Informacje

23.10.2014 06:25 URZĄD MARSZAŁKOWSKI KONTRA MPO

Nie przedłużą działalności Radiowa?
"Czarny scenariusz: zalegające śmieci"

SERWISY:

Urząd marszałkowski województwa Mazowieckiego twierdzi, że za trzy miesiące Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania nie będzie już mogło przetwarzać śmieci na Radiowie. Spółka nie wystąpiła o przedłużenie uprawnień.

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania zwozi na Radiowo odpady z większości dzielnic miasta. Trafiają do kompostowni, gdzie są rozdzielane. Część jest odzyskiwana, a pozostałe poddawane dalszej obróbce. Na koniec, zmielone przez maszyny są kompostowane przez kilka tygodni i trafiają na pobliskie składowisko.

Nad strategicznym dla firmy punktem zawisły jednak właśnie czarne chmury.

- 23 stycznia 2015 roku MPO straci uprawnienia na przetwarzanie odpadów - poinformował Tomasz Krasowski, dyrektor departamentu środowiska urzędu marszałkowskiego.

Chcą powstrzymać konflikt

Wszystko dlatego, że w styczniu 2013 roku w życie weszła nowa ustawa śmieciowa, która określa zasady, na jakich działają instalacje takie, jak ta na Radiowie. Zmieniło się między innymi to, że do procesu obróbki śmieci doszło biologiczne przetwarzanie. Rozdzielone odpady są poddawane wysokiej temperaturze, dzięki czemu można pozbyć się z nich różnych mikroorganizmów i bakterii.

Jak informuje departament środowiska urzędu marszałkowskiego, właściciele kompostowni dostali dwa lata, by dostosować się do nowych przepisów. Dlatego uprawnienie MPO na przetwarzanie odpadów wydane jeszcze na podstawie starej ustawy, obowiązuje właśnie do stycznia 2015 roku.

Spółka, jeśli chce je przedłużyć, musi wystąpić z wnioskiem do marszałka Mazowsza. Tutaj zaczynają się schody.

Teraz jest trudniej

Kiedy obowiązywała stara ustawa śmieciowa, pozwolenie można było zdobyć łatwo. Po nowelizacji jest trudniej. Jak tłumaczy biuro prasowe urzędu marszałkowskiego, instalacje takie, jak ta na Radiowie, przez ministra środowiska zostały przypisane do kategorii "mogących powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska".

- Procedury są znacznie trudniejsze do przejścia – podkreśla dyrektor Krasowski. Bierze w nich udział kilku ekspertów, którzy sprawdzają zagrożenie zanieczyszczeniem powietrza, gleby czy wody. Muszą też być przeprowadzone konsultacje społeczne. - Na pewno ze strony MPO są obawy, że nie uzyskają tego pozwolenia ze względu na niespełnianie warunków – przyznaje Krasowski.

Jak precyzuje urzędnik, na niekorzyść MPO działa smród z kompostowni i pobliskiego składowiska, który coraz bardziej dokucza mieszkańcom okolic Radiowa. - Jest to uciążliwość zwiększająca się i sięgająca w tej chwili do 7 kilometrów. Każdego tygodnia mamy co najmniej kilkanaście skarg od mieszkańców – przyznaje Krasowski.

Urząd Marszałkowski o uciążliwości zakładu chce rozmawiać z władzami Warszawy (miasto ma 100 proc. udziałów w MPO). – Skala protestów społecznych mieszkańców jest bardzo duża. Marszałek zwrócił uwagę, że problem musi zostać rozwiązany w trybie pilnym, aby nie prowadził do dalszej eskalacji konfliktu - czytamy w oświadczeniu urzędu.

Próbowali po staremu

Jak się okazuje, MPO próbowało przedłużyć uprawnienia, idąc łatwiejszą ścieżką, na podstawie starych przepisów. - Pierwszą decyzję o odmowie spółka otrzymała w maju 2014 tego roku, mimo to wystąpiła z kolejnym wnioskiem i we wrześniu tego roku otrzymała ponownie decyzję odmowną - mówi Krasowski.

Według urzędu, MPO uprawnienia ma ważne tylko przez trzy miesiące. Czy zdąży wyrobić nowe? - Ponieważ do chwili obecnej nie wpłynął wniosek wraz z dokumentacją, nie można dookreślić czasu postępowania i terminu wydania decyzji - czytamy w oświadczeniu.

Wiadomo jednak, że zapisany w ustawie czas potrzebny na przeprowadzenie procedury to sześć miesięcy.

Śmieci będą zalegać?

Jakie scenariusze są możliwe, jeśli MPO nie da rady przedłużyć uprawnień? – Przede wszystkim odpady zmieszane, odbierane z naszych śmietników, muszą być na bieżąco przetwarzane. Ich magazynowanie nie jest możliwe z powodu naturalnych procesów biologicznych. Odpady gniją – tłumaczy dr Marek Goleń z Katedry Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Jak dodaje, jeśli kompostownia na Radiowie będzie nieczynna, MPO może zwieźć odpady do zastępczych kompostowni. - Jednak mam obawy, czy one będą w stanie przetworzyć takie ilości, jak na Radiowie – zastanawia się Goleń.

Czarny scenariusz? - Śmieci zalegające w altankach - mówi nam nieoficjalnie jeden ze znających sprawę urzędników. Zdaniem naszego rozmówcy, realna jest interwencja Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. – Inspektor ustala okres przejściowy, w czasie którego MPO może przetwarzać odpady, ale jednocześnie musi dokonać działań, które ograniczą uciążliwość kompostowni – tłumaczy.

W połowie października MPO przedstawiło harmonogram działań ograniczających uciążliwość kompostowni.

MPO: mamy czas do lipca

Co na to MPO? - We wrześniu tego roku zmieniły się przepisy dotyczące pozwoleń na przetwarzanie odpadów – przekonuje Joanna Mroczek, rzeczniczka spółki. Jak dodaje, do zapisu, który określa jaki rodzaj instalacji powinien zdobyć pozwolenie, dopisano że na jego zdobycie jest czas do 1 lipca przyszłego roku.

Na tej podstawie MPO twierdzi, że nie straci uprawnień 23 stycznia i ma dużo czasu na przedłużenie. Jak się dowiedzieliśmy, MPO odwołało się od decyzji urzędu marszałkowskiego do ministra środowiska.

Bartłomiej Frymus – b.frymus@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Konkurencja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 17:08 ~Konkurencja

    vuwer~vuwer

    Byś ma najnowocześniejszą sortownię.
    i problem rozwiązany

    Ale Byś jest konkurencyjny, więc trzeba go utrącić metodami administracyjnymi.

  • ten

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 16:33 ~ten

    Ciekawe za co Mpo ma cokolwiek wybudować. Nie mają kasy wysprzedali sprzęt zimowy, teraz teren na Obozowej. Ja proponuję aby ludzie co mieli umowy z Mpo zapytali o swoje nadpłaty po wejściu ustawy bo nikogo nie poinformowali a tym co nie płacili wszystko umożyli. Bardzo bogata firma kolesiostwo jak było tak jest.

  • akonek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 15:16 ~akonek

    mieszkaniec bielan~mieszkaniec bielan

    Jasno trzeba powiedzieć, że taka działalność powinna być prowadzona z dala od osiedli mieszkalnych. Na pewno nie pod Kampinowskim Parkiem Narodowym.
    "Nowoczesna" sortownia Bysia, też brzydko pachnie, tylko całe szczęście że tyle śmieci nie zwozi.
    Mało tego firma Byś stara się o pozwolenie na wybudowani kompostowni.
    A co do tego artykułu, to uważam, że chcą uśpić trochę ludzi. Ktoś po prostu nie przewidział co będzie jak się z zielonych płuc Warszawy zrobi śmietnik.
    Jak można było dopuścić do działalności takich firm tak blisko osiedli mieszkalnych.
    Tak jak mówię, najpierw były bloki. Następnie bez rozgłosu i konsultacji rozbudowano kompostownię MPO i wybudowano sortownię śmieci Byś. Firma Byś jest położona bliżej bloków mieszkalnych i Kampinosu. Bielany stały się śmietnikiem miasta.
    Obie firmy muszą zostać jak najszybciej wyprowadzone z miasta, z dala od ludzi. Miasto musi znaleźć nowe tereny poza miastem lub pieniądze na nowoczesną spalarnię.

    NAJLEPIEJ PODRZUCIĆ KOMUŚ ŚMIECIE

  • akonek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 15:15 ~akonek

    biel~biel

    Na Bielanach problemem jest MPO i Byś. Bielany stały się śmietnikiem miasta.
    Z firmy "nowa technologia" Byś też często brzydko pachnie, może mniej niż z MPO. Przyczyną tego może być, to że mam mniej śmieci, ponieważ przetarg przegrała.
    Mało kto wie, że firma Byś stara się o pozwolenie na budowę kompostowni. Jak dostanie, to będziemy mieli kompostownie jeszcze bliżej bloków mieszkalnych i Kampinosu.
    Najpierw wybudowali bloki, a następnie bez rozgłosu i konsultacji rozbudowali kompostownie MPO i wybudowali sortownie śmieci Byś. Jak można było dopuścić do tego!
    Miasto musi znaleźć nowe tereny, poza miastem, żeby śmieci były przetwarzane z dala od ludzi.
    A ten artykuł ma na celu tylko uspokoić ludzi, bo nikt nie przewidział konsekwencji co będzie jak z zielonych płuc Warszawy zrobi się śmietnik. Teraz idą wybory, a przed wyborami mamy święto. Władze Warszawy przestraszyły się, że o problemie dowiedzą się wszyscy mieszkańcy stolicy, którzy odwiedzą groby bliskich na cm Północnym. Zła polityka śmieciowa, to problem całego miasta!

    Białołęka ma oczyszczalnie ścieków .....dla równowagi.
    NAJLEPIEJ PODRZUCIĆ KOMUŚ ŚMIECIE poza miasto

  • akonek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 15:11 ~akonek


    mieszkaniec Bemowa~mieszkaniec Bemowa

    A kto Wam kazał kupować mieszkanie na Sosnkowskiego?? Cena była niska, to teraz ponoście trzeba ponieść tego konsekwencje.
    olo~olo

    Tu nie chodzi o to, że ktoś kupił mieszkanie przy Sosnkowskiego. odór roziąga się poza tą jedną ulicę. To miejsce nie jest uciążliwe non stop, ale średnio raz na 2-3 dni jednak odór się unosi. Być może wiele zależy od kierunku wiatru i śmierdzi non stop. To bardzo mała sortownia śmieci, ale dokuczliwa w promieniu 200-300 m od jej lokalizacji. To jest baza śmieciarek, a przy okazji wykonują tam sortowanie śmieci. Rzecz w tym, że takie obiekty powinny być już dawno wyekspediowane na bezludne tereny.

    NAJLEPIEJ PODRZUCIĆ KOMUŚ ŚMIECIE

  • Maż Hanki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 14:37 ~Maż Hanki

    I tak w naszym kraju wygra korupcja!!!!
    I MPO dalej będzie robić tam????????
    Muszą MPO sprzedać z kontraktem , obcy kapitał nie kupi kota w worku!!!!!!!!!

  • Astmatyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 14:20 ~Astmatyk

    Jak zawieje od złej strony to na młocinach oddychać się nie da. Huta nie jest tak uciążliwa jak to wysypisko.

  • klient

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 13:22 ~klient

    na Szczęśliwicach z wysypiska zrobili fajny obiekt to i może Radiowo doczeka się jakichś atrakcji

  • vuwer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 13:07 ~vuwer

    Byś ma najnowocześniejszą sortownię.
    i problem rozwiązany

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2014 12:24 ~olo

    mieszkaniec Bemowa~mieszkaniec Bemowa

    A kto Wam kazał kupować mieszkanie na Sosnkowskiego?? Cena była niska, to teraz ponoście trzeba ponieść tego konsekwencje.

    Tu nie chodzi o to, że ktoś kupił mieszkanie przy Sosnkowskiego. odór roziąga się poza tą jedną ulicę. To miejsce nie jest uciążliwe non stop, ale średnio raz na 2-3 dni jednak odór się unosi. Być może wiele zależy od kierunku wiatru i śmierdzi non stop. To bardzo mała sortownia śmieci, ale dokuczliwa w promieniu 200-300 m od jej lokalizacji. To jest baza śmieciarek, a przy okazji wykonują tam sortowanie śmieci. Rzecz w tym, że takie obiekty powinny być już dawno wyekspediowane na bezludne tereny.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »