Informacje

07.03.2012 11:50 Z wizytą w Mleczarni

Niższy czynsz dla baru.
"To nieuczciwa konkurencja"

Obrońcy Prasowego wywalczyli swoje. Kto zdecyduje się otworzyć w lokalu bar mleczny, będzie mógł to zrobić na specjalnych, promocyjnych warunkach. Nie wszystkich to cieszy. - To zaburzanie konkurencyjności. Szlachetne intencje mogą stworzyć w ten sposób przestrzeń dla osób o nieczytelnych zamiarach - przekonuje Kamil Hagemajer, przedsiębiorca, który niedawno sam otworzył podobny bar ledwie kilkaset metrów dalej. - Bez żadnego handicapu - zapewnia.

"Pierooogi ruskie raz!" - co kilka sekund słychać donośny okrzyk zza baru. Na pierwszy rzut oka Mleczarnia przy ul. Bagatela 15 wygląda  jak typowy bar mleczny. Brakuje może nieco cerat na stołach, charakterystycznego zapachu i klimatu rodem z PRL-u.

Biznesmen obok starszej pani w chustce

W porze obiadowej kolejka do kasy w Mleczarni nie znika nawet na chwilę. Kto ma ochotę na robione na miejscu pierogi, swoje musi odstać. W kolejce zgodnie czekają krawaciarze, grupki młodych ludzi i starsze panie w chustkach, które do niedawna stołowały się  kilkaset metrów dalej, w nieistniejącym już Barze Prasowym.

Odrobinę drożej, wciąż konkurencyjnie

- Bardzo mi zależy by takie miejsce jak to sprzyjało lokalnej integracji. Nie chcę, żeby dzieliło i pokazywało dystans między ludźmi. Miejsce to nie może odstraszać zbyt awangardowym wyglądem i co najważniejsze: cenami – tłumaczy Kamil Hagemajer, współtwórca dwóch barów Mleczarnia w Warszawie. Jeden działa w Alejach Jerozolimskich, drugi tuż obok placu Unii Lubelskiej.

Ceny w tym drugim mogą konkurować z niejednym "kultowym" barem mlecznym. Za zupę, drugie danie składające się z kotleta schabowego ziemniaków i surówki oraz kisiel w barze mlecznym Rusałka na Pradze zapłaciłem niedawno 17 zł. Podobny zestaw (bez kisielu) w Mleczarni przy Bagateli trzeba zapłacić 17.5 zł.  (kotlet 7 zł, ziemniaki 3 zł, buraczki 3 zł, rosół 4.5 zł) Chyba, że zamiast rosołu wybiorę ogórkową, wtedy cena będzie o złotówkę niższa.

Najtańsze zupy w barze mlecznym Familijny przy Nowym Świecie kosztują 2 zł (pomidorowa), zupy z ziemniakami 3 zł. W Mleczarni za najtańszą trzeba zapłacić 2.90 zł, za najdroższą 4.50 zł. Porcje się jednak różnią. Talerze w mleczaku przy Nowym Świecie są większe.

Na niekorzyść Mleczarni przemawia to, że lokal nie oferuje najtańszych potraw, jak kasza ze skwarkami lub sosem, którymi zwykle stoją bary mleczne. Ta w Mleczarni jest tylko dodatkiem do posiłku (2 zł za 150 g.)

"Nie korzystaliśmy z handicapu”

- Teoria ekonomii się sprawdza. Przy niskich cenach i dużym obrocie można osiągnąć satysfakcjonujący poziom zwrotu – tłumaczy Hagemajer, który nie kryje również, że nie jest zadowolony z faktu, iż lokal po dawnym barze mlecznym Prasowy będzie wynajęty w tzw. konkursie profilowanym.

- Konkurs profilowany na lokal 300 metrów od Mleczarni skazuje nas na konkurencję. To oczywiście nic złego, jeśli konkurent działa na takich samych zasadach. W tym przypadku będzie inaczej, bo my nie korzystaliśmy z handicapu od miasta. Nikt wobec nas nie stosował żadnej protekcji - przekonuje Hagamajer i podsumowuje: - Konkursy profilowane to zaburzanie konkurencyjności. Szlachetne intencje mogą stworzyć w ten sposób przestrzeń dla osób o nieczytelnych zamiarach.

Prasowy był "mniejszym złem"

Przedsiębiorca przyznaje jednak, że w zaistniałych okolicznościach sam rozważa start w konkursie na lokal po Prasowym:

- Mam pomysł na inny model baru, o jeszcze niższych cenach, bar bazujący na zupełnie podstawowych produktach i najprostszych potrawach. By poprzeczka dostępności była jeszcze bardziej obniżona – przekonuje i zapewnia, że nie wierzy w "rozdawnictwo lokali". Od urzędników nie oczekuje pomocy. Raczej tego, by nie przeszkadzali.

- Jeżeli miasto ma firmować placówki gastronomiczne, udzielać preferencyjnych warunków, to te placówki muszą być świadectwem aspiracji miasta. Bar Prasowy nie upadł dlatego, że był świetnie funkcjonującą placówką. Był "mniejszym złem". Można było chodzić głodnym albo zjeść w Prasowym, w warunkach, które urągały wymaganiom sanepidu. Bary mleczne zasługują na oprawę godną XXI wieku – mówi Hagemajer, i nie tylko zapewnia, że wie jak to zrobić.

 

Bitwa o bar Prasowy

O barze Prasowym zrobiło się głośno w grudniu ubiegłego roku. Grupa młodzieży włamała się wtedy do lokalu, zaczęła gotować i wydawać posiłki. Happening miał być protestem, przeciwko zamykaniu Prasowego. Urzędnicy zapewniali jednak, że nie został zamknięty odgórną decyzją. Tłumaczyli, że osoba, która go prowadziła zrezygnowała z dalszej działalności i przeszła na emeryturę.

Władze dzielnicy przyznały jednak, że nie zamierzają dłużej wynajmować lokalu po preferencyjnych cenach i zamierzają go wystawić w zwykłym rynkowym konkursie. Obrońcy zaczęli lobbować na rzecz konkursu profilowanego i osiągnęli sukces.

– Zdecydowaliśmy się na konkurs profilowany, co pozwoli na zastosowanie niższej stawki wyjściowej 12 zł za metr kwadratowy. Gdybyśmy chcieli wynająć lokal w trybie przetargu minimalna kwota wynosiłaby 60 zł – poinformowała w poniedziałek Urszula Majewska, rzeczniczka dzielnicy Śródmieście.

Wi-fi dla ubogich?

Podstawowym warunkiem jest to, że najemca otworzy przy Marszałkowskiej bar mleczny. Władze zastrzegły, też że lokal musi być dostępny dla niepełnosprawnych.

Pozostałe warunki mogą nieco zaskakiwać - nowy gospodarz będzie musiał zapewnić bezpłatną sieć Wi-Fi, bogaty wybór prasy oraz miejsca do przewijania małych dzieci i karmienia piersią, bezpłatną sieć Wi-Fi i bogaty wybór prasy. Wstępne warunki dopuszczają też rozszerzenie formuły o udzielanie porad prawnych dla mieszkańców, wieczory autorskie, dyskusje czy punkt wymiany używanych książek. Umowa zostanie podpisana na trzy lata z możliwością jej przedłużenia.

Bartosz Andrejuk - b.andrejuk@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pikaczu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2012 10:28 ~pikaczu

    Po co TVN Warszawa cały czas pisze o jakimś głupim barze mlecznym bronionym przez komunistów z Gazety Wyborczej?! Pewnie teraz ten lokal kupi Michnik i cała kasa dla nie pójdzie...

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2012 07:23 ~nick

    Czy ktoś wreszcie zrozumie, że w tym miescie kupczy się lokalami użytkowymi? Ustanowiono prawo miejscowe, które jest bardzo uznaniowe a przez to korupcjogenne.Jest sprawą oczywistą, że przedsiebiorca wtedy może robić plany, kiedy jest pewny ciągłości najmu. To w warszawie nie istnieje. Tu lokal użytkowy wynajmuje sie na 3 lata. Po 3 latach negocjacje czynszowe. Koszmar, poniżenie i dyktat młodego zrozumialca z aparatem korekcyjnym na zębach. Buziunia negocjatora zdaje sie mówić:" zrobię wszystko, żebyś musiał opuścić lokal, który stworzyłeś i zostawił go nam. A my już zorganizujemy ustawiony przetarg na jego wynajem. Tobie odmawiamy prawa do wykupu ale temu drugiemu sprzedamy już po 3 latach. Mamy prwo i mamy władzę! A ty staraj sie o naszą przychylność. W twoim przypadku nasza przychylność kosztuje duzo, bo twoje poświęcenie było duże. Wieloletnią i ciezką pracą stworzyłeś coś co inni też chcą mieć. Im wynajmiemy i im sprzedamy - bo mamy prawo". Jedyną drogą uzdrowienia w tej dziedzinie i wyjścia z tego smierdzącego szamba jest uczciwa prywatyzacja. Wtedy w Warszawie będzie tanio i będzie konkurencyjnie. Teraz jest to obszar ręcznie sterowany przez urzędników. Ci sternicy mają tylko jeden cel - własny zysk.
    Wielu w tym mieście ma trzeci bar i dziesiątą restaurację. Niektórym próbuje się podstepem wyrwać to jedyne co mają. Dlaczego? Bo ten, który ma 10 chce mieć 11,12,13....

  • Lulu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 22:55 ~Lulu

    Nie rozumiem - po co mu trzeci bar?

  • mmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 20:37 ~mmm

    Jakim prawem z moich podatków dotuje się prywatny biznes?

  • kooler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 17:44 ~kooler

    nick: Tak tylko ci sie wydaje, ewidentnie zalatuje lewactwem. W oczka kole ze facet uruchomil i prowadzi interes bez preferencyjnych czynszow jak mialo to miejsce w przypadku Prasowego.
    Tez bym mial pretensje jakby mi pod nos wprowadzali konkurencje ktora bedzie wspomagana z podatkow.

  • empik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 16:38 ~empik

    "...bogaty wybór prasy..." Axel Springer i Agory, dodatkowo zagranicznej Jediot Achronot i Komsomolskaja Prawda.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 16:35 ~nick

    Nie rozumiem, czemu dziennikarze w ogóle z tym panem rozmawiają i robią mu darmową reklamę. Przecież to faworyzowanie akurat interesów tego Pana! Czemu nie ma wywiadu z innymi prowadzącymi bary mleczne? A poza tym 'Prasowy' to tradycja kilkudziesięcioletnia, jak ten Pan za 40 lat nadal będzie prowadził Mleczarnie to będzie mógł się mądrzyć. Na razie niech siedzi cicho i prowadzi swoje interesy. Ja do niego na obiad się raczej nie wybiorę, bo tym co usłyszałem z jego ust. Przy okazji dodam, że żadnym lewakiem, anie prawakiem nie jestem.

  • Otto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 16:09 ~Otto

    Warto przypomnieć, kto bywał ten wie, że Prasowy był akurat jednym z droższych barów mlecznych. Dla tego baru Mleczarnia była by akurat konkurencyjna.

  • konsument

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 15:55 ~konsument

    Pan Redaktor szybko zareagował i przeredagował artykuł. Dziękuję.

  • ggg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2012 15:33 ~ggg

    konsument~konsument

    Autor artykułu mija się z prawdą. Często bywam w Familijnym i ceny różnią się od tych, które podał Pan Andrejuk. Zupy zaczynają się od 2,01 za pomidorową z ryżem (rzeczywiście duży talerz), a większość kosztuje 2,80 (ogórkowa, grzybowa, krupnik).


    Eeeee??? Ale tak jest napisane...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »