Informacje

13.08.2018 06:37 zatrzymany w lipcu

Od zarzutów minęło siedem lat. Nie ma wyroku, oskarżony się ukrywał

SERWISY:


Kobiety poznawał na portalach randkowych. Później mówił, że ma chorego ojca, prosił o pieniądze. Uciekał. Siedem lat temu pierwszy raz stanął przed sądem, ale prawomocny wyrok od tamtej pory nie zapadł. Jedna z pokrzywdzonych złożyła apelacje, jednak ponowne rozpoczęcie rozprawy nie było możliwe, ponieważ oskarżony Konrad K. zaczął się ukrywać.

Mężczyzna usiadł na ławie oskarżonych w 2011 roku. Prokuratura oskarżyła go o wyłudzenie od ośmiu pokrzywdzonych blisko 250 tysięcy złotych. Swoim ofiarom opowiadał o umierającym ojcu, dla którego jedyną szansą była kosztowna operacja w Austrii.

Wśród pokrzywdzonych znalazła się nawet pracownica Komendy Głównej Policji, która nie tylko przekazała Konradowi K. pieniądze, ale też na jego prośbę zaglądała do poufnych policyjnych baz danych. Skończyło się to dla niej zwolnieniem z policji i zarzutami prokuratorskimi.

HISTORIĘ KONRADA OPISALIŚMY W OSTATNIM MAGAZYNIE TVN24

Krótki proces, nieprawomocny wyrok

K. został skazany na dwa lata i dwa miesiące więzienia. Proces był krótki, bo dobrowolnie poddał się karze. Oszukane przez niego kobiety były przeciwne, ale sąd uznał, że taka kara jest sprawiedliwa, bo dzięki temu, że K. szybko wyjdzie z więzienia, będzie mógł szybko oddać wyłudzone pieniądze.

- Sąd nie patrzy na to, czy dziewczyny zostały mocno ugodzone w serce. Sąd patrzy na sprawiedliwość. Macie, panie, wyrok i możecie go teraz ścigać. Możecie nająć komornika, ale czy on coś znajdzie, tego sąd nie wie - mówił w uzasadnieniu wyroku nieżyjący już sędzia Leszek Hudała z Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd, oprócz kary więzienia, orzekł też obowiązek naprawienia szkody wobec wszystkich pokrzywdzonych.

Wyrok jednak nie uprawomocnił się. Obrońca jednej z pokrzywdzonych złożył apelację, stwierdził, że kara powinna być surowsza. W związku z tym w marcu 2012 roku oskarżeniami wobec Konrada K. zajął się Sąd Apelacyjny w Warszawie. Uchylił pierwsze orzeczenie i nakazał powtórny proces.

Dlaczego? Sąd apelacyjny uznał, że sąd pierwszej instancji "nie sprostał wymogom dotyczącym badania określonych przesłanek zastosowania dobrowolnego poddania się karze".

Jak czytamy w odpowiedzi wydziału prasowego, w ramach postępowania nie zostały zebrane niezbędne informacje i dane obrazujące osobowość oskarżonego oraz jego stosunek do popełnionych czynów i pokrzywdzonych.

Najpierw zwolnienie, potem list gończy

Wyrok więc został uchylony, a K. wyszedł na wolność. Nigdy nie usłyszał jednak nowego aktu oskarżenia, ponieważ nowy przewód sądowy nigdy nie został otwarty. K. w sądzie się nie nigdy zjawił.

Najpierw – jak czytamy w odpowiedzi sądu – wysyłał kolejno zwolnienia lekarskie, później zaczął się ukrywać.

"Mimo przedłożonych zaświadczeń i zwolnień Sąd uznał, że zachowanie oskarżonego Konrada K. nosi znamiona bezprawnego utrudniania postępowania i postanowieniem z dnia 10 kwietnia 2017 r. zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania" – informuje sąd.

K. pozostawał nieuchwytny, wystawiono za nim list gończy. To przez miesiące nie przyniosło  rezultatu.

Został zatrzymany w lipcu tego roku po tym, jak jego nowe ofiary przygotowały na niego zasadzkę.

Co najmniej 28 pokrzywdzonych kobiet

Bo mężczyzna po wyjściu z więzienia wrócił do "poprzedniego biznesu". Nadal zaczepiał kobiety na portalach randkowych, a później wyłudzał pieniądze. Zmienił tylko legendę. Teraz mówił, że zajmuje się transportem sterydów, ale z transportem poszło coś nie tak. Miała grozić mu mafia.

Został zatrzymany w Gdańsku. Początkowo policja informowała o 12 pokrzywdzonych kobietach. Ale ta liczba wzrosła. Jak teraz informuje prokuratura, na razie ustalono 28 kobiet, które miały stracić na rzecz Konrada K. ponad 1,8 miliona zł. Rekordową kwotę, według ustaleń śledczych, 29-latek otrzymał od mieszkanki Piaseczna, która przekazała mu 209 tysięcy złotych.

"Obecnie w związku z ujęciem oskarżonego możliwe jest dalsze procedowanie w sprawie, sąd niezwłocznie podjął odpowiednie czynności" – zapewniają przedstawiciele sądu.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mmmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 15:54 ~mmmm

    Michał800Michał800

    Brawo dojna zmiano. Czy ktoś jeszcze wierzy, że reforma sądownictwa ma pomóc zwykłym obywatelom?

    Dojna zmiana teraz płacze o stołki, i widzisz sierotko 8 lat nie mogli poradzić, i reforma sądownictwa nie potrzebna??

  • iwo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 13:21 ~iwo

    faktycznie, kobiety też są bardziej zaradne i potrafiły go namierzyc za PISU

  • leon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 11:33 ~leon

    Michał800Michał800

    Brawo dojna zmiano. Czy ktoś jeszcze wierzy, że reforma sądownictwa ma pomóc zwykłym obywatelom?


    właśnie dlatego jest potrzebna reforma sądownictwa. dopiero za PISu policja potrafiła gościa namierzyć i aresztować

  • Michał800

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 09:03 Michał800

    Brawo dojna zmiano. Czy ktoś jeszcze wierzy, że reforma sądownictwa ma pomóc zwykłym obywatelom?

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 09:02 ~Gość

    """(Niektóre) kobiety są jednak naprawdę albo super naiwne albo super zdesperowane"""

    Super zdesperowane czy po prostu ... (Nie napiszę tego, bo nie chcę się włóczyć po sądach jako oskarżony o nie wiadomo co.

  • kwch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 08:49 ~kwch

    Kobiety wyłudzające pieniądze od mężczyzn poznanych w internecie to wiele częstsze zjawisko. Tylko mężczyźni się wstydzą zgłaszać takie sprawy. Może dlatego też, że kwoty są mniejsze. Ode mnie wielokrotnie próbowano wyłudzić od 100 do 5000 zł.
    Wymówki są różne. Czasem w środku nocy dzwonią, że są gdzieś na drugim końcu kraju, są okradzione albo zgubiły pieniądze i chcą na bilet. Ale klasyką jest to, że wyłudzają na biedne dzieci którym nie ma co dać jeść, że prąd chcą odłączyć, że na czynsz nie ma itd. Parę razy się dałem nabrać. Zawsze kontakt się urywał.

  • Domino

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 08:28 ~Domino

    "Sąd nie patrzy na to, czy dziewczyny zostały mocno ugodzone w serce. Sąd patrzy na sprawiedliwość. Macie, panie, wyrok i możecie go teraz ścigać. Możecie nająć komornika, ale czy on coś znajdzie, tego sąd nie wie - mówił w uzasadnieniu wyroku nieżyjący już sędzia Leszek Hudała z Sądu Okręgowego w Warszawie."

    Tak waśnie działa to "wspaniałe" i zagrożone sadownictwo. Dwa lata i dwa miesiące, wyszedłby po 1,5 roku. A komornik nic by z niego nie ściągnął, bo jest cwany i nie ma żadnego majątku. Kasy nie ma, a on śmieje się w twarz pokrzywdzonym.

    Teraz też wielkiej krzywdy mu nie zrobią, dostanie ze 4 lata, wyjdzie po 2 i będzie robił to co robił.

  • piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 07:54 ~piotr

    (Niektóre) kobiety są jednak naprawdę albo super naiwne albo super zdesperowane

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 07:39 ~iza

    stawiam na przedawnienie

  • waws

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 07:32 ~waws

    Redaktor chyba pomylił kilka rzeczy dotyczące postępowania sądowego - bo się nawzajem zaprzeczają. Z tego co można zobaczyć, wyczytać w reportażach w innych portalach to te kobiety dość dobrze się same zorganizowały - oczywiście policja jak to Policja je olała i zaplanowały zasadzie na tego lowelasa. A policja przyjechała na gotowe/ Trochę w tym wszystkim zabrakło przynajmniej małej ostrożności ze strony tych Pan. Bo naciągacze jak byli tak będą. Niech te Panie poczytają o Jerzym Kallibabce czy obejrzą serial jak na podstawie jego i podobnych historii został nakręcony w latach 80 - Tulipan. Myślę że szybko odnajdą tam swoje historię 

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »