Informacje

08.02.2017 06:00 "SYSTEM WSZYSTKIM NIE DOGODZI"

Na tropie zielonej fali.
"Nie da się jej wprowadzić w korku"

SERWISY:

Kiedyś oczekiwany, choć nie zawsze realizowany standard, dziś coś między mglistym wspomnieniem, a miejską legendą. Kierowcy chcą, by zielona fala wróciła. My sprawdzamy, gdzie jest i czemu nie wszędzie oraz czy działa i czemu nie zawsze?

Wał Miedzeszyński - jedna z licznych dróg do i z centrum Warszawy. Od innych różni się tym, że na długich odcinkach zabudowa jest tylko po jednej stronie, a i tam niezbyt gęsta. Do tego mały ruch pieszych i szeroka ulica.

Dopuszczalna prędkość? 70 km/h. Zielona fala? Sprawdzamy.

A jednak działa!

Startujemy z "pole position", ze skrzyżowania z Ateńską, w stronę Otwocka. Jedziemy z dopuszczalną prędkością. Pierwsze światła - przy Afrykańskiej - mijamy bez zwalniania. Przy Basenach Kora trzeba zdjąć nogę z gazu, ale tylko dlatego, że przed nami na czerwone załapał się jeden z samochodów, który cały odcinek jechał szybciej od nas.

Bez zatrzymania mijamy światła przed mostem Siekierkowskim i te na wysokości przystani Wawer. Ani na chwilę nie stajemy przy Kadetów, Wojsławickiej, na wysokości kanału Nowe Ujście, przy ulicy Bronowskiej, Jeziorowej ani na dwóch przejściach w rejonie ulic Peonii.

Na wysokości Skalnicowej znów zwalniamy tylko dlatego, że na zielone czeka samochód, który jechał szybciej.

Mijamy Cyklamenów, Odrębną i Wędkarską, i po 8 minutach dojeżdżamy do ronda przy Trakcie Lubelskim. Wynik jest jednoznaczny: na Wale Miedzeszyńskim zielona fala nie tylko istnieje, ale w znakomity sposób zachęca do jazdy zgodnie z przepisami.

A jednak Wał Miedzeszyński to jedna z ulic, którą nasi czytelnicy wymieniają, wśród tych, na których światła są... źle wyregulowane. Wspominają też Radzymińską czy Fieldorfa. Byliśmy i tam. I tam też, trzymając się przepisowej prędkości, trafialiśmy na zielone niemal na każdym skrzyżowaniu. Zwalniać musieliśmy tylko, gdy na światło czekali kierowcy, którzy wcześniej jechali szybciej. Nieco gorzej wypadły Jagiellońska i Modlińska - na 8 z 16 skrzyżowań musieliśmy stanąć.

System wszystkim nie dogodzi

Wygląda więc na to, że kierowcy nie widzą zielonej fali, bo po prostu jadą za szybko. Nie znaczy to jednak, że jest ona wszędzie.

- "Zjawiska" zielonej fali nie można osiągnąć na każdym skrzyżowaniu i w każdych warunkach. Sygnalizacja ma służyć wszystkim, a nie tylko kierowcom jadącym w jednym kierunku - zwraca uwagę Tomasz Dybicz z Politechniki Warszawskiej, któremu pokazaliśmy nagranie naszej przejażdżki.

I tłumaczy, że Warszawa zdecydowała się na inne rozwiązanie. Na ponad 70 skrzyżowaniach działa zintegrowany system zarządzania ruchem. O ile za zieloną falą stołeczni kierowcy zwykle tęsknią, o tyle systemu szczerze nienawidzą i obwiniają o to, że tworzy korki.

Ekspert tłumaczy jednak, że nie da się zielonej fali wprowadzić na każdej ulicy. - Działając na jednej, powodowałaby zablokowanie przejazdu poprzecznymi - tłumaczy tę dość oczywistą zależność.

Za szybcy, zbyt wściekli

Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich przekonuje z kolei, że koordynacja ruchu ma nie tylko skracać czas przejazdu, ale właśnie promować jazdę z przepisową prędkością. Co dzieje się, gdy wszyscy jadą "tylko trochę" szybciej?

- Jeżeli dojadą za wcześnie do skrzyżowania, to zatrzyma ich czerwone światło. Staną, spowodują opóźnienia samochodów za nimi, bo kolejni kierowcy będą musieli zwalniać. Efekt zielonej fali będzie zaburzony. Samochody, które stoją, potrzebują czasu, żeby się rozpędzić i osiągnąć odpowiednią prędkość, przez co hamują te jadące prawidłowo - tłumaczy Dybicz.

I dodaje: - Z analizy danych z GPS w samochodach, wynika, że kierowcy w Warszawie notorycznie przekraczają prędkości dopuszczalne. Powinniśmy mieć poczucie pewnej odpowiedzialności za innych uczestników drogi. Tym bardziej, że jesteśmy na szarym końcu, jeśli chodzi o bezpieczeństwo - twierdzi.

Jego zdaniem, zielona fala i koordynacja działałyby lepiej, gdyby ulice były węższe, a skrzyżowania - prostsze. - Liczba samochodów wjeżdżających do miasta powinna być mniejsza. Nie da się wprowadzić zielonej fali w korku. W obecnej sytuacji nawet najlepsze systemy sterowania ruchem nie są w stanie pomóc - przekonuje ekspert z Politechniki.

Mateusz Dolak (m.dolak@tvn.pl)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2017 07:20 ~Krzysiek


    kubatkubat


    No cóż, nie chcesz zrozumieć, że "zielona fala" działa tylko w jednym kierunku, przy różnych odległościach i zbyt małej odległości pomiędzy skrzyżowaniami.
    fonderalfonderal

    Nie masz racji.
    Po pierwsze zielona fala jak najbardziej może doskonale funkcjonować w dwóch kierunkach, już za PRLu tak się jeździło całą Okopową niezależnie od pory dnia. Potem przyszedł Galas i zepsuł.
    Po drugie na Nowolazurowej dla jadących przepisowo działa czerwona fala, jedynym skrzyżowaniem bez czekania na zielone jest to z ul. Batalionu AK "Włochy" i czasem z Poczty Gdańskiej w kierunku północnym. Na pozostałych praktycznie zawsze jest czerwone. Skoro da się zrobić falę czerwoną, to co stoi na przeszkodzie, żeby była zielona? Poza "niedasizmem" nic, tam są idealne warunki dla funkcjonowania zielonej fali. Wszystko się da, wystarczy chcieć.


    To są podstawy matematyki - w jedną stronę to układ N równań liniowych z N niewiadomych - zwykle istnieje rozwiązanie. W dwie strony rośnie liczba równań (do 2N), ale liczba niewiadomych (parametrów, które można dopasować - opóźnień poszczególnych świateł) pozostaje N. I taki układ zwykle nie ma sensownych rozwiązań. Można oczywiście dać cały czas zielone, ale to zablokuje cały ruch poprzeczny. Jedynie w sytuacji, gdy odległości pomiędzy skrzyżowaniami byłyby parami symetryczne - układ sprowadziłby się ponownie do N równań.

  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2017 07:06 ~Krzysiek


    rdx~rdx

    Ale kumasz, że od PRL-u przybyło trochę samochodów?
    fonderalfonderal

    Ale kumasz, że od PRL-u technologia nie stała w miejscu?


    Jednak ciągle nie mamy technologi zaginania czasoprzestrzeni.

  • tom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 21:00 ~tom


    Korbol~Korbol

    Wałem na pokazanym odcinku jadąc i 120 będziesz miał zielone.
    Zmiana świateł jest gdy ktoś czeka do skrętu lub pieszy wciśnie guzik, a wtedy nie ma znaczenia ile jechał i tak trafi na czerwone.

    Zła droga na przykładowy film.

    Autora zapraszamy na KEN - dowolna prędkość = zawsze czerwone

    Ken to podobno kręgosłup Ursynowa, ale chyba wielokrotnie przetrącony.
    SEBBAXSEBBAX

    Mam wrażenie, ze tam na światłach są czujki i jak jedziesz za szybko musisz zwolnić na czerwonym, które nagle się zapala szczególnie można to zauważyć w godzinach nocnych...

    fala na KEN nie zadziała nigdy ponieważ: 1: piesi maja władzę nad światłami-przyciski. 2: czujniki od razu reagują na samochody wyjeżdżające z bocznych uliczek i również wstrzymują ruch na KEN....zielona fala powinna działać czasowo niezależnie od pieszych i uliczek osiedlowych....

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 18:31 SEBBAX

    Korbol~Korbol

    Wałem na pokazanym odcinku jadąc i 120 będziesz miał zielone.
    Zmiana świateł jest gdy ktoś czeka do skrętu lub pieszy wciśnie guzik, a wtedy nie ma znaczenia ile jechał i tak trafi na czerwone.

    Zła droga na przykładowy film.

    Autora zapraszamy na KEN - dowolna prędkość = zawsze czerwone

    Ken to podobno kręgosłup Ursynowa, ale chyba wielokrotnie przetrącony.

    Mam wrażenie, ze tam na światłach są czujki i jak jedziesz za szybko musisz zwolnić na czerwonym, które nagle się zapala szczególnie można to zauważyć w godzinach nocnych...

  • wolny i wściekły

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 18:31 ~wolny i wściekły

    Ja jeżdżę zawsze z przepisową prędkością i jestem za to konsekwentnie karany czerwoną falą. Światło zawsze zmienia się na czerwone gdy jestem około 100 metrów od skrzyżowania, więc gdybym jechał szybciej o 10-20 km/h, to prawdopodobnie bym się jeszcze wyrobił na zielonym. Moje słowa z pewnością potwierdzą moi pasażerowie, zwłaszcza ci, którym się spieszy. Jestem motorniczym tramwaju.

  • dzięki Puchalski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 17:19 ~dzięki Puchalski


    rdx~rdx

    Ale kumasz, że od PRL-u przybyło trochę samochodów?
    fonderalfonderal

    Ale kumasz, że od PRL-u technologia nie stała w miejscu?

    i dyskusja jest o zielonej fali a nie o korkach związanych z ilością samochodów.

    Nawet w niedzielną noc, gdy samochodów na ulicach, jest mniej niż w dzień za PRLu, nie ma zielonej fali, a raczej czerwona się uaktywnia. Zapewne w trosce o kierowców,by nie zasnęli, jadąc monotonnie, cicho i spokojnie :)

  • zły

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 16:54 ~zły



    kgkgkg~kgkgkg

    to co zrobili w al. KEN woła o postę do nieba!
    w ogóle skrzyżowania, gdzie pojawiają się lewoskręty zaczynają tworzyć korki!!!

    na Puławskiej całe życie były normalne światła do skrętu w lewo w Pelikanów (McDonald) teraz nie dość że korek do skrętu w lewo jest długi jak stonoga, to jeszcze wydłużone czerwone powoduje mega korek na Puławskiej w stronę Piaseczna, a w tym miejscu ruch zawsze był PŁYNNY!!!!

    kolejna farsa? URSUS! nosz kurna mać za przeproszeniem - to jak działają światła na przedłużeniu Lazurowej (ul czerwca 1900 ileś) to jest mało śmieszny żart - tu w porannym szczycie jest przykład CZERWONEJ FALI nawet przy przepisowej prędkości 50km/h.

    ale Urzędas nie ruszy tyłka i nie sprawdzi, czy rzeczywiście problem istnieje, Urzędas powie, że jest tak jak powinno być.
    kubatkubat


    No cóż, nie chcesz zrozumieć, że "zielona fala" działa tylko w jednym kierunku, przy różnych odległościach i zbyt małej odległości pomiędzy skrzyżowaniami.
    kgkgkg~kgkgkg


    no nieee... na prawdę? kurde, ale mnie oświeciłeś!
    bo może sęk w tym, żeby zielona falę ustawili pod godziny szczytu?
    żeby startując z zielonego jednoścześnie na następnych światłach nie włączało się czerwone tak jak jest np na Puławskiej w okolicach Baletowej i na całym odcinku drogi przez Ursus

    czy to dla Urzędasów juz za dużo?




    ten przejazd przez Ursus jest jakąś totalną porażką...
    idealny przykład tego jak nie należy ustawiać świateł, żeby upłynnić ruch, żeby stworzyć sztuczne korki

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 16:34 fonderal

    rdx~rdx

    Ale kumasz, że od PRL-u przybyło trochę samochodów?

    Ale kumasz, że od PRL-u technologia nie stała w miejscu?

  • wij

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 15:32 ~wij



    prywata~prywata

    Jakoś dla rowerzystów wszystko "się da", Nawet wybudować most przez Wisłę, na wyłączność.
    Avalon~Avalon


    ha wszystkiemu winni rowerzyści! powodują wypadki, korki, szkorbut, dyzanterię a po wsiach dziewki chędożą i szczają do mleka!
    niku~niku

    Widać, że wielu ludzi nie lubi rowerzystów :)

    A dzięki ~Avalonowi wiemy dlaczego :)

  • Korbol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2017 15:11 ~Korbol

    Wałem na pokazanym odcinku jadąc i 120 będziesz miał zielone.
    Zmiana świateł jest gdy ktoś czeka do skrętu lub pieszy wciśnie guzik, a wtedy nie ma znaczenia ile jechał i tak trafi na czerwone.

    Zła droga na przykładowy film.

    Autora zapraszamy na KEN - dowolna prędkość = zawsze czerwone

    Ken to podobno kręgosłup Ursynowa, ale chyba wielokrotnie przetrącony.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »