Informacje

20.10.2017 21:01 Międzynarodowy Dzień Kontrolerów Ruchu Lotniczego

Nerwy ze stali, ciągła koncentracja.
Tacy muszą być "władcy nieba"

SERWISY:


Wszystko, co dzieje się na niebie, jest pod ich czujnym okiem. Dbają o bezpieczeństwo kilkuset tysięcy pasażerów dziennie. - Zdarzają się porody, ataki serca, zapaści, utraty przytomności - mówi Dominik Kaczyński, kontroler ruchu lotniczego.

Gdy myślimy o kontrolerach, wyobrażamy sobie wieżę. Tymczasem kontrola ruchu lotniczego, tak silnie kojarząca się z wieżą to znacznie bardziej rozbudowa struktura.

W Międzynarodowym Dniu Kontrolerów Ruchu Lotniczego, czyli w piątek 20 października, meandry ich pracy rozjaśnił nam Janusz Janiszewski, senior kontroler.

Trzy elementy

- W przestrzeni medialnej istniejemy jako "wieża", która jest najbardziej rozpoznawalnym znakiem służb kontroli ruchu lotniczego. To prawda, ale jest to tylko jeden z elementów. Cała kontrola ruchu lotniczego opiera się na trzech podstawowych elementach, organach ruchu lotniczego - mówi Janusz Janiszewski. - Jest organ kontroli wieży, który zajmuje się startami i lądowaniami oraz prowadzeniem ruchu na polu manewrowym, czyli po lotnisku. Następnie jest służba kontroli zbliżania, czyli osoby, odpowiedzialne za doloty i odloty z lotnisk wewnątrz polskiej przestrzeni powietrznej. Trzeci rodzaj kontroli to kontrola obszaru. Są to osoby, które zajmują się głównie ruchem tranzytowym, czyli przelatującym nad Polską - tłumaczy.

Na podłodze na środku sali operacyjnej wymalowane zostały kontury Polski. W tym miejscu znajduje się miejsce kierownika zmiany ATM. Wyjątkowego przywileju tego stanowiska zazdrościć mogą wszyscy. - Jest to osoba, która jest jak gdyby generałem lotnictwa cywilnego. Gdy dochodzi do sytuacji zagrożenia lub jest taka potrzeba, może nawet zamknąć całą polską przestrzeń powietrzną i zakazać wykonywania jakiegokolwiek lotu - tłumaczy Janusz Janiszewski.

Ciemna strona pracy

Wykonywanie zawodu kontrolera nie należy do łatwych. Nerwy ze stali i ciągła koncentracja to tylko niektóre z cech i umiejętności, jakie muszą posiadać pracownicy wieży i sali operacyjnej.

Zawsze muszą spodziewać się niespodziewanego i być przygotowani na niestandardowe sytuacje. O jednej z takich historii, z którą musiał zmierzyć się w trakcie swojej kariery, opowiedział nam Michał Jędrzejczyk, kierownik warszawskiej wieży. - Mały samolot wojskowy wystartował po remoncie generalnym silnika i zaraz po starcie zderzył się ze stadem ptaków. Musiał zawracać awaryjnie. To wszystko działo się w ciągu dziewięćdziesięciu do stu dwudziestu sekund. Ruch, który miałem na łączności, musiałem odesłać na tak zwane drugie kółko i pomóc człowiekowi wrócić na lotnisko - opowiada Michał Jędrzejczyk. - Wszystko skończyło się dobrze - podsumowuje z uśmiechem.

Gdy pojawiają się sytuacje niestandardowe to na zastanawianie się jest za późno. - Samoloty i urządzenia, którymi dysponujemy to urządzenia techniczne i mogą być zawodne. Zmagamy się z różnego rodzaju awariami i usterkami w powietrzu, jak i naszej infrastrukturze technicznej. Jednak systemy awaryjne i nasze umiejętności sprawiają, że umiemy sobie radzić w każdy sposób, w każdej sytuacji - mówi Dominik Kaczyński. - To bywa utrudnieniem i zaburzeniem rytmu pracy, ale jeżeli wiemy jak postępować, nie jest to dla nas zaskoczeniem. I nie przekłada się to na bezpieczeństwo pasażerów - podkreśla.

"Halo, tu wieża"

Odpowiedzialność za życie pasażerów i załóg sprawia, że praca obarczona jest ogromnym stresem. Mogłoby się wydawać, że kontrolerzy zawsze mają ponury wyraz twarzy. Nic bardziej mylnego.

- Bez żartów nie wyobrażałbym sobie tej pracy. Czasem trzeba pożartować, chociażby po to, by rozładować stres, który towarzyszy tej pracy. Z pilotami tych żartów jest mniej, bo komunikacja jest mocno skodyfikowana, sproceduryzowana - mówi Janusz Janiszewski. - Używamy tak zwanej frazeologii lotniczej, czyli takiego specjalnego języka angielskiego i tam nie ma miejsca na żarty. Aczkolwiek zdarzają się różnego rodzaju sytuacje, ponieważ mamy do czynienia z pilotami z całego świata, poprzez Amerykanów, Anglików, Francuzów czy pilotów z Chin. Czasami zdarzają się jakieś lapsusy, co prowadzi do rozbawienia na sali operacyjnej - zaznacza senior kontroler.

Komunikacja między kontrolerami i pilotami musi być prosta i klarowna dla obydwu stron. W pracy jest czas na żarty, ale nie w trakcie łączności z pilotami. - Obowiązuje ścisła frazeologia, dla osób postronnych wydaje się ona czasem śmieszna i dziwna. To zbiór kilkuset, kilku tysięcy słów, które wystarczają do zapewnienia bezpiecznego ruchu. Odejście od tej frazeologii może powodować niebezpieczne sytuacje, więc staramy się żeby na częstotliwości używać tylko i wyłącznie frazeologii - tłumaczy Michał Jędrzejczyk.

Prawie milion statków powietrznych

Porządek na niebie musi być, ponieważ w każdej chwili w powietrzu są tysiące osób. - Nasi kontrolerzy każdego dnia obsługują około dwa i pół tysiąca maszyn. Rocznie daje to ponad siedemset tysięcy operacji. Jeśli dołożymy do tego samoloty obsługiwane przez służbę informacji powietrznej FIS (dwieście tysięcy) to w ciągu roku mamy prawie milion obsłużonych statków powietrznych w naszej przestrzeni - przekazuje Mateusz Sokołowski rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Magdalena Pernet

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ABC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.10.2017 13:23 ~ABC

    Tyle okropnych komentarzy. Czyżby ego zabolało, że nie macie nic ważnego w życiu do zrobienia? Bardzo mi przykro. Naprawdę.

  • monter CO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.10.2017 11:26 ~monter CO

    Każda praca jest odpowiedzialna.
    Nie tylko siedzenie przed monitorem i sprowadzanie samolotów na ziemie.
    wielka mi praca...

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2017 22:05 ~Wprost


    kubek~kubek

    Nie przesadzacie trochę z gloryfikacją tego zawodu?
    Obiektywny~Obiektywny

    Jak ty popełnisz błąd, to jedyną jego konsekwencją będzie trochę pracy dla kogoś dorosłego, przy zmianie twojej pieluchy.

    Jak się kontroler ruchu lotniczego pomyli, to kończy się to rozbitymi samolotami i dziesiątkami lub setkami ofiar śmiertelnych.
    Coś wiem o tym, ponieważ w mniejszym stopniu, ale też dziennie odpowiadam za życie kilkuset osób. Jeden błąd i mam na koncie od jednej ofiary śmiertelnej, do kilkudziesięciu.

    Wow! To zupełnie tak jak:
    - mechanicy pociągu. Są gloryfikowani?
    - kontrolerzy ruchu pociągów. Są gloryfikowani?
    - budowniczy mostów. Są gloryfikowani?

    Kontrolerzy lotu to fajna praca ale zgadzam się, że nie wiadomo po co i kto próbuje ich kreować na "władców nieba".

  • peloreoow

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2017 16:35 ~peloreoow

    kubek~kubek

    Nie przesadzacie trochę z gloryfikacją tego zawodu?


    Powinni się wybrać na Babice do sekcji samolotowej...
    Kiedyś był tam bardzo pouczający napis:
    "Po wylataniu pierwszych 100 godzin pilot myśli że o lataniu wie prawie wszystko, po wylataniu 1000 godzin myśli że wie o lataniu wszystko, a po wylataniu 10000 godzin wie że nigdy nie będzie wiedział wszystkiego."

    Pokora to chyba najważniejsza cecha pilota.

  • Obiektywny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2017 15:12 ~Obiektywny

    kubek~kubek

    Nie przesadzacie trochę z gloryfikacją tego zawodu?

    Jak ty popełnisz błąd, to jedyną jego konsekwencją będzie trochę pracy dla kogoś dorosłego, przy zmianie twojej pieluchy.

    Jak się kontroler ruchu lotniczego pomyli, to kończy się to rozbitymi samolotami i dziesiątkami lub setkami ofiar śmiertelnych.
    Coś wiem o tym, ponieważ w mniejszym stopniu, ale też dziennie odpowiadam za życie kilkuset osób. Jeden błąd i mam na koncie od jednej ofiary śmiertelnej, do kilkudziesięciu.

  • kubek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2017 10:41 ~kubek

    Nie przesadzacie trochę z gloryfikacją tego zawodu?

  • Paranoja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2017 09:33 ~Paranoja

    zenia~zenia

    A może choć jedno zdanie o Dniu Seniora, bo kaczyński to już wszędzie siedzi, w komórce też !!!

    No, hemoroidy też masz przez niego?

    Lecz się na paranoję.

  • zenia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 21:23 ~zenia

    A może choć jedno zdanie o Dniu Seniora, bo kaczyński to już wszędzie siedzi, w komórce też !!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »