Informacje

16.06.2015 12:44 PRZYJAZNA PRZESTRZEŃ ZAMIAST SKRZYŻOWANIA

Nowy plac Grunwaldzki
ma zszyć Żoliborz

SERWISY:


Postawić efektowne budynki czy zasadzić więcej drzew? Gdzie usytuować przystanki tramwajowe? Zbudować dom kultury czy okrągły bazar? A może wykopać staw? Pięć zespołów architektonicznych głowiło się co zrobić, aby Grunwaldzki był placem z prawdziwego zdarzenia. Efekty ich pracy mają pomóc urzędnikom.

Dziś placem jest tylko z nazwy. W rzeczywistości to dosyć nieprzyjazny pieszym i pasażerom węzeł komunikacyjny, na którym zbiegają się trzy ruchliwe arterie i dwie linie tramwajowe. Uwagę przykuwają dwa wątpliwe estetycznie obiekty: kuriozalny pawilon u wylotu al. Wojska Polskiego (kiedyś salon samochodowy, obecnie supermarket), który skutecznie zasłania widok na pomnik Hallerczyków oraz buda z alkoholem w trójkącie między Popiełuszki a Broniewskiego. To ma się zmienić. Ale jak?

O pomoc w odpowiedzi na to pytanie ratusz poprosił Stowarzyszenie Architektów RP. Szacowne grono nie miało jednak, jak to zwykle bywa, zorganizować konkursu na najlepszą pracę, ale warsztaty architektoniczne, podczas których wyklują się rozmaite koncepcje. Te z kolei mają stać się wskazówkami dla zespołu, który pracuje nad planem miejscowym dla tego miejsca.

Siła w różnorodności

Pracownie, które zgłosiły chęć udziału w warsztatach, miały zaproponować nowe ukształtowanie przestrzeni i powiązanie między starą częścią dzielnicy a intensywnie rozwijającym się Żoliborzem Przemysłowym.  Miały opracować nowy układ komunikacyjny i przedstawić swój pomysł na zieleń. Projekty przesłało kilkanaście zespołów, z czego do drugiego, finałowego etapu, przeszło pięć.

- Dopuściliśmy prace różnorodne, żeby było o czym rozmawiać. Te rzeczy nie muszą być najlepsze, ważna jest ich różnorodność, zwrócenie uwagi na różne aspekty – tłumaczył wyższość warsztatów nad konkursem podczas poniedziałkowej prezentacji Marek Mikos, dyrektor biura planowania i architektury w ratuszu. - Mam nadzieję, że w toku dyskusji uzyskamy konsensus i uda się ukończyć procedurę planistyczną dla Żoliborza Przemysłowego – stwierdził.

Jeden przystanek zamiast trzech

Konsensus niemal udało się osiągnąć w kwestii przeniesienia przystanków tramwajowych z Broniewskiego i Popiełuszki na krańcowy fragment al. Jana Pawła II i połączenie ich z przystankami autobusowymi (tak jak w al. Solidarności, przy pl. Bankowym).  Jeden zintegrowany przystanek zamiast trzech rozrzuconych po całym placu ma ułatwić przesiadki. Kierowców ucieszy fakt, że większość projektantów nie zamierza też zmniejszać liczby pasów na żadnej z dochodzących do placu ulic.

Zgodnie z wytycznymi SARP, zrezygnowano natomiast z tunelu pod placem (w ciągu al. Jana Pawła II-Popiełuszki), który przewidywały tam wcześniejsze koncepcje.

- Poprosiliśmy o nierozpatrywanie tego wariantu, bo tak rozumiemy miejskość tego miejsca. Poza tym prostsze rozwiązanie jest tańsze i zwiększa szansę na realizację – zauważył Andrzej Brzeziński, architekt i jeden z jurorów.

Placu promienistego nie będzie

Pracownie z finałowej piątki były zgodne, że nie da się odtworzyć przedwojennego planu Jawornickiego i Janowskiego, który zakładał stworzenie półokrągłego placu z ulicami rozchodzącymi się promieniście. Dziś realizacja tamtej koncepcji jest niemożliwa, bo wymagałaby wyburzeń istniejących budynków, czego nikt nie bierze pod uwagę.

- To element czegoś, co w literaturze jest dziś zwane Warszawą Niezaistniałą. Jest al. Wojska Polskiego, ale zwieńczenie tego monumentalnego założenia nigdy nie zostało dokończone  – tłumaczył Krzysztof Domaradzki, urbanista i juror warsztatów.

Półokrągłe zwieńczenie

Jedynym z finalistów, który kreatywnie zaczerpnął z dorobku swoich poprzedników, była Inicjatywa Projektowa. Grupa zaproponowała domknięcie placu po jego zachodniej stronie czterema półokrągłymi budynkami (na planie dwóch łuków). Jako jedyni chcieliby oni ograniczyć ruch w al. Jana Pawła II do jednej jezdni w każdym kierunku oraz puścić linię tramwajową ukośnie przez plac po jego płycie (stosowane w zabytkowych częściach niektórych europejskich miast). Te odważne rozwiązania komunikacyjne nie zyskały jednak uznania w oczach jurorów.

Głównym elementem założenia urbanistycznego autorstwa Andrzeja Jurkiewicza był natomiast prostokątny plac rozciągający się od al. Wojska Polskiego do przedłużenia Rydygiera. Pierzeję tworzyłyby 35-40-metrowe budynki. W narożniku al. Jana Pawła Ii i Broniewskiego przewidziano okrąglak, pod którym mógłby działać np. bazarek. Ciągłość al. Wojska Polskiego w linii Broniewskiego podkreślałyby jednolita nawierzchnia i przedłużenie szpalerów drzew. Eksperci docenili, że plac w wizji Jurkiewicza jest "kameralny i monumentalny jednocześnie".

Sport kontra kultura

Inną filozofię zaprezentowała Katarzyna Flak, która wzdłuż al. Jana Pawła II postawiłaby długi budynek, a na jego tyłach utworzyła Park Grunwaldzki z terenami rekreacyjnymi i sportowymi (m.in. boisko i skatepark). Sporo uwagi poświeciła także wyglądowi ul. Rydygiera – prostopadłe usytuowanie bloków umożliwiałoby łatwy dostęp do parku, także z tej strony. Między nowym parkiem a istniejącym zieleńcem po drugiej stronie al. Jana Pawła II rozpościerałby się kładka.

Z kolei zespół kierowany przez Tomasza Berezowskiego widziałby takie przejścia niżej - pod nasypem alei. Zachodnią pierzeję placu tworzyłyby 5-piętrowe budynki z usługami na parterze, a przestrzeń przed nimi tonęłaby w zieleni. Za to w miejscu wspomnianego na początku pawilonu-marketu architekci przewidzieli "założenie wodne", a konkretnie podłużny staw.

W projekcie zespołu Zbigniewa Kaisera ta pierzeja "rośnie" z południa na północ: najpierw sześcio-, potem ośmiopiętrowa zabudowa mieszkaniowa z usługami na dole, wreszcie dziesięciopiętrowa biurowa dominanta przy Broniewskiego. Na placu dwukondygnacyjny, rozrzeźbiony dom kultury, zwany przez twórców "ratuszem kultury nowego Żoliborza".

Dekada to za mało

Mieszkańcy, którzy tłumnie przybyli na poniedziałkową prezentację, dociekali, jak piękne wizje mają się do rzeczywistości. Wyrazili obawy, że sprzedaż gruntów może zniweczyć wysiłek uczestników warsztatów. Obecny na spotkaniu wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz zapewnił, że póki plan zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu nie zostanie uchwalony, żadne działki nie zostaną sprzedane prywatnym inwestorom. – Do tego momentu, proces jest zawieszony – powiedział.

A kiedy "ten moment" nadejdzie, skoro dokument jest w przygotowaniu od 2004 roku? Jeden z mieszkańców dopytywał, czy jest szansa, aby plan miejscowy rada miasta przyjęła przed setną rocznicą włączenia tych terenów w granice Warszawy (mija w 2016 roku). - Jest taka szansa – odparł Marek Mikos. – Choć jest dużo niewiadomych – zastrzegł chwilę później.

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • prog

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2015 08:24 ~prog

    To proste drzewa!!! Dzieci i wnuki będą miały korzyść

  • ddd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2015 06:25 ~ddd


    vladcs~vladcs

    Jak tam Chmielna i Świętokrzyska? Echo ciągle niesie?
    kocur~kocur
    to jest twoje zdanie. ja wolę obecną świętokrzyską, niż poprzednią. donice i cała reszta jest beznadziejna, niemniej, jest dziesięć razy lepiej niż było. także, pamiętaj - twoje zdanie, jest zdaniem twoim, nie całego świata. i tak formuułuj posty, aby to uwzględnić.


    "donice i cała reszta jest beznadziejna..wolę obecną świętokrzyską".
    Twoje prawo :)

  • Madalina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 01:03 ~Madalina

    yanek~yanek

    Problem w tym, że prawdziwy Żoliborz nie potrzebuje zszywać się z poprzemysłowym betonowym blokowiskiem na tysiące mieszkań.

    Święte słowa!

  • kocur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 00:49 ~kocur

    vladcs~vladcs

    Jak tam Chmielna i Świętokrzyska? Echo ciągle niesie?
    to jest twoje zdanie. ja wolę obecną świętokrzyską, niż poprzednią. donice i cała reszta jest beznadziejna, niemniej, jest dziesięć razy lepiej niż było. także, pamiętaj - twoje zdanie, jest zdaniem twoim, nie całego świata. i tak formuułuj posty, aby to uwzględnić.

  • antygimbus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 00:48 ~antygimbus

    vladcs~vladcs

    Jak to zrobić? Najnowsze trendy: Zwęzić do pół pasa, spowolnić do 5 km/h, zakazać parkowania, utrudnić kierowcom życie jak się tylko da, zrobić 5 ścieżek rowerowych i 2 buspasy, a najlepiej w ogóle zamknąć i zrobić kolejny "deptak" po którym nikt nie będzie "deptał". Nowy szew Zarządu Dróg Rowerowych, ups, Miejskich, z pewnością przyklaśnie temu pomysłowi.

    Jak tam Chmielna i Świętokrzyska? Echo ciągle niesie?
    "szew", miałeś na myśli "szefa" gimbusie niedouczony?

  • cierkawski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 00:31 ~cierkawski

    A może ktoś poda definicję placu z prawdziwego zdarzenia. Nigdy nie myślałem, że Grunwaldzki nie jest placem z prawdziwego zdarzenia. Na czym polega to prawdziwe zdarzenie?

  • swnms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2015 00:21 ~swnms

    yanek~yanek

    Problem w tym, że prawdziwy Żoliborz nie potrzebuje zszywać się z poprzemysłowym betonowym blokowiskiem na tysiące mieszkań.


    Jakby nie patrzeć, to Rydygiera jest w tej chwili najbardziej handlową ulicą Żoliborza - powstało tam co najmniej ze 30 sklepów, kawiarnie, delikatesy, fryzjer etc.
    Więcej jest może na Słowackiego, ale są raczej w stylu "podnoszenie oczek", "naprawa parasoli" czy odzież na wagę.
    No i może jeszcze w dwóch perłach modernistycznej architektury żoliborskiej czyli w baraku na Stołecznej przed halą Marymoncką oraz w tym koło pętli na Mickiewicza.

  • yanek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2015 22:10 ~yanek

    Problem w tym, że prawdziwy Żoliborz nie potrzebuje zszywać się z poprzemysłowym betonowym blokowiskiem na tysiące mieszkań.

  • motR1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2015 21:23 ~motR1

    Przy polityce ZTM zmierzającej do wpakowania na tory większej ilości tramwajów niż pozwala przepustowość skrzyżowań pomysł z wpuszczeniem jeszcze autobusów na tory jest całkiem kuriozalny. Ale widać nie ma takiej głupoty, której rządząca w Warszawie ekipa PO-paprańców nie wymyśli.

  • Żoliborzanin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2015 20:23 ~Żoliborzanin

    Może zamiast rozbudowywać Żoliborz, burmistrz poradzi sobie ze ściekami. Fekaliami śmierdzi na Starym Żoliborzu, po zabudowie Żoliborza Przemysłowego.
    Najwyższy czas coś zrobić, aby ścieki nie były znakiem rozpoznawczym starego Żoliborza, a nie rozbudowywać Żoliborz Przemysłowy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »