Informacje

20.05.2014 16:55 wysoka woda w warszawie

"Od rana dom wariatów". Warszawiacy różnym okiem na Wisłę

SERWISY:

Jedni szykują się na obronę wałów, inni bulwarów, a jeszcze inni wiślanych barów. Ale są i tacy, którzy nie bronią niczego, bo albo się nie boją, albo nikt im nie kazał. - Siedzimy i mierzymy sobie z ciekawości, jak szybko wody przybywa - tłumaczy cierpliwie jeden z pracowników portu. - Dom wariatów od rana. Ta cała fala to bardziej atrakcja niż zagrożenie - dodaje inny robotnik.

Wokół pawilonu Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego przy moście Poniatowskiego snuje się dwóch pracowników. Jeden przysiada na krześle i wpatruje się w Wisłę, drugi chodzi po pomoście i długim prętem sprawdza, jak szybko podnosi się woda. - Od rana będzie już z półtora metra. Pręt z rąk wyrywa - mówi.

Z ciekawości

- Pilnujecie wody, żeby wiedzieć kiedy zacząć zbierać dobytek? - pytam, bo przy pomostku widzę kilka małych łódek a na brzegu, do którego Wiśle zostało jakieś 30 centymetrów, kajaki i przyczepy do ich przewożenia. - Nie, z ciekawości.

Inwentarz, który został w pawilonie, też zostawiony sobie. W koło żadnego piasku i worka. - We dwóch i tak nie dalibyście od rana rady, nie żal trochę tego sprzętu? - No niby i żal, ale tu od czerwca i tak nic już nie będzie bo przecież nową siedzibę mają stawiać. Po co ręce brudzić?

Ratusz: "Wszyscy użytkownicy terenów usytuowanych w newralgicznych miejscach zostali poinformowani o niebezpieczeństwie. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie, przygotowywanie się na nadejście kulminacji fali przebieg sprawnie."

Dom wariatów

Jest 11:30, kilkaset metrów dalej, przy moście Świętokrzyskim, ruch dużo większy. Od rana trzy dźwigi i kilkunastu pracowników na placu budowy nowej linii metra przekłada na wyższe stopnie materiały budowlane. - Najpierw to, co najniżej. Najpierw to co najniżej - poucza jeden z robotników. Obok kilku innych stoi przy ogrodzeniu. - Dom wariatów od samego rana. A wczoraj takie nudy - kręcą głowami.

Im bliżej Starego Miasta, tym nerwowość jeszcze większa. - Nie można było zrobić tak, jak po drugiej stronie z tą supertoaletą? Tam już wczoraj tylko śmieci zagarniali - mówi operator jednej z koparek przy powstających nad Wisłą bulwarach.

Bo w poniedziałek wieczorem warszawski pawilon plażowy, który większość warszawiaków zna z tego, że kosztował ponad 4,5 mln zł, był już gotowy na falę wezbraniową. Drewniane schody podniesiono w kilka godzin. W projekcie przewidziano, że kiedyś będzie trzeba. Ale i tutaj, kiedy po południu ustawiano słupy podtrzymujące konstrukcję, część odpoczywających na zalewanej plaży warszawiaków przekonywało mnie o wyższości rozsądku nad estetyką, a więc, że mimo wszystko "lepiej było te schody zrobić w betonie".

- Dzisiaj działamy normalnie. Można do nas przyjść i z tarasu pooglądać sobie "powódź" - zachęca we wtorek po południu Michał Brzozowski ze spółki „1500 m2”, gospodarza obiektu. Właściciele barów na Płycie Desantu mają gorzej. Od rana trwa demontaż knajp, "Pomost 511" pisze na facebooku do swoich fanów, że nie zdąży i prosi o pomoc. Ostatecznie wszystkim udaje się uciec przed wodą.

Ratusz uspokaja: najtrudniej będzie posprzątać

W tym samym czasie, vis-a-vis pawilonu plażowego na lewym brzegu Wisły, budowlańcy uwijają się w robocie. Po 13:30 woda zaczyna wlewać się powoli na place budowy przy bulwarach, ale koparki pracują dalej nasypując piasek na wały. - Nawet jeśli podmyje trochę miejsca, w których prowadzone są prace to i tak straty będą nieznaczne. Właściwie największym problemem będzie później uprzątnięcie tego, co naniesie woda - zapewnia przez cały dzień Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika prasowego warszawskiego Ratusza.

Ewa Gawor, Dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w rozmowie z tvnwarszawa.pl przyznaje wprawdzie, że poziom wody może być jednak trochę wyższy, niż wcześniej zakładano, ale wszystko jest pod kontrolą. - Mamy popodpisywane umowy z zewnętrznymi firmami na natychmiastowe dostawy piasku, w magazynach zabezpieczonych jest ponad 200 tys. worków. Na bieżąco monitorujemy sytuację, przyglądamy się przede wszystkim w jakim stanie są wały - wylicza Gawor.

Monitorowanie Wisły odbywa się z wielu poziomów. Od rana pełne ręce roboty mają funkcjonariusze Komisariatu Rzecznego, którzy brzegów rzeki doglądają z wody. Czasami spadają na nich obowiązki nieprzewidziane: po południu napływająca woda odcina od lądu opalających się na granicy Warszawy i Józefowa naturystów. Funkcjonariusze płyną z pomocą.

Ponad 7 metrów?

Fala na Wiśle ma być o prawie metr niższa i krótsza od tej sprzed czterech lat. I dlatego w samym ratuszu napięcie też jest mniejsze. - Można powiedzieć, że odwołanie zaplanowanego na sobotę Święta Wisły i kilku wydarzeń klubowych będzie najdotkliwszym dla warszawiaków skutkiem nadejścia tej fali - uspokaja Kłąb.

We wtorek po południu poziom Wisły przekroczył stan alarmowy (czyli 650 cm). Jeszcze tego samego dnia wieczorem po raz kolejny zebrać ma się sztab kryzysowy, który zdecyduje o ewentualnej konieczności zabezpieczania zagrożonych miejsc workami z piaskiem.

Tak podnosi się woda na Wiśle:

Łukasz Orłowski / www.tvn24.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • marcus942

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.05.2014 13:48 ~marcus942

    małe miasta, miasteczka, wsie zalane. dorobek całego życia zabrała woda. warszawiakom zalało miejską plażę, to jest główny temay w TV. facet na rowerze ubolewa, że nie ma się gdzie opalać. ŻAŁOSNE!!!!

  • Waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.05.2014 12:21 ~Waw

    Niestety obawiam się że powyższy artykuł dotyczący Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego posiada merytoryczne błędy ,a jego teść może okazać się nieprawdziwa. Panie Dziennikarzu istnieje wyraźna ròżnica między kajakami, a łodzimi wiosłowymi i jest bardzo istotna porónywalna do pomylenia Warszawy z np. Krakowem. Pański artykuł o przygotowaniach przed falą powodziową i pracy członków towarzystwa jest zupełnie odmienny ze stanem faktycznym. Oceniając Pański reportaż na takim samym poziomie i pisząc przypuszczenia typu " bo albo się nie boją, albo nikt im nie kazał" mogę sobie pozwolić na przypuszczenie, że albo Pan pomylił przystanie i pisze o kimś innym albo rozmowę przeprowadził z przypadkowymi ludzmi poza terenem naszej przystani.

  • Magda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.05.2014 10:43 ~Magda

    Pracownicy oraz sympatycy Warszawskiego Towarzystwa Wioslarskiego pełnia całodobowe warty, a sprzęt został zabezpieczony i przeniesiony w miejsca, gdzie nie jest zagrożony. Z cała pewnością nikt nie użył sformułowania ze szkoda sobie rak brudzic, mnóstwo osób związanych z Wtw zaangażowało się w zabezpieczanie sprzętu.

  • Agen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.05.2014 00:32 ~Agen

    Wawer dzielnica cudów

  • wioslarka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.05.2014 23:47 ~wioslarka

    bebok~bebok

    Warszawa to jeden wielki dom wariatów

    dobrze, ze wsrod komentujacych jest taki, ktory odroznia kajak od lodki wioslarskiej. Wiosluje od 20 lat i zawsze irytuje mnie, jak lodke wioslarska mowi sie kajak...

  • zibi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.05.2014 22:55 ~zibi

    a gdzie kaski bhp sie kłania

  • sedo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.05.2014 21:49 ~sedo

    Kocham Polske~Kocham Polske

    .....i ten papierosek - Polski robotnik

    w biurze pracy nie wykonuje więc w czym Ci to przeszkadza ?? możesz się zawsze z nim zamienić

  • wioślarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.05.2014 20:25 ~wioślarz

    " kajaki i przyczepy do ich przewożenia. "
    łódki nie kajaki... jest bardzo duża różnica między łódką wioślarską a kajakiem..

  • bebok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.05.2014 20:14 ~bebok

    Warszawa to jeden wielki dom wariatów

  • Mario

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.05.2014 19:40 ~Mario

    a co mu kask pomoze jak mu takie cos naglowe spadnie pomysl:)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »