąg ciągnie po peronie zatrzaśniętego człowieka, który zdążył wsadzić do wagonu tylko nogę (na pewno grubszą od smyczy).

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »