Informacje

09.05.2014 12:43 co zmieni po aferze?

Nowy burmistrz Bemowa zapowiada kontrolę urzędników. "Zasada drugich oczu"

SERWISY:

Gdy przedstawiał się bemowskim radnym powiedział: "przychodzę tu na służbę". W rozmowie z tvnwarszawa.pl mówi o wprowadzeniu zasady "drugich oczu", by weryfikować pracę urzędników. Czy nowy burmistrz Bemowa zdąży  do wyborów samorządowych poprawić wizerunek dzielnicy nadszarpnięty tzw. aferą bemowską?

Krzysztof Strzałkowski, były wicemarszałek województwa mazowieckiego, zastąpił Alberta Stomę, który zrezygnował z funkcji w wyniku afery bemowskiej. Dlaczego zdecydował się na taki krok?

- Lubię wyzwania. Podchodzę do służby w samorządzie jak do czegoś więcej, niż miejsca pracy. To rodzaj odpowiedzialności za to, co się dzieje wokół mnie - mówi.

- Spotkałem się z całą załogą i uważam, że pewna atmosfera niepewności naturalnie związana ze zmianami na szczeblu kadry zarządzającej została rozwiana - uważa nowy burmistrz.


"Konieczne jest przeglądnięcie wszystkich procedur"

Do dzielnicy wchodzi w trudnym momencie - prokuratura prowadzi aktualnie śledztwo w sprawie tzw. afery bemowskiej. Nowy burmistrz odnosi się do tego z dystansem, cały czas podkreślając, że czeka na wyniki kontroli zarządzonej przez prezydent miasta.

- Trwa postępowanie kontrolne, muszę poczekać na jego zakończenie. Gdy tylko otrzymam wystąpienie pokontrolne będę musiał przyjrzeć się, czy i które elementy procedur zostały złamane i wyciągnąć niezbędne konsekwencje. Konieczne jest przeglądnięcie wszystkich procedur funkcjonowania dzielnicy - mówi.

Niezbędne "drugie oczy"

Zapytaliśmy nowego burmistrza, jakie rozwiązania chciałby wprowadzić w urzędzie, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych patologii władzy, jakich być może dopuścili się jego poprzednicy. - Musimy trzymać się procedur. Zawsze warto, by działała zasada "drugich oczu", by wzajemnie weryfikować poprawność własnych działań. Sprzyja to obniżaniu ilości pomyłek i różnym sytuacjom, które niosą za sobą ryzyko - mówi. Według niego istotą sprawnego zarządzania jest odpowiedni podział obowiązków wśród podwładnych, stworzenie im odpowiednich warunków do ich wykonywania i kontrola wyników ich pracy.

Podczas środowej sesji za przykład pozytywnych praktyk zarządzania urzędem podał "zintegrowany system zarządzania", który dotąd sprawdzał się jego zdaniem w województwie. Opiera się na normach ISO i integracji co najmniej dwóch systemów - np. połączenia systemu zarządzania jakością z systemem zarządzania bezpieczeństwem i informacji.

- Uważam, że podstawowym zadaniem jest przejrzenie regulaminów organizacyjnych, które w dzielnicy funkcjonują. Jeżeli procedury będą tego wymagały, będę wkraczać i je uszczegóławiać - dodaje.

Priorytety - edukacja

Strzałkowski ma tylko kilka miesięcy przed następnymi wyborami samorządowymi, żeby się wykazać jako nowy burmistrz. Zapytaliśmy, co chce zrobić w tym krótkim czasie. Podkreśla, że najważniejsza dla niego jest kontynuacja już rozpoczętych przedsięwzięć inwestycyjnych.

- Przede wszystkim mówię tu o inwestycji w szkołę na ul. Zachodzącego słońca, jak i budynków komunalnych, gdzie w jednym z nich będą znajdowały się odziały przedszkolne - zapewnia.

Człowiek z zewnątrz

Kandydaturę Strzałkowskiego zgłosił warszawski zarząd PO, a zatwierdziła ją rada dzielnicy na tajnym posiedzeniu. "Za" głosowało 14 radnych (tylu liczy klub PO), a 10 było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Czwartek był pierwszym dniem byłego wicemarszałka w nowym miejscu pracy.

Opozycja mówi o nim: "Robi nienajgorsze wrażenie", ale zarzuca mu, że nie będąc mieszkańcem dzielnicy, zbyt dużo czasu spędzi na zapoznawanie się z jej sprawami. Strzałkowski odpowiada na to, że Bemowo potrzebuje "spojrzenia z zewnątrz", szczególnie w tym trudnym dla dzielnicy czasie. - Gdy obserwowałem bardzo dużą temperaturę emocji, podczas sesji, wydaje mi się, że potrzeba tu uspokojenia. Spojrzenia z dystansu osoby niezaangażowanej w spory w tym miejscu. Przez to mogę być wiarygodniejszy i bardziej zdecydowany w swoich działaniach, celem naprawy pewnych procedur, które być może trzeba usprawnić - tłumaczy.

Od 2003 r. pracuje w jednostkach samorządowych różnych szczebli. Pełnił obowiązki dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, był radnym powiatu wołomińskiego.

 

 

Katarzyna Śmierciak k.smierciak@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2014 15:22 ~jola

    Ciekawe kiedy nowy burmistrz zatwierdzi podwyżki w oświacie dla pracowników obsługi, mają głodowe pensje od 10lat.ale jak można było dać podwyżki ,jeżeli działo się coś takiego? tylko Swoim..

  • Oławski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 10:11 ~Oławski

    I co , wybrano nowego burmistrza i po sprawie? ......... co sie dzieje z ludźmi , którzy "umoczyli w sprawie" i gdzie sa te ofety pracy i konkursy na nowe stanowiska po zamieszanych w sprawę.
    Gdzie jest ogloszenie konkursu na stanowiska dyurektora Ośrodka Kultury, lub Ośrodka Sportu. gdzie te wszystkie ogloszenia o pozostałych stanowiskach pracy. he he - juz pewnie rozdane po swojemu. Może obiektywni dziennikarze sie rusza i cos nam na ten temat napiszą?

  • niewierzący

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 10:02 ~niewierzący

    Radykalnych zmian wymagają konkursy na wolne stanowiska, zasady zasadami a i tak zawsze wygrywa "swój", inni nie mają szans! Oczywiście na papierze wszystko się zgadza. A tak naprawdę są zatrudniani tylko krewni, znajomi, pociotki, protegowani. I żadna kontrola nic tu nie da. Szkoda tylko czasu i wysiłku wszystkich "kandydatów" którzy w tym biorą udział. Żadne ich wysiłki, wiedza, wykształcenie itd nie mają znaczenia.
    Czas na zmiany!!!! Nie róbcie z ludzi idiotów. Nikt już nie wierzy w te KONTROLE!

  • klki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2014 06:23 ~klki

    a kto bedzie kontrolował burmistrza .

  • WB1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 23:05 ~WB1

    Ale bieda, Panie burmistrzu, na Bemowie ulicy Prądzyńskiego nie ma (jest na Woli). Jak mniemam chodzi o Pełczyńskiego?

  • WAWA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 22:51 ~WAWA

    ciekawa czeka nas mieszkańców perspektywa.nowy burmistrz zamiast o planach działań w naszej sprawie mówi o PROCEDURACH.kolejny urzędas przy którym niczego nie da się zrobić a najlepiej i najbezpieczniej nic nie robić tylko urzędować

  • olek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 22:47 ~olek

    procedury, procedury..... Mieszkańców nie interesują procedury tylko efekt i podejmowane działania tak aby im dobrze mieszkało się w dzielnicy!

  • oland

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 21:28 ~oland

    Nowa miotła, nowe porządki, tylko stare przyzwyczajenia. I miejsca dla nowych swoich znajdą się.

  • Justice

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 21:14 ~Justice

    "Quis custodiet ipsos custodes?"(kto będzie pilnował pilnujących?)

  • Alicja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 19:53 ~Alicja

    Trzecie oczy muszą jego obserwować.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »