Informacje

18.02.2019 07:00 W WESOŁEJ

Obwodnica podzieli parafię
i zagrozi polichromiom

SERWISY:


Zakonnicy z kościoła Opatrzności Bożej w Wesołej obawiają się o los polichromii Jerzego Nowosielskiego zdobiących jego wnętrze. Tuż obok ma powstać Wschodnia Obwodnica Warszawy, która będzie oddziaływała na budynek. Dostęp do kościoła straci też część mieszkańców dzielnicy.

Budowa WOW przez centrum Wesołej wzbudza wiele kontrowersji. Od decyzji środowiskowej dla wskazanego wariantu (zielonego) trasy wpłynęło już około 500 odwołań. Okazuje się, że pochodzą one nie tylko od mieszkańców i aktywistów, którzy walczą o powrót do poprzedniej wersji projektu (czerwonego). Sprzeciw wyrażają też lokalne instytucje.

Jedną z nich jest parafia pod wezwaniem Opatrzności Bożej. Kościół położony jest na wydmie, przy ulicy Skargi. Na zboczu jest cmentarz. W wariancie wybranym przez inwestora trasa otoczy je z dwóch stron: zachodniej i południowej. Z dokumentacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że nasyp znajdzie się w odległości około 260 metrów od kościoła i 100 metrów do cmentarza.

"Wariant zielony krzywdzi więcej ludzi"

- Przyznam, że przez długi czas unikaliśmy zajmowania oficjalnego stanowiska. Dla parafii to nie jest biało-czarna sytuacja. Są parafianie, którzy woleliby poprowadzenie obwodnicy w wariancie zielonym. Dyskusja wokół tego jest bardzo trudnym i dzielącym zjawiskiem - zaznacza ojciec Adam Strojny, wikariusz parafii.

Społeczne skutki powstania obwodnicy tuż przy kościele są jednym z powodów odwołania. - Mamy świadomość, że wariant zielony krzywdzi więcej ludzi w naszej parafii. Zmieni zupełnie jej funkcjonowanie. Nasyp przetnie parafię w połowie i odetnie od kościoła wszystkich, którzy mieszkają po drugiej stronie. Dla funkcjonowania wspólnoty parafialnej to będzie katastrofalne - dodaje.

Dotychczas wiele z osób, które mogą stracić łatwy dostęp do kościoła, docierało do niego przez las, od strony cmentarza.

Jak tłumaczy duchowny, kościół i dom parafialny są od lat mocno związane z mieszkańcami Wesołej. Powstały na terenie podarowanym przez księcia Emanuela Bułhaka. Ich budowa była możliwa dzięki datkom i pracy lokalnej społeczności. To zaangażowanie przekłada się również na dzisiejsze funkcjonowanie parafii. - Tu się dużo dzieje. To miejsce, które ściąga zarówno tę społeczność, jak i ludzi zainteresowanych sztuką profesora Jerzego Nowosielskiego i tym, co oferujemy jako profesje duchowe, czyli rekolekcje, sesje i spotkania - wyjaśnia o. Strojny.

Zabytkowe polichromie Nowosielskiego

Postać profesora Nowosielskiego jest wymieniana przez zakonnika nieprzypadkowo. To on, na początku lat 80. stworzył wnętrze kościoła. Co ważne, odpowiadał za cały wystrój. Jest autorem polichromii, które zdobią absydę i ściany przy wejściu. Nad ołtarzem namalował wizerunek Matki Boskiej i orszak świętych. Pozostałe polichromie przedstawiają sceny z życia Maryi.

Wybitny artysta przygotował też obrazy do Drogi Krzyżowej i zaprojektował posadzkę, witraże, i żyrandole. Inspirował się sztuką wczesnochrześcijańską, bo zgodnie z wolą księcia Bułhaka świątynia miała być wzorowana na kościołach, które w tamtym okresie powstały w basenie Morza Śródziemnego. Całość jego prac została wpisana w 2004 roku do rejestru zabytków.

Wydmie grozi obsunięcie

Zakonnicy martwią się, że gdy obwodnica otoczy kościół z dwóch stron, będzie to stanowiło poważne zagrożenie dla jego konstrukcji. Budynek ma dużą kubaturę, jest ciężki i leży w jednym z najwyższych punktów w dzielnicy. Już teraz narażony jest na mikrowstrząsy, bo tuż obok (od strony północnej) przebiega linia kolejowa Warszawa - Terespol. Wiadomo, że zostanie ona wkrótce rozbudowana. Zamiast dwóch torów, powstaną cztery, co zwiększy natężenie ruchu pociągów.

Jeśli dojdzie do budowy obwodnicy, konieczne będzie wycięcie drzew w pobliżu wydmy. Ale to nie jedyny problem. - Tłumaczą nam to mądrzejsi od nas: ludzie, którzy znają się na geologii. Poprowadzenie tak wielkiej inwestycji tuż obok zmieni warunki wodne w okolicy. Pozostałe drzewa, które utrzymują wydmę w tej pozycji siłą rzeczy będą usychać i padać, co grozi jej obsunięciem – mówi o. Strojny.

I dodaje, że funkcjonowanie trasy szybkiego ruchu spowoduje też kolejne mikrowstrząsy. - Już teraz mamy pęknięcie między podstawowym korpusem kościoła a absydą, która została później dobudowana. Architekci tłumaczą, że takie pęknięcie może się pojawiać, ale jeśli zwiększą się ruchy wydmy, będzie się ono rozszerzać i nie wiem, co nas dalej czeka - mówi zakonnik.

Wpis nie ochroni kościoła

Decyzję dla wariantu zielonego WOW wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku. We wnioskach złożonych do postępowania pojawiła się kwestia zbadania wpływu budowy i użytkowania obwodnicy na kościół. W odpowiedzi RDOŚ wyjaśniła, że raport środowiskowy został skonsultowany ze stołecznym konserwatorem zabytków.

Kościół nie zyskał szczególnej ochrony w procesie planowania trasy, ponieważ sam budynek jest wpisany jedynie do gminnej ewidencji zabytków. W tej sytuacji nie może pomóc też fakt, że w rejestrze zabytków znalazło się jego wnętrze. - Polichromie, obrazy, podłoga czy stropy kwalifikowane są jako zabytki ruchome. W nomenklaturze konserwatorskiej są one określane w ten sposób, mimo że ich istotą jest to, że są one na stałe związane z architekturą, która jest nieruchoma - mówi Paweł Sadlej, konserwator dzieł sztuki.

"Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, ochronie podlegają tylko zabytki nieruchome oraz ich otoczenia" - argumentuje RDOŚ. "Na kolejnych etapach realizacji inwestycji projekt budowlany zostanie ponownie przekazany do uzgodnień, w tym m.in. do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Jeśli na inwestora będzie nałożony obowiązek zastosowania dodatkowych zabezpieczeń, to zostaną one wprowadzone do dokumentacji projektowej" - piszą urzędnicy w uzasadnieniu decyzji środowiskowej.

Suma różnych czynników

- Problem niszczenia zabytkowego wnętrza jest sumą różnych czynników. Do nich dojdzie nowy, który może te wszystkie destrukcyjne procesy przyspieszyć - podkreśla Paweł Sadlej, który współpracował z profesorem Nowosielskim. I dodaje, że nie wiadomo, czy będzie możliwe ich powstrzymanie.

Konserwator tłumaczy, że na stan polichromii wpływa na przykład rodzaj farby, jaką zostały wykonane. - W kościele Opatrzności Bożej użyte zostały farby syntetyczne. Łatwiej się nimi maluje i prościej można było je zdobyć w okresie, gdy profesor malował kościół. Tynki też nie były pierwszej jakości technicznej - zaznacza. - Niektóre elementy wnętrza były na przestrzeni lat konserwowane. Sytuacji nie poprawia jednak to, że kościół jest źle ocieplony, co uaktywniło pewne procesy niszczące polichromie - dodaje.

W rozmowie z tvnwarszawa.pl Sadlej przypomina też, że skutki budowy obwodnicy nie zapoczątkują procesu erozji wydmy, bo on już trwa. Jego zdaniem pogłębią to, co zostało wywołane przed laty, gdy wokół kościoła powstawał cmentarz, droga dojazdowa, parking i inne okoliczne zabudowania.

- W Warszawie mamy kilka analogii do tej sytuacji. Na przykład kościół świętej Anny przy Krakowskim Przedmieściu. Jest on jeszcze bliżej arterii, którą sztucznie wykopano w tunelu. W dodatku, oprócz samochodów osobowych i ciężarowych, jeżdżą nią tramwaje i autobusy. To powoduje pęknięcia murów. W świątyni nieustannie wymagana jest opieka inżynierska i konserwatorska - podsumowuje Sadlej.

>>ZOBACZ PRZEBIEG WOW Z POWIETRZA<<

Klaudia Kamieniarz/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wesolak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2019 08:38 ~Wesolak

    Zofia~Zofia

    Powtarzam wypowiedź, oznaczając cytatem inną wypowiedź:
    Nieładnie!
    cytat:
    "Akurat to stowarzyszenie popiera większość mieszkańców. Co widać chociażby po protestach i liczbie odwołań.
    Co innego mała grupka która blokowała czerwony. To się zdaje nazywa "mieszkańcy wesolej" i stowarzyszenie "woda i coś tam". To jest mała grupka ludzi mieszkających przy czerwonym i to oni robili 10 lat blokade. A teraz mówią żeby budować zielony i jeszcze twierdzą, że wyrażają wolę mieszkancow."
    -------------------------------
    powyższa wypowiedź jest wręcz niegrzeczna. Czy należy zgodnie z wzorem napisać "Sąsiedzi nie wiadomo dla kogo"?
    Mieszkańcy złożyli wnioski i uwagi. Nie musieli być stroną. Natomiast odwołanie składają strony. Taki drobiazg. Jakie odwołania maja składać ludzie zamieszkali ponad 200 m od trasy? To nie jest uznaniowe, trzeba wykazać interes materialno-prawny, inaczej te 500 odwołań to sterta niepotrzebnego papieru, szkoda lasu, w tym "milowego"
    Mieszkańcy złożyli wnioski i uwagi. Nie musieli być stroną. Natomiast odwołanie składają strony. Taki drobiazg. Jakie odwołania maja składać ludzie zamieszkali ponad 200 m od trasy? To nie jest uznaniowe, trzeba wykazać interes materialno-prawny, inaczej te 500 odwołań to sterta niepotrzebnego papieru, szkoda lasu, w tym "milowego"
    [/cytat_2974371]


    Mam protestować ,że obwodnica nie idzie pod moim domem? Bzdura. Chyba już wam całkiem padło na ......

  • Viola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2019 18:36 ~Viola

    Garstka osób, jakieś 30, wygłupia się na tzw protestach. A 25 tysięcy mieszkańców od lat czeka na obwodnicę, aby ruch tranzytowy szedł oddzielnie!

  • Zyta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2019 22:08 ~Zyta

    Stowarzyszenie "Sąsiedzi dla Wesołej" (prawdopodobnie mieszkańcy Sulejówka) wszędzie chodzili w tłumaczyli, że chcą WOW w Wesołej. A teraz dostali i podobno im kolor nie odpowiada....

  • optymista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2019 11:58 ~optymista

    realista~realista

    Na szczęście etap protestów już jest za nami. Teraz kilkadziesiąt osób, które ma do tego rzeczywiste podstawy może ewentualnie napisać odwołania. Sąd je rozpatrzy i zapewne odrzuci, bo żaden z budynków mieszkalnych nie znajduje się bliżej niż 150 metrów od planowanej obwodnicy, więc negatywne oddziaływanie jest relatywnie niewielkie. Ja rozumiem tych ludzi, też na ich miejscu bym napisał - ale patrząc obiektywnie szanse na zmianę przebiegu obwodnicy są zerowe.

    Tak jest - nareszcie obwodnica rusza, rozpoczęło się projektowanie. Ile można protestować używając tak słabych argumentów? Aż dziw, że jakieś media to powtarzają ...

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2019 10:26 ~toja

    realista~realista

    Na szczęście etap protestów już jest za nami. Teraz kilkadziesiąt osób, które ma do tego rzeczywiste podstawy może ewentualnie napisać odwołania. Sąd je rozpatrzy i zapewne odrzuci, bo żaden z budynków mieszkalnych nie znajduje się bliżej niż 150 metrów od planowanej obwodnicy, więc negatywne oddziaływanie jest relatywnie niewielkie. Ja rozumiem tych ludzi, też na ich miejscu bym napisał - ale patrząc obiektywnie szanse na zmianę przebiegu obwodnicy są zerowe.

    Odwołania, w zalezności od tego kto składa poruszają różne zagadnienia. Ale te najprostsze i zwykle najskuteczniejsze podważają samą procedurę administracyjną. I tutaj ciężko znaleźć powód przeciągania ich rozpatrzenia na lata, bo opinie prawne powinny się pojawić w kilka dni - to są zarzuty w zakresie k.p.a Jest też trochę odwołań merytorycznych, np. odwołania prezydenta Warszawy, burmistrza Sulejówka, dyrekcji szpitala mswia, dyrekcji placówek oświatowych... rozpatrzenie tych pewnie zajmie więcej czasu, bo poruszają argumenty merytoryczne. I przypomnę: mieszkańcy z GDDKiA już skutecznie wygrywali: najbliżej Warszawy - w Magdalence - brak chęci porozumienia spowodował powstanie skrzyżowania z sygnalizacją, zamiast rozległego węzła, a obecnie okazało się na S7 w Poradowie, po wygranych mieszkańców, że GDDKiA jest skłonna nawet z nimi porozmawiać o optymalnym przebiegu trasy...

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2019 09:06 ~Jacek

    Argumenty „Sąsiadów dla Wesołej” to:
    baner, żółta/zielona kamizelka odblaskowa oraz coś do robienia hałasu (gwizdek, trąbka, garnek i łyżkę ...), merytorycznie to słabe argumenty, to argumenty siły, jakby innych nie było.

  • Zofia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2019 23:23 ~Zofia

    Reklamowany wariant w tunelu „z filtrami” (zielony, czerwony):
    - to życzeniowość (zakładając dobrą wolę, interlokutora),
    - to manipulacja (zakładając złą wolę interlokutora).
    Wariant z tunelem nie jest wariantem alternatywnym!
    W raporcie WOW firmy Jacobs oznaczono bowiem:
    1. Wariant inwestorski = zielony po nasypie, czyli po gruncie ( „trochę” dosypią tego gruntu). Tak, nasyp to przebieg po gruncie, czy to się komuś podoba, czy nie.
    2. Wariant alternatywny = to czerwony po gruncie ( należy zauważyć, że wydmy MPK są położone o kilka lub kilkanaście metrów wyżej niż osiedle Grzybowa)
    Poprzednio w 2005-2007r. przez chwilę, nigdy na serio, rozważano tunel w obu wariantach (w2, i wIIIa) (Raport WOW Profil)
    Wariant czerwony z tunelem i „z filtrami” nie jest w raporcie wariantem alternatywnym.
    Kto mówi lub myśli inaczej – jest w błędzie i wprowadza w błąd innych.
    Poza tym tunel w wersji odkrywkowej to gorzej niż się komuś wydaje. To kilkakrotnie więcej wyburzeń. Walczcie o tunel u siebie. W lesie „milowym nikogo” nie trzeba wyburzać, ale tunel pochłonie dużo więcej lasu. Tarcza TBM nie wchodzi w rachubę. Nie będę wszystkiego wyjaśniać dlaczego – niech każdy sam poszuka. Tylko krzyczycie, tupiecie, trąbicie i gwiżdżecie, ale to gorzej z komunikacją i przekazem informacji. Jak ktoś nie chce zrozumieć, to i tak nie zrozumie, jego sprawa, jego wolna wola.

  • Viola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2019 20:24 ~Viola

    Sposób na kasę:
    1. Spowodować przyłączenie Wesołej do Wawy
    2. Zacząć deale gruntami po warszawskich cenach. Bez skrupułów wydawać zgody na budowę bloków, nawet między domami jednorodzinnymi. No i sprawa obrzeży hipodromu...
    3. Samemu kupić działki leśne na handel.
    Tutaj zgrzyt: wizja budowy trasy zielonej zaczyna być realna - niektóre deale diabli wezmą.
    Tak to jest, władzo miejscowa ...

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2019 18:54 ~warszawiak

    Szkoda, że tak wiele wysiłków i energii część mieszkańców Wesołej wkłada, żeby zaszkodzić innej części mieszkańców Wesołej. Aby tylko odsunąć drogę od siebie. Już nawet księdza wprowadzili w tą psychozę "nadchodzącej katastrofy". Wyszło dość żałośnie, niestety. Trochę jak parodia. A patrzy na to wszystko 2 miliony warszawiaków, którzy nie mogą się doczekać obwodnicy.

  • realista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2019 16:39 ~realista

    Na szczęście etap protestów już jest za nami. Teraz kilkadziesiąt osób, które ma do tego rzeczywiste podstawy może ewentualnie napisać odwołania. Sąd je rozpatrzy i zapewne odrzuci, bo żaden z budynków mieszkalnych nie znajduje się bliżej niż 150 metrów od planowanej obwodnicy, więc negatywne oddziaływanie jest relatywnie niewielkie. Ja rozumiem tych ludzi, też na ich miejscu bym napisał - ale patrząc obiektywnie szanse na zmianę przebiegu obwodnicy są zerowe.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »