Informacje

19.02.2014 06:30 rekordziści złapani 19 razy

Najbardziej dochodowy fotoradar robi zdjęcia na Grójeckiej

Strażnicy robią zdjęcia łamiącym przepisy kierowcom i wystawiają mandaty. Opłata za niechcianą fotografię bywa słona. Mandaty kosztowały zmotoryzowanych w zeszłym roku ponad 29 mln złotych. Rekordowo skuteczne są urządzenia na skrzyżowaniu Grójeckiej  z Dickensa.

Dwa fotoradary ustawione przy wspomnianym skrzyżowaniu zarejestrowały w 2013 roku aż 35411 wykroczeń. Na tej podstawie strażnicy wypisali 18174 mandaty na kwotę 5 992 600 złotych.

Rekord z Grójeckiej

Jak tłumaczy Monika Niżniak, rzecznik stołecznej straży miejskiej, ilość zrobionych zdjęć nie jest równa ilości mandatów. – Kierowca, któremu zrobi zdjęcie fotoradar może zostać ukarany np. za wjazd na czerwonym świetle i za nadmierną prędkość – mówi. Jeżeli strażnicy dopatrzą się, że samochód nie ma włączonych świateł, a kierowca rozmawia przez telefon i jedzie bez pasów, to lista kar wydłuża się jeszcze bardziej.

Pokazują to statystyki. Więcej mandatów (9158), straż miejska wystawiła dzięki fotoradarowi przy Grójeckiej, robiącemu zdjęcia w kierunku wyjazdu z Warszawy. Łączna ich kwota to 2 567 650 złotych. Prawie o milion złotych więcej kosztowały jednak kierowców mandaty (9016) zafundowane przez fotoradar stojący przy tym samym skrzyżowaniu, ale w kierunku centrum .

Najmniej zdjęć w Wesołej

Dwa fotoradary stoją również przy skrzyżowaniu Fieldorfa i Ostrobramskiej. Zarabiają niewiele mniej niż urządzenia z Grójeckiej. Na podstawie zdjęć z całego skrzyżowania strażnicy wlepili w zeszłym roku 14333 mandaty. Kosztowały one kierowców 5057310 złotych.

Na trzecim miejscu uplasowały się fotoradary ze skrzyżowania Sobieskiego i Witosa. Na podstawie zrobionych przez nie zdjęć wystawiono 7626 mandatów, co przyniosło 3344400 złotych.

Najmniej zdjęć robi stary fotoradar stojący w Wesołej, przy ulicy Armii Krajowej. Jak mówi Niżniak jest to "jedno na kilka dni".

W 2013 roku średni mandat wystawiony na podstawie zrobionego przez stacjonarny fotoradar zdjęcia opiewał na kwotę 327 złotych.

Ponad 80 tysięcy mandatów kierowcy zawdzięczają stacjonarnym fotoradarom. Przyniosły one ponad 26 mln złotych.

Fotoradary odbierają prawo jazdy

W niechlubnej klasyfikacji strażników miejskich pojawili się też rekordziści. 2 pojazdy znalazły się 19 razy na zdjęciach z różnych urządzeń na terenie całej Warszawy. Ich kierowcy łamali ograniczenia prędkości i za nic mieli sobie kolor światła na sygnalizatorze.

Nie wszystkie zarejestrowane wykroczenia kończą się tylko mandatami. Czasem konsekwencje mogą być poważniejsze. W zeszłym roku straż miejska w 336 przypadkach zwróciła się do Policji z wnioskiem o skierowanie kierowcy na powtórny egzamin z prawa jazdy.

"Wyłudzają pieniądze"

Wśród kierowców zdania na temat fotoradarów przy Dickensa są podzielone. – Na pewno są potrzebne, bo kierowcy przesadzają – mówi jeden ze zmotoryzowanych. Przeciwnego zdania jest kolejny zapytany przez nas kierowca. – Z jednej strony fotoradary mobilizują do przestrzegania przepisów, ale z drugiej strony stoją w miejscach gdzie wyłudzają pieniądze – denerwuje się.

Wątpliwości jednego ze złapanych kierowców budzi też ustawienie fotoradarów. - Kilka dni temu jechałem 62 km/h i już migało. A wszyscy jechali tyle – mówi. - Czujniki są rygorystycznie ustawione – ocenia.

Inny zmotoryzowany mówi to, z czego wszyscy zdają sobie sprawę. - Wiadomo, że trzeba jechać 50 km/h, ale nikt tyle nie jedzie – ocenia.

Bezpieczniej dzięki fotoradarom

Straż miejska przekonuje, że kilkanaście fotoradarów, które pojawiły się na warszawskich ulicach w ostatnich dwóch latach, to nie tylko maszynki to zarabiania pieniędzy. Przede wszystkim poprawiają bezpieczeństwo na stołecznych ulicach. - Mniejsza prędkość, mniej zdarzeń drogowych i co najważniejsze brak ofiar śmiertelnych, tak jest na odcinkach dróg, które objęto kontrolą – przekonują strażnicy i podają konkretne liczby.

Na skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i al. Witosa liczba wypadków między 2011 a 2103 rokiem spadła z 10 do 1. Analogicznie przedstawia się statystyka rannych. Spadła też liczba wjeżdżających na skrzyżowanie na czerwonym świetle. W 2013 roku przedstawiała się ona następująco: I kwartał – 2906 przypadków, II kwartał - 2788, III kwartał – 2707, IV kwartał – 2670.

Maleją koszty społeczne

Wraz z poprawą bezpieczeństwa maleją też koszty społeczne. Straż miejska wylicza je na podstawie danych opracowanych przez Zakład Ekonomiki Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. W 2011 roku koszty te poniesione w wyniku wypadków na skrzyżowaniu Sobieskiego z Witosa wyniosły ponad 11 mln zł. W 2013, kiedy w pełni funkcjonował już system fotoradarowi, spadły dziesięciokrotnie do ponad 1 mln zł.

W tych samych latach dzięki fotoradarowi na Puławskiej zmniejszono je z ponad 69 mln do ponad 3 mil.

Na rekordowym skrzyżowaniu Grójeckiej z Dickensa koszty społeczne udało się ograniczyć z szacunkowych 14 mln do 1 mln.

Tu staną kolejne fotoradary

W związku z tym, że, zdaniem strażników, fotoradary poprawiły bezpieczeństwo, będzie ich więcej. Jeszcze w tym roku nowe urządzenia staną na skrzyżowaniach ulic Wołoskiej i Domaniewskiej, Górczewskiej i Płockiej oraz al. Jana Pawła II i Solidarności.

Ruszyły już przygotowania. - Rozpoczęliśmy już prace proceduralne związane uzyskaniem odpowiednich pozwoleń i analizę technologicznych możliwości ustawienia w tych miejscach fotoradarów – informowała tvnwarszawa.pl Niżniak.

Zbigniew Kąkol, zastępca naczelnika warszawskiej straży miejskiej, mówi o rekordzistach:

wp

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • komos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2014 11:08 ~komos

    jeśli takie mandaty równają się tak dużemu bezpieczeństwu to jestem świety... ilosc wypadków rośnie bo drogi się nie poprawiają, a na takie suszarki czy fotoradary ludzie i tak ściagają yanosika

  • maslny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 14:11 ~maslny

    na ile zwiększyło to bezpieczeństo a na ile chodzi o hajs, jeżdżę mega bezpiecznie, ale wole mieć takiego yanosika żeby mnie nie cupnęli

  • GKA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2014 08:59 ~GKA

    Jestem przerażona stylem jazdy Warszawiaków. Normą jest jazda z prędkością 80 km/h i trzeba się do tego dostosować bo inaczej jest mruganie światłami, trąbienie i wyzwiska. Ostatnio 17 stycznia, na skrzyżowaniu
    żwirki i Wigury stałam samochodem na czerwonym świetle jako pierwsza, na środkowym pasie i kierowca z lewego pasa skęcił przed moją maską w prawo w Ż. i Wigury bo na pasie po mojej prawej był samochód, a strzałka do prawoskrętu była zielona. Doznałam szoku.

  • tymon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 20:06 ~tymon

    mejqs~mejqs

    No właśnie, czy one są potrzebne jeżeli jest sygnalizacja świetlna? to jest po prostu trzepanie kasy. Rozumiem jak fotoradary stoją na trasie gdzie przejeżdża się przez małe wsie itp. bo wtedy jest bezpieczniej, dla mieszkańców itd.

    gdzie ten fotoradar by nie stał to i tak będziecie narzekać,więc lepiej zwalniać widąc znak z aparacikiem i po problemie

  • paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 20:03 ~paweł

    glllus~glllus

    Ten fotoradar robi zdjęcia kiedy chce, sam się o tym przekonałem kiedy stałem na czerwonym świetle.Na scczęście mam filmik z kamerki zamontowanej w samochodzie.

    nie kiedy chce tylko sam się kalibruje co jakiś czas,śpij spokojnie fotka Ci nie przyjdzie

  • glllus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 17:37 ~glllus

    Ten fotoradar robi zdjęcia kiedy chce, sam się o tym przekonałem kiedy stałem na czerwonym świetle.Na scczęście mam filmik z kamerki zamontowanej w samochodzie.

  • PoprawnyKierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 16:50 ~PoprawnyKierowca

    A jak to jest, że kierowca "made in poland" gdy jeździ po krajach europejskich nagle zaczyna przestrzegać przepisów.

    Bo kufa boją się wysokich mandatów, więc nie piep mi tu bzdur, że fotoradary i wysokie mandaty nie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.

  • mejqs

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 16:27 ~mejqs

    No właśnie, czy one są potrzebne jeżeli jest sygnalizacja świetlna? to jest po prostu trzepanie kasy. Rozumiem jak fotoradary stoją na trasie gdzie przejeżdża się przez małe wsie itp. bo wtedy jest bezpieczniej, dla mieszkańców itd.

  • Taka_prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 15:38 ~Taka_prawda

    Autobusy i wysokie samochody skutecznie zasłaniają fotoradary. Dzięki temu, na jedno zdjęcie przypada 15-tu, którym się udało uniknąć fotki. Nie opowiadajcie więc, że fotoradary poprawiają bezpieczeństwo na drogach.

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 10:06 ~Gość

    Nie podano tylko, ze koszt utzymania straży miejskiej w Warszawie to kwota roczna pk. 120 mln. A zatem gdzie ten zysk. Ponadto w nowej ustawie straz miejska nie bedzie dysponowała fotoradarami.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »