Informacje

26.05.2016 08:04 ale mają je wznowić

Nocne rozmowy bez przełomu.
Trwa strajk pielęgniarek w CZD

SERWISY:


Nie doszło do porozumienia po nocnych negocjacjach dyrekcji Centrum Zdrowia Dziecka ze strajkującymi pielęgniarkami. Rozmowy przerwano ze względu na "zmęczenie uczestników". Prawdopodobnie zostaną wznowione jeszcze w czwartek.

- Rozmowy trwały całą noc, zostały zgłoszone przez dyrekcję pewne propozycje. Musimy czekać na reakcję i odpowiedź związku na te propozycje – poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka CZD Katarzyna Gardzińska. Powiedziała, że negocjacje zostaną wznowione, gdy związek będzie gotowy do dalszych rozmów.

Z kolei przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy CZD Magdalena Nasiłowska powiedziała PAP, że rozmowy zostały przerwane z uwagi na "zmęczenie uczestników". Dodała, że prawdopodobnie zostaną wznowione jeszcze w czwartek.

Odeszły od łóżek pacjentów

We wtorek rano pielęgniarki pracujące w CZD odeszły od łóżek pacjentów. Protest nie jest prowadzony na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii oraz na oddziałach neonatologii, patologii i intensywnej terapii noworodka. Na pozostałych oddziałach obecność pielęgniarek została zredukowana do oddziałowych i jednej pielęgniarki.

Większość pacjentów została już wypisana lub odesłana do innych placówek - w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Lublinie, Kielcach i Białymstoku. Gardzińska powiedziała, że np. na oddziale kardiochirurgii nie został już żaden pacjent, podobnie jak na endokrynologii. Najwięcej dzieci znajduje się na pediatrii, onkologii, rehabilitacji i neurologii. W środę - według informacji przekazanych przez rzeczniczkę - w placówce pozostało 240 pacjentów (szpital dysponuje ok. 600 łóżkami). Większość obowiązków opieki nad nimi przejęli lekarze.

W CZD jest zatrudnionych 791 pielęgniarek i 9 pielęgniarek kontraktowych. Według protestujących, każdego dnia w szpitalu brakuje ok. 70 pielęgniarek. Jak przekonują, dzieje się tak dlatego, że zarobki w placówce są niekonkurencyjne. Średnia płaca pielęgniarki w CZD to - według dyrekcji - wraz z dodatkami 4,9 tys. zł brutto i zależy ona m.in. od stażu pracy i specjalizacji. Pielęgniarka bez doświadczenia otrzymuje płacę zasadniczą w wysokości ok. 2,5 tys. brutto, a po okresie próbnym również dodatki.

- 74 proc. pielęgniarek zarabia od 4 do powyżej 6 tys. zł. Takie mamy dane - powiedziała Gardzińska.

Domagają się podwyżek

Dyrektor CZD Małgorzata Syczewska podkreślała we wtorek, że w ramach ogólnokrajowych wzrostów wynagrodzeń pielęgniarek pierwsza transza w wysokości 400 zł została wprowadzona do podstawy wynagrodzenia; druga transza w takiej samej wysokości zostanie uruchomiona we wrześniu br. Kolejne dwie podwyżki o 400 zł nastąpią do 2018 r.

- Pielęgniarki domagają się do pensji podstawowej kolejnej podwyżki. Chcą dodatkowych pieniędzy - mówiła w środę po południu Gardzińska. - 400 zł, które panie dostały, to była kwota brutto, dostały więc 230 zł. Ale podwyżka, której dotyczy ten strajk, nie dotyczy tych środków, tylko dodatkowych - dodała.

Władze szpitala podkreśliły, że choć sytuacja poprawia się, to zadłużenie placówki wciąż wynosi ok. 300 mln zł. Dyrekcja zwraca uwagę, że nierealizowanie kontraktów z powodu strajku może spowodować zapaść finansową, a także obniżenie zaufania do placówki.

Podczas wtorkowych rozmów Syczewska mówiła, że porozumienie jest możliwe pod warunkiem, że wszyscy będą liczyć się z możliwościami CZD. Pielęgniarki przekazały, że dyrekcja zaproponowała po 60 zł w formie premii. Nasiłowska nie chciała powiedzieć, jaka kwota usatysfakcjonowałaby pielęgniarki, zaznaczyła jednak, że oczekują podwyżki do podstawy wynagrodzenia, a nie premii.

Jeden z największych w Polsce

Ministerstwo Zdrowia - podobnie jak władze placówki - apelowało o zmianę formy protestu na taką, która nie będzie negatywnie wpływać ani na bezpieczeństwo pacjentów, ani sytuację finansową szpitala. Także Rzeczniczka Praw Pacjenta wystąpiła w środę z postulatem zmiany formy protestu. Sytuację małych pacjentów w Instytucie monitoruje Rzecznik Praw Dziecka.

W połowie grudnia 2015 r. minister skarbu państwa pozytywnie rozpatrzył wniosek CZD dot. udzielenia 100 mln zł pożyczki. Została ona uruchomiona w styczniu 2016 r. z Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców. Obecnie zobowiązania ogółem placówki wynoszą 336 mln zł, w tym zobowiązania wymagalne - 23 mln zł (stan na koniec I kw. 2016 r.).

CZD jest jednym z największych specjalistycznych szpitali pediatrycznych w Polsce. Realizuje świadczenia zdrowotne dla dzieci i młodzieży z zakresu lecznictwa szpitalnego, ambulatoryjnego oraz rehabilitacji

 

Zdjęcie na stronie głównej PAP/Marcin Obara.

PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • piguła

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2016 23:34 ~piguła

    mam 2300 brutto poproszę chociaż o tę najniższą podstawę o której mowa w powyższym tekście

  • kkok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 20:02 ~kkok

    Jeśli brakuje pielęgniarek i pracy maja coraz więcej, jak najbardziej mogą domagać się większych pieniędzy. Pensje wszędzie rosną , a pielęgniarki nadal zarabiają śmiesznie małe pieniądze. Dobrze robią, że wreszcie walczą o swoje sprawy. I niech nie podejmują głodówki , bo to nic by nie dało. Dyrekcja pozwoliła by im się zagłodzić na śmierć.

  • jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 18:17 ~jan

    SUPER KOMENTARZE WSZYSTKIE RAZEM I KAŻDY Z OSOBNA - ŻENADA

  • Marlon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 18:10 ~Marlon

    nihill~nihill

    Jak im się nie chce robić za 3-4 tys na łapę to za stworzenie zagrożenia życia chorym dzieciom powinni ich wywalić z zakazem wykonywania zawodu. Same wybrały sobie taki fach, a nie stawiać teraz własne parę złotych podwyżki ponad zdrowie i życie swoich małych pacjentów i bezsilność ich rodziców. Nie chce używać słów wulgarnych co o tym myślę. Można zatrudnić w ich miejsce wykształcone pielęgniarki z Białorusi i Ukrainy.Niech jada i podmywają starych niemców za euro, jak mają w nosie chore polskie dzieci.

    Popieram kto jest za łapka w górę. Świadomie wybrały taki zawód. Teraz kosztem chorych bedą się licytowac

  • Maciek2013

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 17:52 ~Maciek2013

    Sytuacja, w ktorej pielęgniarka za tak samo ciężka i odpowiedzialna prace zarabia 7-8 razy mniej niż lekarz jest nie do pomyślenia.

    Co do wynagrodzeń, podstawa wynagrodzenia pielęgniarek w CZD jest porównywalna z zarobkami kasjerek w sklepach. Pamiętajcie, ze mówimy o wysoko wykwalifikowanych osobach, które nie tylko mierzą ciśnienie i robią zastrzyki, ale obsługują najbardziej zaawansowane urządzenia i wspierają zabiegi na poziomie światowym.

  • Bezinteresowne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 16:21 ~Bezinteresowne


    Mama1977~Mama1977

    74% zarabia od 4 do ponad 6 tys.zł. Matko boska! Chyba bym się wstydziła protestować! Jakoś poza tym często zmieniają zdanie te Panie. Wypowiadając się kilka dni temu nie chciały pieniędzy, tylko żeby było ich więcej. Juz niczego nie rozumiem.
    Kasa misiu kasa~Kasa misiu kasa

    One chyba chcą mieć takie wynagrodzenia, jak lekarze, bo zawistne kobity są.

    Nie rozumiesz ? Odpowiadają tak, lub inaczej, w zależności od tego, kto pyta. Szlachetne intencje są dla gawiedzi, a chodzi, jak zwykle, o kase.

  • Bon apetit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 16:17 ~Bon apetit

    WLO1970~WLO1970

    obawiam sie ze gdyby faktycznie byly takie pensje to pielegniarki by nie strajkowaly a pensje podane brutto

    " Apetyt rośnie w miarę jedzenia ".

  • Asso

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 16:12 ~Asso


    Bl0toBl0to

    I co? Pis przez 7 miesiecy nic z tym nie zrobil bo wymienial stolki i dawal swoim kasę?
    HIT~HIT


    Ośmiu lat destrukcji nie da się naprawić w 7 miesięcy.

    Poza tym, jaki problem? Nie podoba się? Można rozwiązać umowę i iść do prywatnej kliniki albo innej placówki gdzie płacą więcej. Takie są prawa rynku.

    Czyli jak zwykle winni są poprzednicy ? Dalibyście już spokój z tym zrzucaniem odpowiedzialności z PiS-u. Przez siedem miesięcy nie kiwnęli palcem w tak istotnej sprawie, bo zajęci byli podziałem łupów.

  • WLO1970

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 15:29 ~WLO1970

    obawiam sie ze gdyby faktycznie byly takie pensje to pielegniarki by nie strajkowaly a pensje podane brutto

  • Cos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2016 15:16 ~Cos

    A Ty byś walczyła o lepszy byt dla swojej rodziny? Zeby wiecej czasu z nimi spędzać i mieć za co wyjechać na wakacje z dziećmi, zeby niczego im nie brakowało? A nie siedzieć w pracy całe dnie za psie pieniądze?
    Spojrz najpierw na siebie a potem oceniaj innych.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »