Informacje

24.10.2018 10:52 Sylwetka Rafała Trzaskowskiego

Oficjalny wynik wyższy niż sondażowy. Kim jest nowy prezydent Warszawy

SERWISY:



Wyniki wyborów w Warszawie są jednoznaczne: Rafał Trzaskowski będzie prezydentem. Został wybrany na pięcioletnią kadencję. Zgodnie z oficjalnymi danymi Państwowej Komisji Wyborczej, w pierwszej turze wyborów kandydat Koalicji Obywatelskiej zdobył 56,67 proc. poparcia. Jego główny konkurent Patryk Jaki uzyskał 28,53 proc. głosów.

PKW ostateczne wyniki wyborów w Warszawie podała około godziny 10.30. Rafał Trzaskowski zwyciężył w pierwszej turze z poparciem 505 187 warszawiaków. Na Patryka Jakiego zagłosowało 254 324.

Wyborczego wyniku pogratulowała Trzaskowskiemu odchodząca prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Na trzecim miejscu w wyścigu o fotel prezydenta znalazł się Jan Śpiewak, na którego zagłosowało 26 689 osób (2,99 proc.). Kolejno uplasowali się: Marek Jakubiak (26 660 głosów, 2,99 proc.) Justyna Glusman (20 643 głosów, 2,32 proc.), Andrzej Rozenek (13 370 głosów, 1,50 proc.), Janusz Korwin-Mikke (11 516 głosów, 1,29 proc.), Jacek Wojciechowicz (9 002 głosów, 1,01 proc.), Piotr Ikonowicz (7 271 głosów, 0,82 proc.), Sławomir Antonik (6 457 głosów, 0,72 proc.), Paweł Tanajno (3 745 głosów, 0,42 proc.), Jakub Stefaniak (2 793 głosów, 0,31 proc.), Jan Potocki (2 117 głosów, 0,24 proc.), Krystyna Krzekotowska (1 604 głosów, 0,18 proc.).

- Chciałem podziękować serdecznie wszystkim warszawiankom i warszawiakom, bo to dzięki nim dzisiaj mogę świętować ten sukces, mamy nadzieję, że wyniki sondaży się potwierdzą - mówił Trzaskowski w niedzielę, tuż po ogłoszeniu wyników sondażowych. Według IPSOS, polityk Platformy Obywatelskiej wygrał w pierwszej turze wyborów na prezydenta stolicy z wynikiem 54,1 proc. Drugie miejsce - według sondażu - zajął popierany przez Prawo i Sprawiedliwość Patryk Jaki z wynikiem 30,9 proc.

>>ZOBACZ SERWIS WYBORCZY TVN24.PL<<

Trzaskowski od początku kampanii postawił na program liberalno-lewicowy. Deklarował, że głównym celem jego prezydentury będzie poprawa jakości życia warszawiaków. - Oczywiście będziemy kończyli inwestycje, ale przede wszystkim stawiam na jakość życia, czyli pochylenie się nad potrzebami artykułowanymi przez mieszkańców - mówił Trzaskowski w czerwcowym wywiadzie dla PAP.

Długa lista obietnic

Polityk obiecał między innymi dokończenie budowy II linii metra oraz trzech kolejnych linii: M3, M4 i M5, nowe trasy tramwajowe i ścieżki rowerowe. Zapowiedział otwarcie 18 nowych stołecznych szkół oraz 25 przedszkoli, budowę tanich mieszkań na wynajem, remonty domów opieki i zakładów leczniczych, tworzenie centrów aktywności dla seniorów oraz starania na rzecz budowy Instytutu Geriatrii.

Obiecał ponadto 100 nowych skwerów i małych parków w stolicy. Nowością miałby być park miejski na wysokości Zamku Królewskiego utworzony nad wpuszczoną w tunel Wisłostradą. Dużo w swej kampanii Trzaskowski mówił też o potrzebie utrzymania programu refundacji zabiegów in vitro w stolicy oraz wprowadzenia programu darmowych szczepień dla dzieci. Opracował szczegółowe programy dla wszystkich 18 stołecznych dzielnic.

W debacie kandydatów na prezydenta stolicy Trzaskowski "bardzo pozytywnie" ocenił 12 lat prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. - To widać gołym okiem, że Warszawa się zmieniła nie do poznania, zwłaszcza jeżeli chodzi o inwestycje infrastrukturalne. W tej chwili rzeczywiście trzeba przełożyć wajchę i skupić się na tym, żeby Warszawa była lepszym miejscem do mieszkania, skupić się na jakości życia - mówił. W kampanii nie korzystał z jej rad, co Gronkiewicz-Waltz przyznała w "Faktach po Faktach" w TVN24. Mimo to ona otwarcie mówiła, że na niego zagłosuje, a on podziękował jej tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników.

Wsparli go znani aktorzy

Zwycięzca wyborów w Warszawie nie ma długiego stażu w polityce. Zadebiutował w niej przed niespełna dekadą, kiedy, startując z czwartego miejsca wyborczej listy Platformy Obywatelskiej, dostał się do Europarlamentu z okręgu warszawskiego. Zanim jednak zdecydował się na karierę w Parlamencie Europejskim, był wykładowcą akademickim i doradcą Platformy w europarlamencie.

Przed wyborami do europarlamentu w 2009 roku zwrócił na siebie uwagę oryginalną kampanią, w której w żartobliwych spotach wspierali go znani aktorzy: Michał Żebrowski i Tomasz Karolak. - Robię to tylko dla Rafała - mówili, uzasadniając, dlaczego na filmie na przykład rozdają ulotki w stroju Wiedźmina (Żebrowski) lub ucharakteryzowani na kobietę (Karolak).

Ze wsparcia ludzi kultury Trzaskowski korzystał też sześć lat później, kandydując do Sejmu, tym razem z Krakowa. Wówczas w materiale wyborczym przyszłego posła PO wystąpili m.in. Michał Rusinek i Grzegorz Turnau, którzy uczyli go gwary krakowskiej. - A w łazience co pan ma? - pytał w spocie znany krakowski artysta. - Kafelki - odpowiedział Trzaskowski. - Jakie kafelki? Flizy się mówi - poprawił Turnau.

Ojciec krakus, matka warszawianka

Fakt, że Trzaskowski, od urodzenia warszawiak, trzy lata temu zdecydował się na reprezentowanie w Sejmie Krakowa, by następnie ponownie związać się politycznie ze stolicą, był wielokrotnie krytykowany przez polityków PiS i część mediów. Sam Trzaskowski wielokrotnie podkreślał, że czuje się związany z obydwoma miastami. - Urodziłem się 17 stycznia 1972 roku na warszawskim Powiślu z matki warszawianki i ojca z Krakowa - napisał na swej stronie internetowej.

Trzaskowski wychował się w rodzinie artystycznej. Jego nieżyjący już ojciec Andrzej Trzaskowski był wybitnym jazzmanem, pianistą, kompozytorem, autorem muzyki filmowej. W niedawnym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" polityk Platformy wspominał, że w jego domu rodzinnym bywało mnóstwo muzyków, literatów, aktorów.

- Mama prowadziła otwarty dom. Przyjaciółką domu była na przykład Kalina Jędrusik, którą pamiętam szczególnie, poświęcała mi mnóstwo czasu - jedyna dama, w której ustach przekleństwo nigdy nie raziło. Bliższy kontakt miałem też z Tomkiem Lengrenem i Markiem Piwowskim, umieli gadać z dziećmi - opowiadał Trzaskowski. Przyrodnim bratem Trzaskowskiego jest Piotr Ferster, wieloletni dyrektor krakowskiego kabaretu Piwnica pod Baranami.

Międzynarodowe wykształcenie

Jako dziecko próbował sił w aktorstwie - w 1980 roku zagrał w serialu telewizyjnym "Nasze podwórko". Dziewięć lat później, pod koniec liceum, po raz pierwszy zetknął się z polityką. - W 1989 roku pracowałem w Niespodziance, słynnym biurze Solidarności. Rządził tam Jan Lityński. Mówię, że przyszliśmy z kolegami do pomocy, a on, że super. Sprzątaliśmy, rozwieszaliśmy plakaty, rozdawaliśmy pierwsze wydanie "Gazety Wyborczej". Okazało się, że przydał się angielski. Kiedy przychodzili zachodni politycy, dziennikarze czy jak przyjechał Stevie Wonder, robiłem za tłumacza - wspominał Trzaskowski na łamach "Wyborczej".

Jak dodał, amerykańscy politycy, którzy odwiedzili wówczas Niespodziankę, zaproponowali mu stypendium w Stanach (w latach 1990-1991 uczęszczał do Cranbrook-Kingswood High School w stanie Michigan), dzięki czemu zdał tam maturę, a potem zdecydował się studiować anglistykę (1991-1996) na Uniwersytecie Warszawskim. Później rozpoczął też drugi fakultet - stosunki międzynarodowe, także na UW.

Trzaskowski jest ponadto absolwentem Kolegium Europejskiego w Natolinie. Uzyskał też stypendium Instytutu Unii Europejskiej do spraw Badań nad Bezpieczeństwem w Paryżu (2002) i Uniwersytetu w Oksfordzie (1996).

W 2004 roku uzyskał doktorat na Uniwersytecie Warszawskim. Tematem jego pracy była "Dynamika reform systemu podejmowania decyzji w Unii Europejskiej". Równolegle Trzaskowski wykładał w Krajowej Szkole Administracji Publicznej i Collegium Civitas. Był również analitykiem Centrum Europejskiego Natolin.

Europejskie doświadczenie

W latach 2000-2001 pracował jako doradca sekretarza Komitetu Integracji Europejskiej Jacka Saryusz-Wolskiego (niegdyś wiceprzewodniczącego PO, obecnie europosła niezrzeszonego, współpracującego z PiS), a później, w latach 2004-2009 doradzał delegacji PO w Parlamencie Europejskim.

Jako europoseł (2009-2013) Trzaskowski zasiadał w dwóch komisjach: Rynku Wewnętrznego oraz Ochrony Konsumentów i w Komisji Konstytucyjnej. "Do moich najważniejszych zadań należał udział w negocjacjach wieloletniego budżetu UE na lata 2014-2020, z którego do Polski trafi 400 mld złotych" - napisał polityk na swej stronie internetowej.

Minister w rządach PO-PSL

27 listopada 2013 roku Trzaskowski został powołany na urząd ministra administracji i cyfryzacji w rządzie Donalda Tuska. Zajmował się wówczas m.in. ochroną danych osobowych w sieci, cyberbezpieczeństwem i dostępnością treści w internecie dla niepełnosprawnych. Odpowiadał też za współpracę z samorządami.

Niespełna rok później, gdy Tusk został szefem Rady Europejskiej, jego następczyni Ewa Kopacz powierzyła Trzaskowskiemu stanowisko wiceministra spraw zagranicznych do spraw Unii Europejskiej i swego pełnomocnika do spraw Rady Europejskiej. W ten sposób obecny kandydat na prezydenta Warszawy stał się główną osobą odpowiedzialną za kontakty rządu z Brukselą i - jak podkreślił na swej stronie internetowej - prowadził w imieniu szefowej rządu "najważniejsze z punktu widzenia Unii Europejskiej negocjacje".

W 2015 r., startując jako "jedynka" listy PO w Krakowie, został posłem. Otrzymał 47 tys. głosów. Na początku 2016 r. został wybrany do Zarządu Krajowego PO, a kilka miesięcy później Grzegorz Schetyna zaprosił go do współpracy w gabinecie cieni, gdzie otrzymał funkcję ministra spraw zagranicznych.

W marcu 2017 roku Trzaskowski został wiceprzewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej, gdzie zastąpił swego dawnego promotora, Jacka Saryusz-Wolskiego. To od lat najbardziej wpływowa rodzina polityczna w Europie, zrzeszająca partie chadeckie i centroprawicowe z całego kontynentu. W Polsce należą do niej PO i PSL.

Pięć języków, 12 tysięcy książek

Trzaskowski deklaruje, że zna pięć języków obcych: angielski, francuski, hiszpański, włoski i rosyjski. Jest miłośnikiem literatury, jak mówi, zebrał już około 12 tysięcy książek. Część z nich tworzy bibliotekę w jego warszawskim biurze poselskim przy Pięknej.

Druga pasja Trzaskowskiego to narciarstwo. "Na nartach nauczyłem się jeździć, gdy miałem trzy lata. Zimą każdą wolną chwilę spędzam w górach. Latem narty zamieniam na deskę windsurfingową i nurkuję" - napisał kandydat na swej stronie internetowej.

Jest żonaty. Małgorzata Trzaskowska pracuje w stołecznym ratuszu, w biurze rozwoju gospodarczego. Trzaskowski jest ojcem 13-letniej Oli i 9-letniego Stasia. Ma psa Bąbla, buldoga francuskiego.

PAP/kw/kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.10.2018 10:29 ~Krzysiek

    PATOLOG~PATOLOG

    Ponad 90% wyborców nie umie inaczej niż PARTIA!!! A dlaczego? BO NIE ZNA tego INACZEJ!!! To smutne,ze będą to znów ludzie z ramienia partii! Partia to najbardziej budżeto-żerna machina!

    Przejrzałem wyniki głosowania z kilku komisji na radnych (tam jest po kilku kandydatów z jednej partii) i
    zauważyłem że na listach PIS ponad połowę głosów wzięła osoba na pierwszej pozycji. Na listach KO głosy były znacznie bardziej rozrzucone, często dopiero suma 3 najlepszych wyników przekraczała 50% głosów na listę. I często jedynka na liście wcale nie dostawała najwięcej głosów. Trochę mało list przejrzałem by podawać jakieś statystyki, ale sugeruje to, że wyborcy KO jakoś bardziej głosowali na konkretne osoby niż wyborcy PIS, który to właśnie głosowali na pierwszego z listy, obojętnie kim on nie był.

  • Scrutinizer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 12:44 Scrutinizer

    nick~nick

    Za te wszystkie afehy to HGW swój bieg powinnaś zakończyć za khatkami.

    Zbierz dowody, pobiegnij do prokuratora i wszystko. Dlaczego tego nie robisz? Bo jesteś "prawdziwym Polakiem patriotą" - leniwy roszczeniowiec, nieudacznik, zdolny tylko do bezpodstawnego oczerniania lepszych od siebie.

  • WWA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 11:52 ~WWA

    gaga~gaga

    ten facet jest niemrawy, jak flaki z olejem. Zadnej energii ani mocy sprawczej. Bedzie maszynką do podpisywania projektów i zarządzeń, zrobionych przez innych, czytaj - HGW. Ciapowata gapa ze wzrokiem przerażonego misia.


    Taki nasz polski Macron

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 10:56 ~nick

    Za te wszystkie afehy to HGW swój bieg powinnaś zakończyć za khatkami.

  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 10:26 ~gaga

    ten facet jest niemrawy, jak flaki z olejem. Zadnej energii ani mocy sprawczej. Bedzie maszynką do podpisywania projektów i zarządzeń, zrobionych przez innych, czytaj - HGW. Ciapowata gapa ze wzrokiem przerażonego misia.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 10:04 ~nick

    Większość warszawiaków nie miała pojęcia, że jakiś Trzaskowski istnieje przed kampanią i tyle. To taka HGW w spodniach. Wybrany żeby władzy nie dostał PiS. Co mnie obchodzi ile tysięcy ksiażek on posiada jak ja nie wierzę, że on miał kiedy to przeczytać?

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 09:22 ~qwerty



    Artemida~Artemida

    Smutne. To pokazuje, że układ, który od lat rządził w Warszawie ma się świetnie. Wygrał gość z ramienia partii, za której rządów miała miejsce afera reprywatyzacyjna. Mnóstwo ludzi potraciło mieszkania!!! Wynik wyborów znaczy, ze mafia rządzi tym miastem i mnóstwo osób jest umoczonych!!!
    Teraz nic się nie zmieni, nie będzie procesów za złodziejską reprywatyzację a sitwa może spać spokojnie.
    jaija~jaija

    Smutne...
    leszek~leszek

    A gdzie ustawa ? Trzy lata rządów PIS a ustawy porządkującej wreszcie bałagan po bolszewikach nie ma!!! Dlaczego !? Rządzący mają wiekszość i co, na upirządkowaniu bałaganu po dekrecie bieruta PISowi nie zależy !?

    Afera w Warszawie zaczęła się za prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Propaganda PIS-u robi ludziom wodę z mózgów. Komisja Jakiego nie obejmuje tego okresu. Dlaczego?

  • konus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 05:49 ~konus


    pupil~pupil

    Stypendium było finansowane przez Sorosa.



    Scrutinizer~Scrutinizer

    ...a nie przez Merkel?

    Na pewno przez dziadka Tooska albo wujka braci bliźniaków, specjalisty od przejmowania willi

  • Dyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.10.2018 00:04 ~Dyk

    Tak czy owak to jest ten od taśm klejących!

  • leszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2018 23:31 ~leszek


    Artemida~Artemida

    Smutne. To pokazuje, że układ, który od lat rządził w Warszawie ma się świetnie. Wygrał gość z ramienia partii, za której rządów miała miejsce afera reprywatyzacyjna. Mnóstwo ludzi potraciło mieszkania!!! Wynik wyborów znaczy, ze mafia rządzi tym miastem i mnóstwo osób jest umoczonych!!!
    Teraz nic się nie zmieni, nie będzie procesów za złodziejską reprywatyzację a sitwa może spać spokojnie.
    jaija~jaija

    Smutne...

    A gdzie ustawa ? Trzy lata rządów PIS a ustawy porządkującej wreszcie bałagan po bolszewikach nie ma!!! Dlaczego !? Rządzący mają wiekszość i co, na upirządkowaniu bałaganu po dekrecie bieruta PISowi nie zależy !?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »