Informacje

07.12.2016 15:23 interwencja tvnwarszawa.pl

Niebezpieczna dziura z brudną wodą. Historia studzienki bez właściciela

SERWISY:

- Przez półtora roku nikt nie zajął się zabezpieczeniem studzienki przy alei Wilanowskiej. Niebezpieczna dziura jest na prowizorycznym parkingu przy budynku numer 76E. To cud, że tu nikt nie zginął - mówi mieszkanka okolicy. Dopiero po interwencji dziennikarzy tvnwarszawa.pl zobowiązano się zasłonić otwór, do którego nikt się nie przyznaje.

Studzienka znajduje się w okolicy parkingu. Prowadzi tędy skrót, którego często używają okoliczni mieszkańcy. W środku studzienki widać brudną wodę, jak głęboką - nie wiadomo.

"Chciałabym prosić o pomoc w sprawie odkrytej studzienki przy moim bloku. Od półtora roku próbuję się doprosić, aby ktoś ją naprawił i zabezpieczył wieko studzienki, ale bezskutecznie. Dzwoniłam wiele razy na numer alarmowy 19115 i nic się nie zmieniło. Wczoraj dowiedziałam się, że ktoś już wpadł do tej studzienki" - napisała na Kontakt 24 Małgorzata Jakubowska, mieszkanka sąsiedniego budynku.

Właściciela nie ma

Kobieta twierdzi, że wielokrotnie zgłaszała problem w Urzędzie Dzielnicy Mokotów. Jak relacjonowała, urzędnicy odsyłali ją z kwitkiem, ponieważ twierdzili, że to nie jest teren miasta.

- Słyszałam, że to należy do dewelopera, potem że do wspólnoty. Do wspólnoty dzwoniłam - oni także mówią, że to nie jest ich studzienka. Deweloper twierdzi, że to teren Miasta Stołecznego Warszawa. Tak zamyka się koło. To cud, że nie doszło tu do tragedii - mówiła bezradna mieszkanka.

W rozmowie z nami rzeczniczka Urzędu Dzielnicy Mokotów - Monika Chrobak-Budzińska stwierdziła, że nie przypomina sobie, by ktoś zgłaszał problem studzienki.

Nasza czytelniczka mówi, że informowała nie tylko urząd, ale i straż miejską.

- Funkcjonariusze przyjeżdżali na miejsce. Najczęściej interwencja kończyła się ogrodzeniem dziury taśmą ostrzegawczą. Na tym kompetencja strażników się kończyła - twierdzi Małgorzata Jakubowska.

Taśma niewiele pomagała, bo zrywały ją zaparkowane w okolicy samochody.

"Tu mogło wpaść dziecko"

Na miejscu w środę był reporter tvnwarszawa.pl.

- Studzienka kanalizacyjna jest niezabezpieczona, pokrywa leży z boku. Nie wiadomo, czy kołnierz jest dobry i czy nie wpadnie do środka. Jest duże prawdopodobieństwo, że wbiegnie tam pies lub wpadnie starsza osoba czy dziecko. Widać, że w środku jest woda. Nie wiadomo jakiej głębokości - relacjonował Lech Marcinczak.

Sytuacja była tak niebezpieczna, że nasz reporter prowizorycznie zagrodził studzienkę i zgłosił to przez aplikację 19115.

Interwencja tvnwarszawa.pl

Pomimo wielu prób nie udało nam się do tej pory ustalić, kto jest właścicielem terenu i studzienki. Po naszych telefonach dzielnica wysłała na miejsce pracowników. Obejrzeli studzienkę a teraz będą sprawdzać na mapach, kto jest za nią odpowiedzialny. Monika Chrobak-Budzińska obiecała, że jutro dostaniemy odpowiedź.

W rozwiązaniu problemu pomógł telefon do rzecznika Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Po otrzymaniu zdjęć z niebezpiecznego miejsca, Roman Bugaj skierował na miejsce ekipę, która ma zabezpieczyć otwór.

- Nie wiemy, czyja to jest studzienka. Ze wstępnych ocen wynika, że nie jest nasza. Ale stanowi duże zagrożenie, dlatego natychmiast wysyłamy tam nasze służby. To miejsce zostanie zabezpieczone - zapowiedział Bugaj.

Po publikacji tekstu otrzymaliśmy informację, że pracownicy wodociągów zabezpieczyli studzienkę. - Każdy problem ze studzienką można zgłaszać na dyżurny numer telefonu MPWiK - 994, a pracownicy wodociągów zabezpieczą nawet te miejsca, za które formalnie nie odpowiadają - powiedział Roman Bugaj.

 

md/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • burek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.12.2016 20:59 ~burek

    Dobrze że ktoś chociaż próbuje to załatwić skutecznie (bo wiadomo jak działają media), skoro od ponad roku nikt się nie podejmuje tego zrobić po tylu interwencjach i tylko przerzucają dalej. No ale jak kiedyś, nie daj Boże, w taką studzienkę wpadnie jakieś dziecko, to taki Miastowy co tylko obszczekiwać na forum potrafi, pewnie pierwszy przed kamerkę przybiegnie i będzie krzyczał "skandal"! Taka to moralność...

  • Miastowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2016 20:12 ~Miastowy

    Nie łazić po tym, obok jest chodnik, nie deptać bo nie będzie trawy! Słoiki-szkodniki, jak u sibie na skuśkę przez pole!!! Jeszcze do prasy i do urzędu z tym idą, wstyd! Szkoda że nie ma sołtysa który sprawę załatwi.

  • graffiti50

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.12.2016 11:13 graffiti50

    można się wykąpać

  • Tadeusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2016 10:01 ~Tadeusz

    Czytałem ten artykuł i zastanawiałem się, czy naprawdę biurokracja jest ważniejsza niż bezpieczeństwo mieszkańców dla tych wszystkich osób, z którymi kontaktowała się mieszkanka i dziennikarz. No i na końcu tekstu pojawił się ktoś, kto bez zastanowienia zajął się sprawą zabezpieczenia miejsca stanowiącego zagrożenie zdrowia i życia. Brawo! Jest jakaś nadzieja.

  • burek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2016 09:55 ~burek

    @ROdak & Alex.
    Tak się składa, że mieszkam w pobliżu i znam temat - kołnierz pokrywy nie pasuje do studzienki i możecie sobie zakrywać ile chcecie, a i tak pokrywa bedzie przesuwana, tak to właśnie się dzieje od dłuższego czasu. Warto sobie zadać choćby miniumum trudu i zrozumieć o co chodzi, zanim zaczniecie obrażać innych. Zresztą dla "fachowców" nawet ze zdjęcia powinno być zrozumiałe, że kołnierz nijak nie pasuje do studzienki. Jak widać łatwo się ośmieszyć nawet w necie :)

  • taki owaki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2016 09:06 ~taki owaki

    hehe pokrywa leży 1,5 roku i złomiarze jej nie zwinęli ? co to się dzieje na tym świecie ...

  • heniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2016 08:49 ~heniek

    He He miasteczko Wilanów

  • ToMeK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2016 08:41 ~ToMeK

    Jakaś lipa. Niby studzienka nie należy do miasta ale MPWiK ją zabezpieczy. Sprawa dla organów ścigania bo niby dlaczego podatnicy mają ponosić koszty za prywatnego właściciela terenu? A może jednak to własność miasta?

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2016 20:33 ~wawa

    oczywiście kłamstwo się szerzy bo to nie jest nr 76 tylko po stronie numerów nieparzystych 67

  • John Doe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2016 18:06 ~John Doe

    Skoro Pan Redaktor już był na miejscu, to mógł zmobilizować kilka osób i przykryć studzienkę.
    Wówczas mógłby napisać, że swoją bohaterską postawą uchronił mieszkańców przed strasznym wypadkiem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »