Informacje

03.02.2014 16:46 "leczenie zajmie jeszcze bardzo dużo czasu"

"Niebieski" i "Różowy" - tak bliźniaków syjamskich nazwali lekarze

SERWISY:


- Nie wiedzieliśmy jeszcze, jakie imiona będą nosiły bliźniaki, wiec nazwaliśmy je "Niebieski" i "Różowy" – mówi dr hab. Bogumiła Wołoszczuk-Gębicka szefowa oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym. Jak przekonują lekarze, leczenie Janka i Dawida zajmie jeszcze dużo czasu.

Bliźnięta syjamskie urodziły się w czwartek w Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy pl. Starynkiewicza. - Mieliśmy to szczęście, że wiedzieliśmy o tej nieprawidłowości, dzięki czemu mogliśmy zaplanować najwłaściwszy sposób opieki, jak i moment oraz sposób porodu – mówi prof. Mirosław Wielgoś z WUM.

Leczenie bliźniaków zostało zaplanowane jeszcze w trakcie ciąży. Sam poród przeszedł bez problemów. - Poród przebiegł bez komplikacji drogą cięcia cesarskiego. Po operacji również nie było powikłań i matka w niedzielę w dobrym stanie opuściła szpital - dodał Wielgoś.

"Niebieski" i "Różowy"

Po urodzeniu bliźniaki zrośnięte były brzuszkami, a wszystkie urządzenia medyczne przystosowane są dla jednego dziecka. – Dzieci przyjechały do nas karetką noworodkową, w której inkubator przeznaczony jest dla jednego dziecka – mówi Wołoszczuk-Gębicka. Ale dzięki temu, że bracia się przytulali, znalazło się dla nich dość miejsca.

Lekarze pracujący przy rozdzielaniu dzieci nie znali początkowo ich imion. - Po to żeby dzieci nie pomylić nazwaliśmy je "Niebieski" i "Różowy". Wszystko co było przeznaczone dla jednego dziecka było oznaczone kolorem niebieskim, a dla drugiego różowym – opowiada szefowa oddziału.

Leki podane jednemu, działały na drugiego

Lekarze znieczulając i podając leki musieli uwzględniać to, że dzieci są jednym organizmem. - Do momentu rozdzielenia zajmowaliśmy się jednocześnie dwójką dzieci, które stanowiły jeden organizm. Leki podane jednemu, działały na drugiego – wyjaśnia Kociszewska-Najman.

Problematyczne było też znieczulenie. - Szczęśliwie dzieci były złączone brzuszkami, czyli z technicznego punktu widzenia znieczulenie ich nie stanowiło trudności. Wymagało jednak pracy dwóch anestezjologów, dwóch anestezjologów pomagających i 4 pielęgniarek – wyjaśnia.

Leczenie zajmie dużo czasu

Operacja rozdzielenia została przeprowadzona bardzo szybko po urodzeniu. - Operacje rozdzielenia wykonuje się zazwyczaj gdy dzieci są starsze. W tym przypadku musieliśmy podjąć decyzję o pilnej operacji. Zmusiły nas do tego ciężkie wady innych układów – tłumaczy prof. Andrzej Kamiński, kierownik oddziału klinicznego chirurgii i urologii dziecięcej w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym.

Życiu bliźniaków nic już nie zagraża, jednak jak tłumaczy Kamiński, jeszcze długo pozostaną pod opieką lekarzy. - Leczenie ich i doprowadzenie do normalnego sposobu życia zajmie jeszcze bardzo dużo czasu i przyznam, że nie wszystkie wady zostały jeszcze ostatecznie zdiagnozowane – wyjaśnia chirurg. Jak wyjaśnia, teraz jest na to czas, życiu i zdrowiu dzieci bezpośrednio nic nie zagraża.


wp/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mors

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 22:11 ~mors

    powiem więcej, mogę za to zapłacić, tylko niech ktoś mi odpowie- dlaczego ja, a nie rodzice, których raczej stać na to

  • mors

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 22:10 ~mors

    Skąd wiadomo, że zapłaci NFZ ? i ze matka nie płaci podatków w Polsce ? Może stać ją ponieść wszystkie niezbędne koszty dotyczące leczenia i pobytu w Polsce ? Ta dyskusja jest idiotyczna.

    No właśnie nikt nie wie, kto zapłaci i ile, i to jest niepokojące, że nikt o to nie pyta. Polska jest w ogonie Europy, bo nigdy finansami się nie przejmowała, a prawda jest taka, że pieniądze nie lecą z nieba i ktoś musi na to zarobić i zapłacić.

  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 11:24 ~Jan

    Skąd wiadomo, że zapłaci NFZ ? i ze matka nie płaci podatków w Polsce ? Może stać ją ponieść wszystkie niezbędne koszty dotyczące leczenia i pobytu w Polsce ? Ta dyskusja jest idiotyczna.

  • jkjk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 07:23 ~jkjk

    RATUNKU GENDER ATAKUJE! !!!!!!!!!!!!!

  • aga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 07:04 ~aga

    [cytat_1808782]
    Czy ktoś zadał sobie pytanie, kto zapłaci za tą operację, przecież to koszt kilku milionów. Z informacji medialnych wyłania się bowiem kuriozum, że rodzice tych bliźniąt mieszkają i płacą podatki w Brazylii, a do Polski przejechali tylko po darmową pomoc medyczną – i to bardzo kosztowną. Jeśli prawdą jest, że nie płacą składek zdrowotnych w Polsce, to jest to skandal, bo Polskie dzieci jak chcą wyjechać za granicę, żeby się leczyć, to cała Polska na to musi się składać.
    [/cytat_180878

    Tak cię to boli? Do Polski nie pierwszy raz ktoś przyjechał dla ratowania życia. Ludzie poupadaliście na głowę, zeby tylko kase mieć przed oczami. To straszne jak materialistyczny i pazerny jest ten świat i polski naród. Ja bym się wstydziła napisac cos takiego jak powyżej.

  • Anty PiS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 06:25 Anty PiS



    Który to już dzień podniecacie się brazylijskimi przybłędami, które są operowane na mój koszt?


  • mza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 06:13 ~mza


    gigawoltgigawolt

    Czy ktoś zadał sobie pytanie, kto zapłaci za tą operację, przecież to koszt kilku milionów. Z informacji medialnych wyłania się bowiem kuriozum, że rodzice tych bliźniąt mieszkają i płacą podatki w Brazylii, a do Polski przejechali tylko po darmową pomoc medyczną – i to bardzo kosztowną. Jeśli prawdą jest, że nie płacą składek zdrowotnych w Polsce, to jest to skandal, bo nasze dzieci jak chcą wyjechać za granicę, żeby się leczyć, to cała Polska na to musi się składać.
    Ola~Ola

    Właśnie o tym prof. Kamiński mówił, rodzice zbierają duże pieniądze, żeby wydać je za granicą, podczas gdy tu w Polsce mamy świetnych fachowców. Pomyśl, czy ta operacja to nie jest rewelacyjną reklamą? Teraz do Polski będą przyjeżdżać z zagranicy i tu płacić pieniądze.

    olu podaj adres swojego dilera

  • Oniokom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2014 02:36 ~Oniokom

    Tinki i Winki (czy jak to się pisze). Może jakiś biskup się wypowie w kwestii kolorów?

    Dużo zdrowia dla dzieciaczków :-) Oby rosły duże i zdrowe.

  • buk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.02.2014 22:54 ~buk

    Całe ich szczęście że są nietypowi to wokół nich wszyscy skakali.Inne, zwykłe bliźniaki zostawiono same sobie...

  • MMA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.02.2014 22:47 ~MMA

    Juliusz~Juliusz

    Czytam o tych blizniakach juz ktorys teks... Czy nie macie wazniejszych tematow? Ludzie sie rodza i umieraja, ot sensacja...

    To idź i skocz z mostu, to może o tobie napiszą

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »