Informacje

22.08.2013 17:17 komentarze do propozycji prezydent warszawy

Nowe ceny biletów: "Arogancka decyzja", "cud referendalny"

SERWISY:

- Zmianę cen biletów trzeba nazwać "cudem referendalnym".  Wprowadzenie Karty Warszawiaka przez 7 lat było niemożliwe i teraz nagle staje się cud. To decyzja czysto polityczna – mówi Marcin Rzońca, radny Ruchu Palikota.

Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała w czwartek o zmianach w taryfie biletowej od 1 stycznia 2014 roku. Dla osób, które płacą podatki w Warszawie wprowadzona będzie Karta Warszawiaka. Dzięki niej mogą liczyć na niższe ceny biletów w komunikacji miejskiej.

>>>CZYTAJ WIĘCEJ O NOWYCH CENACH<<<

Gronkiewicz-Waltz zapewniła dziennikarzy, że zmiany w taryfie biletowej nie mają nic wspólnego z referendum w sprawie jej odwołania, które odbędzie się w połowie października. Zaznaczyła, że prace nad wdrożeniem Karty Warszawiaka trwały od kilku miesięcy.

"Nagle staje się cud"

Innego zdania są jednak przedstawiciele opozycji.


- Zmianę cen biletów trzeba nazwać "cudem referendalnym". O Karcie Warszawiaka mówiło się od wielu lat – mówiło o niej wiele środowisk i ugrupowań – Ratusz pomysł ten oceniał zawsze jako niewykonalny. Ratusz mówił: "nie, nie, nie" i teraz nagle staje się cud – komentuje radny Ruchu Palikota Marcin Rzońca. Jak dodaje, jest to decyzja czysto polityczna. Podoba mu się jednak zlikwidowanie biletu jednorazowego i wprowadzenie 75-minutowego.

Podobnie uważa Maciej Wąsik z PiS.

- Okazuje się, że istnieje bat na urzędników, dzięki temu możliwe jest podejmowanie logicznych decyzji. Nie łudźmy się, że niższe ceny biletów nie mają związku ze zbliżającym się referendum – mówi radny i dodaje, że system zachęt by ludzie płacili podatki w Warszawie to idealny sposób na pozyskiwanie dodatkowych pieniędzy do budżetu miasta.

"Arogancka" decyzja

- Pani prezydent uderzyła się właśnie w pierś kasując bilety 60-minutowe, bo to od początku była zła oferta Zarządu Transportu Miejskiego. Natomiast wprowadzenie biletu 75-minutowego, to zapowiedź, że będziemy się musieli częściej przesiadać - ocenia Piotr Guział, burmistrz Ursynowa i lider Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, która organizowała zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydent stolicy.

Nowe ceny biletów skomentowała również Joanna Erbel z inicjatywy "Stop Podwyżkom Cen Biletów ZTM". Działaczka powiedziała w Radiu Dla Ciebie, że Ratusz w sprawie transportu podejmuje decyzje ad hoc i są to decyzje "aroganckie".

- Obniżkę skierowano jedynie do osób płacących podatki w samej Warszawie. Tymczasem stolica to aglomeracja i z komunikacji miejskiej korzystają setki tysięcy osób mieszkających na przykład w podwarszawskich gminach – mówiła Erbel.

Potrzebna decyzja radnych

Ogromne podwyżki cen biletów były jednym z zarzutów Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, która zainicjowała akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz.

Nowe propozycje cen biletów musi jeszcze zaakceptować Rada Warszawy. Większość w niej ma PO.

lata/par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • karta warszawiaka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.01.2014 14:37 ~karta warszawiaka

    Całe sczęście granice getta warszawskiego sa dobrze znane, więc jeste miejsce dobre dla słoików. Z nadwyzkami słoików tez sie poradzi. Dotakowo warto aby prawdziwi warszawioacy nosili opaski koloru czerwonego z z czarna literą "W" na białym tle.

  • Zelus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.09.2013 10:08 ~Zelus


    Anty POPiS~Anty POPiS

    "Gronkiewicz-Waltz zapewniła dziennikarzy, że zmiany w taryfie biletowej nie mają nic wspólnego z referendum w sprawie jej odwołania, które odbędzie się w połowie października."
    Haha a co miała powiedzieć? Że boi się spaść ze stołka? :)
    lodołamacz~lodołamacz

    Jej strach mój zysk. wprowadzi kartę warszawiaka , odczepi się od ulg komunikacji miejskiej , a ja i moja rodzina do referendum nie pójdę.


    I wówczas obietnicę się cofnie. Wiadomo, że do drugiego referendum nie dojdzie, bo to już będzie za późno. Pamiętają Państwo "Stawkę większą niż życie"? Cytuję z pamięci: Brunner: Pulkowski zrobi swoje i Pulkowskiego trzeba natychmiast zlikwidować. Inż. Reil: "Przecież Obiecał pan, że Pulkowski i jego żona przeżyją wojnę". Brunner: "Uuu... ależ pan jest naiwny, Reil".

  • Lothar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.08.2013 23:49 ~Lothar


    Anty POPiS~Anty POPiS

    "Gronkiewicz-Waltz zapewniła dziennikarzy, że zmiany w taryfie biletowej nie mają nic wspólnego z referendum w sprawie jej odwołania, które odbędzie się w połowie października."
    Haha a co miała powiedzieć? Że boi się spaść ze stołka? :)
    lodołamacz~lodołamacz

    Jej strach mój zysk. wprowadzi kartę warszawiaka , odczepi się od ulg komunikacji miejskiej , a ja i moja rodzina do referendum nie pójdę.

    i tym sposobem przyczynisz sie do jej ewentualnego pozostania na stanowisku. Chcesz by po tym referendum dalej wprowadzala jakies poronione pomysly ? Pierw idz po rozum do tego pustego lba a pozniej jak juz zmadrzejesz rusz sie na te wybory. To nic nie kosztuje a wiele mozna stracic (jak i zyskac)

  • szop śmiacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.08.2013 21:29 ~szop śmiacz

    Wawka~Wawka

    Za jednorazowy płacę 4.40 co stanowi ok. 35% kosztu mojego przejazdu. 65% miasto dopłaca do tego kosztu z podatków PŁACONYCH PRZEZE MNIE w Warszawie. Pamiętajcie, ani Polska, ani Warszawa czy Miłów Dolny nie mają swoich pieniędzy. Miasta, gminy, wsie mają tylko to, co wpłacają im podatnicy. Z powyższego wynika, że płatnicy podatków w danej miejscowości opłacają CAŁKOWITY koszt KM: część bezpośrednio przy kupnie biletu, a część pośrednio przez podatek, który "wraca" m.in. w postaci dopłaty do tego biletu. Nie ma więc mowy o dyskryminacji. Od 11 lat w moim bloku mieszkają ludki. Pracują w Warszawie ale blachy na kolejnym, trzecim autku nadal BI, bo OC o wiele niższe. Podatki też do BI, a jeżdżą KM. Pytam: dlaczego ja mam za nich dopłacać brakujące 65%??


    Ale za wszystko,na co wydają pieniądze w Warszawie-PŁACĄ VAT!Więc nie jest tak,że nic w tej Warszawie z ich kasy-nie zostaje! Poza tym-jak będą mieli pracę tam,gdzie mieszkają-to pracować w Warszawie-nie będą..He!He! I zarzucaliście Kaczyńskiemu,że ''dzieli Naród''! A tu Go HGW i jej zwolennicy-POBILI NA GŁOWĘ!

  • lodołamacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2013 21:55 ~lodołamacz

    Anty POPiS~Anty POPiS

    "Gronkiewicz-Waltz zapewniła dziennikarzy, że zmiany w taryfie biletowej nie mają nic wspólnego z referendum w sprawie jej odwołania, które odbędzie się w połowie października."
    Haha a co miała powiedzieć? Że boi się spaść ze stołka? :)

    Jej strach mój zysk. wprowadzi kartę warszawiaka , odczepi się od ulg komunikacji miejskiej , a ja i moja rodzina do referendum nie pójdę.

  • Anty POPiS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2013 19:18 ~Anty POPiS

    "Gronkiewicz-Waltz zapewniła dziennikarzy, że zmiany w taryfie biletowej nie mają nic wspólnego z referendum w sprawie jej odwołania, które odbędzie się w połowie października."
    Haha a co miała powiedzieć? Że boi się spaść ze stołka? :)

  • lel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2013 19:01 ~lel

    Wawka~Wawka

    Za jednorazowy płacę 4.40 co stanowi ok. 35% kosztu mojego przejazdu. 65% miasto dopłaca do tego kosztu z podatków PŁACONYCH PRZEZE MNIE w Warszawie. Pamiętajcie, ani Polska, ani Warszawa czy Miłów Dolny nie mają swoich pieniędzy. Miasta, gminy, wsie mają tylko to, co wpłacają im podatnicy. Z powyższego wynika, że płatnicy podatków w danej miejscowości opłacają CAŁKOWITY koszt KM: część bezpośrednio przy kupnie biletu, a część pośrednio przez podatek, który "wraca" m.in. w postaci dopłaty do tego biletu. Nie ma więc mowy o dyskryminacji. Od 11 lat w moim bloku mieszkają ludki. Pracują w Warszawie ale blachy na kolejnym, trzecim autku nadal BI, bo OC o wiele niższe. Podatki też do BI, a jeżdżą KM. Pytam: dlaczego ja mam za nich dopłacać brakujące 65%??

    A twoją genialną alternatywną propozycją jest...? Bo chyba żeby wykluczyć takie działanie do zera to trzeba by się ogrodzić płotem i nabijać zamiejscowych na naoliwione pale.

  • pasazer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2013 18:12 ~pasazer

    Panie Guział - pan się do pracy weź, a nie lansuj w mediach.
    Ewentualnie zrezygnuj ze stanowiska burmistrza bo i tak nie wykonujesz pracy na tym stanowisku (pytanie kto rządzi na Ursynowie teraz)

  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2013 17:52 ~Wawka

    Nie rozdzierajcie szat. Różnica w 90 dniowym to zaledwie 30 zł/kwartał czyli 10 zł/miesięcznie. Podejrzewam, że to nie przysporzy płatników podatku Warszawie, bo po prostu przy tak nikłej różnicy WARTO być "słoikiem", gdyż na innych sprawach zaoszczędzą "słoiki" więcej niż 40 zł rocznie. Proszę się nie obrażać za słowo "słoik" - używam go tu celowo, by skrócić tekst.

  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2013 17:47 ~Wawka

    Za jednorazowy płacę 4.40 co stanowi ok. 35% kosztu mojego przejazdu. 65% miasto dopłaca do tego kosztu z podatków PŁACONYCH PRZEZE MNIE w Warszawie. Pamiętajcie, ani Polska, ani Warszawa czy Miłów Dolny nie mają swoich pieniędzy. Miasta, gminy, wsie mają tylko to, co wpłacają im podatnicy. Z powyższego wynika, że płatnicy podatków w danej miejscowości opłacają CAŁKOWITY koszt KM: część bezpośrednio przy kupnie biletu, a część pośrednio przez podatek, który "wraca" m.in. w postaci dopłaty do tego biletu. Nie ma więc mowy o dyskryminacji. Od 11 lat w moim bloku mieszkają ludki. Pracują w Warszawie ale blachy na kolejnym, trzecim autku nadal BI, bo OC o wiele niższe. Podatki też do BI, a jeżdżą KM. Pytam: dlaczego ja mam za nich dopłacać brakujące 65%??

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »