Informacje

12.04.2018 18:52 DAHLBERGA 5

"Nie wywożono śmieci, odcinano media". Kamienica Marka M. pod lupą komisji

SERWISY:

Wiceszef komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta zarzucił stołecznemu ratuszowi brak reakcji na dramatyczną sytuację lokatorów zreprywatyzowanej kamienicy przy Dahlberga 5 na Woli. Mówił, jak podnoszono im czynsze i grożono eksmisją. - Miasto chciało, żeby mieszkańcy tej kamienicy trafili na bruk - dodał.

Przedstawiciele komisji weryfikacyjnej poinformowali na czwartkowej konferencji prasowej, że zajmą się sprawą kamienicy przy Dahlberga 5 na posiedzeniu 16 kwietnia.

Sebastian Kaleta powiedział, że po reprywatyzacji budynku miasto zachowało jedną trzecią praw do tej nieruchomości. - A jak się okazuje, w 2007 roku miasto przekazało prawo do zarządzania swoim udziałem znanemu kolekcjonerowi kamienic Markowi M. i jego wspólnikowi biznesowemu - podkreślił.

Trudna sytuacja lokatorów

Jak dodał, do reprywatyzacji kamienicy doszło na początku prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz, a od początku 2007 roku mieszkańcy skarżyli się do miejskich urzędników na to, że nowy właściciel kamienicy podwyższa znaczenie czynsze i straszy eksmisjami. Pisma w tej sprawie, jak powiedział Kaleta, miały trafić do bezpośrednich zastępców Gronkiewicz-Waltz, w tym do Andrzeja Jakubiaka, który był wiceprezydentem do 2011 roku.

Kaleta mówił też, że w czerwcu 2007 roku doszło do kluczowego spotkania w sprawie Dahlberga 5. - Burmistrz dzielnicy Wola, członek PO Marek Andruk spotyka się z Markiem M. M. oświadcza burmistrzowi dzielnicy Wola, że celem jego aktywności w tej kamienicy jest to, ażeby podnosić mieszkańcom czynsze aż wpadną w spiralę zadłużenia, a następnie doprowadzić do ich eksmisji - zaznaczył Kaleta.

Jak mówił dalej, "w 2007 roku Platforma zarządzająca Warszawą miała pełną świadomość, jakie działania zamierza podejmować Marek M. w kamienicach, które przejął on w procesie reprywatyzacji".
- Hanna Gronkiewicz-Waltz od wiosny 2007 roku wiedziała, jaki jest przepis na eksmisję, na czyszczenie kamienic. Co z tym zrobiła? W grudniu 2007 urzędnicy dzielnicy Wola zarządzanej przez PO, podpisują ze wspólnikiem biznesowym Marka M. umowę, na podstawie której oddają mieszkańców, prawo do zarządzania nieruchomością - opisywał wiceszef komisji weryfikacyjnej.

 

Problemy lokatorów z zadłużeniem

Kaleta podkreślił, że nieruchomość została zaniedbana, nie wywożone były śmieci, odcinano media, a lokatorzy znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Jak dodał, później Marek M. pozwał mieszkańców o spłatę gigantycznego zadłużenia.

Podkreślił, że po 2010 roku Marek M. założył mieszkańcom sprawę o eksmisję. - Miasto dołącza do spraw po stronie Marka M., wnioskuje, ażeby dokonać eksmisji, jednocześnie wnioskuje, aby mieszkańcy oddali koszty postępowania oraz o to, żeby mieszkańcom nie przyznano prawa do lokalu zastępczego - mówił Kaleta

- Mówiąc wprost, miasto chciało, żeby ci ludzie trafili na bruk. Hanna Gronkiewicz-Waltz i urzędnicy wspólnie z Markiem M. doprowadzili do dramatu ludzi, którzy mieszkali w tej kamienicy, została tutaj jedna rodzina. Platforma nie może dłużej ukrywać, że odpowiada za dramat tysięcy lokatorów - oświadczył Kaleta.

Poinformował, że na poniedziałkową rozprawę komisji w sprawie Dahlberga 5 wezwany został Marek Andruk (były burmistrz Woli), lokatorzy, a także Marek M. - A Andrzej Jakubiak, który był wiceprezydentem Warszawy i nie pomógł lokatorom, zostanie wezwany przed komisję, taki będzie wniosek, na postępowanie ogólne również w najbliższym czasie - zapowiedział.

 

 

Ratusz: współwłaściciele nie wyrażali chęci współpracy

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk przekazał, że w grudniu 2006 roku prezydent Warszawy podjął decyzję o ustanowieniu użytkowania wieczystego na okres 99 lat dla Dahlberga 5 na rzecz dwójki nowych właścicieli.

Dodał, że miasto zachowało 4/12 udziału w tej nieruchomości. W czerwcu 2007 roku nieruchomość została przekazana przez Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w dzielnicy Wola na rzecz osób wskazanych w wydanej przez prezydenta Warszawy decyzji.

Jak przekazał rzecznik ratusza, jeszcze w 2007 roku do urzędu dzielnicy Wola zaczęły docierać informacje od lokatorów budynku, którzy zgłaszali liczne uwagi i zastrzeżenia dotyczące niewłaściwego sposobu zarządzania nieruchomością.

- Urząd dzielnicy wielokrotnie wyrażał wobec zarządcy nieruchomości zastrzeżenia w związku ze złym stanem technicznym budynku przy Dahlberga 5 i sposobem jego zarządzania oraz wzywał do podjęcia działań naprawczych i remontowych. Niestety współwłaściciele nie wyrażali chęci współpracy - podał Milczarczyk.

Jak poinformował, negatywna ocena pracy zarządcy skłoniła władze dzielnicy Wola do podjęcia kroków zmierzających do rozwiązania umowy z obecnym zarządcą i zawarcia umowy z innym podmiotem prowadzącym działalność w zakresie zarządzania nieruchomościami. Propozycja taka - jak przekazał Milczarczyk - została skierowana do pozostałych współwłaścicieli budynku, lecz nie spotkała się z odzewem.

- W związku z tym w marcu 2017 roku miasto stołeczne Warszawa wystąpiło z wnioskiem do sądu o ustanowienie zarządcy przymusowego. Pierwsza rozprawa zaplanowana jest na czerwiec tego roku - poinformował rzecznik ratusza.

Podkreślił też, że "działania wobec nierzetelnego zarządcy były podejmowane już wcześniej". - W 2013 roku ZGN Wola skierował wniosek do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej przy Ministrze Transportu, Budownictwa i Gospodarki Wodnej o cofnięcie licencji zarządcy. Postępowanie zostało jednak umorzone w związku z wejściem w życie ustawy likwidującej obowiązek posiadania licencji zawodowej zarządcy nieruchomości - tłumaczył Milczarczyk.

Zaznaczył, że w maju 2015 roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję dotyczącą przeprowadzenia niezbędnych napraw, których celem byłoby poprawienie stanu technicznego budynku.

- Zgodnie z zapisami decyzji remont powinien obejmować dach, kominy, przewody spalinowe, zabezpieczenie poddasza przed dostępem ptaków, naprawę chodnika i tynków. Decyzję w sprawie tej nieruchomości wydał również Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, który nakazał oczyszczenie poddasza budynku z ptasich odchodów i jego dezynfekcję. Pomimo licznych wezwań zarządca nie wykonał powyższych obowiązków. Ostatecznie ZGN Wola wykonał prace wynikające z decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego - podał rzecznik ratusza.

PAP/kw

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jeszczezobaczymy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.04.2018 16:04 ~jeszczezobaczymy

    Problem w tym, że jak kogoś stać na najdroższych adwokatów, może praktycznie wszystko.


    nick~nick

    Ciekawe też, kiedy M. za to (i za całokształt działalności) beknie. Czy on naprawdę jest zupełnie bezkarny?
    pozdrawiam~pozdrawiam

    kiedy udowodnione mu zostanie złamanie prawa.
    nie prędzej, nie później.
    od tego są organa ścigania i sąd a nie grupka ludzi którzy nie mają pojęcia o prawie a tylko "im się wydaje".
    niestety umysłowy beton tego nie jest wstanie ogarnąć...

  • gte

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 15:49 ~gte

    HGW nie lubi PISU tak mówiła bo on ją zniszczy

  • www

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 14:34 ~www

    Obserwator~Obserwator

    Ciekawe kiedy HGW za to beknie.

    Nigdy. Jest prawnikiem i ma kupę kasy. To zapewnia jej dozgonną nietykalność.

  • Gnom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 09:52 ~Gnom

    nick~nick

    Ciekawe też, kiedy M. za to (i za całokształt działalności) beknie. Czy on naprawdę jest zupełnie bezkarny?

    Tak. To tylko show dla gawiedzi.

  • pozdrawiam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 09:41 ~pozdrawiam

    nick~nick

    Ciekawe też, kiedy M. za to (i za całokształt działalności) beknie. Czy on naprawdę jest zupełnie bezkarny?

    kiedy udowodnione mu zostanie złamanie prawa.
    nie prędzej, nie później.
    od tego są organa ścigania i sąd a nie grupka ludzi którzy nie mają pojęcia o prawie a tylko "im się wydaje".
    niestety umysłowy beton tego nie jest wstanie ogarnąć...

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2018 23:50 ~nick

    Ciekawe też, kiedy M. za to (i za całokształt działalności) beknie. Czy on naprawdę jest zupełnie bezkarny?

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2018 21:39 ~Gość

    Warsiawa wybierała to Warsiałwa ma :) była 1 kadencja- nie wierzyła.... to teraz awantura?

  • Obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2018 20:48 ~Obserwator

    Ciekawe kiedy HGW za to beknie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »