Informacje

09.07.2017 15:05 będzie dostępna tylko z Kartą Warszawiaka?

Ogromne zainteresowanie bezpłatną sterylizacją zwierząt

SERWISY:

Bezpłatne zabiegi sterylizacji i kastracji zwierząt rozeszły się w Warszawie w mgnieniu oka. Jedynie pojedyncze lecznice mają jeszcze ostatki przydzielonych na ten cel środków. Władze miasta z jednej strony cieszą się z rosnącej świadomości właścicieli. Z drugiej zastanawiają się, czy nie ograniczyć dostępności zabiegów wyłącznie dla posiadaczy Karty Warszawiaka.

Ci, którzy nie zdążyli wysterylizować swojego czworonożnego pupila raczej nie mają co liczyć, że jeszcze w tym roku im się uda. Bezpłatne zabiegi zostały przywrócone w kwietniu. Miały być prowadzone do 15 grudnia albo wyczerpania środków finansowych. Szybko okazało się, że drugi scenariusz jest zdecydowanie bardziej realny.

Rozchodzą się pierwszego dnia

"Właściwie już pierwszego dnia w placówkach świadczących usługi w ramach miejskiego programu rozchodzą się wszystkie miejsca na zabiegi" - przyznaje w interpelacji radna PO Aleksandra Gajewska. - Jedyna szansa na znalezienie miejsca to lecznice w Śródmieściu i Wesołej, bo z tymi dzielnicami urząd miasta najpóźniej zawarł umowy. Ale i tak trzeba się spieszyć - dodaje w rozmowie z nami.

Gajewska zwróciła się do ratusza z prośbą o przeanalizowanie wyników akcji bezpłatnej sterylizacji i kastracji zwierząt. "Dzięki jej dobrej promocji i podnoszeniu świadomości właścicieli, cieszy się ona coraz większym zainteresowaniem mieszkańców" - podkreśla.

Przyznaje też, że wiele osób pyta o możliwość poszerzenia programu. Na to się nie zanosi. Ratusz przeznaczył w tym roku na zabiegi 279 tysięcy złotych, niemal najwięcej od 2012 roku, kiedy organizowano akcję po raz pierwszy (więcej było tylko w 2013 roku: 300 tys. zł).

Dobra promocja

Na wzrost popularności zabiegów według radnej, wpływ mają głównie trzy czynniki.

Po pierwsze, dobra reklama. Władze miasta poruszały temat sterylizacji i kastracji niemal na każdej konferencji związanej ze zwierzętami. Intensywnie promowano go też w mediach społecznościowych. Swoje zrobiło również nagłośnienie przerwania zabiegów przez wojewodę mazowieckiego.

Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, w kwietniu ubiegłego roku wojewoda Zdzisław Sipiera wstrzymał bezpłatną sterylizację i kastrację. Uznał, że ustawa o ochronie zwierząt dopuszcza finansowanie takich zabiegów przez gminy wyłącznie wobec bezdomnych czworonogów.

Spór wokół sterylizacji toczył się przez kilka miesięcy. Ostatecznie z pomocą przyszli sami parlamentarzyści, którzy przegłosowali nowelizację umożliwiającą przeprowadzanie bezpłatnej zabiegów również wśród zwierząt, które mają właścicieli.

Jednak blisko roczna przerwa - jak twierdzi w interpelacji radna Gajewska - sprawiła, że w tym roku zainteresowanie jest jeszcze większe.

Zwierzęta zwożone spoza Warszawy

"Dodatkowo kilka placówek przekazało mi informację, że zwierzęta są do nich przywożone z miejsc położonych daleko od Warszawy" - informuje Gajewska. Akcja bezpłatnych zabiegów teoretycznie skierowana jest wyłącznie do zwierząt, których właściciele mieszkają w Warszawie. Praktycznie jednak - jak podkreśla radna - weterynarze nie mają możliwości na zweryfikowanie tych informacji.

Przed zabiegiem sprawdza się wprawdzie dokumenty właściciela, ale niejednokrotnie adres zameldowania nie jest adresem zamieszkania. Wystarczy zadeklarować, że mieszka się w Warszawie, aby mieć możliwość bezpłatnego wysterylizowania zwierzaka.

Zabiegi z Kartą Warszawiaka

"Przeciwdziałanie bezdomności zwierząt jest celem nadrzędnym i nie uznaje granic na mapie, ale dzisiaj sterylizacja zwierząt spoza miasta odbywa się kosztem właścicieli czworonogów, którzy mieszkają i płacą podatki w Warszawie. Dla ich podopiecznych nie ma już bowiem miejsca na zabiegi" - pisze w interpelacji radna.

W odpowiedzi władze Warszawy potwierdzają, że sprawy, o których pisze Gajewska zostały dostrzeżone i są analizowane. "Rozważane są różne warianty przyszłorocznej akcji skierowanej do właścicieli psów i kotów z terenu miasta stołecznego Warszawy, w tym m.in. połączenie jej z programem Karty Warszawiaka" - informuje Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy.

Zabieg sterylizacji i kastracji polega na chirurgicznym usunięciu (w pełnej narkozie) gruczołów rozrodczych, a także macicy u samic. Koszt zabiegu obejmuje wizytę kontrolną przed zabiegiem, wykonanie samego zabiegu w narkozie, zapewnienie psu lub kotu opieki pooperacyjnej do czasu wybudzenia, a także wizytę kontrolną i zdjęcie szwów po zabiegu. Prywatnie koszt takiego zabiegu waha się od około 400 do 600 zł.

Warunkiem skorzystania z zabiegu finansowanego przez miasto jest wypełnienie przez właściciela zwierzęcia odpowiedniego wniosku o przeprowadzenie zabiegu, okazanie dowodu tożsamości oraz okazanie dokumentu potwierdzającego prawo do zwierzęcia (np. książeczka zdrowia psa lub kota). Dodatkowo zwierzęta muszą być elektronicznie zaczipowane, a pies powinien posiadać aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie.

ZOBACZ JAK WYGLĄDAŁ OSTATNI WARSZAWSKI DZIEŃ ZWIERZĄT:

 

kw/gp

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »