Informacje

11.04.2014 12:29 dziennikarka o bezprecedensowym procesie

"Nie było takiej sprawy w historii". Jest oskarżony, nie ma ciał

- To bardzo trudna sprawa. Nie chciałabym być w skórze składu sędziowskiego. On musi ponad wszelką wątpliwość stwierdzić czy te osoby żyją i czy zabił je Mariusz B. – oceniła na antenie TVN24 Violetta Krasnowska-Sałustowicz, dziennikarka tygodnika "Polityka". W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Mariusza B.  na dożywocie za porwanie i zabicie czterech osób

Z pewnością to bezprecedensowy proces, gdzie są jedynie poszlakowe dowody. - Mamy cztery osoby, które zniknęły. Nie wiadomo co się z nimi stało. Prokuratura uważa, że Mariusz B. je zamordował. Nie ma ciał i żadnych dowodów, które konkretnie wskazywałyby, że to on zrobił – powiedziała dziennikarka "Polityki", która śledzi  ten proces.

Cztery ofiary

Mariusz B. w latach 90-tych poznał księdza jednej z warszawskich parafii. Duchowny zaopiekował się nastoletnim chłopcem pochodzącym z rozbitej rodziny. W kościele B. poznał 40-letniego Zbigniewa D., a później także jego żonę Małgorzatę. B. zamieszkał z parą oraz ich córką, Olą. Oskarżony bardzo zbliżył się do Małgorzaty. Niedługo po tym urodziła im się córka.

Śledczy ustalili, że w 2006 roku, Mariusz B. miał uprowadzić Zbigniewa D. i zmusić go do podpisania polisy ubezpieczeniowej na rzecz żony. Chodziło o 2 miliony złotych. Kilka dni później B. miał ponownie uprowadzić D. i jego 18-letnią córkę oraz udusić ich w okolicach Pułtuska.

Po roku B. miał uprowadzić 55-letniego Henryka S., z którym Małgorzata D. tańczyła tango w klubie tańca. Zazdrość oraz sprawy finansowe były, według prokuratury, powodem zbrodni. Mariusz B. chciał go zmusić do podania numerów PIN kart bankomatowych i wyłudzić od jego rodziny 50 tys. zł.

Ostatnią ofiarą B. miał być ksiądz zamordowany w 2008 r. w okolicach Pułtuska. B. miał być molestowany przez księdza. Po duchownym znaleziono po nim tylko pusty samochód, ciała nie.

"Wszystko mu się ulało"

Krasnowska-Sałustowicz od początku śledzi proces. Jak powiedziała w TVN24 w aktach sprawy jest wiele opinii biegłych, między innymi seksuologów i psychologów. – Niestety nie zostały udostępnione dziennikarzom – powiedziała dziennikarka.

Udało jej jednak porozmawiać się z policjantami prowadzącymi sprawę. – Jedna z koncepcji śledczych jest taka, że te wszystkie zawiłości w których znalazł się Mariusz B., związek z Małgorzatą D. i to że mieszkali razem, to wszystko mu się ulało i on w pewnym momencie w jakiś chory sposób zaczął porządkować życie wokół siebie – opisuje dziennikarka.

bf//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Anka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2014 10:36 ~Anka

    Ciekawe czemu tej Małgorzaty nie uznali za winna?

  • bla

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2014 23:13 ~bla

    "Kulawy" też został skazany w procesie poszlakowym, gdy brakowało ciał.

  • anonim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2014 19:04 ~anonim

    Znałam Zbyszka osobiście. Bardzo uczynny człowiek. Matka szukała jego i jego córki latami. Zniknęli nagle oboje bez śladu. Bardzo trudna sprawa. Z żoną Zbyszek żył w separacji odkąd związała się z tym facetem. Dziwne, że ona w ogóle się nie bardzo przejęła ich zniknieciem, za to bardzo szybko zajęła się troskliwie zostawionym przez Zbyszka biznesem. Jako, że nie mięli rozwodu to wszystko prawnie było jej. Nie wierzę, że nie maczała w tym palców, przynajmniej pośrednio.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2014 18:03 ~Boom

    m_b~m_b

    Poproście kilku emerytowanych panów z sb o przesłuchanie i za pół godziny będziecie mieli miejsce ukrycia zwłok.


    I może jeszcze kilku innych sprawców, co? A może ciebie wziąć na tortury to będizemy mieli nowego sprawcę?

  • bla

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2014 17:03 ~bla

    m_b~m_b

    Poproście kilku emerytowanych panów z sb o przesłuchanie i za pół godziny będziecie mieli miejsce ukrycia zwłok.

    Cytując z powiązanego artykułu:
    "obrażenia B. i R., jak zasinienia całego ciała; ślad na pachwinie po rażeniu paralizatorem w genitalia, zasinienia na podeszwach. Zapisywał je lekarz z aresztu, do którego obaj wracali z policyjnych przesłuchań."
    Zatem przesłuchanie jak za SB, a wyników brak.

  • jasio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2014 15:01 ~jasio

    No właśnie,w pół godziny by wyśpiewał,za mordestwa niema litości na przesłuchaniu

  • m_b

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2014 13:37 ~m_b

    Poproście kilku emerytowanych panów z sb o przesłuchanie i za pół godziny będziecie mieli miejsce ukrycia zwłok.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »