Informacje

05.04.2012 17:25 Wystawa zdjęć Ireny Jarosińskiej

Niezwykłe zdjęcia Warszawy
z lat 50. i 60.

SERWISY:

Spacerowała ulicami powojennej Warszawy i fotografowała gruzowiska, czy tętniące życiem podwórka. Wernisaż zdjęć pierwszej powojennej fotoreporterki 11 kwietnia w Domu Spotkań z Historią.

- Irena Jarosińska w pierwszej kolejności była artystką, dopiero w drugiej fotografem. Jej zdjęcia publikowane były przez najlepsze powojenne czasopisma ilustrowane - mówi kuratorka wystawy Joanna Łuba Wróblewska z ośrodka KARTA.

Na wystawie "Warszawski Ferment" zobaczymy jednak te fotografie, które robiła w swoim prywatnym czasie.

Lśniące logo nad gruzowiskiem

Ze zdjęć Jarosińskiej wyłania się obraz okaleczonej przez wojnę Warszawy. Nad ruinami miasta góruje nowe lśniące "logo" stolicy - Pałac Kultury. Wraz z Jarosińską zaglądamy do stołecznych podwórek. Te choć pełne gruzu, tętniły życiem.

- Artystka szukała piękna, dopiero potem dokumentowała rzeczywistość – mówi Łuba-Wróblewska.

Jednak tytułowy "ferment" dotyczy głównie artystycznej bohemy Warszawy lat 50. i 60. Jarosińska bacznie się jej przyglądała - Fotografowała wydarzenia, których była uczestnikiem – mówi kuratorka wystawy.

W oparach dymu artystycznej bohemy

Dzięki temu na jej zdjęciach widzimy dramatopisarza Sławomira Mrożka, czy malarza Henryka Stażewskiego. Pojawia się Miron Białoszewski i jego eksperymentalny Teatr na Tarczyńskiej.

- Istniał w dwóch prywatnych mieszkaniach. Ludzie się tłoczyli by oglądać eksperymentalny teatr. Jarosińska bywała też w Galerii Krzywe Koło, która pokazywała sztukę nowoczesną. Na wernisaże przychodziło tam około 50 osób. To było zamknięte środowisko, które zostało sportretowane przez fotoreporterkę – mówi Joanna Łuba-Wróblewska i tłumaczy, że dorobek Jarosińskiej jest opracowywany od lat. - Artystka, choć uznana, dziś jest praktycznie zapomniana – mówi.

Wystawa "Warszawski Ferment" jest również realizacją, niezrealizowanego pomysłu samej Ireny Jarosińskiej, która w połowie lat 90. pracowała nad wystawą "Warszawa – ludzie i miasto, 1945-1989". Po jej śmierci jednak upadł nie tylko sam pomysł, ale i zginęły zdjęcia, które szczęśliwie odnalazły się na strychu pracowni artystki. Teraz część z nich zobaczyć będzie można 11 kwietnia w Domu Spotkań z Historią.

Bartosz Andrejuk

Irena Jarosińska (1924–1996) rozpoczęła pracę zawodową w 1950 roku. Pracowała dla najważniejszych czasopism ilustrowanych – „Świata” i „Polski”, gdzie jej fotoreportaże były często samodzielnymi opowieściami o rzeczywistości PRL. Prywatnie dużą część twórczości poświęciła fotografowaniu środowiska artystycznego, z którym była związana. Portretowała znajdujących się poza oficjalnym obiegiem kulturalnym malarzy, poetów, krytyków literackich, fotografów i muzyków. W kameralnych przestrzeniach i prywatnych mieszkaniach uczestniczyła w spotkaniach i dyskusjach, które dawały nieustanne impulsy do wymiany myśli, wzajemnych inspiracji, kreowania nowych idei i trendów w kulturze. Jej fotografowanie nie było stricte dokumentacją wydarzeń, ale integralną częścią życia intelektualistów

"Warszawski Ferment"

11 kwietnia - godz. 18:00

Dom Spotakń z Historią, ul. Karowa 20

Wystawa czynna do 30 czerwca. Wstęp darmowy

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • patriota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2012 16:45 ~patriota

    Dlaczego już teraz informujecie o wystawie, która będzie miała miejsce 11 kwietnia!? Do tego czasu na pewno o niej zapomnę.

  • Zgredek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2012 09:58 ~Zgredek

    Zgadzam się z martą,czas w pole isć...

  • dobrze gadaja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2012 14:35 ~dobrze gadaja

    Stolarz dobrze gada polac mu. NIe mam nic wiecej do dodania.

  • Marat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2012 22:09 ~Marat

    No słoiczki pora wracać i pomagać rodzicom w polu.

  • gierak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2012 21:47 ~gierak

    stolarz~stolarz

    Ludzie przestańcie. "Słoik" to nie określenie miejsca urodzenia tylko poziomu kultury. Wkurza nie rejestracja LLU, tylko parkowanie na dwóch miejscach naraz, albo na przejściu dla pieszych. Wkurza nie rodzina poza Warszawą tylko wystawianie worków na śmieci przed klatkę schodową, albo trzymanie butów na korytarzu. Wkurza nie miejsce urodzenia, tylko pasożytowanie na warszawiakach posiadaniem meldunku w Pcimiu i życie na cudzy koszt bez płacenia podatków w mieście z którego się korzysta.

    Właśnie to miałem na myśli, pisząc o kimś "Słoik". Niech sobie LLU, LBi, TKI,WSI,WKZ,BLM LRY TOS, TSK, TJE po Warszawie jeździ, ale z kulturą i bezpiecznie, nie po to robiłem prawo jazdy, by bac się wsiadac do samochodu, bo jakaś krzyżówka człowieka ze świnią, w sztok pijana, a nawet trzeźwa, może mnie pozbawic życia na drodze, na której jeżdzę od lat. A do tych co wykupili mieszkania i nadal jest zameldowany u siebie: to jak mieszkacie tutaj na swoim i tutaj pracujecie i macie zamiar tutaj zostac do końca- zameldowac się! Zamienic te swoje trzy literówki z innego powiatu/województwa na te warszawskie blachy, odpowiednie dla dzielnicy, w której obecnie mieszkacie. Nikt wam nie będzie wytykał blach i poznac miasto w którym mieszkacie, bo już kilka raz ktoś "mądry" wypisywał tu takie bzdury, że szkoda gadac. Ja jakbym zamieszkał np w Siedlach czy Białej Podlaskiej, bo tam by mnie zaniósł los, automatycznie przeniósłbym meldunek i blachy zamienił na odpowiednie (WS czy LB). Słoik nie miejsce zamieszkania, tylko stan umysłu i kultury...

  • sentymentalista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2012 18:15 ~sentymentalista

    Betonowa dzungla a nie Warszawa, jaka byla do konca lat 30, nim nie przyszla wojna, pozniej nowa Polska itd. wtedy wszyscy byli inni. inaczej sie zachowywali, inne wartosci itd. nie bylo jaksi komercyjnych multipleksow, innych takich wynalzazkow z biletem na sensa po min 4-5 dych, jak i zielonej holoty wielbiacej centralny wojskowy kluby armii...

  • stolarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2012 21:21 ~stolarz

    Ludzie przestańcie. "Słoik" to nie określenie miejsca urodzenia tylko poziomu kultury. Wkurza nie rejestracja LLU, tylko parkowanie na dwóch miejscach naraz, albo na przejściu dla pieszych. Wkurza nie rodzina poza Warszawą tylko wystawianie worków na śmieci przed klatkę schodową, albo trzymanie butów na korytarzu. Wkurza nie miejsce urodzenia, tylko pasożytowanie na warszawiakach posiadaniem meldunku w Pcimiu i życie na cudzy koszt bez płacenia podatków w mieście z którego się korzysta.

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2012 10:39 ~Xavery

    Do Marat~Do Marat

    Przecież my mamy socjalizm i to w zaawansowanej formie.


    Z tego co piszesz wynika, że nie wiesz czym był realny socjalizm w zaawansowanym stadium. Jakbyś połowę życia spędził w koloejkach a owoce cytrusowe jadł dwa razy w roku to może byś zauważyl różnicę. Więcej rozwagi w chlapaniu klawiaturą.

  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2012 10:01 ~Ola

    @mmm
    Dziękujemy takim Bronkom Talarom za ich wkład w odbudowę stolicy. A Andrzejowi Talarowi za samochód z drewna. I temu od koni za wypadki syrenką po pijaku.

  • nicker

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2012 09:38 ~nicker

    @ no właśnie, dlaczego na lewym brzegu nie ma drzew?? zdjęcie nr 5

    dlatego, na zdjęciu są a teraz nie ma - bo jak pewnie pamietasz wycięto je na tzw. "Parasole" czyli ogródki piwne nad Wisłą - gdzie przyjezdzała hołota z pragi i mokotowa wszczynac bójki. To bylo chyba gdziez w 2005

    pzdr

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »