Informacje

13.05.2014 06:55 Centrum Kultury Ogród Saski

Ogród Saski: bistro w szalecie,
kultura w Wodozbiorze?

SERWISY:


Ogród Saski, jeden z najczęściej odwiedzanych przez turystów, najbardziej reprezentacyjnych parków w stolicy, wciąż nie doczekał się porządnej toalety. Z propozycją budowy szaletów - a przy okazji kulturalnego ożywienia parku - zgłosiła się prywatna fundacja.

Problem doskwiera szczególnie latem, w czasie uroczystości na placu Piłsudskiego. Gdy przy Grobie Nieznanego Żołnierza rozbrzmiewają przemówienia państwowych dostojników i melodie wojskowej orkiestry, kilkadziesiąt metrów dalej z krzaków w pośpiechu wychodzą ludzie wstydliwie podciągając spodnie. Czy taki stan rzeczy nie przeszkadza urzędnikom? Zapytaliśmy u gospodarza Saskiego, czyli w Zarządzie Oczyszczania Miasta.

- To temat leżący w kompetencji dzielnic, zgodnie z odpowiednim zarządzeniem prezydenta Warszawy, ZOM nigdy nie odpowiadał za szalety stacjonarne – informuje Iwona Fryczyńska, rzeczniczka ZOM. - Natomiast na nasze zlecenie ustawiono przenośne toalety, w Ogrodzie Saskim są trzy takie kabiny, w tym jedna dla osób niepełnosprawnych, ulokowane są od strony ul. Fredry – dodaje.

Szalet pod szklaną kopułą

Nie da się ukryć, że plastikowe "tojtojki" nie przystają do historycznego parku. Jednak dzielnica nie zamierza remontować szaletu usytuowanego w narożniku Marszałkowskiej i Królewskiej. Z nadzieją przyjęła propozycję Fundacji Rozwoju Kultury Ars Omnia Vincit, która zaoferowała sfinansowanie remontu toalety.

- Zaczęło się od sportu. Biegałem po Ogrodzie Saskim i bardzo przeszkadzały mi zapachy dolatujące z krzaków. Wspólnie z grupą pasjonatów wymyśliłem więc fundację, która miała zająć się uregulowaniem tego problemu – mówi Tadeusz Kęsicki, przedsiębiorca i prezes fundacji.

Jego ambitne plany na modernizacji zapuszczonego obiektu się nie kończą. - Zniszczony budynek starego szaletu fundacja chciałby wyremontować i zamienić w bistro. Projekt zakłada, że przykryty zostanie szklaną kopułą, która nawiązywałaby do cieplarni, stalowo-szklanego budynku, który stał od końca XIX wieku do 1939 roku w zachodniej części ogrodu. Konstrukcja tworzyłaby całoroczny ogródek. Siedziałoby się tam jak w lesie – opowiada Kęsicki.

Galeria w podziemiach Wodozbioru

Bistro w dawnym szalecie to komercyjna część większego projektu Centrum Kultury Ogród Saski. W wizji szefa fundacji, gastronomia miałaby finansować kulturę ulokowaną w budynku Wodozbioru, a precyzyjniej rzecz ujmując - pod nim.

- Okazało się, że pod tym budynkiem są pomieszczenia, które można przerobić na galerię sztuki. To stare zaplecze techniczne, którego właścicielem jest Teatr Wielki - Opera Narodowa. Chcielibyśmy tam stworzyć galerię malarstwa, rzeźby i plakatu – wyjaśnia nasz rozmówca.

Przestrzeń pod Wodozbiorem liczy ok 120 metrów kwadratowych i nadaje się do kapitalnego remontu. Kęsicki deklaruje, że fundacja jest w stanie go sfinansować, a potem przeprowadzać wszystkie naprawy wynikające z użytkowania.

Toalety jak w Łazienkach

A gdzie w tym wszystkim toalety? - Fundacja zaproponowała miastu, że w zamian wybuduje 2-3 toalety na terenie Ogrodu Saskiego toalety podobne do tych, które są w Łazienkach Królewskich – deklaruje przedsiębiorca i dodaje, że ma świadomość konieczności konsultacji projektu ze stołecznym konserwatorem zabytków.

Dzielnica potwierdza, że rozmowy z fundacją trwają. – Patrzymy przychylnie na tę inicjatywę, ale fundacja będzie musiała przejść normalną ścieżkę, jak każdy inny podmiot: zrealizować wytyczne konserwatora, dostać warunki zabudowy, potem pozwolenie na budowę. Na razie jesteśmy na etapie negocjacji – mówi Mateusz Dallali, rzecznik Śródmieścia.



Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Yondra Mahore

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.09.2018 11:21 ~Yondra Mahore

    Przecież niemal wszystkie warszawskie toalety publiczne zostały już dawno przebudowane na lokale gastronomiczne. Ot - przeniesienie funkcji z jednego końca przewodu pokarmowego na drugi. Żaden problem - w końu to ta sama rura.

  • bromba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2014 21:13 ~bromba

    Inaczej pewnie patrzą na biznesmena z grubszą kasą i z większym rozmachem. To, że biznesmeni mają wychodzone ścieżki w urzędach to wiadomo. Trudno z nimi wygrać. Pomysł ciekawy, choć ryzykowny.

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2014 13:05 ~Gość

    Moi drodzy ten Pan raczej nie biegł i nie wpadł na ten zacny pomysł ot tak... A dlaczego to mówię. Ja sam już jakiś czas temu przez niemal rok próbowałem wynająć od miast i odbudować ten budynek zapewnaijąc miejsce na prowadzenie swojej działalności jak i bezpłatnej toalety miejskiej jednoczeście zapewniając byt tego budynku ponieważ on sam od wielu lat jest noclegownią bezdomnych i staje się ruiną szpecącą okolicę. Niemniej jednak prez cały czas byłem blokowany przez ZOM, który w swoich wywodach nie podzielał moich argumentów za odbudową budynku. Wychodzi na to, że biznesmeni (z resztą władający całkiem sporymi aktywami), którzy założyli tę fundację mają popleczka w ZOM bądź wysokiego rangą urzędnika w Ratuszu, pod którym Zom się ujął.

  • brawo bis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2014 11:14 ~brawo bis

    Już o tym pisałem, ale powtórzę: uważam to za skandal, że buduje się – w pierwszej kolejności - toaletę dla plażowiczów nad Wisłą, a w zabytkowym, reprezentacyjnym centrum miasta stawia się Toi Toi- e, i przy okazji toleruje szpetne ex szalety miejskie - no chyba jako „ruiny w zachowaniu”. Stolica stolicą, ale jak ktoś idzie na plażę, to może załatwić swoja potrzebę w Toi Toi-u. W miejscowościach wypoczynkowych większość z nas korzysta z tego typu przybytków i nikomu z głowy korona nie spada. Jednak Park Saski i jego historyczne otoczenie, wymagają wyższych standardów – zwłaszcza ze grupa potencjalnych użytkowników jest szersza. To turyści, spacerowicze, zwykli przechodnie - mieszkańcy , ale i osoby biorące udział w ważnych uroczystościach, często ludzie starsi… Jest to jednak różnica, bo nad Wisłę przychodzą głównie ludzie młodzi , i po to żeby się zabawić – nie czarujmy się, tam nikt kawy pił nie będzie – zobaczcie co ludzie maja na kocykach: piwko, winko, wódeczka i zakąski…
    Przyzwoite szalety publiczne potrzebne są w całym mieście – chociażby dla tego, że to stolica i XXI w – tak że nie neguję zasadności powstania takiego nad Wisłą. Ale trzeba przyjąć jakieś rozsądne priorytety, zachować jakąś sensowną kolejność ich powstawania… Najpierw miejsca o dużym znaczeniu turystycznym i komunikacyjnym, wpływające na wizerunek - nie tylko przecież naszego miasta, ale i kraju - a potem te z których korzysta jakiś ułamek, pewna grupa społeczeństwa…

  • Jerry

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2014 06:11 ~Jerry

    Pieniądze na kible wydano na jeden przy stadionie. Gratulacje za pomysł.

  • antypajac

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2014 23:19 ~antypajac

    Marek_z_Marek~Marek_z_Marek

    bo cały przeznaczony na nie dziesięcioletni budżet, skonsumował wykładany syberyjskim modrzewiem super-kibel przy Poniatoszczaku.
    kolejny populista, który nakarmił się bzurami wyczytanymi w mediach. obiekt przy Poniatoszczaku to przede wszystkim normalny pawilon usługowy (gastronomia), przy okazji toaleta. to nie jest tylko toaleta. idź, zobacz. a nie piszesz bzdety po forach. smutne.

  • veto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2014 16:57 ~veto

    Najważniejsze aby człowieka najpierw z gównem zmieszać a potem samemu w spodnie się zesrać bo nie ma gdzie kucnąć. Ludzie, co w Was wstąpiło ?. Czy musicie w tak paskudny sposób reagować na sensowny pomysł ? Tylko dlatego, że chodzi o toaletę ?

  • pablosox123

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2014 11:52 ~pablosox123

    Kibel powinien pozostać kiblem a nie zadne bistro.A i kiedy saski zrobia tak ładnie jak park Krasińskich bo ten drugi juz teraz ma większą klasę a z saskiego robi się miejski moloch.

  • freeman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2014 10:55 ~freeman

    Fajne. Facet biegał sobie po parku, zaśmierdziało mu z krzaczorów wieęc wpadł na pomysł aby otworzyć knajpę w miejscu gdzie była i nadal powinna być (tak zlikwidowano w Warszawie dziesiątki podobnych miejsc). Dodatkowo chce jeszcze wodozbiór niby na kulturę i sztukę (zaraz się okaże że to nieopłacalne i będzie chciał też ją przerobić na knajpę). A postawi co? Dwie trzy toalety? Powinno być ich w całym mieście kilkaset samoobsługowych jak na zachodzie. No ale jaki kraj takie warunki...tojtojki.

  • nieeee

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2014 09:54 ~nieeee

    ...z grupą pasjonatów wymyśliłem fundację, która miała zająć się uregulowaniem tego problemu... Czy czujecie ten absurd? Żeby w XXI wieku, w centrum europejskiego miasta, postawić cywilizowany sracz, facet zakłada fundację. Ot, tak - przypadkowo przechodził z pasjonatami. No, chyba ze fundacja bedzie potrzebna do szerszych działań. Wtedy wycofuje moje ironiczne i niestosowne uwagi:)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »