Informacje

28.09.2015 20:26 ponad 500 łóżek za ponad 500 mln

Nowy szpital dziecięcy w Warszawie

SERWISY:

Ponad 500 łóżek za ponad 500 milionów – Dziecięcy Szpital Kliniczny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jest tak duży jak Centrum Zdrowia Dziecka i tak nowoczesny, jak można sobie było wymarzyć. Reporter "Faktów TVN" odwiedził pierwszych pacjentów.

- W nowej siedzibie szpitala pomoc od najwyższej klasy specjalistów otrzymywać będą najmłodsi pacjenci, ale także rozwijana będzie medycyna polska, będzie rozwijana medycyna europejska i światowa, a

studenci korzystać będą z wiedzy i doświadczenia nauczyciela akademickiego - mówił podczas otwarcia rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Marek Krawczyk.

Do nowej siedziby szpitala pierwsi pacjenci zostali przyjęci 15 września br. Działają już jednostki przeniesione ze szpitala na Działdowskiej, a do końca roku zostaną przeniesione jednostki ze szpitala na Marszałkowskiej.

Nowe jednostki

W styczniu 2016 r. w szpitalu zaczną działać nowo utworzone jednostki: Klinika Położnictwa i Perinatologii oraz Klinika Neonatologii. - Umieszczenie w szpitalu zarówno kliniki położniczej, jak i neonatologicznej z oddziałem intensywnej terapii wyeliminuje konieczność przewożenia wcześniaków wymagających zabiegów chirurgicznych - wyjaśniał dyrektor naczelny szpitala Robert Tomasz Krawczyk.

Szpital w nowej siedzibie ma 535 łóżek, w tym 453 pediatryczne, 37 neonatologicznych i 45 położniczych. To o 156 łóżek więcej niż w dotychczasowych siedzibach przy ulicach Marszałkowskiej i Działdowskiej. Na dachu nowego szpitala znajduje się lądowisko dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Powstanie nowego gmachu było finansowane z budżetu państwa, a koszt budowy i wyposażenia wyniósł ok. 550 mln zł. Inwestycję zlokalizowano na działce o wartości 54 mln zł, która jest własnością WUM.

Placówka znajduje się przy ul. Żwirki i Wigury 63 A.

>> Więcej na stronie FAKTY.TVN24.PL <<

PAP, kś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Michał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2018 12:45 ~Michał

    Taki nowoczesny, że spalił się OIOM

  • Dorota10044

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2016 11:23 ~Dorota10044

    Czy w szpitalu jest łącze internetowe wi-fi?

  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2016 21:05 ~Ola

    Najlepszy szpital pod słońcem! Oddział diabetologii rewelacyjny! Atmosfera jak w domu! Super!

  • omg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2016 23:08 ~omg

    Sale troszkę większe niż na Litewskiej.
    Na tak olbrzymie korytarze to te sale są małe. Tyle pieniędzy to kosztowało, nie mogły być o metr szersze? Po rozłożeniu spania dla rodzica, zostaje zero miejsca na dojście do łóżeczka dziecka.

  • chytra_kluska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2016 19:19 ~chytra_kluska

    Ja leżałam w tym szpitalu z dzieciaczkiem na chirurgii i zastrzeżeń nie mam.Moze jedynie troche dlugo czekaliśmy na ostrej izbie przyjęć ale personel ok,warunki po prostu świetne :)

  • Monica030

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2016 21:37 ~Monica030

    Niestety muszę się zgodzić z twierdzeniem, że ten szpital jest koszmarny. Piękny budynek i piękne wnętrza ale kompetencje lekarzy (przynajmniej na izbie przyjęć) pozostawiają wiele do życzenia. Ogromny chaos, brak organizacji, olewanie pracy. Za dużo by pisać. Brak podstawowych narzędzi do pracy. Dziecko miało ciężką grypę a Pani dr stwierdziła, że jeszcze nie zakupili testów do sprawdzania grypy. Masakra. Ile warte są dane o przypadkach zachorowania na grypę AH1N1 w Warszawie?
    Pomijam już, że dziecko siedziało wśród innych dzieci przez 4 godziny i zarażało inne pomimo tego, że zgłaszałam o tym wszystkim po kilka razy. Ja osobiście nigdy więcej tam z dzieckiem nie pojadę.

  • paulinka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2016 00:25 ~paulinka

    witam jak jest z opieka w tym szpitalu czy rodzice mogą zostac z dzieckiem na noc jesli tak to do jakiego wieku pozdrawiam

  • aga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2016 13:42 ~aga

    to sobie zmień szpital jak ci nie pasuje!!!!bo chyba jednak dobrze się zajęli dzieckiem, a to,że jest na Oiom-ie to tylko twoja wina ze za długo zwlekałaś z pojechaniem do szpitala jeśli dziecko było chore, a już szczególnie z tak małym dzieckiem gdzie często z minuty na minutę może pogorszyć się stan zdrowia dziecka.

  • A Mandziuk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2016 13:34 ~A Mandziuk

    czytam, czytam i nie wierzę, wam rodzicom chyba w głowie trochę się pomieszało,by nie powiedzieć bardziej dosadnie,a to sale za małe, a to parking za mały, a to lekarze za młodzi, pielęgniarki za stare,a nie patrzycie na to co najważniejsze, na to ,że tu ratuje się życie naszych dzieci i to one są tu najważniejsze! Dzieci na Marszałkowskiej i Działdowskiej były leczone w tragicznych warunkach ale zawsze były leczone, zawsze otrzymywały pomoc, a wiem to bardzo dobrze bo jestem matką dziecka bardzo ciężko chorego na serce, które jest już leczone ponad 8 lat przez WSPANIAŁYCH Lekarzy Kardiologów ze szpitala na Marszałkowskiej a obecnie nowego Szpitala przy Banacha i to dzięki Ich walce i pomocy o każdej porze dnia i nocy, moje dziecko nadal żyje.Są gotowi pomagać i ratować każde dziecko 24 godz na dobę, również Pielęgniarki które są jak Anioły na ziemi. A jeżeli wam szpital bądź personel nie pasuje to przecież nikt was na siłę nie trzyma, możecie zmienić miejsce leczenia waszego dziecka, tam gdzie będzie większy parking, będą lepsze warunki, młodsze pielęgniarki, starsi lekarze, jeśli na tym wam zależy. Tylko jedno pytanie czy to wszystko wystarczy by uratować wasze dziecko? Czy bardziej liczą się jednak kompetencje i pomoc lekarzy. I nie wypisujcie tutaj kłamstw i oszczerstw dotyczących personelu bo bardzo krzywdzicie wspaniałych i kompetentnych ludzi.

  • aaga70

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2016 13:07 ~aaga70

    lena~lena

    Nie wiem gdzie to opisać... ten szpital dziecięcy na Banacha to jakaś tragedia. Przybyliśmy tam z 1,5 miesięcznym synkiem o godz. 3 w nocy dziecko miało zapalenie płuc. Pani doktor odesłała mnie na rendgen. Błąkałam się po pustych korytarzach wołając kogokolwiek o pomoc. W końcu jakiś dobry ochroniarz, otworzył mi "bardzo nowoczesne" drzwi kartą i okazało się...że znajduję się za szklanymi drzwiami gabinetu w którym siedzi "Pani Doktor" i mój mąż wypełniający jakieś dokumenty...Pani doktor nie chciało się podnieść z krzesła, aby wpuścić mnie bezpośrednio na prześwietlenie płuc. Trzeba było również dobudzić osobę, która to badanie wykonywała. Potem było tylko gorzej. Dziecko trafiło na oddział do dwuosobowej sali wielkości dwa na trzy metry, jeszcze z łóżkami dla rodziców. Dwie, wciąż nieobecne pielęgniarki na trzydzieścioro dzieci, niereagujące na wezwania, hordy studentów w tych maleńkich pokojach, masakra...Lekarze na tym oddziale, to małolaty prosto po, lub w trakcie studiów, zero doświadczenie i kompetencji, chodzą po "salach" nie myjąc rąk!!! i roznosząc choróbska... Dziecko znalazło się na OIOM-ie walczy o zycie. Dla mnie ten szpital to dramat!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »