Informacje

17.07.2019 21:10 RZECZNIK POLICJI

"Nie składamy broni, ale muszę mówić o wersjach najczarniejszych"

SERWISY:

Mija tydzień, odkąd służby szukają 5-letniego Dawida. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji zapewnił w stwierdził w rozmowie z telewizją Republika, że nie kojarzy większych poszukiwań. - Są z punktu widzenia taktycznego i technicznego bardzo trudne, ale nie składamy broni - podkreślił.

Poszukiwania chłopca rozpoczęły się o północy w zeszłą środę, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godziny 17 w środę. Według ustaleń policji, tego samego dnia przed godz. 21 odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

Rzecznik KGP w Telewizji Republika przyznał, że nie kojarzy większych poszukiwań. Jak podkreślał, od tygodnia udział w nich biorą setki policjantów, a ich działania wspierali strażacy, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i mieszkańcy.

"Wersje najczarniejsze"

Poszukiwania w terenie zostały już jednak zakończone, choć - jak powiedział Ciarka - policja nadal wraca w niektóre miejsca. Chodzi między innymi o okolice węzła Konotopa, gdzie łączą się autostrada A2 i trasa S8, w pobliżu którego ojciec 5-latka zostawił samochód.

- Były sprawdzane te obszary, gdzie mógł się pojawić ojciec, który najprawdopodobniej porzucił syna czy - teraz niestety muszę już mówić o tych wersjach najczarniejszych - też być może ciało chłopca - powiedział rzecznik.

Ciarka zwrócił uwagę, że tak małego chłopca łatwo gdzieś ukryć. - Z punktu widzenia taktycznego, technicznego to są bardzo trudne, ciężkie poszukiwania, ale my nie składamy tutaj broni  - zapewnił.

I dodał: - Są niektóre dowody zabezpieczone, które wymagają ekspertyz specjalistycznych przeprowadzonych w laboratorium kryminalistycznym.

Zastrzegł, że nie o wszystkich ustaleniach służby mogą informować. Wskazał też, że policjanci biorą pod uwagę różne wersje i hipotezy. Według jednej z nich, chłopiec, który ma obywatelstwo rosyjskie, mógł zostać wywieziony za granicę. Rzecznik KGP zaznaczył, że policjanci współpracowali ze Strażą Graniczną. - Ta wschodnia ściana naszego państwa, która jest jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej jest dosyć szczelna - podkreślił.

Dodał też, że Dawid nie miał ze sobą paszportu, a lotniska też zostały sprawdzone.

Każde nagranie może pomóc

Policjantom wciąż pomóc może każda informacja od osób, które widziały Dawida, jego ojca lub szarą skodę fabię o numerze rejestracyjnym WGM 01K9. Sugerują, by nagrania z kamer sprawdzili kierowcy, którzy tydzień temu poruszali się A2 w rejonie Grodziska Mazowieckiego. Wszelkie zgłoszenia, także anonimowe, można przekazywać policjantom z komendy w Grodzisku Mazowieckim: tel. 22 755 60 10 (-11, -12, -13). Można też zatelefonować do najbliższej jednostki policji lub pod numer alarmowy 112 - przypomina z kolei PAP.

PAP/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Bloom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 08:42 ~Bloom

    Mnie zastanawia jedno. Skoro matka miała na pieńku z mężem i dostała sms o treści, że nie zobaczy więcej dziecka to dlaczego zwlekała ze zgłoszeniem zaginięcia do północy? Przecież na pewno wiedziała, że są w drodze do Warszawy jak do niej dzwonił. Coś tu nie gra w każdym względzie.

  • milenka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 08:31 ~milenka

    może ciebie nie interesują, ale większość ludzi na pewno tak, bezduszna istoto!!!

    gagag~gagag

    przestańcie juz z tym rosyjskim dzieckiem. Szukać można bez rozgłosu. I bez przesady. Przez to ignorowane są inne zgłoszenia i inne równie poważne przestępstwa. Ludzi nie interesuje, co stało sie z Dawidkiem.

  • pies

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 08:28 ~pies

    gagag~gagag

    przestańcie juz z tym rosyjskim dzieckiem. Szukać można bez rozgłosu. I bez przesady. Przez to ignorowane są inne zgłoszenia i inne równie poważne przestępstwa. Ludzi nie interesuje, co stało sie z Dawidkiem.

    Rozgłos jest po to, żeby ludzie, którzy mogli widzieć/nagrać samochód, którym poruszał się ojciec, zgłaszali to na Policję, co może przyspieszyć rozwiązanie sprawy. 5-letni dzieciak mógł/może siedzieć gdzie związany albo zamknięty.

  • Aha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 05:23 ~Aha

    sedes~sedes

    Obawiam się, że ojciec rozpuścił dziecko w jakimś kwasie jak w Breaking Bad... inaczej już by znaleźli ciało. Zresztą powiedział podobno matce, że już nigdy go nie zobaczy :(

    A kiedy miał na to czas? To nie film, że w ciągu kilku sekund wszystko się dzieje. I myślisz, że kwasy, szczególnie tak mocne można kupić od ręki jako osoba prywatna?
    Kup 50 litrów kwasu azotowego i siarkowego, a zaraz będziesz miał wizytę policji z pytaniami po co to kupujesz.
    Wszystko wskazuje, że podjął decyzję po rozmowie telefonicznej. To nie było długie planowanie, więc teorie o wywiezieniu za granicę i inne odpadają. Pytanie czy znał okolice węzła Konotopa? I na ile? Czy bywał tam częściej? Pytanie jest też o treść rozmowy z żoną.
    Budowanie jakiś hipotez o seriale telewizyjne nie ma sensu, to nie film.

  • gagag

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 02:03 ~gagag

    przestańcie juz z tym rosyjskim dzieckiem. Szukać można bez rozgłosu. I bez przesady. Przez to ignorowane są inne zgłoszenia i inne równie poważne przestępstwa. Ludzi nie interesuje, co stało sie z Dawidkiem.

  • xśledczy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 22:05 ~xśledczy

    sedes~sedes

    Obawiam się, że ojciec rozpuścił dziecko w jakimś kwasie jak w Breaking Bad... inaczej już by znaleźli ciało. Zresztą powiedział podobno matce, że już nigdy go nie zobaczy :(


    Jak przez tydzień służby nic nie znalazły, a w grę wchodzą "najczarniejsze scenariusze", to można mieć pewność, że są/będą sprawdzane wszystkie kontakty - osobiste, mejlowe, sms-owe, w social media ITD. - ojca z ostatnich tygodni a nawet miesięcy. także transakcje na karcie kredytowej/debetowej, wyciągi w banku etc. etc. Kwas - jeśli już - trzeba przecież było gdzieś kupić...
    Prawda kiedyś wyjdzie na jaw, choć może to trochę potrwać

  • sedes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 21:40 ~sedes

    Obawiam się, że ojciec rozpuścił dziecko w jakimś kwasie jak w Breaking Bad... inaczej już by znaleźli ciało. Zresztą powiedział podobno matce, że już nigdy go nie zobaczy :(

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »