Informacje

29.08.2012 07:12 dramat pacjentek chorych na raka

"Nam się należy
godne umieranie"

SERWISY:

Centrum Onkologii likwiduje kameralną klinikę ginekologii przy ulicy Wawelskiej i chce przenieść pacjentki do większej lecznicy. Kobiety, zmagające się z okrutną chorobą, apelują o zmianę tej decyzji. - Błagamy, nie zabierajcie nam przychodni. Nam się należy godne umieranie - mówią ze łzami w oczach.

- Mamy tu wspaniałą opiekę lekarską i pielęgniarską. Przychodzimy nie jak do szpitala, tylko jak na wypoczynek. Takie warunki nam stworzono. Może ktoś zainteresowałby się nami? Dotknęła nas straszna choroba. Nikogo to nie obchodzi i po prostu chcą to zlikwidować - mówi z łzami w oczach pani Elżbieta. W klinice ginekologii onkologicznej przy Wawelskiej leczy się od kilku lat.

Łez nie może powstrzymać również pani Bożena. Jak mówi, rodzina na Wawelską nie raz przywoziła ją w złym stanie. - Nie można tak z ludźmi postępować. Wszystko nam jest zabierane, ostatnie iskry życia. Nie można nam tak tego odebrać. Błagamy...

- Przeniesienie na Ursynów (tam znajduje się siedziba Centrum Onkologii - red.) to odebranie życia. - martwi się pani Renata. - Nam się należą godne warunki, godne umieranie. To jest taka choroba, że my dzisiaj wyglądamy dobrze, a za dwa miesiące umieramy - tłumaczy.

Różne wyliczenia, skutek ten sam

Pacjentki, które powiadomiły tvnwarszawa.pl o sytuacji, spotkały się z naszym dziennikarzem przed lecznicą. Jak mówią, już od kilku miesięcy walczą o zaniechanie planów likwidacji.

Jednak według władz ursynowskiego Centrum Onkologii, które nadzoruje pracę kliniki, tak zwane "obłożenie oddziału" jest niewystarczające, więc nie opłaca się go dalej prowadzić. Pełnomocnik dyrektora ds. lecznictwa, prof. Zbigniew Nowecki, ocenia je na 40 procent, rada naukowa centrum na 50 procent, natomiast Ministerstwo Zdrowia na 60 procent.

Zdaniem resortu zdrowia, likwidacja ma usprawnić funkcjonowanie innych oddziałów przy Wawelskiej. - Oddział chirurgii otrzyma dodatkowe 10 łóżek, oddział zachowawczy i oddział radioterapii otrzymają po 5 dodatkowych łóżek - zapewnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Agnieszka Gołąbek, rzeczniczka prasowa ministra zdrowia.

"Pacjenci jak numerki"

Pacjentki z Wawelskiej po likwidacji kliniki będą leczone na oddziale ginekologicznym w Centrum Onkologii na Ursynowie. Same zainteresowane mówią, że boją się, bo tamtejszy oddział pęka w szwach.

- Co będzie, jak dojdzie kolejne kilkaset pacjentek z Ochoty? - pytają.

- Wykonywałam badania na Ursynowie. Cały dzień stresu. Nie wiadomo gdzie i do kogo się zgłosić. Po kilku godzinach oczekiwania pani w rejestracji informuje, że trzeba się zgłosić gdzie indziej - opowiada pani Grażyna.

Jej koleżanka Teresa dodaje: - Miałam operację na Ursynowie i dwie pierwsze chemie. To było bardzo ciężkie przeżycie. Przejść przez te wszystkie kolejki... Brak kontaktu z człowiekiem... Było tylko okienko, numerek, pacjent. Do tego jeszcze wydłużające się procedury. Jednego dnia trzeba przyjechać na badanie, drugiego odebrać wyniki, a trzeciego dnia oczekiwanie czy nas przyjmą, czy nie.

Zwracają uwagę, że jakość leczenia przy Wawelskiej jest zupełnie inna. Tam lekarze znają swoje pacjentki i ich schorzenia.

Dyrekcja CO i resort zdrowia zapewniają, że oddział zostanie przygotowany do przyjęcia nowych pacjentek. - Trwają pracę remontowo-adaptacyjne pomieszczeń, w których będzie zlokalizowana klinika o powiększonej bazie łóżkowej. Dla pacjentek będzie też udostępnione sześć gabinetów z odrębną poczekalnią - zapewnia Gołąbek.

Bez ważnego badania

Tymczasem na Wawelskiej niejasna jest też sytuacja personelu, choć prof. Nowecki zapewnia, że wszyscy dostali propozycję pracy na Ursynowie. Jak ustaliliśmy, propozycję pracy dostał jednak tylko jeden ginekolog, który na Ochocie wykonywał badania USG.

Jego nieobecność na Wawelskiej już daje się we znaki pacjentkom. - Nie ma lekarza, który mógłby wykonać badania USG - żalą się.

Badanie jest ważne, bo pozwala kontrolować przebieg leczenia i sprawdzać czy choroba nie ma nawrotów. Pacjentki, które na USG były zapisane w sierpniu, dostały powiadomienie o odwołaniu badania. - Nawet nie podano nam innego miejsca, gdzie można to zrobić - twierdzi pani Elżbieta.

Rada Naukowa na "tak"

W całym tym bałaganie nic złego nie widzi resort zdrowia, który nadzoruje CO. - Uwzgędniono tutaj dobro wszystkich pacjentów - zapewnia rzeczniczka prasowa ministerstwa. Jak dodaje, projekt likwidacji kliniki wraz z analizą merytoryczną i ekonomiczną tego przedsięwzięcia został pozytywnie zaopiniowany przez Radę Naukową.

Pierwsze pacjentki z Wawelskiej na Ursynowie mają być przyjmowane na przełomie 2012 i 2013 roku.

Bartłomiej Frymus / roody//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Betti

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2013 18:20 ~Betti

    Jestem matką, która jest przy chorobie Syna. Widziałam horoor na sali pooperacyjnej, widziałam ludzi o twarzach Frankensteina i zaniku pamięci po operacji mózgu. Mojemu Synowi wycięto guza w mózgu. CHwała lekarzom za ich pracę! Syn nie chodził, porażenie. Siedziałam przy łóżku i prosiłam: zaciśnij zęby, żyj póki możesz, wstań. Wstał, chodził po korytarzach, wyciągał z łóżek innych, opowiadał dowcipy, a moje serce wyło z rozpaczy. Gdy zaczął pomagać innym chorym, sam jeszcze potrzebując pomocy, uznałam to za cud. Nie gniewam się na los, Boga, nie pytam dlaczego, proszę o siłę dla Niego, siebie i dla wszystkich chorych. Także dla tych na forum. Mniej pretensji do ludzi, mniej zazdrości i nienawiści. Wszyscy zmierzamy do jednego i nieuchronnego. Pytanie tylko, jak tam dojdziemy: z godnością, miłością do drugiego człowieka czy z pianą na ustach od nienawiści do siebie i innych.

  • KRYSIA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.09.2012 13:45 ~KRYSIA

    Do Michała
    mam 38 lat od 2 lat leczę się na Wawelskiej, mam też czasem wizyty na Ursynowie i powiem Ci jedno nie masz pojęcia o czym piszesz. Na Ochocie lekarze i cały personel pomocniczy nawet Pan czy Pani w szatni podajacy numer są mili i sympatyczni na Ursynowie notorycznie ginie karta pacjenta lekarz rodzinę pacjenta wyrzuca za drzwi bo nie ma czasu udzielic informacji o stanie umierajacej matki. Nie życzę największemu wrogowi tej choroby i obciążenia psychicznego, strachu, lęku przed śmiercią. ZMIENISZ ZDANIE JAK CIĘ DOPADNIE LUB UKOCHANĄ OSOBĘ

  • Energetyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.08.2012 13:01 ~Energetyk


    michal~michal

    Napiszę coś mega niepolitycznego, bo widzę, że nikt nie ma odwagi skrytykować chorych kobiet.
    O co chodzi? Wawelska i Centrum Onkologii to jedna i ta sama instytucja, tylko w dwóch lokalizacjach. Świadczy usługi na tym samym poziomie, leczy tymi samymi metodami itp. Nie podoba mi się uderzanie w emocjonalną strunę "należy się nam godne umieranie". Na Ursynowie, przepraszam za dosadnosć, umrą panie równie godnie, o ile panie umrą, bo mogą wyzdrowieć. Tu chodzi tylko o własne wygodnictwo, bo bliżej, bo bardziej znajomo. Argument "przychodzimy tu jak na wypoczynek" jest nie dość, że niemerytoryczny, to jeszcze niestosowny, bo chodzi o szpital, gdzie walczy się z nowotworami. Tym bardziej niestosowny, że pada z ust pacjentki. "Wszystko jest nam zabierane"... Jakie wszystko? Dostają panie w zamian miejsca w innej placówce, w tym samym mieście. Rozumiem rozgoryczenie, bo to i dalej, i większy tłok w poczekalniach ze względu na wielkość szpitala, ale na miłość boską, w innych miastach ludzie czekają miesiącami na wyznaczoną wizytę, a tutaj ktoś wybrzydza, bo mu się lokalizacja szpitala nie podoba. No chwileczkę...
    halszka1959~halszka1959

    przeczytałam twój jałowy wywód i powiem ci jedno, nie życzę ci choroby nowotworowej ale kiedy zachorujesz - zmienisz zdanie, oj, zmienisz

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.08.2012 10:12 ~ktoś

    Ale o co chodzi?
    Likwidacja kliniki na Wawelskiej , likwidacja kliniki przewodu pokarmowego na Ursynowie, spadająca liczba wykonywanych procedur medycznych
    Skąd wynikają te różnice w oszacowaniu obłożenia, jak jest z obłóżeniem w innych klinikach?

  • MMA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.08.2012 07:47 ~MMA

    Bliska mi osoba musiała niestety korzystać ze szpitala przy Roentgena. Piszę "niestety" nie ze względu na szpital przy Roentgena ale na fakt zachorowania. Owszem, okropne wrażenie robi miejsce zapisów, ogrom chorych, tłok, ścisk. Ale sale tak nie wyglądają. Nie wiem jak w całym szpitalu, ale na ginekologii, na oddziale brachyterapii (chyba tak to się nazywa:)) sale były dwuosobowe, panował spokój i cisza. Najłatwiej krytykować coś czego się na własne oczy nie widziało. Lekarze też są fachowcami i do każdego pacjenta podchodzą w sposób fachowy.
    Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia.

  • michal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.08.2012 00:08 ~michal


    michal~michal

    Napiszę coś mega niepolitycznego, bo widzę, że nikt nie ma odwagi skrytykować chorych kobiet.
    O co chodzi? Wawelska i Centrum Onkologii to jedna i ta sama instytucja, tylko w dwóch lokalizacjach. Świadczy usługi na tym samym poziomie, leczy tymi samymi metodami itp. Nie podoba mi się uderzanie w emocjonalną strunę "należy się nam godne umieranie". Na Ursynowie, przepraszam za dosadnosć, umrą panie równie godnie, o ile panie umrą, bo mogą wyzdrowieć. Tu chodzi tylko o własne wygodnictwo, bo bliżej, bo bardziej znajomo. Argument "przychodzimy tu jak na wypoczynek" jest nie dość, że niemerytoryczny, to jeszcze niestosowny, bo chodzi o szpital, gdzie walczy się z nowotworami. Tym bardziej niestosowny, że pada z ust pacjentki. "Wszystko jest nam zabierane"... Jakie wszystko? Dostają panie w zamian miejsca w innej placówce, w tym samym mieście. Rozumiem rozgoryczenie, bo to i dalej, i większy tłok w poczekalniach ze względu na wielkość szpitala, ale na miłość boską, w innych miastach ludzie czekają miesiącami na wyznaczoną wizytę, a tutaj ktoś wybrzydza, bo mu się lokalizacja szpitala nie podoba. No chwileczkę...
    halszka1959~halszka1959

    przeczytałam twój jałowy wywód i powiem ci jedno, nie życzę ci choroby nowotworowej ale kiedy zachorujesz - zmienisz zdanie, oj, zmienisz


    "Nie życzę ci choroby nowotworowej ale kiedy zachorujesz..." - nawet nie będę tego komentować.

  • Prawda to wszystko czego trzeba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2012 22:40 ~Prawda to…

    Jeżeli ktoś jest chory(obojętnie na co), to jest chory na własne życzenie. Udowodniono naukowo(wyniki badań medycyna akademicka odrzuca, gdyż są niewygodne dla wielu środowisk medycznych), że człowiek posiada "inteligentne" pole elektromagnetyczne, które decyduje o stanie wszystkich komórek ludzkiego ciała. Z tym polem jest sprzężony ludzki umysł, który całkowicie decyduje o tym, w jakim stanie znajdują się poszczególne komórki ciała. Człowiek podświadomie na własne życzenie potrafi zarówno leczyć swoje ciało, jak również je zniszczyć w mniejszym lub większym stopniu. O zdrowiu i chorobie decydują ludzkie mechanizmy psychiczne. Czasami człowiek najwyraźniej nie panuje nad samym sobą i wydaje umysłowi "niewłaściwe polecenia" dotyczące ciała. Gdy ludzie zrozumieją mechanizm sterujący ciałem, medycyna pójdzie do przodu w niewyobrażalnej dotychczas skali. Będzie się to jednak wiązało z brakiem zapotrzebowania na leki, więc prawdopodobnie środowisko lekarskie i farmaceutyczne nie cofnie się przed niczym, żeby odwlec lub możliwie skutecznie powstrzymać odkrycia lub znacznie ograniczyć dostęp do informacji o takich odkryciach tylko po to, żeby nadal zarabiać olbrzymie pieniądze na ludziach nieświadomych swoich wewnętrznych możliwości samoleczenia. Każdy może sam sobie pomóc. Trzeba tylko trochę czasu i wiedzy.

  • halszka1959

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2012 22:07 ~halszka1959

    michal~michal

    Napiszę coś mega niepolitycznego, bo widzę, że nikt nie ma odwagi skrytykować chorych kobiet.
    O co chodzi? Wawelska i Centrum Onkologii to jedna i ta sama instytucja, tylko w dwóch lokalizacjach. Świadczy usługi na tym samym poziomie, leczy tymi samymi metodami itp. Nie podoba mi się uderzanie w emocjonalną strunę "należy się nam godne umieranie". Na Ursynowie, przepraszam za dosadnosć, umrą panie równie godnie, o ile panie umrą, bo mogą wyzdrowieć. Tu chodzi tylko o własne wygodnictwo, bo bliżej, bo bardziej znajomo. Argument "przychodzimy tu jak na wypoczynek" jest nie dość, że niemerytoryczny, to jeszcze niestosowny, bo chodzi o szpital, gdzie walczy się z nowotworami. Tym bardziej niestosowny, że pada z ust pacjentki. "Wszystko jest nam zabierane"... Jakie wszystko? Dostają panie w zamian miejsca w innej placówce, w tym samym mieście. Rozumiem rozgoryczenie, bo to i dalej, i większy tłok w poczekalniach ze względu na wielkość szpitala, ale na miłość boską, w innych miastach ludzie czekają miesiącami na wyznaczoną wizytę, a tutaj ktoś wybrzydza, bo mu się lokalizacja szpitala nie podoba. No chwileczkę...

    przeczytałam twój jałowy wywód i powiem ci jedno, nie życzę ci choroby nowotworowej ale kiedy zachorujesz - zmienisz zdanie, oj, zmienisz

  • michal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2012 14:06 ~michal

    Napiszę coś mega niepolitycznego, bo widzę, że nikt nie ma odwagi skrytykować chorych kobiet.
    O co chodzi? Wawelska i Centrum Onkologii to jedna i ta sama instytucja, tylko w dwóch lokalizacjach. Świadczy usługi na tym samym poziomie, leczy tymi samymi metodami itp. Nie podoba mi się uderzanie w emocjonalną strunę "należy się nam godne umieranie". Na Ursynowie, przepraszam za dosadnosć, umrą panie równie godnie, o ile panie umrą, bo mogą wyzdrowieć. Tu chodzi tylko o własne wygodnictwo, bo bliżej, bo bardziej znajomo. Argument "przychodzimy tu jak na wypoczynek" jest nie dość, że niemerytoryczny, to jeszcze niestosowny, bo chodzi o szpital, gdzie walczy się z nowotworami. Tym bardziej niestosowny, że pada z ust pacjentki. "Wszystko jest nam zabierane"... Jakie wszystko? Dostają panie w zamian miejsca w innej placówce, w tym samym mieście. Rozumiem rozgoryczenie, bo to i dalej, i większy tłok w poczekalniach ze względu na wielkość szpitala, ale na miłość boską, w innych miastach ludzie czekają miesiącami na wyznaczoną wizytę, a tutaj ktoś wybrzydza, bo mu się lokalizacja szpitala nie podoba. No chwileczkę...

  • baba z mięsnego

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2012 11:10 ~baba z mięsnego

    pana ministra to wybierały kobiety w wyborach bo taki przystojny ten nasz Pan Bartosz, taki amant cudowny - a prawdziwego ryja pokazał już w reality show "Agent" gdzie pokazywał jaka z niego szowinistyczna kupa gówna i jaki egoista. No ale psysssssstojnych trzeba wybierać a nie mądrych co by wstydu nie było przed Ełłłłłłłropoooo

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »