Informacje

21.09.2014 08:02 wspomnienia historyków

Od "Zakazanych piosenek" do "Miasta 44". Historia Feminy dobiega końca

SERWISY:

Po ponad 70 latach dobrze znana warszawiakom Femina kończy działalność. Jej historia zaczęła się od sali teatralnej w getcie, a kończy w kameralnym multipleksie. Wspólnie z historykami prześledziliśmy wzloty i upadki Feminy.

Jest 1938 rok. Przy ul. Leszno 35 wyrasta nowa, elegancka kamienica w której, zgodnie z zamysłem właściciela, znajduje się sala teatralno-rewiowa. - Sala miała się nazywać Femina, ale właściciel nie zdążył przed wybuchem wojny załatwić wszystkich formalności - wspomina w rozmowie z PAP dla portalu dzieje.pl prof. Jacek Leociak z Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Polskiej Akademii Nauk.

Zobacz cały materiał wideo o Teatrze Femina

"Przychodzili, żeby się śmiać"

II wojna światowa i powstanie getta żydowskiego w okupowanej Warszawie to - paradoksalnie - czas rozkwitu sceny Femina.

- Jako teatr zaistniała dopiero w getcie warszawskim, w połowie 1941 roku. To była jedna z najbardziej znanych scen dramatycznych i rewiowych w getcie. Dyrektorem tego teatru był Jerzy Jurandot, później po wojnie wieloletni dyrektor Syreny, a na deskach tego teatru występowała jego żona: Stefania Grodzieńska - przypomina Leociak.

Śpiewała tam również Marysia Ajzensztadt, słynna pieśniarka, nazywana słowikiem getta. - Fenomen tego miejsca polegał na tym, że ludzie tam przychodzili, żeby słuchać koncertu orkiestry symfonicznej getta, żeby śmiać się z siebie. Śmiać się z tych realiów życia: okropnych, straszliwych, w których tkwili -  mówi Leociak.

 

Tłumy na konfrontacjach

Sam budynek przy Lesznie 35 ocalał z pożogi wojennej. - To jedno z ostatnich miejsc, które łączyło Warszawę przedwojenną, wojenną i powojenną. Ta autentyczna kamienica przetrwała getto. Domyślam się, że Niemcy w czasie wojny wypalili parter, ale po remoncie znów Femina mogła działać - przypomina Tomasz Markiewicz, varsavianista.

Zaraz po 1945 kamienica służyła jako magazyn. – To był skład. Dokładnie nie wiem, co w nim trzymano. Później przejęło go państwo, aby w 1951 roku przekształcić w kino – przypomina Edward Durys, aktualny dyrektor Feminy.

Kino było jednosalowe, na ponad 620 miejsc z balkonem. - W późnych latach 70. i 80. pokazywano tzw. konfrontacje w najważniejszych kinach takich jak Relax, Skarpa, Moskwa czy właśnie Femina. Państwo kupowało filmy na przykład amerykańskie czy francuskie, które były do obejrzenia w ciągu tygodnia. Wtedy ludzie się tłoczyli, żeby je zobaczyć właśnie w Feminie - przypomina Durys.

Kameralny multipleks

W latach 90., tuż po zmianach ustrojowych, kino... zakończyło działalność na cztery lata. Wtedy przeszło remont. 21 czerwca 1996 roku ruszyło jako pierwszy polski multipleks z czterema salami, klimatyzacją, ekranami perełkowymi i najlepszymi projektorami. - Do kina przychodziły tłumy. Tak sytuacja wyglądała do czasu, kiedy zaczęły pojawiać się duże multipleksy - wspomina Durys.

I dodaje, że aby zachęcić warszawiaków do odwiedzin kina starał się łączyć repertuar komercyjny z tym bardziej ambitnym. – Chodziło o to, żeby pojawiały się nie tylko filmy popcornowe, ale także te dla bardziej wrażliwych – mówi Durys.

Zostanie tablica

Teraz burzliwa historia Feminy dobiega końca. Ostatnie seanse zaplanowano na niedzielę 21 września. Kino ma się pożegnać filmem "Miasto 44".

Jak tłumaczy Durys, jest to swojego rodzaju klamra historyczna. - Pierwszym filmem pokazywanym przez nasze kino były "Zakazane piosenki", a teraz zakończymy działalność "Miastem 44". Oba filmy opowiadają o wojnie – wspomina dyrektor.

Później to miejsce ma zmienić się w dyskont, niewykluczone, że pojawi się też przestrzeń kulturalna. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT.

O początkach Feminy przypominać ma pamiątkowa tablica znajdująca się w holu kina. "Pamięci pomordowanych aktorów i muzyków warszawskiego getta" – głosi  umieszczony na niej napis. Jak zdecydował stołeczny konserwator zabytków, tablica ma zostać zachowana i odpowiednio wyeksponowana.

ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Fem_fan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.09.2014 14:31 ~Fem_fan

    A ja chodziłem do Feminy od momentu jej otwarcia i pamiętam te kolejki wzdłuż alei po otwarciu i przeciskanie się wewnątrz :) Obejrzałem tam dziesiątki filmów (m.in. Matrix'a, Star Wars Ep.I, Titanic ;) ) - jak dla mnie żadne inne kino w wawie nie ma takiego klimatu jaki miała Femina :( W ostatnich latach chodziłem tam średnio raz na miesiąc-dwa, ale to przez ogólną posuchę wśród ciekawych produkcji a nie przez samo kino ...

  • haniasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.09.2014 08:04 ~haniasz

    Mieszkam dokładnie dwie minuty od kina femina i bywalam tam czasami (mniej więcej raz na miesiac). Zareczam wam z ręką na sercu ze w kinie największą liczba osób jaką widziałam to 10. I jak to się ma opłacać?

    Niech każdy obrońca kina przyzna sie jak często tam chodzil. I nie bądźcie hipokrytami. O zmianie kina w biedrone było wiadomo od dwóch lat, ciekawe czemu w tym czasie tam nie pochodziliscie.

  • gogol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 22:58 ~gogol

    witamy w cywilizacji zysku i wyzysku - w tym wypadku ważny jest zysk - kto da więcej - reszta jest nieważna - pozdrowienia dla właściceli

  • goku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 22:03 ~goku

    Rozwalę biedrone mą KA ME HA ME HA

  • kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 21:53 ~kasia

    zaprzeczę temu co tu się wypisuje..do kina femina chodziłam tak czesto jak się dało...raz w miesiącu, czasem częściej..bo to kino z klimatem i istniało .."od zawsze"..tam bywałam z rodzicami, przed remontem i po remoncie..to kino to taka perełka wśród kin..a teraz zniknie , jak inne warszawskie , stare kina(skarpa,moskwa)..szkoda..ciekawe ile czasu musi upłynąć żeby niektórzy, tam na wysokich krzesłach, zrozumieli i odwtworzyli to co teraz zamykają..
    a dzisiaj tez byłam, na filmie "miasto 44"..i były tłumy..pozdrawiam

  • Artur LMC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 21:25 ~Artur LMC

    Witam wszystkich. Jestem słoikiem z małego miasta gdzieś w Polsce. Mieszkam i pracuję w Warszawce już 5 lat ale szkoda mi Feminy bo to symbol stolicy którego wyparła komercja. Szkoda dużego kawałka historii i ludzi którzy do tego dopuścili. Przykre.

  • smieszny czort

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 20:46 ~smieszny czort

    Nie ile razy byles w kinie tylko ile razy byles w biedronce... Zreszta mamy demokracje i kazdy moze chodzic tam gdzie chce,a jak narazie mamy i tak wiecej biedronek niz kin...taka historia...

  • Yeti

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 19:49 ~Yeti

    pawel~pawel

    Wieszacie psy na biedronce, ale gdyby nie biedronka to byłby tam fresh market, Carrefour, albo inny sklep albo klub z jednorękimi bandytami.
    właściciel kina nie chce płacić bo klienteli za mało i mu się nie opłaca to jego miejsce zajmuje kto inny. Takie prawa rynku.

    A Ty, Drogi Obrońco Feminy i Pogromco Biedronek. .. ile razy byłeś w tym roku w tym kinie?

    nie wiesz o co chodzi to nie zabieraj głosu - kino jest dochodowe tylko właściciel wymówił mu umowę najmu.

  • pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 19:26 ~pawel

    Wieszacie psy na biedronce, ale gdyby nie biedronka to byłby tam fresh market, Carrefour, albo inny sklep albo klub z jednorękimi bandytami.
    właściciel kina nie chce płacić bo klienteli za mało i mu się nie opłaca to jego miejsce zajmuje kto inny. Takie prawa rynku.

    A Ty, Drogi Obrońco Feminy i Pogromco Biedronek. .. ile razy byłeś w tym roku w tym kinie?

  • sebcio wkurzony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2014 18:26 ~sebcio wkurzony

    videl~videl

    Chamstwo i kpina biedronka jest przy ratusz wola


    Na Grzybowskiej masz 3 biedronki, czyli od strony Kina Femina, dzieli je zaoewnie nie więcej niz 200-300m

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »