Informacje

05.09.2018 09:57 odpowiedź na krytykę patryka jakiego

"Napisałem list do rodziców, co grozi ich dzieciom. Wszystko się sprawdziło"

SERWISY:

- Samorządy robią wszystko, by na tym precyzyjnie zaplanowanym chaosie, jak najmniej stracili młodzi ludzie - tak o reformie edukacji mówi Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent odpowiedzialny za oświatę. Zdaniem władz miasta Patryk Jaki, krytykujący warszawski samorząd, zapomina o tym, kto wprowadził zmiany w polskim szkolnictwie.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, ocenił, że po raz kolejny "rządząca w Warszawie ekipa Rafała Trzaskowskiego i Hanny Gronkiewicz-Waltz zaserwowała nam słabo przygotowaną oświatę i edukację".

Jak podkreślił, w pierwszy dzień szkoły trzeba było przenieść dzieci w Wilanowie do hotelu, a na Białołęce - do specjalnie wynajętych pomieszczeń. - Żeby tego wszystkiego było mało, to regularnie będzie brakowało miejsc w świetlicach, których często nie ma albo brakuje w nich miejsc - wyliczał kandydat na prezydenta.

Winny rząd czy samorządy?

Na jego wypowiedź zareagowała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, wytykając kandydatowi, że podczas gdy krytykuje warszawski samorząd, zapomina o tym, kto jest odpowiedzialny za wprowadzenie reformy edukacji. "Panie Jaki, chaos w edukacji zafundowała nam Pana ekipa. Ten bubel w postaci #DeformaEdukacji to dzieło Pana koleżanki z rządu. Zamiast atakować wszystkich dookoła, warto zajrzeć na własne podwórko" - napisała prezydent na Twitterze.

W obronie stanowiska Jakiego stanął Błażej Poboży, wiceburmistrz Bemowa. "Za wdrożenie #reformaedykacji odpowiadały samorządy, w Warszawie Biuro Edukacji i w praktyce burmistrzowie" - skomentował wpis Gronkiewicz-Waltz.

Wiceburmistrz Poboży jest w sztabie wyborczym Patryka Jakiego, odpowiada za edukację. Poprosiliśmy go o wyjaśnienie poniedziałkowych słów kandydata na prezydenta. - Wina Platformy przede wszystkim tkwi w tym, że mając od 12 lat samodzielną większość w radzie miasta i swojego prezydenta, a do tego przez osiem lat oparcie w większości parlamentarnej, czyli w koalicji PO-PSL, nie przeprowadziła w stolicy kompleksowego programu budowy szkół i przedszkoli. To jest gigantyczny skandal - stwierdził.

Jego zdaniem, reakcja prezydent stolicy jest próbą odwrócenia uwagi od własnych niepowodzeń. - Hanna Gronkiewicz-Waltz ucieka od kompromitującej porażki na polu rozbudowy inwestycji oświatowych w kwestie reformy. To jest próba ucieczki od odpowiedzialności - podsumował Poboży.

Na Twitterze dodał też, że na Bemowie wprowadzenie zmian odbyło się bez problemów. "Nie było nawet strajku nauczycieli. Burmistrzowie z PO nie potrafili? Zmieńcie burmistrzów!" - stwierdził Poboży.

- Być może jest tak, że ci burmistrzowie, którzy są przerzucani jak skoczkowie między dzielnicami, nie rozumieją specyfiki danej dzielnicy. Nie myślą o nich w innych kategoriach niż polityczne. My rozpoczęliśmy przygotowanie do wdrożenia reformy oświaty z chwilą, gdy minister Zalewska po raz pierwszy poinformowała, że taki plan będzie realizowany. Burmistrzowie z Platformy najpierw byli zaangażowani w proces sabotowania samej idei reformy. Dopiero po tym, jak zapadły decyzje, zaczęli myśleć nad jej wdrożeniem - ocenił polityk.

Jeden z internautów wytknął burmistrzowi w komentarzach, że dzieci na Bemowie uczą się w trybie zmianowym i kończą lekcje po godzinie 17. "To jest faktycznie fantastyczna sprawa" - stwierdził.

Zdaniem Pobożego problem przepełnienia w podstawówkach nie ma nic wspólnego z reformą. "Jest wynikiem niezbudowania kilku nowych szkół przez ostatnich osiem lat. Gdyby nie reforma, byłoby na Bemowie nawet gorzej. W miejsce gimnazjów powstały bowiem nowe szkoły podstawowe, co odciążyło stare" - zaznaczył wiceburmistrz.

"Jaki mija się z prawdą"

O to, jak w Warszawie przebiegało wdrożenie reformy edukacji, zapytaliśmy Włodzimierza Paszyńskiego, wiceprezydenta odpowiedzialnego w ratuszu za sprawy oświatowe. Poprosiliśmy też o odniesienie się do zarzutów Patryka Jakiego.

- Minister Jaki mija się z prawdą. Reforma edukacji nie jest reformą, którą wymyślały samorządy polskie. Nie wymyślił jej również samorząd warszawski. To jest od początku do końca zmiana zaprojektowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Paszyński w rozmowie z tvnwarszawa.pl. - Samorządy robią wszystko, by na tym precyzyjnie zaplanowanym chaosie jak najmniej stracili młodzi ludzie - dodał.

Wiceprezydent przypomniał, że jeszcze przed wprowadzeniem reformy władze miasta ostrzegały przed jej skutkami, kierując list otwarty do rodziców. - Po tych dwóch latach to wszystko się sprawdziło - stwierdził Paszyński.

Chaos programowy i organizacyjny

- Mamy do czynienia z chaosem programowym, a to jest wyłączna kompetencja ministerstwa. Mamy do czynienia z chaosem organizacyjnym, spowodowanym zmianami. Rozpadają się na naszych oczach zespoły nauczycielskie w gimnazjach. Nauczyciele są zmuszani do pracy w wielu miejscach. Liczba nauczycieli, którzy pracują w dwóch lub większej liczbie szkół, zwiększyła się w porównaniu z poprzednimi laty dwunastokrotnie - wylicza wiceprezydent.

Wiele szkół zmaga się z przepełnieniem spowodowanym tym, że szkoły przygotowane na przyjęcie sześciu klas i zerówek, nagle musiały znaleźć miejsce dla siódmo- i ósmoklasistów. Dodatkowo aż 63 gimnazja zostały włączone do szkół podstawowych. Oznacza to, że w tym roku szkolnym uczy się w nich ostatni rocznik gimnazjalistów.

Zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków spowodowało też problemy dla przedszkoli. - W przedszkolach mamy cztery roczniki dzieci zamiast trzech. Mieliśmy ogromne kłopoty natury organizacyjnej, przystosowywaliśmy przedszkola do przyjęcia większej liczby dzieci. Cały czas budujemy nowe placówki – zaznacza Paszyński. Do końca przyszłego roku miasto planuje otworzyć 12 przedszkoli i 11 żłobków. Wiceprezydent poinformował też, że we wszystkich przedszkolach są jeszcze wolne miejsca dla maluchów.

Kwestie finansowe

- Panu Jakiemu należy przypomnieć, że w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości pojawiła się obietnica subwencji na dzieci przedszkolne. Ani śladu tej subwencji - mówi Paszyński. Wiceprezydent wylicza, że miasto poniosło też koszty przystosowania szkół na przyjęcie większej liczby roczników. - To ogromne wydatki, rzędu ponad 50 milionów złotych, związane z przebudową i dostosowywaniem szkół. Ten koszt miało nam zrefundować ministerstwo edukacji. Z kwoty, którą próbujemy wyegzekwować od ministerstwa, z tych 50 milionów, dotąd uzyskaliśmy cztery miliony - mówi Paszyński.

Wiceprezydent zwrócił też uwagę na to, że miasto dopłaca do innych pomysłów MEN. - Pani Zalewska ogłosiła niedawno szalony sukces pod tytułem podwyżka płac nauczycielskich. Tylko zapomniała doliczyć samorządom odpowiednie środki w subwencji. Oczywiście wypłaciliśmy tę podwyżkę, nie mogliśmy postąpić inaczej. Ale dodatkowo kosztowało nas to 17 milionów złotych - podkreślił.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Rada Warszawy przyjęła uchwałę dotyczącą zwiększenia dodatków funkcyjnych dla wychowawców i dyrektorów szkół. Ratusz podaje, że w Warszawie subwencja pokrywa mniej niż połowę wydatków edukacyjnych. Budżet przeznaczony na stołeczną oświatę, łącznie z inwestycjami, wynosi 4,29 mld zł, w tym 2,50 mld zł to środki finansowe Warszawy, a 1,79 mld zł to pieniądze z subwencji.

Kumulacja roczników

Na początku tygodnia Rafał Trzaskowski i Paweł Rabiej, kandydaci Koalicji Obywatelskiej na prezydenta i wiceprezydenta Warszawy, przedstawili propozycje dotyczące rozwiązania problemu "kumulacji roczników" w szkołach średnich w przyszłym roku szkolnym. (W 2019 roku o przyjęcie do klas pierwszych będą starali się uczniowie obecnych klas ósmych i ostatniego rocznika wygaszanych gimnazjów - red.). Politycy zaproponowali stworzenie filii szkół ponadpodstawowych, zwiększenie liczby uczniów w klasach i wprowadzenie systemu dwuzmianowego od trzeciej godziny lekcyjnej.

Zdaniem wiceprezydenta Paszyńskiego w nadchodzącym roku problemem nie będzie jednak pomieszczenie wszystkich uczniów szkół. - Z tym samorządy sobie poradzą. Zła wiadomość to trudność z dostaniem się do wymarzonej szkoły. Więcej osób będzie konkurować o dostanie się na jedno miejsce. To odpowiedzialność Prawa i Sprawiedliwości - kwituje Paszyński.

kk/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2018 09:36 ~warszawianka

    Panie Pobożny, na Bemowie dyrektorzy szkół żyją w strachu przed konsekwencjami i utratą pracy - taka prawda. Dlatego nie strajkowali i nie sprzeciwiają się "deformie". Amen!

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 09:35 ~maniak


    inkwizytor~inkwizytor

    Jestem nauczycielem na Bemowie i dlatego nie piszę pod własnym nazwiskiem. Klika, która odpowiada za oświatę na Bemowie każdego kto nie popiera ich zdania i kto wytyka błędy niszczy i eliminuje. Panie poboży (celowo z małej) niech pan może się przejdzie po szkołach, popatrzy na plany lekcji i porozmawia z ludźmi, a nie biega za Jakim. Jak można takie bzdury opowiadać i być takim śliskim draniem ukierunkowanym na swoja karierę polityczną, a nie o dobro mieszkańców. Widać , że tytuł naukowy nie czyni mądrym. zacznijcie obsadzać stołki ludźmi przygotowanymi do pełnienia funkcji i kierowania urzędem. z niektórych szkół podstawowych np. 301 czy 364 odeszło bardzo dużo nauczycieli nie mogąc znieść wprowadzanych przez waszych ludzi zmian
    kkk~kkk


    Potwierdzam każde słowo!

    a ja każdemu temu kłamstwu zaprzeczę.

  • Nieburak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 20:33 ~Nieburak

    Śmieszne. Po wprowadzeniu gimnazjów, wszyscy krytykowali ten pomysł, że niepotrzebne, że rozdzielają klasę i szkolnych kolegów w najtrudniejszym wieku dojrzewania, że generują patologię i trudności wychowawcze itp. Kiedy PIS zaproponował powrót do dawnego sprawdzonego modelu, nagle ci sami tych gimnazjów bronią.
    A co do kłopotów organizacyjnych - były te same; wspomnieć można też o braku podręczników do gimnazjum przez kilka pierwszych lat.
    Bardzo możliwe, że gdyby likwidację gimnazjów zaproponowała opozycja, a nie PIS, to "wolne media" zaraz by pomysłowi przyklasnęły.

  • cuamn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 19:51 ~cuamn

    Panie poboży dzisiaj przez wasze reformy moje dziecko (8 lat) kończy lekcje codziennie o 17. gdzie czas na zabawe, i inne zajęcia piłka basen itd. Rozumiem że dzieki reformie nie bedzie zadawanych prac domowych.A co lepsze,lekcje zaczyna 12:40 a obiad ma o 11:40 to skandal.

  • Janek P

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 18:38 ~Janek P

    Kumulację roczników zafundowały dwie ekipy: najpierw PO z reformą sześciolatków, potem PiS z likwidacją gimnazjów.

    Jedyna różnica to taka, że PiS ćwiczy temat w czasie swojej kadencji, a PO podrzuciła świnię następcom (bo ich kumulacja będzie widoczna dopiero za kilka lat).

  • masakra nie zmiana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 18:32 ~masakra nie zmiana


    inkwizytor~inkwizytor

    Jestem nauczycielem na Bemowie i dlatego nie piszę pod własnym nazwiskiem. Klika, która odpowiada za oświatę na Bemowie każdego kto nie popiera ich zdania i kto wytyka błędy niszczy i eliminuje. Panie poboży (celowo z małej) niech pan może się przejdzie po szkołach, popatrzy na plany lekcji i porozmawia z ludźmi, a nie biega za Jakim. Jak można takie bzdury opowiadać i być takim śliskim draniem ukierunkowanym na swoja karierę polityczną, a nie o dobro mieszkańców. Widać , że tytuł naukowy nie czyni mądrym. zacznijcie obsadzać stołki ludźmi przygotowanymi do pełnienia funkcji i kierowania urzędem. z niektórych szkół podstawowych np. 301 czy 364 odeszło bardzo dużo nauczycieli nie mogąc znieść wprowadzanych przez waszych ludzi zmian
    kkk~kkk


    Potwierdzam każde słowo!

    Dlaczego dzieci mają w szkołach zajęcia na dwie zmiany skoro jest tak dobrze panie Bezboży? Zaczynają o 13 a kończą przed 17. A potem na zajęcia dodatkowe z językiem na brodzie, a w zimę jeszcze gorzej.

  • brawo on

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 17:00 ~brawo on

    nikt nie pisze o tym jakie są lekcje, córka w lV klasie ma 5h polskiego no ok, ale 4h matematyki i 2h religij tygodniowo? pomyłka jakaś, rozumiem że chodzi o wychowanie sobie elektoratu że by za mądry nie był i się nie doliczył czego i ile się im należy, brawo za 4h WF

  • kkk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 14:57 ~kkk

    inkwizytor~inkwizytor

    Jestem nauczycielem na Bemowie i dlatego nie piszę pod własnym nazwiskiem. Klika, która odpowiada za oświatę na Bemowie każdego kto nie popiera ich zdania i kto wytyka błędy niszczy i eliminuje. Panie poboży (celowo z małej) niech pan może się przejdzie po szkołach, popatrzy na plany lekcji i porozmawia z ludźmi, a nie biega za Jakim. Jak można takie bzdury opowiadać i być takim śliskim draniem ukierunkowanym na swoja karierę polityczną, a nie o dobro mieszkańców. Widać , że tytuł naukowy nie czyni mądrym. zacznijcie obsadzać stołki ludźmi przygotowanymi do pełnienia funkcji i kierowania urzędem. z niektórych szkół podstawowych np. 301 czy 364 odeszło bardzo dużo nauczycieli nie mogąc znieść wprowadzanych przez waszych ludzi zmian


    Potwierdzam każde słowo!

  • Wesoły

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 14:30 ~Wesoły


    zibi~zibi

    A kto odpowiada za remonty szkół?w ursusie remont szkoły zaczął się w sierpniu dzieci z zerówki nie mają szatni mają nosić ubrania po szkole,burmistrz przeprasza,szkoła wcale nie przygotowana do prowadzenia zerówek.PO specjalnie nie wprowadza reform.
    stonka~stonka

    @zibi, co ma wspólnego remont szkoły z wprowadzeniem reformy. Dyrektor szkoły za nią odpowiada. Kropka. I jaki byłby sens (bo dowodów na to nie masz) na opóźnianie wprowadzenia reformy? Bo jaką ma wiedzę przeciętny obywatel w zakresie podziału kompetencji rządowych i samorządowych w edukacji, skoro większość nie wie co to jest trójpodział władz, czy podział w zarządzanie centralne (rządowe) i samorządowe. Sam kandydat na stanowisko prezydenta Jaki, popisał się ostatnio elokwencją twierdząc że przyspieszy budowę mostu południowego (POW) ignorując kompletnie że jest ona w dyspozycji GDDKiA (agencja rządowa), a on kandyduje do samorządu, i że umowa jest dawno podpisana, w tym TERMIN zakończenia prac.


    Kandydat Trzaskowski obiecał niedawno odmrożenie funduszy unijnych, jeśli PO wygra. To jest dopiero obietnica wykraczająca poza kompetencje samorządu.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 14:26 ~stonka

    Tomek~Tomek

    A tu cytat z gazety prawnej sprzed kliku lat: "W roku szkolnym 2013/2014 było w Polsce o 5916 oddziałów i 1259 szkół mniej w porównaniu z rokiem poprzednim. Zatrudnienie w nich znalazło o 8145 nauczycieli mniej niż w roku poprzednim – wynika z danych GUS". Nadal PiS odpowiada za brak szkół i naukę wieczorami?

    Ministerstwo doskonale zdawało sobie sprawę z ISTNIEJĄCEGO zaplecza w grudniu 2015r. Wiedziało też jakie będą efekty zmian organizacyjnych. Zatem odpowiadając na Twoje pytanie, TAK, PiS odpowiada za brak szkół i naukę wieczorami bo obecna sytuacja jest w szczególności EFEKTEM Ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r, którą przyjął PiS.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »