Informacje

17.06.2016 09:49 Bronią gimnazjum przy Twardej

Nie chcą luksusów na Mokotowie,
wolą "kurnik" w Śródmieściu

SERWISY:


- Wolimy zostać w "kurniku" na Twardej niż przenieść się do superplacówki na Żywnego – mówili rodzice uczniów z gimnazjum nr 42. Apelowali do radnych i władz miasta, aby zatrzymali wyprowadzkę na Mokotów. Bezskutecznie.

Na czwartkowej sesji Rady Warszawy władze miasta przedstawiły stan przygotowań placówki przy ul. Żywnego do przyjęcia gimnazjalistów z Twardej.

- Wszystko idzie zgodnie z planem. Przez ostatnie dwa lata gruntownie zmodernizowaliśmy szkołę, zgodnie z oczekiwaniami dyrekcji i nauczycieli. Budynek jest praktycznie gotowy. Trwają odbiory, dopracowywana jest kuchnia – tłumaczyła Joanna Gospodarczyk z miejskiego biura edukacji.

Dodała też, że zainteresowanie gimnazjum nr 42 nie zmalało. – Jest wręcz przeciwnie. Ostatnia rekrutacja pokazała, że mamy więcej uczniów, którzy zgłosili chęć uczestnictwa do tej szkoły – mówiła.  Przekonywała, że na Żywnego uczniowie będą mieli znacznie lepsze warunki i nowoczesną salę gimnastyczną, którą nie dysponowali do tej pory.

Znaleziony spadkobierca

Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, powodem wyprowadzki gimnazjalistów są roszczenia, którymi objęta jest działka na Twardej. Radni Warszawy już dwa lata temu podjęli decyzję o przeniesieniu na Mokotów.

W sprawie nastąpił jednak nieoczekiwany zwrot. Urzędnicy ratusza odnaleźli w Brazylii jednego z zaginionych spadkobierców przedwojennych właścicieli części nieruchomości przy Twardej, którym kilka lat temu wypłacono już odszkodowanie. Władze miasta wystąpiły do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wstrzymanie decyzji zwrotowej.

Dla części rodziców i uczniów była to szansa, że szkołę uda się zatrzymać. Władze Warszawy studzą jednak nadzieje. – W tej sprawie toczą się postępowania. Być może zmienią się spadkobiercy. Nie oznacza to jednak, że miasto znów stanie się właścicielem. Mogą zmienić się tylko udziały w tej nieruchomości, lecz część nadal objęta jest roszczeniami, co stanowi zagrożenie dla uczniów – mówi wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak.

Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura nieruchomościami przyznał wprost, że nie wiadomo jaka będzie sytuacja nieruchomości za pół roku, a z przenosinami nie można czekać. Za kilka miesięcy placówka przy Żywnego może być już zajęta.

"Nikt z władz się nie interesował"

Przedstawiciele rodziców, którzy pojawili się na czwartkowych obradach pozostają jednak nieugięci. Podkreślają, że centralne położenie placówki, w okolicy dworców kolejowych jest niezbędne.

– Gimnazjum gromadzi uczniów nie tylko z samej Warszawy, ale i z okolic. Część z nich zadeklarowała już, że ze względu na nową siedzibę zrezygnują z edukacji w naszej szkole. Nie chcemy na to pozwolić – przekonywał wiceprzewodniczący rady rodziców Jacek Kocerka. - Druga sprawa to nauczyciele. Obawiamy się, że zmieni się skład rady pedagogicznej, bo część nauczycieli odejdzie – dodał.

Rodzice mają też za złe urzędnikom brak zainteresowania i wystarczającego zaangażowania w tej sprawie. - Nigdy nikt z władz miasta nie odwiedził naszej szkoły. Wszystkie decyzje podejmowane są z urzędu, bez faktycznej wiedzy czym ta szkoła jest – wypominała Agnieszka Gamdzyk, przedstawicielka rodziców. - Władze nie próbowały spłacić spadkobierców. Przekonywano, że jest to prawnie niemożliwe. Jednak przykład boiska przy liceum Zamoyskiego, które chciano spłacić pokazuje, że jednak jest możliwe (ratusz chciał spłacić teren wokół liceum działkami na pl. Defilad – przyp. red.) – dodała.

Rodzice zaproponowali, aby wstrzymać się z przenosinami, w najbliższych dniach zwołać nadzwyczajną sesję w sprawie Twardej i wspólnie zastanowić się jak rozwiązać problem.

"Nie zmienia się reguł gry"

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach poparcie dla rodziców i uczniów z Twardej wyrazili też radni dzielnicy Śródmieście. Jednogłośnie przyjęli uchwałę, aby wstrzymać się z wyprowadzką przynajmniej do 2019 roku.

- To jedna z lepszych placówek w Warszawie, znana z nauki języków obcych i świetnych klas matematycznych. Nie ma przesłanek do jego likwidacji. W XXI wieku w Śródmieściu się szkoły jedynie likwiduje. Chcemy ten trend odwrócić – mówił Michał Sas, przewodniczący rady dzielnicy.

Władze Warszawy są sceptyczne. Czy są jakiekolwiek szanse, by szkoła pozostała na Twardej?

- To byłoby trudne, zwłaszcza że odbyła się już nowa rekrutacja. Ci, którzy brali w niej udział wiedzieli, że gimnazjum będzie w nowej siedzibie. Znaczna część młodzieży, która wzięła udział w rekrutacji pochodzi z Ursynowa i Mokotowa. Po rekrutacji nie powinniśmy zmieniać już reguł gry - podsumował w rozmowie z tvnwarszawa.pl Jarosław Jóźwiak.

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • fojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2016 11:19 fojtek

    Szkoła na Twardej to faktycznie perełka na miarę Notre Dame i trzeba o nią walczyć do ostatniej kropli krwi ;)
    Paru rodziców/nauczycieli (a może i jakiś radny) ma do szkoły "5 minut spacerkiem" więc zrobi wszystko żeby nie wsiadać w autobus.
    Przez 2 lata będziemy utrzymywać 2 szkoły a jak dziecko ww. skończy gimnazjum to wtedy je (gimnazjum nie dziecko) przeniesiemy. Co tam pieniądze publiczne jak chodzi o konieczność przejechania kilku stacji metrem.

    A co do "tradycji" to przypominam ze gimnazja wprowadzono w 1999 więc 17 lat temu - trudno tu mówić o jakiejś tradycji.

  • fojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2016 10:22 fojtek


    mm1992~mm1992

    Paranoja wokół lokalizacji jest moim zdaniem przesadzona.
    Mieszkam niedaleko nowej lokalizacji szkoły i mam okazję obserwować stan przebudowy - niewątpliwie włożono w to duże pieniądze i nieprawdopodobne żeby budynek stał pusty.

    Teraz co z dojazdem.
    Otóż, uważam że dojazd jest dobry.
    Do najbliższej stacji metra - Wierzbno, idzie się jakieś 10 minut. Można ten dystans pokonać tramwajem (18/31) lub autobusem 218.

    Ale co więcej - do szkoły można też dojechać BEZPOŚREDNIO Z CENTRUM miasta wieloma liniami tramwajowymi - z ciągu Marszałkowskiej linie 4, 18, 35, z ciągu al. Jana Pawła II linia 10, a także linia 14.
    dragon~dragon


    A dlaczegóż to biurowiec ma nie zamieszkać na pięknym Mokotowie, przynajmniej pracownicy w korkach nie będą sterczeć? W tym wysiedlaniu szkół chodzi tylko o kasę.
    A miasto zamiast pozostawić szkoły, budować hotele, restauracje, instytucje kulturalne, których "klienci" w większości nie przyjeżdżają samochodami, funduje biurowce, banki, których prezesi i pracownicy w życiu nie wsiądą do zbiorkomu. I jeszcze ta żuleria pilnująca publicznych parkingów. Centrum miasta wygląda tak paskudnie, że odechciewa się tam bywać.


    Biurowiec powstał kilka metrów obok - na pustej działce.
    Faktycznie szkoła na Twardej pod względem estetycznym dorównuje katedrze Notre Dame i trzeba walczyć o tą perłę architektury ;)
    Przypuszczam że kilku rodziców i nauczycieli mieszka blisko szkoły i nie chce im się dojeżdżać, o to cały dym.

    Przypomnę również że gimnazja wprowadzono 17 lat temu więc trudno tu mówić o jakiejś silnej tradycji.

  • absolwent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 16:39 ~absolwent

    Jak wróci system 8 klasowy, to będzie jeszcze bardziej niezbedna w tym miejscu!!! Jestem absolwentem tej wspanialej szkoły, a jak chcecie przenosić szkole to róbcie to u siebie, Twardą zostawcie w spokoju!!! Bo to fantastyczna szkoła!!! A biurowców w śródmieściu chyba starczy, bo za chwilę będzie ciężko do nich dojść, a nie tylko dojechać!!! Poza tym boisko między blokami... Super czasy, ale przyjezdni tego nie rozumieją...

  • szakal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 15:44 ~szakal

    Rudy2~Rudy2

    przenieść szkołę do innego budynku. Nowy Dwór, Otrebusy - dlaczego Warszawa ma im zapewniac kształcenie. Niech się ucza u siebie.

    Niektórzy nie rozumieją, że szkoła to nie tylko budynek. To tradycja związana z tym budynkiem i z miejscem, w którym stoi. Jeżeli jesteś takim miłośnikiem przeprowadzek, to spadaj z Warszawy i nie dawaj światłych rad Warszawiakom.

  • Rudy2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 14:56 ~Rudy2

    przenieść szkołę do innego budynku. Nowy Dwór, Otrebusy - dlaczego Warszawa ma im zapewniac kształcenie. Niech się ucza u siebie.

  • michal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 13:30 ~michal

    ta "reprywatyzacja" to jakaś paranoja!
    przed wojną obciążone hipoteką, po wojnie na dodatek pewnie z połowie albo całkowicie zniszczone, odbudowane za pieniądze nas wszystkich - teraz oddawane są... no właśnie, komu i kto na tym zarabia ?

  • dragon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 12:54 ~dragon

    mm1992~mm1992

    Paranoja wokół lokalizacji jest moim zdaniem przesadzona.
    Mieszkam niedaleko nowej lokalizacji szkoły i mam okazję obserwować stan przebudowy - niewątpliwie włożono w to duże pieniądze i nieprawdopodobne żeby budynek stał pusty.

    Teraz co z dojazdem.
    Otóż, uważam że dojazd jest dobry.
    Do najbliższej stacji metra - Wierzbno, idzie się jakieś 10 minut. Można ten dystans pokonać tramwajem (18/31) lub autobusem 218.

    Ale co więcej - do szkoły można też dojechać BEZPOŚREDNIO Z CENTRUM miasta wieloma liniami tramwajowymi - z ciągu Marszałkowskiej linie 4, 18, 35, z ciągu al. Jana Pawła II linia 10, a także linia 14.


    A dlaczegóż to biurowiec ma nie zamieszkać na pięknym Mokotowie, przynajmniej pracownicy w korkach nie będą sterczeć? W tym wysiedlaniu szkół chodzi tylko o kasę.
    A miasto zamiast pozostawić szkoły, budować hotele, restauracje, instytucje kulturalne, których "klienci" w większości nie przyjeżdżają samochodami, funduje biurowce, banki, których prezesi i pracownicy w życiu nie wsiądą do zbiorkomu. I jeszcze ta żuleria pilnująca publicznych parkingów. Centrum miasta wygląda tak paskudnie, że odechciewa się tam bywać.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 12:43 ~Braciszek Tuck

    nick~nick

    Ile pokoleń ma jeszcze spłacać rzekomych spadkobierców rzekomych przedwojennych właścicieli??? Zwłaszcza, że nieruchomości odzyskują w większości krętacze, a nie uczciwi ludzie. Handel roszczeniami wręcz kwitnie, a władze na to pozwalają. Skoro jest tam szkoła, to wywłaszczyć na cele publicznie i po kłopocie. A skoro uznajemy rzekomą ciągłość prawa i zwracamy, to w imię tego nakażmy spłacić przedwojenne hipoteki, którymi były obciążone nieruchomości.

    Przed wojną nieruchomości warszawskie były zadłużone po uszy. Akta hipoteczne częściowo spłonęły w czasie wojny, co daje okazję różnym cwaniakom do manipulowania faktami. Dodajmy do tego, że centralne dzielnice Warszawy były po powstaniu w 90 % zburzone, a po wojnie nieruchomości odbudowano ze środków publicznych - i mamy obraz, prawdziwy obraz tej "sprawiedliwości społecznej", która każe sądom przywracać kamienice w mieście tzw. "spadkobiercom".

  • rbl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 12:40 ~rbl

    mm1992~mm1992

    Paranoja wokół lokalizacji jest moim zdaniem przesadzona.
    Mieszkam niedaleko nowej lokalizacji szkoły i mam okazję obserwować stan przebudowy - niewątpliwie włożono w to duże pieniądze i nieprawdopodobne żeby budynek stał pusty.

    Teraz co z dojazdem.
    Otóż, uważam że dojazd jest dobry.
    Do najbliższej stacji metra - Wierzbno, idzie się jakieś 10 minut. Można ten dystans pokonać tramwajem (18/31) lub autobusem 218.

    Ale co więcej - do szkoły można też dojechać BEZPOŚREDNIO Z CENTRUM miasta wieloma liniami tramwajowymi - z ciągu Marszałkowskiej linie 4, 18, 35, z ciągu al. Jana Pawła II linia 10, a także linia 14.

    Ale ty sie tej Warsiawy juz zdazyles nauczyc

  • Edward

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2016 12:35 ~Edward

    nick~nick

    Ile pokoleń ma jeszcze spłacać rzekomych spadkobierców rzekomych przedwojennych właścicieli??? Zwłaszcza, że nieruchomości odzyskują w większości krętacze, a nie uczciwi ludzie. Handel roszczeniami wręcz kwitnie, a władze na to pozwalają. Skoro jest tam szkoła, to wywłaszczyć na cele publicznie i po kłopocie. A skoro uznajemy rzekomą ciągłość prawa i zwracamy, to w imię tego nakażmy spłacić przedwojenne hipoteki, którymi były obciążone nieruchomości.

    cicho sza bo zaraz będą zarzuty o antysemityzm ze strony postępowej lewicy i liberałów

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »