Informacje

20.12.2011 06:14 Nowe rozwiązania dla kierowców

Odliczanie na światłach?
Eksperci są sceptyczni

SERWISY:

Ma je Wrocław, ma je Kraków, ma je już Płock i Rzeszów. A Warszawa? Raczej ich nie wprowadzi. Choć sekundniki na skrzyżowaniach bardzo podobają się internautom, drogowcy podchodzą do nich z rezerwą.

Po publikacji artykułu o sekundniku testowanym przez Zarząd Dróg Miejskich przy ul. Grochowskiej na naszym forum zawrzało. Większość chwaliła pomysł nowych sygnalizatorów. Ale pojawiały się też głosy sceptyków. - To tylko PR, który nie załata dziur i nie zlikwiduje korków - można przeczytać na forum.

ZDM nowe sygnalizatory testuje na razie jedynie dla tramwajów i nie zanosi się na to, by pojawiły się gdzieś indziej, choć urzędnicy unikają stanowczego "nie". Ale entuzjazmu też nie słychać.

Wrocław to zły przykład?

W komentarzach jako argumenty "za" internauci podawali, że inne miasta już takie rozwiązania z powodzeniem stosują. Wymieniają Płock, Rzeszów, Wrocław.

- W 2009 roku zgłosiła się do ratusza firma, która zaproponowała testy takich urządzeń na dwóch skrzyżowaniach. Kierowcom tak się spodobały, że miasto zdecydowało się instalować kolejne – mówi Ewa Mazur, rzeczniczka Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu. - Szczególnie na miejskiej obwodnicy, gdzie jest duży ruch, takie rozwiązanie zdaje egzamin – dodaje.

Pytanie, czy na Wrocławiu warto się wzorować? W końcu jest obecnie najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce - jedynym, po którym jeździ się wolniej, niż po Warszawie. Średnia prędkość poruszania się po mieście wynosi tu 20,25 km na godzinę (w stolicy 20,50 km na godzinę).

Przeszkadza akomodacja

Urzędnicy mogą obserwować, jak sekundniki wpłyną na ruch we Wrocławiu. Nawet jeśli miasto "przyspieszy", to wprowadzone tam rozwiązania, niekoniecznie da się przenieść do Warszawy.

- Tego typu sygnalizacja może być funkcjonalna jedynie na skrzyżowaniach, na których nie ma sterowników akomodacyjnych – tłumaczy dr Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej. Na takich skrzyżowaniach światła zmieniają się w zależności od tego, z której strony podjeżdża więcej aut albo np. tramwaj.

Według urzędników z ZDM jest w nie wyposażone już blisko 80 proc. stołecznych skrzyżowań. – Wyobraźmy sobie sytuację, że kierowcy dostają na wyświetlaczu informacje, że do zapalenia zielonego światła jest jeszcze 30 sekund. Ale w tym momencie podjeżdża do niego tramwaj, który ma tu priorytet. Sterownik w sygnalizatorze przestawia cykl świateł tak, by umożliwić mu szybszy wjazd na skrzyżowanie, ale jednocześnie informacje zawarte na sekundniku przestają być aktualne – zwraca uwagę Brzeziński.

Jak w formule I

Otwarte jest też pytanie o to, czy stopery są bezpieczne. – Mogą przecież sprawiać, że kierowcy będą na skrzyżowaniach grzać silniki jak w Formule 1, by wystartować gdy zegar odliczy do zera. W Bydgoszczy, gdy testowano taki system, motorniczy kierując się wskazaniami licznika wjechał na rondo nie zauważywszy, że nie zjechał z niego autobus i doszło do wypadku – mówi Brzeziński.

Z kolei Jan Jakiel ze stowarzyszenia SISKOM zauważa, że korzyści płynące z tego rozwiązania nie są oczywiste. - Nie znam żadnych badań, które w precyzyjny sposób pokazywałyby, na ile to rozwiązanie jest dla ruchu korzystne. Myślę, że stolica powinna z większą uwagą przyglądać się jak to działa np. we Wrocławiu. Czy jest bezpieczne i czy rzeczywiście usprawnia ruch? – zastanawia się Jakiel.

Jakiel zwraca również uwagę na brak precyzyjnego określenia tego typu sygnalizatorów w przepisach. – W tej chwili zarządcy dróg mogą je montować wyłącznie na własne ryzyko, bo rozporządzenie ministra infrastruktury nie traktuje ich jako sygnalizator. Ich użycie nie jest zabronione, ale dla kierowców i tak najważniejsze są światła – precyzuje.

Dobre dla tramwajów

- To rozwiązanie korzystne dla pasażerów, bo widzą, czy jest sens biec do tramwaju, czy nie. Motorniczym również łatwiej zdecydować, czy mogą jeszcze chwilę poczekać na przystanku, czy już muszą zamykać drzwi i szykować się do ruszania – dodaje Jakiel.

Pozytywne oceny motorniczych potwierdza Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich który testuje nowe rozwiązanie.

– Dajemy sobie jednak jeszcze dwa miesiące na pełną ocenę. Jeśli sekundniki się sprawdzą, nie wykluczamy testowania ich również z udziałem kierowców – mówi. - Ale będzie to i tak możliwe tylko tam, gdzie nie ma sygnalizacji akomodacyjnej - dodaje.

mjc/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pawelek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2016 00:00 ~pawelek

    ech~ech

    W Warszawie efekt będzie taki:
    - Jest zielone, ale 3s, 2s, 1s na wyświetlaczu.
    - Kierowca wciska pedał w podłogę, żeby zdążyć...

    debil tak zrobi ale nie "kierowca"

  • WYPADEK NA ŻELAZNEJ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2012 21:33 ~WYPADEK NA…

    MOJA CÓRKA JECHAŁA W STRONĘ CENTRUM 28 12 2011 JAKO PASAŻERKA SKRĘCALI W LEWO Z SOLIDARNOŚCI UL ŻELAZNĄ Z CHWILĄ GDY ZATRZYMAŁY SIĘ SAMOCHODY Z LEWEGO IŚRODKOWEGO PASA ZACZELI OPUSZCZAĆ SKRZYŻOWANIE PANIUSIA JADĄCA PRAWYM PASEM WIECHAŁA NA CZERWONYM DODAJĄC GAZU ZDĄŻYŁA NACISNĄĆ KLAKSON ZAPOMNIAŁA O HAMÓLCU MOJE DZIECKO CZEKA DŁUGA REHABILITACJA ZŁAMANA MIEDNICA PANIUSIA ZACZĘŁA SZUKAĆ ZNAJOMOŚCI W STRAŻY MIEJSKIEJ WINNYM WYPADKU OKAZAŁ SIĘ OPUSZCZAJĄCY SKRZYŻOWANIE A NIE PANIUSIA KTÓRA NA CZERWONYM STARANOWAŁA SAMOCHÓD ZMOJĄ CÓRKĄ

  • były wrocławiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2011 15:35 ~były wrocławiak

    porównywanie Wrocławia z Warszawą (wiem bo w obu miastach mieszkałem, teraz w Wawie) to jak porównanie Mongolii z USA, USA to oczywiście Wrocław, przejeźdźcie się do Wrocławia, zobaczycie co to oznaczają słowa:
    - "obwodnica"
    - "komunikacja miejska"
    - "drogi"
    - "oznaczenia dróg"
    - infrastruktura
    Warszawa to po prostu jest przy Wrocławiu klęska i tyle.

  • gustav_adolf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 17:19 ~gustav_adolf

    @piotrtaras
    "Bo ja tam zawsze stoje" to nie jest żaden dowód.
    Wystarczy zmierzyć długości sygnałów by zaobserwować, że nie masz racji.

  • piotrtaras

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 16:08 ~piotrtaras

    Co za bzdura.
    Nie uwierzę, że na warszawskich ulicach 80% ma sygnalizację adaptacyjną.
    Większość świateł działa identycznie (co da się zauważyć w ciągach świateł - zawsze stając na konkretnych światłach) bez względu na porę dnia i częstotliwość ruchu.
    Skąd w takim razie stanie na czerwonym w nocy przy zerowym ruchu na większości skrzyżowań?
    Największym przegięciem jest jednak czekanie minutę na ulicach prostopadłych do Tamki (teraz na jej dolnym odcinku nie ma tam ruchu) gdzie przecież jest już zainstalowany Zintegrowany System Zarządzania Ruchem!!!

  • e^x

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 15:51 ~e^x

    @Darecki
    Czyli z powodu stosowania tych stoperów w Bułgarii czy w innym Burkina Faso tamtejszych inżynierów można uznać za lepszych od tych z Niemiec, gdzie takie rozwiązanie jest rzadkością?
    Akomodacja nie działa? Byś się zdziwił, gdyby w całym mieście ją wyłączono, ale za to miałbyś okazję postękać na forum, że stoisz na światłach, a na skrzyżowaniu hula wiatr. Teraz też to ma miejsce, ale na mniejszą skalę niż przy niedostosowanej do ruchu stałoczasówki.
    Co do ronda przy Dw. Zachodnim - Prymasa Tysiąclecia jest drogą z pierwszeństwem, a takowa zawsze traci na przepustowości przy wprowadzeniu sygnalizacji, niezależnie czy działa ona wg inż. Galasa, czy bułgarskiego miłośnika stoperów.

  • Ryszard S.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 14:48 ~Ryszard S.

    Z tym sposobem informacji zetkneliśmy sie w Turcji. Myslę, ze to dobry pomysł i usprawnia ruch na skrzyżowaniach.

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 14:35 ~Piotr

    A gdzie ktoś widział priorytet dla tramwaju ?? To wszystko wymówki, bo po prostu tego nie chcą. Przecież taki sygnalizator powinien pokazywać także za ile będzie z zielonego żółte, a nie zaskakiwać w ostatniej chwili.

  • VMS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 13:05 ~VMS

    No cóż pozostaje to i tak decyzją ZDM-u co zrobią, a wiem od strony pracy, że załatwić cokolwiek tam to...lepiej w ogóle nie zaczynać. Jeżeli już montować stopery to musi to być jedna firma, która to zsynchronizuje oraz poniesie całą odpowiedzialność za prawidłowe działanie. Tylko, że ZDM na to nie pójdzie, bo co skrzyżowanie to inna firma - a szkoda.

  • coriolis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 12:33 ~coriolis

    [...]Sterownik w sygnalizatorze przestawia cykl świateł tak, by umożliwić mu szybszy wjazd na skrzyżowanie, ale jednocześnie informacje zawarte na sekundniku przestają być aktualne – zwraca uwagę Brzeziński.

    Naprawdę??? Naprawdę Pan Doktor z Politechniki uważa, że sekundniki nie mogą aktualizować informacji wraz ze zmianą cyklu świateł??? Seriously??? *facepalm*

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »