Informacje

04.05.2015 15:54 Zmarł w wieku 93 lat

"Nie mam sobie nic do wyrzucenia". Pożegnalny list od Bartoszewskiego

SERWISY:


W Bazylice Archikatedralnej św. Jana odbyły się uroczystości pogrzebowe Władysława Bartoszewskiego. Wzięli w nich udział polscy i zagraniczni politycy, na czele z prezydentami Polski Bronisławem Komorowskim i Niemiec Joachimem Gauckiem. Po mszy kondukt żałobny udał się na Powązki Wojskowe. Profesor spoczął w Alei Zasłużonych.

>>>ZOBACZ RELACJĘ NA TVN24.PL<<

Ok. godz. 15.30 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach zakończyły się uroczystości pogrzebowe prof. Władysława Bartoszewskiego. Spoczął on w Alei Zasłużonych.

Uroczystościom na cmentarzu przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. Modlitwę odmówił też naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

W uroczystości na cmentarzu wzięli udział m.in. prezydent Bronisław Komorowski z małżonką, premier Ewa Kopacz, szef Rady Europejskiej, b. premier Donald Tusk, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Na Powązkach zgromadziły się też tłumy warszawiaków.

"Świat nam poszarzał"

- Świat nam poszarzał, odeszła postać piękna i barwna - tak żegnał Marian Turski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. - Miał życie piękne. Pamiętam moją pierwszą z lektur z filozofii. To był traktat Tatarkiewicza o szczęściu. Tam była mowa o tym, że szczęście polega na afirmacji życia. Jestem absolutnie pewien, że to jest to, czym się odznaczyło życie Władka - mówił Turski o Bartoszewskim.

- To, co nie było dane największemu z proroków, Mojżeszowi - on mimo zasług nie dotarł do Ziemi Obiecanej, a Władek dosięgnął, dotarł. Doszedł do tego, o czym marzył, za co cierpiał, za co siedział, za co był pokrzywdzony, ale w końcu dotarł - mówił Turski.

"Nie mam sobie per saldo właściwie w sprawach publicznych nic do wyrzucenia. I gdybym urodził się ponownie chciałbym przeżyć tamten świat nie gorzej" - zacytował Turski fragment listu Władysława Bartoszewskiego.

Wcześniej w Domu Pogrzebowym obok cmentarza odbyło się pożegnanie dla rodziny i najbliższych, bez udziału mediów.

 

"Żegnamy wspaniałego człowieka"

Mszy żałobnej, która w południe rozpoczęła się w archikatedrze, przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Uczestniczyli w niej także: najbliższa rodzina, przyjaciele, znajomi zmarłego. Obecni byli też m.in.: prezydent Bronisław Komorowski, premier Ewa Kopacz, marszałek Sejmu Radosław Sikorski, b. prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski oraz ministrowie.

- Był świadkiem, tak siebie samego postrzegał. Miał prawo, był więźniem Auschwitz, żołnierzem AK, był członkiem Żegoty, walczył w Powstaniu Warszawskim. Wiele widział, o wielu sprawach mógł powiedzieć z autopsji i mówił, właściwie do ostatniego dnia życia - powiedział o Bartoszewskim bp Grzegorz Ryś, który wygłosił homilię. - Dwa dialogi: polsko-niemiecki i polsko-chrześcijańsko-żydowski angażowały go przez 70 lat, do ostatniego momentu życia. To nie było uprawianie polityki, choć miało w sobie wymiar polityczny, to przede wszystkim jego rozumienie i doświadczenie chrześcijaństwa - dodał.

Prof. Bartoszewskiego wspominał także Bronisław Komorowski: - Żegnamy wspaniałego człowieka, który dla całych pokoleń Polaków był jest i będzie przykładem, a nawet wzorem postaw obywatelskich i patriotycznych - powiedział prezydent. Komorowski podkreśla, że Bartoszewski przez całe życie dawał świadectwo prawdziwości własnych słów, że patriotyzm polski nie polega na mówieniu, tylko na służbie. - Władku, miałeś odwagę i rację głosząc, że warto być przyzwoitym - dodał.

Profesora pożegnała również premier Ewa Kopacz. - Wciąż uczyłam się od pana odważnie stawiać czoła przeciwnościom. Mam nadzieję, że dobrze odebrałam te nauki - powiedziała szefowa rządu.

 

 

- Wszyscy sądziliśmy, że jest niezniszczalny, nawet na ten temat - jak wiecie - potrafił żartować. Pół żartem, pół serio, potem już całkiem serio, zakładaliśmy, że profesor Bartoszewski będzie wygłaszał żałobne przemówienia na naszych pogrzebach - mówił szef Rady Europejskiej - wspominał Donald Tusk.

Przed godz. 14 z archikatedry ruszył kondukt żałobny, który tłumy warszawiaków zgromadzone na Starym Mieście, pożegnały brawami.


 

Warszawiak, powstaniec, publicysta

Władysław Bartoszewski urodził się w 1922 r. w Warszawie. We wrześniu 1940 r. został aresztowany przez Niemców i wywieziony do Auschwitz, gdzie był więziony do kwietnia 1941 r. W 1942 r. związał się z konspiracją; wstąpił do AK i rozpoczął współpracę z Radą Pomocy Żydom "Żegota". Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim.

W 1946 r. zatrudnił się w związanej z Polskim Stronnictwem Ludowym Stanisława Mikołajczyka "Gazecie Ludowej". W 1946 r. został aresztowany pod zarzutem szpiegostwa i skazany na karę więzienia, którą odbywał do 1948 r. Kolejny raz aresztowany w grudniu 1949 r. W maju 1952 r. skazany na 8 lat więzienia za szpiegostwo. W sierpniu 1954 r. dostał roczną przerwę w karze.

Po uwolnieniu Bartoszewski zajął się publicystyką, współpracował m.in. z tygodnikiem "Stolica" i "Tygodnikiem Powszechnym". W latach 1973-1982 i 1984-1985 wykładał historię najnowszą na KUL, prowadził także wykłady na niemieckich uczelniach. Był inwigilowany przez SB, m.in. jako "polityczny kontakt reakcyjnej emigracji".

W 1965 r. został uhonorowany przez Instytut Yad Vashem tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata. Był honorowym obywatelem państwa Izrael.

Opozycjonista, ambasador, minister

W 1976 r. poparł list intelektualistów przeciwko zmianom w konstytucji PRL, tzw. List 64. Od 1978 r. współtworzył Towarzystwo Kursów Naukowych i wykładał na tajnym Uniwersytecie Latającym. W 1980 r. został członkiem NSZZ "Solidarność". Po wprowadzeniu stanu wojennego internowany; uwolniony w kwietniu 1982 r.

W latach 1990-95 był ambasadorem Polski w Austrii, później przez kilka miesięcy szefem MSZ w rządzie Józefa Oleksego. W latach 1997-2001 był senatorem IV kadencji z ramienia Unii Wolności. Szefem MSZ ponownie został w rządzie Jerzego Buzka w latach 2000-2001. Od 2001 r. przewodniczył Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej.

W 2007 r. Bartoszewski stanął na czele komitetu honorowego PO przed przedterminowymi wyborami parlamentarnymi. Podczas wyborów prezydenckich w 2010 r. wszedł w skład honorowego komitetu poparcia kandydatury Bronisława Komorowskiego na prezydenta. W listopadzie 2007 r. został powołany przez premiera Donalda Tuska na pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. dialogu międzynarodowego. Pełniąc tę funkcję, zajmował się rozwojem współpracy polsko-niemieckiej oraz kontaktami z diasporą żydowską i Izraelem.

Bartoszewski był laureatem wielu nagród, odznaczeń i wyróżnień, m.in. Orderu Orła Białego, Krzyża Wielkiego Orderu Zasługi RFN, papieskiego Orderu św. Grzegorza Wielkiego, Krzyża Wielkiego Zakonu Rycerskiego i Szpitalnego św. Łazarza z Jerozolimy. Doktor honoris causa m.in. Uniwersytetów: Warszawskiego i Hajfy oraz Hebrew College w Baltimore, honorowy obywatel m.in. Warszawy, Wrocławia i Gdańska. 25 lutego 2011 powołany został przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w skład Kapituły Orderu Orła Białego, która wybrała go na funkcję Kanclerza.

Był autorem ok. 1,5 tys. artykułów i ok. 40 książek, m.in. "Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945" (wspólnie z Zofią Lewinówną), "1859 dni Warszawy", "Los Żydów Warszawy 1939-1943. W czterdziestą rocznicę powstania w getcie warszawskim", "Dni walczącej stolicy. Kronika Powstania Warszawskiego", "Jesień nadziei: warto być przyzwoitym"; w późniejszych latach książkę wznowiono pt. "Warto być przyzwoitym. Teksty osobiste i nieosobiste", zapis rozmów z Michałem Komarem "Władysław Bartoszewski: wywiad-rzeka".

Dziennikarz, historyk, działacz publiczny oraz dyplomata i polityk zmarł 24 kwietnia, w wieku 93 lat.

ło/jk/PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 00:38 ~xyz




    jar~jar

    ot typowe polaczki katole!
    xyz~xyz

    z tamtego kraju

    Niekatol~Niekatol

    A ja nie jestem żadnym katolem, a mam różne wątpliwości. Dziwne, co ?
    jar~jar

    wyjątek potwierdza regułe...
    jaką regułę ?

  • pytanie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2015 22:57 ~pytanie

    Zwykły kombinator z parciem na szkło . Nienawidził Polaków . Dzięki niemu to biedni Polacy muszą płacić odszkodowania Żydom a nie Niemcy .Kolejny grób na grobach ofiar . Jest szanowany przez tych którzy odnieśli korzyść . Za co ta chwała ?!Powinien iść pod TS no ale władza nie jest w Polsce uczciwa...

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2015 09:27 ~Xavery



    ciekawy~ciekawy

    nie wzbudzał mojego zaufania i strasznie krzyczał, trudno powiedziec jakim był człowiekiem, zyciorys strasznie dziwny, to zwolniebie z obozu to prawdziwy szok. ciekawy jestem ile osób było zwolnionych i z jakich powodów.
    JAR~JAR

    dużo, z różnych powodów,np:były co jakiś czas "małe" amnestie i zwalniali młodych do 40-stki(Batroszewski miał wtedy chyba 19 lat)
    Z obozu został zwolniony 8 kwietnia 1941, prawdopodobnie dzięki działaniom Polskiego Czerwonego Krzyża.CZYTAJ CZŁOWIEKU !
    nick~nick

    Polski Czerwony Krzyż miał w czasie wojny taką moc wyciągania ludzi z hitlerowskich obozów? Ciekawa sprawa.


    Ano ciekawa jak i wszystkie temu podobne tragiczne historie tamtego okresu. Pojedynczy ludzi ebyli ratowani bądź dzięki organizacjom takim jak Czerwony Krzyż, bądź dzięki łapówkom i koneksjom (tak, dzięki tej KORUPCJI:) ), bądź dzięki mniej lub bardziej anonimowym herosom morlaności i odwagi. Patriotyzm i człowieczeństwo sprawdzało się wtedy w działaniu a nie na forum internetowym.
    Oczywiście to nic dziwnego, że nie udało się uratować wszystkich ale też każda uratowana dusza to już był sukces w tamtych dzikich czsasach.

  • krycha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2015 00:58 ~krycha

    Niech mu lekka ziemia bedzie.Odszedl czlowiek wartosciowy

  • mika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2015 23:22 ~mika

    wdowa~wdowa

    Cmentarz Wojskowy to już tylko z nazwy, bo bardzo trudno tam pochować zmarłego wojskowego.

    Z całym szacunkiem dla Pani mój wujek pułkownik został kilka tygodni temu tam pochowany.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2015 20:58 ~nick


    ciekawy~ciekawy

    nie wzbudzał mojego zaufania i strasznie krzyczał, trudno powiedziec jakim był człowiekiem, zyciorys strasznie dziwny, to zwolniebie z obozu to prawdziwy szok. ciekawy jestem ile osób było zwolnionych i z jakich powodów.
    JAR~JAR

    dużo, z różnych powodów,np:były co jakiś czas "małe" amnestie i zwalniali młodych do 40-stki(Batroszewski miał wtedy chyba 19 lat)
    Z obozu został zwolniony 8 kwietnia 1941, prawdopodobnie dzięki działaniom Polskiego Czerwonego Krzyża.CZYTAJ CZŁOWIEKU !

    Polski Czerwony Krzyż miał w czasie wojny taką moc wyciągania ludzi z hitlerowskich obozów? Ciekawa sprawa.

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2015 19:49 ~nemesis


    ciekawy~ciekawy

    nie wzbudzał mojego zaufania i strasznie krzyczał, trudno powiedziec jakim był człowiekiem, zyciorys strasznie dziwny, to zwolniebie z obozu to prawdziwy szok. ciekawy jestem ile osób było zwolnionych i z jakich powodów.
    JAR~JAR

    dużo, z różnych powodów,np:były co jakiś czas "małe" amnestie i zwalniali młodych do 40-stki(Batroszewski miał wtedy chyba 19 lat)
    Z obozu został zwolniony 8 kwietnia 1941, prawdopodobnie dzięki działaniom Polskiego Czerwonego Krzyża.CZYTAJ CZŁOWIEKU !

    tak naprawdę nie wiadomo dzięki jakim staraniom go zwolniono. Sam kluczył w tej sprawie

  • lupus71

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2015 19:48 ~lupus71


    ciekawy~ciekawy

    nie wzbudzał mojego zaufania i strasznie krzyczał, trudno powiedziec jakim był człowiekiem, zyciorys strasznie dziwny, to zwolniebie z obozu to prawdziwy szok. ciekawy jestem ile osób było zwolnionych i z jakich powodów.
    Marian~Marian

    a mówili nie opuszczaj lekcji historii
    ...Władysław Bartoszewski wydostał się z Auschwitz dzięki zabiegom PCK, rodziny, polskiego lekarza obozowego i dzięki istnieniu takich możliwości. Obóz dopiero co powstał i był z początku obozem dla więźniów polskich. Nie był jeszcze wówczas obozem śmierci, z kominami, gazem, itd. Administrację obozu można było jeszcze wtedy przekupić, czy przekonać za pomocą organizacji pomocowych, aby wydostać stamtąd ludzi. Powszechnym wśród „sędziów” Bartoszewskiego jest kłamliwa opinia, że można było wyjść z obozu „tylko przez komin. W tym samym mniej więcej czasie kiedy Bartoszewski wyszedł z Oświęcimia, obóz opuściło od 500 do 600 więźniów. Opuścili obóz w podobny sposób jak Władysław Bartoszewski. Nawet rotmistrz Pilecki wysłał pierwsze swoje zapisy z obozu za pomocą jednego z takich „wypuszczonych” więźniów.
    Jakaś profesorka amerykańskiego uniwersytetu napisała kiedyś, że „istnieje jeden świadek”, który znał Bartoszewskiego z Auschwitz i wie, że Bartoszewski właśnie i 14 innych kolaborantów, aby wyjść na wolność wydali Niemcom 21 wysokich rangą Akowców, których stracono. O tym, że to wyznanie świadka jest kuriozalne niech świadczy choćby fakt, że Armia Krajowa w 1941 roku jeszcze nie istniała.

    ale istniał za to ZWZ, co za różnica?
    W każdym razie wśród kombatantów - Powstańców, pan Bartoszewski nie był zbyt lubianą postacią. Dlaczego? Nie wiem. Ale tak było

  • Marian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2015 18:38 ~Marian

    ciekawy~ciekawy

    nie wzbudzał mojego zaufania i strasznie krzyczał, trudno powiedziec jakim był człowiekiem, zyciorys strasznie dziwny, to zwolniebie z obozu to prawdziwy szok. ciekawy jestem ile osób było zwolnionych i z jakich powodów.

    a mówili nie opuszczaj lekcji historii
    ...Władysław Bartoszewski wydostał się z Auschwitz dzięki zabiegom PCK, rodziny, polskiego lekarza obozowego i dzięki istnieniu takich możliwości. Obóz dopiero co powstał i był z początku obozem dla więźniów polskich. Nie był jeszcze wówczas obozem śmierci, z kominami, gazem, itd. Administrację obozu można było jeszcze wtedy przekupić, czy przekonać za pomocą organizacji pomocowych, aby wydostać stamtąd ludzi. Powszechnym wśród „sędziów” Bartoszewskiego jest kłamliwa opinia, że można było wyjść z obozu „tylko przez komin. W tym samym mniej więcej czasie kiedy Bartoszewski wyszedł z Oświęcimia, obóz opuściło od 500 do 600 więźniów. Opuścili obóz w podobny sposób jak Władysław Bartoszewski. Nawet rotmistrz Pilecki wysłał pierwsze swoje zapisy z obozu za pomocą jednego z takich „wypuszczonych” więźniów.
    Jakaś profesorka amerykańskiego uniwersytetu napisała kiedyś, że „istnieje jeden świadek”, który znał Bartoszewskiego z Auschwitz i wie, że Bartoszewski właśnie i 14 innych kolaborantów, aby wyjść na wolność wydali Niemcom 21 wysokich rangą Akowców, których stracono. O tym, że to wyznanie świadka jest kuriozalne niech świadczy choćby fakt, że Armia Krajowa w 1941 roku jeszcze nie istniała.

  • Pawł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2015 18:22 ~Pawł

    Mój dziadek zachorował na grypę i tez go wypuścili,żeby nie zarażał innych wieźniów i przedewszystkim personelu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »