Informacje

01.09.2015 08:52 "może dojść do tragedii"

Nadarzyn: to skrzyżowanie
przeraża nawet policję

SERWISY:

Groteskowa i zarazem bardzo niebezpieczna sytuacja w Nadarzynie pod Warszawą. Na ruchliwym skrzyżowaniu, po którym często poruszają się ciężarówki, pierwszeństwo ruchu mają pojazdy nadjeżdżające z dwóch kolidujących kierunków. Materiał programu "Polska i Świat".

Kierowcy wyjeżdżający z bocznej ulicy dostają zielone światło ze strzałką, która daje bezwzględne pierwszeństwo. Problem w tym, że pierwszeństwo ma również kierujący pojazdem główną drogą, o czym informuje odpowiedni znak.

- Jeśli wyświetla się strzałka kierunkowa w lewo na sygnalizatorze kierunkowym, to mam pewność, że dla innych kierunków ruch jest zamknięty - potwierdza mł. insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji.

Drogowcy się bronią

Drogowcy nie zgadzają się z taką oceną. - Mają pierwszeństwo, żeby przejechać przez jedną jezdnię i dostać się na pas włączający do ruchu, na którym nie mają już bezwzględnego pierwszeństwa - uważa Agnieszka Stefańska z warszawskiego oddziału GDDKiA.

Policja nie ma wątpliwości, jeśli oznakowanie nie zostanie zmienione, może dojść do tragedii. Drogowcy obiecali, że w ciągu kilkudziesięciu godzin przeorganizują ruch na skrzyżowaniu. Policja sprawdzi czy dotrzymali słowa.

Czytaj także na tvn24.pl

iwan//gry

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Leon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.02.2016 16:09 ~Leon

    W tym Nadarzynie zamiast skrzyżowania powinna być seria bezkolizyjnych wiaduktów. Bo co z tego, że mamy wylotówki z Warszawy a potem zaoszczędzony czas marnujemy w korku przed Nadarzynem w godzinach szczytu.

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.09.2015 12:20 ~toja

    Problemem jednak pozostaje głównie niedouczenie kierowców - np. syganalizator znany prawie wszystkim w Mordorze - skrzyżowanie Wołoskiej z Konstruktorską i postawiony tam sygnalizator S-3e zabraniający zawracania na Wołoskiej. W zasadzie 90% potoku zawraca tam - część kierowców ze świadomością, że łamie przepisy przepuszcza wyjeżdzających na zielonym świetle z Konstruktorskiej, część - bardzo groźna - nie dość, że łamie tu zakaz zawracania, to jeszcze wymusza pierwszeństwo na wyjeźdzających z Konstruktorskiej i nie rozummie jak dalece łamie przepisy. I tu pojawia się problem - czy skoro z punktu widzenia przepisów jest wszystko jasne, to wiedząc o głupocie społeczeństwa należy takie skrzyżowania oznakowywać nadmiarowo, aby z tę głupotę przewidzieć i jakoś skanalizować?

  • Spawacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.09.2015 00:52 ~Spawacz

    Zuzza~Zuzza

    Panie Marku! Przecież Policja (tak jak powiedziała pani z gdaki) opiniowała projekt organizacji ruchu. Dlaczego Pana dzielni i "kompetentni" koledzy wtedy nic nie zrobili? Czyżby po to aby mieć kaskę za dzwony jakie tam będą? Czy po prostu mają swoją pracę w kogutach? Szeryfa to pan może odgrywać gdzie indziej.

    Organizację ruchu na tym odcinku pewnie opiniowali policjanci z pruszkowskiej drogówki, a oni akurat bystrością nie grzeszą ;)

  • Brest

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 23:26 ~Brest



    Ala~Ala

    niestety ale GDDKiA ma rację bo skręcający w lewo mają swój pas wydzielony linią ciągłą. A pon Kąkolewski mógł by zwrócić uwagę lub wypisać mandat za nienależyte utrzymanie drogi tzn nieuprzątnięty piach na tej linii
    Boom~Boom


    Od razu widać że nie masz prawa jazdy. Poczytaj trochę przepisy o skręcaniu i zajmowaniu pasa po skręcie.
    awer~awer

    W sumie o ile jest tam linia ciągła to oznakowanie jest prawidłowe, skręcający w lewo mają zieloną strzałkę i jeśli nie przekroczą ciągłej linii nic nikomu nie grozi.
    Zajmują lewy pas i właczają się do ruchu na drodze głównej.
    Tyle, że mało kto patrzy na oznakowania poziome...


    Jest skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną? Jest. Strzałki kierunkowe świadczą o bezkolizyjności? Tak - w przeciwnym wypadku byłoby po prostu światło zielone bez strzałek. Wspomniany pas "rozbiegowy" ma zaledwie 30 metrów długości - samochodem ciężarowym nie ma szans płynnie włączyć się do ruchu. Nie ma też oznaczenia, że skręcając w lewo stronę Warszawy od Maximusa dołączamy się do ruchu (taki znak jest dla jadących od Piotrkowa). Osoby, które twierdzą, że wszystko jest w porządku albo mają prawo jazdy od niedawna albo ignorantami i idą w zaparte nie przyznając się do swojego błędu albo chcą podreperować swoje ego na forum jacy to oni kozacy.

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 23:16 fonderal



    fonderalfonderal

    Dość smutne w tym wszystkim jest to, że drogowcy z Genialnej idą w zaparte w obliczu ewidentnego i wyjątkowo niebezpiecznego błędu w sztuce.
    Zwykły szary człowiek nie ma żadnych szans w starciu z arogancją molocha, dopiero głos policji z dość wysokiego szczebla wspierany przez media (lub odwrotnie) powoduje, że skała drgnęła.
    Wstyd...
    stonka~stonka

    Warto dodać, że zarówno projekt organizacji ruchu jak i samo jej wprowadzenie w terenie opiniowane jest przez Policję. Pan Kąkąlewski o tym nie raczył wspomnieć. Pomijam kwestię zabrudzonego czyli niewidocznego oznakowania poziomego.
    boleks~boleks

    W tym sęk właśnie, że ta organizacja ruchu nie zgadzała się z tym co zaopiniowała Policja.

    Tak, teraz już to wiadomo. Wcześniej nawet mi przez myśl nie przeszło coś takiego, człowiek uczy się całe życie...

  • Brest

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 23:12 ~Brest

    GnR~GnR

    Matko bosko co za brednie... przejeżdżam tam 2x dziennie i nie widziałem jeszcze takich sytuacji jak na tym video. Po pierwsze od strony Katowic, lewa skrajna linia jest ciągła od momentu zjazdu na Piaseczno (tudzież Kraków), widać ją również DOSKONALE ze zjazdu z Piaseczna w kierunku Warszawy - w tym przypadku, będzie to dla nich skrajna prawa - czyli nie mogą jej przekroczyć!
    Sytuacje przedstawione na video pokazują tylko niekompetentnych kierowców oraz niedouczonych dziennikarzy. Wiadomo, że w przypadku tira, ten musi "zaczepić" o sąsiadujący pas, inaczej się nie zmieści przyczepą, ale musi zachować ostrożność. Nie trudno tam się włączyć do ruchu, gdyż część samochodów jadących z Katowic staje na światłach w stronę Piaseczna, więc zostaje po nich luka. Sygnalizatory dla kierunku w stronę Warszawy są tam zbędne. A jak ktoś nie potrafi jeździć to na kursy wysłać, a nie brednie rozpowszechniać. Jedzie jeden pierwszy raz tamtędy i już by się rozbił, bidok jeden. Po polnej drodze przy domu najpierw się naucz, potem wyjeżdżaj na asfaltówki, a na końcu na drogi ekspresowe...


    Widzę po tonie wypowiedzi, że kolega prawo jazdy ma od niedawna.

  • adr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 22:21 ~adr

    Sam jeżdzę Tirem, korzystam z tej krzyżówki czesto. Jak zmienią oraganizacje, zaraz będzie lament że korek...
    A pozatym każdy się porusza wśród żółtych lini i współpraca tylko pomoze, bo jak przeorganizuja to będzie koszmar.
    Jak ktoś nie chce współpracy przy przebudowie to będzie lamentował że korki...
    I tak wystarczy że wspomniane zielone w lewo w kierunku Wawy przepuszcza 3, 4 auta. To teraz będą 2 auta i 5 w kierunku Wawy a korek od Mszczonowa...

  • GnR

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 21:17 ~GnR

    Matko bosko co za brednie... przejeżdżam tam 2x dziennie i nie widziałem jeszcze takich sytuacji jak na tym video. Po pierwsze od strony Katowic, lewa skrajna linia jest ciągła od momentu zjazdu na Piaseczno (tudzież Kraków), widać ją również DOSKONALE ze zjazdu z Piaseczna w kierunku Warszawy - w tym przypadku, będzie to dla nich skrajna prawa - czyli nie mogą jej przekroczyć!
    Sytuacje przedstawione na video pokazują tylko niekompetentnych kierowców oraz niedouczonych dziennikarzy. Wiadomo, że w przypadku tira, ten musi "zaczepić" o sąsiadujący pas, inaczej się nie zmieści przyczepą, ale musi zachować ostrożność. Nie trudno tam się włączyć do ruchu, gdyż część samochodów jadących z Katowic staje na światłach w stronę Piaseczna, więc zostaje po nich luka. Sygnalizatory dla kierunku w stronę Warszawy są tam zbędne. A jak ktoś nie potrafi jeździć to na kursy wysłać, a nie brednie rozpowszechniać. Jedzie jeden pierwszy raz tamtędy i już by się rozbił, bidok jeden. Po polnej drodze przy domu najpierw się naucz, potem wyjeżdżaj na asfaltówki, a na końcu na drogi ekspresowe...

  • noname

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 19:51 ~noname

    Pani Agnieszko! Choćby nie wiem jak pięknie wyglądałoby to w projekcie i ilekolwiek podpisów i zatwierdzeń wydano - to jest bubel. Budowa, tymczasowa organizacja, trasa szybka dwupasmowa i coś takiego. Ja wiem, że Pani jest tylko rzecznikiem ale nie przystoi bronić zaciekle tej pomyłki. Trzeba albo przyznać się do błędu albo wskazać, że zawinił wykonujący i obsługujący sygnalizację. I życzę tego pięknego uśmiechu również na co dzień.

  • witki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.09.2015 19:00 ~witki

    zamiast zajac sie takimi sprawami to Morda w tak jest pieprzy przez godzine ze jeden drugiemu nie podal reki. Kogo to obchodzi ?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »