Informacje

13.02.2017 21:14 Bez wiedzy stołecznego konserwatora

Najstarsza apteka w Warszawie:
nocą wywieźli zabytkowe meble

SERWISY:

- Szafy z apteki na Nowym Świecie zostały wywiezione poza Warszawę, bez wiedzy stołecznego konserwatora zabytków - alarmuje pełniący tę funkcję Michał Krasucki. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że o planowanej akcji wiedział konserwator wojewódzki.

O wywiezieniu mebli Krasucki poinformował w poniedziałek wieczorem na swoim facebookowym profilu.

Jak podkreślił, do zdarzenia doszło dzień wcześniej. Zaznaczył, że mimo iż szafy są wpisane do rejestru, ich wywiezienie nastąpiło bez wiedzy śródmiejskiego Zarządu Gospodarowania Nieruchomościami, który jest właścicielem budynku oraz Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.

Toczył się spór

"Późnym wieczorem 12 lutego właściciele apteki przy Nowym Świecie zaczęli wynosić i ładować na ciężarówkę zabytkowe szafy z neogotyckiej apteki proj. Marconiego. Bez wiedzy ZGN-u (właściciel budynku) oraz Stołecznego Konserwatora Zabytków (robotników wynoszących szafy zauważył nasz pracownik). Stało się tak pomimo, że szafy są wpisane do rejestru zabytków ruchomych, jako element wyposażenia tego historycznego wnętrza.

Teoretycznie zgodnie z prawem na czasowe przeniesienie zabytku ruchomego nie jest potrzebna zgoda konserwatora. W tym jednak wypadku mamy prawo przypuszczać, że wcale nie jest to wyłącznie >czasowe< działanie" - napisał Krasucki.

Konserwator przypomniał, że od kilku miesięcy między urzędem, a spółką prowadzącą aptekę toczył się spór, o to jaka instytucja będzie działać w budynku przy Nowym Świecie. Miastu zależało na tym, żeby dalej działała tam apteka, jednak właściciele chcieli ją przekształcić w sklep spożywczy.

"Od wielu tygodni trwały negocjacje właścicieli apteki (firma AP-FARMA Sp. z o.o.) będących jednocześnie właścicielami mebli, z zarządcą budynku, czyli ZGN. Niestety pomimo prób nie udało się stronom dojść do porozumienia i apteka na jakiś czas zaprzestała działalności. Z drugiej strony my nie zgadzaliśmy się na zmianę funkcji z apteki na np. sklep spożywczy. Przedsiębiorcy postanowili sięgnąć po środki ostateczne i... zabrali swoje meble" - napisał Krasucki.

"Co teraz?"

Konserwator zapowiedział, że jego urząd przeprowadzi kontrolę. We wpisie na FB czytamy:

"Co teraz? Meble są wpisane do rejestru zabytków, a zatem na ich trwałe przeniesienie wymagana jest zgoda konserwatora. W związku z tym przeprowadzimy kontrolę i będziemy się domagać powrotu mebli na ich pierwotne miejsce. Ponieważ meble są teraz przechowywane pod Warszawą będziemy wnioskować do wojewódzkiego konserwatora zabytków o jego odrębną kontrolę.

Trzeba też jednak pomyśleć o tym, by zarówno budynek, jak i wyposażenie miały tego samego opiekuna. W tym celu niezależnie od kontroli będziemy prowadzić mediację pomiędzy wszystkimi stronami!

PS. Dziś też się okazało, że o zamiarze i dacie wywozu mebli od 25 stycznia wiedział wojewódzki konserwator zabytków. Ta informacja nie została nam do wczoraj przekazana".

O komentarz poprosiliśmy wojewódzką konserwator. - Jeżeli była taka informacja, że nastąpi przeniesienie mebli, to każdy logicznie myślący człowiek uznałby, że dzieje się to za zgodą stołecznego konserwatora zabytków. Komu mogłoby przyjść do głowy, że ten nic o tym nie wie. Powinien sytuację monitorować i kontrolować – odpowiada Barbara Jezierska, mazowiecka konserwatora zabytków.

Zaznacza, że gdy pismo miało wpłynąć do jej biura, była chora. – Ta sprawa będzie u nas analizowana, ale praca w naszym urzędzie nie rodzi moim zdaniem wątpliwości. Informacja o wywożeniu mebli powinna trafić od właścicieli apteki właśnie do stołecznego konserwatora – twierdzi Jezierska.

pm/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • lupus71

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2017 14:24 ~lupus71



    SEBBAXSEBBAX

    ale dlaczego jesteście zdziwieni - skoro właściciel lokalu nie doszedł do porozumienia z przedsiębiorcą - przedsiębiorca zabrał swoje rzeczy i się wyniósł - czego tu nie rozumiecie i dlaczego robicie aferę ?
    kolo~kolo

    Nie jesteśmy zdziwieni. To typowe podejście do ochrony zabytków pod rządami PO.
    klara~klara

    Jakie prawo złamał? Meble były jego własnością i ma prawo je sobie zabrać gdzie chce. wara innym od tego.

    otóż nie ma takiego prawa osobo o bardzo niskim ilorazie inteligencji i braku wykształcenia!!

    Meble są wpisane do rejestru zabytków jako dobro kultury i właściciel nie ma prawa dysponować nimi wedle swojej woli.
    Jak sienie podoba, może je oddać państwu, jeśli to dla niego taki cieżar

  • klara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 22:55 ~klara


    SEBBAXSEBBAX

    ale dlaczego jesteście zdziwieni - skoro właściciel lokalu nie doszedł do porozumienia z przedsiębiorcą - przedsiębiorca zabrał swoje rzeczy i się wyniósł - czego tu nie rozumiecie i dlaczego robicie aferę ?
    kolo~kolo

    Nie jesteśmy zdziwieni. To typowe podejście do ochrony zabytków pod rządami PO.

    Jakie prawo złamał? Meble były jego własnością i ma prawo je sobie zabrać gdzie chce. wara innym od tego.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 19:33 kubat

    prawolewy~prawolewy

    Że też Kościół na to pozwala!


    Też miałby chrapkę :-)

  • jab

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 17:47 ~jab

    chcialo sie kapitalizmu to sie ma. Prywatyzacja na szkode spoleczenstwa. Pewnie konserwator dostal w lape. Solidaruchy sie na prywatyzacji razem z komuchami ostro wzbogacili. A powinna byc gruba kreska. Teraz chciwosc jest ponad wartosci ogolne. Kosciol tez, prwyatni wlasciciele zamkow, palacow tez. A co z ziemia zabrana w reformie rolnej?? Kiedy zwrot?1

  • dolar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 17:44 ~dolar

    A dlaczego podajecie nazwę firmy ?, a jak była afera z solą przemysłową której używano do żywności to jak makiem zasiał , nikt ani słowa ludziom nie powiedział kto tego używał!!!

  • you

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 17:00 you

    Od kiedy na Nowym Swiecie sa zabytki. Przeciez zostaly wysadzone przez Niemcow.

  • ZZZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 16:33 ~ZZZ

    wujek dobra rada~wujek dobra rada

    ich meble wiec maja prawo z nimi zrobic to co im sie podoba, a zadnemu tefaenowi nic do tego, niech sobie sam wystruga meble!!!

    Nie, bez stosownego kwitu w tej sytuacji nie mają.

  • prawolewy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 14:55 ~prawolewy

    Że też Kościół na to pozwala!

  • wujek dobra rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 13:59 ~wujek dobra rada

    ich meble wiec maja prawo z nimi zrobic to co im sie podoba, a zadnemu tefaenowi nic do tego, niech sobie sam wystruga meble!!!

  • trepiko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 13:56 trepiko

    Nie, Misiewicz otwiera aptekę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »