Informacje

05.07.2016 06:14 kolejna podejrzana reprywatyzacja

Nowogrodzka 18:
czego szuka CBA?

SERWISY:

Głośne i kontrowersyjne zwroty nieruchomości zwróciły w końcu uwagę prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Na celowniku służb pojawił się nowy adres - Nowogrodzka 18 czyli kamienica, której zwrot... udało się powstrzymać. Czego szukają tam służby?

Krótka informacja o śledztwie prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego obiegła media kilkanaście dni temu. Tuż przed rozpoczęciem kluczowej dla władz miasta sesji absolutoryjnej, co wzbudziło podejrzenia wiceprezydenta. - Nieprzypadkowe jest, że ta kontrola i ta informacja pojawia się na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem sesji. Można powiedzieć, że dziś o absolutorium chcą decydować nie tylko radni, ale też CBA – stwierdził wówczas Jarosław Jóźwiak.

Dlaczego organy zainteresowały się kolejną nieruchomością położoną w samym sercu miasta? Jak tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej Michał Dziekański, śledztwo wszczęto w sprawie usiłowania oszustwa na szkodę miasta.

Szkoda miała być wyrządzona przez osoby roszczące sobie prawo do spadku po przedwojennym właścicielu kamienicy przy Nowogrodzkiej 18. - Postępowanie toczy się w sprawie i nikomu nie postawiono zarzutów. O sprawie zawiadomił nas Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego – dodaje Dziekański.

Feliks – przedwojenny właściciel

Aby zrozumieć, o jakie oszustwo może chodzić, należy cofnąć się do czasów przedwojennych, kiedy właścicielem kamienicy przy Nowogrodzkiej był Feliks Wiślicki. Prawa do nieruchomości stracił w 1945 roku, kiedy w życie wszedł dekret Bieruta. Nieruchomość przeszła w ręce Skarbu Państwa, a trzy lata później – w posiadanie gminy.

Jak wynika z dokumentów sprawy pozyskanych z SKO i ministerstwa finansów, właściciel chciał nieruchomość odzyskać. Jego pełnomocnik złożył wniosek o przyznanie prawa do własności czasowej, ale on sam orzeczenia nie doczekał. Zmarł w 1949 roku w Zurychu (w Szwajcarii), do którego wyjechał jeszcze przed wojną.

Pięć lat po śmierci Prezydium Rady Narodowej (jeden z ówczesnych organów władz Warszawy) odrzuciło wniosek, tłumacząc się "istniejącą koniecznością przejęcia posesji na cele publiczne". Nieruchomość na Nowogrodzkiej pozostała w posiadaniu gminy.

 

Chcą odzyskać kamienicę

Z lat 50. szybko przenosimy się do czasów współczesnych. Sprawa kamienicy wraca w 2013 roku, czego potwierdzenie znajdujemy w aktach SKO, które pokazali nam mieszkańcy budynku. O jej odzyskanie zaczynają walczyć trzy osoby podające się za spadkobierców brata Feliksa (który sam nie miał żadnych dzieci). Ich reprezentantem zostaje adwokat Krzysztof Dębski. Składają wniosek do Sądu Rejonowego w Śródmieściu o stwierdzenie nabycia spadku po Wiślickim. Apelują też do SKO o stwierdzenie nieważności niekorzystnej dla Feliksa decyzji PRN z 1954 roku, o odmowie przyznania prawa własności do kamienicy.

Wszystko idzie po ich myśli. Sąd wydaje korzystne postanowienie o nabyciu spadku - orzeka, że majątek Feliksa powinien trafić do jego bratanka i bratanicy (odpowiednio po połowie).

W SKO rusza postępowanie zwrotowe.

Mieszkańcy idą do ministra

Niepokoić zaczynają się mieszkańcy kamienicy, którzy postanawiają przyjrzeć się sprawie na własną rękę. Pierwsze kroki kierują do Ministerstwa Finansów - instytucji kluczowej przy okazji reprywatyzacji.

W resorcie dowiadują się, że odszkodowanie za kamienicę przy Nowogrodzkiej… już wypłacono. Na mocy umowy zawartej między rządem PRL a Konfederacją Szwajcarską w lipcu 1949 roku. "Za wskazaną nieruchomość przyznano odszkodowanie Sophii Gustawie Wiślickiej-Schonbrunn" – czytamy w zawiadomieniu wydanym przez resort finansów.

Sophii była żoną Feliksa i – co ważne - jego jedynym spadkobiercą. Z dokumentów ministerstwa wynika, że na mocy układu Polski i Szwajcarii przyznano jej 240 190,75 franków szwajcarskich odszkodowania. Tę informację udało nam się potwierdzić w ministerstwie. Na pytanie, czy SKO zwróciło się do resortu z prośbą o przekazanie dokumentacji, odpowiadają krótko: "W aktach prowadzonego postępowania brak informacji o prośbie skierowanej do Ministerstwa Finansów przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze".

Zarówno resort, jak i mieszkańcy próbowali dotrzeć do SKO ze swoją wiedzą. Wysyłano zawiadomienia i wnioski. Mieszkańcy skierowali też pismo z prośbą o oddalenie roszczeń trójki "spadkobierców".

SKO wydaje decyzję

Nie pomogło, postępowanie trwało i w lutym 2015 roku zakończyło się decyzją korzystną dla "spadkobierców". Unieważniono postanowienie z lat 50. Decyzja ta - jak czytamy w aktach SKO - nie dotyczyła jednak 16 mieszkań sprzedanych dotychczasowym najemcom w formie aktów notarialnych.

- Decyzja wydana przez SKO jest pierwszym krokiem do odzyskania nieruchomości przez dawnych właścicieli. Jeśli by się uprawomocniła, to otworzyło by drogę do jej przejęcia – mówi Zbigniew Trybocki, członek zarządu wspólnoty mieszkańców Nowogrodzkiej 18.

Po tej decyzji, mieszkańcy zaczęli składać do SKO kolejne wnioski. Część apelowała o ponowne rozpatrzenie sprawy. Inni – o zawieszenie postępowania. Podnosili kwestie wypłaconego wcześniej odszkodowania. Nie rozumieli, dlaczego nie podjęto wszystkich kroków, niezbędnych do ustalenia stanu faktycznego.

- Nigdy nie badamy umów indeminizacyjnych. To jest oczywiste i wynika z orzecznictwa Naczelnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Umowy bada dopiero dopiero organ pierwszej instancji, czyli m.st. Warszawa – odpowiada prezes SKO Tomasz Podlejski.

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepokój mieszkańców dodatkowo wzmocniły przypuszczenia, jakoby troje "spadkobierców" odsprzedało swoje prawa do nieruchomości spółce Invista, o czym dowiedzieli się ze sprawozdań finansowych tej firmy.

Mimo mocnych argumentów, początkowo SKO odmówiło zawieszenia postępowania do czasu aż Ministerstwo Finansów rozstrzygnie kwestie wypłaty odszkodowania dla żony zmarłego. Po kilku miesiącach postępowanie zostało jednak umorzone. Nie ze względu na wniosek mieszkańców, ale... Krzysztofa Dębskiego – pełnomocnika trójki osób, które podawały się za spadkobierców zmarłego.

"Wyjeżdżał jako kawaler"

Jak do tego doszło? Dlaczego o kamienicę ubiegały się osoby, które – jak wynika z akt ministerstwa – nie mają i nigdy nie miały do niej prawa?

- Spadkobiercy nie mieli wiedzy na temat żony Feliksa, która żyła i mieszkała w Szwajcarii. Pozostawali w świadomości, że mieli wujka, który wyjechał do Szwajcarii i tam zmarł bezpotomnie. Nie wiedzieli, że dwa lata przed śmiercią się ożenił, zwłaszcza że wyjeżdżał jako kawaler – tłumaczy w rozmowie z nami Dębski.

Prokuratura Okręgowa prowadzi jednak śledztwo w sprawie usiłowania oszustwa na szkodę miasta. – Nie było żadnego oszustwa. Kiedy wszystkie te fakty zostały ujawnione, natychmiast wycofaliśmy żądania odnośnie zwrotu nieruchomości. Na nasz wniosek postępowanie w SKO zostało umorzone – podkreśla Dębski.

A co ze spółką Invista? - Zawarto umowę przedwstępną, która zakładała, że jeżeli reprywatyzacja dojdzie do skutki, to część udziałów zostanie odsprzedana spółce. Szczegóły umowy objęte są tajemnicą – odpowiada pełnomocnik, lecz zaraz dodaje: - Po wycofaniu wniosku z SKO ta przedwstępna umowa również została rozwiązana.

"Dobrze, że CBA bada sprawę"

Na wspomnianej sesji absolutoryjnej wiceprezydent Jóźwiak o Nowogrodzkiej 18 mówił: – Sprawa tej kamienicy nigdy nie była procedowana przez miasto Warszawa. Toczyła się przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym i ministrem finansów w kontekście postępowań spadkowych. Przyznał też, że "cieszy się CBA przyjrzy się tej sprawie".

Mieszkańcy kamienicy nie ukrywają swoje zdziwienia. - Tyle razy apelowaliśmy o pomoc! – mówią.

- Zatrważający jest brak jakichkolwiek działań ze strony prezydenta miasta przez cały okres toczących się postępowań oraz ignorowanie słusznych uwag mieszkańców! – zaznacza Zbigniew Trybocki.

Jak dziś tłumaczą się władze miasta? CZYTAJ WIĘCEJ

Sprawa trwa

W sprawie Nowogrodzkiej 18 toczą się ciągle w tej kwestii dwa postępowania. Pierwsze – prowadzone jest przez Ministerstwo Finansów, które ma rozstrzygnąć o wpisaniu nieruchomości do Skarbu Państwa.

Drugie – na wniosek mieszkańców - toczy się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, w sprawie zmiany postanowienia o nabyciu spadku po Feliksie Wiślickim.

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • lex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 20:28 ~lex

    Mało im było tego co "odzyskiwali". Oni jeszcze chcieli z pozostałych nieruchomości stworzyć jakąś wielką miejską spółkę i w nieskończoność płacić sobie odszkodowania. Taki projekt reprywatyzacji napisała Waltzowa dla Warszawy. Nie przeszedł, bo śmierdział na odległość prywatą i korupcją. Gruby facet o krokodylej gębie i krótkich, wygodnie opartych na brzuszysku rączkach, już szykował się na prezesa. Czego szuka CBA? Dowodów, aby ukarać. Mam nadzieję, że znajdzie.

  • Wyborca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 16:04 ~Wyborca

    Kiedy wreszcie handlarze roszczeniami zostaną zamknięci na lata? Cóż za przypadek, że za "odzyskiwanie" biorą się prawnicy i osoby ze znajomościami w ministerstwach i ratuszach.

  • Qwertyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 15:21 ~Qwertyk

    @ala napisała "Jezeli Polska zagrabila nieruchomosci pozostawione po wojnie musi je przekazac ponownie wlascicielowi lub jego spadkobiercom lub wyplacic odszkodowanie.Bezprawne przywlaszczenie nieruchomosci przez panstwo jest kradzieza."
    Kobieto tylko, czy ty wiesz kto się stara o zwrot tych nieruchomości szajka geszefciarzy (handlarzy rozszczeń)np. szef Okręgowej Rady Adwokackiej - Grzegorz Majewski ("odzyskał" sobie nieruchomość przy Chmielnej 70 przy PKiN, za którą Polska już wypłaciła odszkodowanie w 1953 roku. Jego wspólnikiem jest mecenas Nowaczyk, jedna z najbardziej skompromitowanych postaci zamieszanych w reprywatyzację. W sprawie przejmowanych przez niego kamienic toczą się śledztwa prokuratury (Poznańska 14). Informacje na bazie postów z profilu Miasto Jest Nasze. Lektura dla Pani to Noakowskiego 16 i jaki udział w tym geszefcie miał wujek Andrzeja Waltza, Roman Kępiński (Andzrej od tych Waltzów. Jest on mężem prezydent Warszawy, HGW). Nadal jesteś taka naiwna, czy o drogę pytasz?

  • Mic24

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 13:46 ~Mic24

    Kiedy przyjdzie otrzeźwienie na tych co plują na CBA. Czy Wy nie widzicie co się dzieje w Wawie, jakie tu wały z nieruchomościami odchodzą i kto na to przyzwalał? Trzeba być ślepym. Ocknijcie się ludzie bo wszystko rozkradną.

  • ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 13:39 ~ala

    Jezeli Polska zagrabila nieruchomosci pozostawione po wojnie musi je przekazac ponownie wlascicielowi lub jego spadkobiercom lub wyplacic odszkodowanie.Bezprawne przywlaszczenie nieruchomosci przez panstwo jest kradzieza.

  • joxyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 13:14 joxyz

    Gdzie PO tam afera

  • jalib

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 12:24 ~jalib

    CBA czyli PiS ma gdzieś sprawę własności. Chodzi o znalezienie jakiegoś smrodku na HGW,

  • pisocholik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 11:14 ~pisocholik

    Szanowne CBA !
    Sprawdzić przekręt z nieruchomością przy ul. Jaworzyńskiej 23 !
    Na co czekacie ?!

  • JJR

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 10:12 ~JJR

    CBA powinno sprawdzić sprawę prywatyzacji całej ul. Nowogrodzkiej! Na całej ulicy już chyba tylko 2-3 kamienice należą do miasta - cała reszta została zwrócona takim "spadkobiercom".

    Np. najstarsi mieszkańcy jednej z tamtejszych kamienic dobrze znali właściciela, który zginął podczas okupacji, a kilka lat temu znalazł się nagle jego spadkobierca, który przyjechał z Izraela z kompletem dokumentów potwierdzających jego roszczenia (właścicielem był Polak, jedynak, bezdzietny) i kamienica została przejęta.
    Dziś budynek już po remoncie, lokatorzy wysiedleni, na dole bank...

  • ART

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2016 09:07 ~ART

    Kiedy w końcu CBA weźmie się za warszawskich deweloperów i kupowanie lub dzierżawę działek przez nich - kto zezwala na i tak już gęstą zabudowę?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »