Informacje

05.01.2015 22:12 uciekł z minizoo w Dziekanowie Leśnym

Nieuchwytny kangur. "Jeśli będzie miał jedzenie, przetrwa mrozy"

SERWISY:

Trwają poszukiwania kangurzycy, która uciekła z minizoo w Dziekanowie Leśnym. Stefanii szukają miłośnicy zwierząt, służby miejskie i mieszkańcy. Jak przebiega akcja poszukiwawcza nasłynniejszego kangura w stolicy sprawdzał Łukasz Wieczorek, reporter programu "Polska i  Świat" TVN24.

Poszukiwania trwają od ok. dwóch tygodni. Kangurzyca Stefania uciekła wraz ze swoim partnerem Stefanem. Niestety kangur zginął pod kołami samochodu. Los kangurzycy jest nieznany, ale ślady prowadzą głównie na warszawską Sadybę.

Gdzie jest Stefania?

Niemal codziennie strażnicy dostają sygnał o skaczącym zwierzęciu. Stefania widziana była już w kilkunastu miejscach - najczęściej na południu Warszawy. Ostatnie zawiadomienie o kangurzycy straż miejska przyjęła 4 stycznia o 23.52. Torbacz miał być widziany na ul. Konstancińskiej.

- Czy wy jesteście tak mało skuteczni, czy kangur tak bardzo sprytny? - pyta służby Łukasz Wieczorek, reporter programu "Polska i  Świat" TVN24.

- My realizujemy w sposób prawidłowy swoje zadania. Otrzymujemy zgłoszenie, jedziemy na miejsce, penetrujemy miejsce, nie stwierdzamy zwierzęcia, w związku z tym odstępujemy od czynności - tłumaczy Monika Niżniak, rzecznik prasowy straży miejskiej.

Jak złapać kangura?

Ci co najlepiej znają Stefanię, podpowiadają, że kangura można spróbować złapać, o ile jest osłabiony. Właścicielka kangura tłumaczy, że Stefania waży zaledwie kilkanaście kilogramów.

- Łapiemy u nasady ogona i podnosimy, bo jak będziemy trzymali, to będzie się ratował ucieczką - mówi Angelika Machej z Parku Rozrywki Monpepelandia. 

Miłośnicy zwierząt są pewni, że Stefania przetrwała mrozy. - Ten gatunek nieźle radzi sobie w niskich temperaturach. Jeśli nie zabraknie jej jedzenia przeżyje - tlumaczą.

Zgłoszenia głównie z Sadyby

Akcja poszukiwania torbacza rozpoczęła się przed świętami Bożego Narodzenia. Od tego czasu w mediach pojawiają się doniesienia od mieszkańców, którzy twierdzą, że kangura widzieli.

Straż miejska pierwsze zgłoszenie dostała 20 grudnia w sobotę ok. godz. 11 z ulicy Bonifacego. To tam, w okolicach bazaru miał być widziany kangur.

23 grudnia o 11.51 do straży miejskiej zadzwonił pan, który twierdził, że widział kangura w okolicach ulic Płowiecka - Ostrobramska - Trakt Lubelski. Miało to mieć miejsce kilka dni wcześniej. Kolejne zgłoszenie 25 grudnia o 23.10 z rejonu ulicy Solec. Kangur miał przemieszczać się w kierunku ulicy Czerniakowskiej.

26 grudnia o godz. 18.18 jeden z mieszkańców zgłosił, że widział kangura na terenie między fosą a muzeum Wojska Polskiego. Dzień później kangur miał się pojawić przy ulicy Limanowskiego.

Kolejne informacje napłynęły już w nowym roku. W zgłoszeniu 2 stycznia między godz. 8.30 a 9 informowano, że kangur widziany był kilka dni wcześniej w okolicy miejscowości Góra w powiecie legionowskim.

Tego samego dnia nadeszło kolejne zgłoszenie, znowu z Sadyby – dokładnie o godz. 10.26 z ulicy Solankowej, ale strażnicy zwierzęcia nie znależli.

3 stycznia o godz. 14.50 strażnicy dostali kolejną informacje z rejonu ulicy Powsińskiej, przy Muzeum Wojska Polskiego. Strażnicy sprawdzili okoliczny teren i nagranie monitoringu, ale kangura nie zlokalizowano.

W tym dniu strażnicy mieli jeszcze jedno zgłoszenie - po 23.30 na ulicy Lindeya. Ostatni ślad obecności kangurzycy, to zgłoszenie z 4 stycznia o 23.52 z ul. Konstancińskiej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.01.2015 13:05 ~gaga

    dajcie jej spokoj, Postawic gdzies trochę paszy, przezyje zimę. W Holandii kangury pasą sie normalnie obok krów na pastwiskach, wcale nie uciekają, jak mają jedzneie.

  • mck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.01.2015 10:11 ~mck

    Barbara~Barbara

    na tzw. rondzie kometa = Płowiecka róg Ostrobramskiej i Marsa. Córka od razu zadzwoniła do straży miejskiej

    Gwoli scisłości - w Warszawie nie ma i nigdy nie było ronda o takiej nazwie. To rondo o którym Pani pisze, nosi imię Ignacego Mościckiego.

  • zimol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.01.2015 09:23 ~zimol

    Lepiej zeby nasze pieniądze były wydawane na łapanie kangura niż na siedzenie strażników w aucie i łapanie na radary

  • Barbara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2015 21:07 ~Barbara

    Wczoraj (5.01.2015r. około godz. 17 z minutami) mojej córce i wnuczce Stefania przebiegła 5 m przed nogami na tzw. rondzie kometa = Płowiecka róg Ostrobramskiej i Marsa. Córka od razu zadzwoniła do straży miejskiej. Zgłoszenie zostało przyjęte, ale czy zaczęto je realizować - nie wiadomo? Podobno kangurzyca kicała szybko w stronę Promenady lub chaszczy po drugiej strony jezdni.

  • fido

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2015 18:38 ~fido

    Asgi~Asgi

    A dlaczego straż miejska ma łapać tego kangura? Niech ruszy doopsko właściciel, który dopuścił do jego ucieczki, a nie że całe miasto będzie sponsorować czyjąś bezmyślność. Albo niech to robią pracownicy schroniska dla zwierząt albo ZOO ale na koszt właściciela.

    dokładnie tak

  • Mateusz lat 10 ekspert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2015 11:03 ~Mateusz…

    Kangurzyca jest siostrzenicą kangura z Zoo w New Yorku. Dlatego tak podskakuje Miejskim Służbom. Współpracuje z pingwinem Rico, który podpalił ostatnio w Trójmieście i Krakowie pare aut. Sprawdźcie wybieg pingwinów w Zoo Warszawie.Możliwe że nest tam cała paczka (Skiper, Szeregowy, Kowalski).

  • Stefania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2015 10:55 ~Stefania

    hehe~hehe

    nie daj sie mała złapać bo wsadzą cie do klatki, jedyne wyjscie to emigracja z zielonej wyspy PO

    Oceanu sama nie przepłynie. Australia daleeeeko !

  • mef

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2015 10:21 ~mef

    U nas jest ekologiczny patrol strazy miejskiej i co nie umia se poradzic

  • Kodi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2015 09:15 ~Kodi

    Miejsce zwierząt jest na wolności !!! Jak można zwykłą ciekawość przedkładać nad cierpienie zwierząt!!! Hańba dla ludzkości!!!

  • Redback

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.01.2015 07:38 Redback

    Syrenki nikt nie widział. Proponuje aby zmienić herb Warszawy z Syrenki na kangurzyce Stefanie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »