Informacje

25.08.2019 07:30 Kontakt 24

Na Dworcu Centralnym próbował wskoczyć do odjeżdżającego pociągu

Młody mężczyzna próbował wskoczyć do pociągu odjeżdżającego z Dworca Centralnego w Warszawie. Jak relacjonował Reporter 24, udało mu się otworzyć drzwi, ale wpadł pod rozpędzający się skład. Pierwszą informację oraz zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

O zdarzeniu poinformował nas pan Jakub Bocheński, który znajdował się na tym samym peronie.

- Chłopak chciał wskoczyć do odjeżdżającego pociągu. Udało mu się otworzyć drzwi, ale niestety wpadł pod rozpędzający się pociąg. Na skraju peronu została jedynie błękitna walizka - relacjonował pan Jakub.

"Rzuciliśmy się biegiem do ratowania chłopaka"

Jak dodał, nim pociąg się zatrzymał, przejechał prawie cały peron. - W mojej głowie najgorsze myśli. Ku zdziwieniu wszystkich oczekujących, na torach dostrzegliśmy jego postać. Rzuciliśmy się biegiem do ratowania chłopaka i wyciągnięcia go z torów. Na szczęście okazało się, że prawie nic mu się nie stało. Był w ogromnym szoku, ale bez żadnych widocznych obrażeń - powiedział.

"Skok był nieudany"

Podkomisarz Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji potwierdził, że funkcjonariusze byli na miejscu.

- Zgłoszenie otrzymaliśmy w sobotę około godziny 19.30. Chłopak miał spóźnić się na pociąg i próbował wskoczyć do pociągu, który już ruszał. Skok był nieudany i chłopak wpadł pod pociąg - powiedział policjant.

Jak dodał, nic mu się nie stało.

- Działania policji polegały na spisaniu chłopaka i sprawdzeniu, czy nic mu nie dolega - poinformował Świstak. Młody mężczyzna został wypuszczony.

MSW/ak

Dworzec Centralny od niedawna jest zabytkiem:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2019 14:55 ~sammler

    fgjjh~fgjjh

    Może sobie wypisywać, nikt mu tego nie zapłaci. Kanar nie ma prawa zmusić pasażera do opuszczenia autobusu/tramwaju ani go w nim zatrzymać - ma jechać z pasażerem dalej albo z nim wysiadać i czekać na przystanku, ale to pasażer decyduje czy wysiądzie.


    To poczytaj sobie regulamin ZTM oraz (zmienione jakiś czas temu) prawo przewozowe. Kontroler ma prawo pasażera "ująć" lub nakazać mu pozostanie w konkretnym miejscu do czasu przyjazdu policji (nie musi to być miejsce kontroli i ze względów praktycznych pewnie nie będzie). Jeżeli w tym momencie pasażer będzie stawiał opór, wymuszając w ten sposób zatrzymanie/zmianę trasy pojazdu, to poza karami z KW (grzywna za odmowę okazania dokumentów) dostanie standardową "opłatę dodatkową" za jazdę bez biletu oraz tę właśnie drugą: za zmianę trasy/zatrzymanie pojazdu. Specjalnie dla ciebie sprawdziłem - faktycznie wynosi 700 zł.

    Rozumiem, że ty z tych, którzy za przejazdy nie płacą i "lepiej wiedzą", co kontrolerowi wolno?

  • fgjjh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2019 11:11 ~fgjjh


    gumiś~gumiś

    A gdzie mandat? Jeszcze pkp go przeprosixD
    sammler~sammler


    Karę za spowodowanie zmian w ruchu na pewno dostanie. A jeżeli faktycznie był to pociąg międzynarodowy, to może całkiem sporą.

    W ZTM taka przyjemność kosztuje chyba 700 zł (albo 500 - nie pamiętam). Byłem kiedyś świadkiem, jak kontroler złapał jakąś dziewczynę na "niemaniu" biletu i prosił, by z nim wysiadła, bo nie miała dokumentów (albo nie chciała okazać). A ona - dość chamsko - powiedziała mu, że nigdzie nie wysiada. Więc ten ją pyta, czy chce zapłacić dodatkowe ileś tam (500? 700?) za wstrzymanie ruchu - bo dla niego to nie problem - bardzo szybko wypisuje ;) Na co rzuciła słowem na "k" i z nim, wielce obrażona, wysiadła.

    Może sobie wypisywać, nikt mu tego nie zapłaci. Kanar nie ma prawa zmusić pasażera do opuszczenia autobusu/tramwaju ani go w nim zatrzymać - ma jechać z pasażerem dalej albo z nim wysiadać i czekać na przystanku, ale to pasażer decyduje czy wysiądzie.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2019 09:32 ~sammler

    gumiś~gumiś

    A gdzie mandat? Jeszcze pkp go przeprosixD


    Karę za spowodowanie zmian w ruchu na pewno dostanie. A jeżeli faktycznie był to pociąg międzynarodowy, to może całkiem sporą.

    W ZTM taka przyjemność kosztuje chyba 700 zł (albo 500 - nie pamiętam). Byłem kiedyś świadkiem, jak kontroler złapał jakąś dziewczynę na "niemaniu" biletu i prosił, by z nim wysiadła, bo nie miała dokumentów (albo nie chciała okazać). A ona - dość chamsko - powiedziała mu, że nigdzie nie wysiada. Więc ten ją pyta, czy chce zapłacić dodatkowe ileś tam (500? 700?) za wstrzymanie ruchu - bo dla niego to nie problem - bardzo szybko wypisuje ;) Na co rzuciła słowem na "k" i z nim, wielce obrażona, wysiadła.

  • aaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 20:56 ~aaa

    AXX~AXX

    Jakim cudem w jadącym pociągu dziś można otworzyć drzwi? Przecież drzwi podczas jazdy są zablokowane. No, ale jakiś rewident musiał dopuścić niesprawny wagon do użytku.No bo przecież innego nie ma.

    Eee, to nie Pesa tylko wagony z lat 80tych XX wieku, tam drzwi otwiera się z klamki.

  • Robek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 20:50 ~Robek

    No, ale wsiadł do tego pociągu czy nie? Przecież się zatrzymał.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 19:20 ~gość

    Cybulski miał Volvo takie jak "Święty" w serialu z tamtych czasów, a do pociągów lubił wskakiwać bo był przecież wszechmocny

  • boleks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 18:19 ~boleks

    AXX~AXX

    Jakim cudem w jadącym pociągu dziś można otworzyć drzwi? Przecież drzwi podczas jazdy są zablokowane. No, ale jakiś rewident musiał dopuścić niesprawny wagon do użytku.No bo przecież innego nie ma.

    Oczywiście, a ten chłopak był jasnowidzem i wiedział, że te drzwi się nie blokują.
    Tak się składa, że drzwi się blokują ale nie od razu dopiero po osiągnięciu pewnej prędkości.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 16:35 ~nick

    Odjeżdżający pociąg~Odjeżdżający pociąg

    Pomyślcie, że w klatach sześćdziesiątych nawet tak wybitny aktor, jak Zbigniew Cybulski musiał gonić odjeżdżający pociąg we Wrocławiu, bo nie miał własnego samochodu.

    Niczego nie musiał bo on miał jakiś odpał z tym wskakiwaniem do jadącego pociągu. Mógł jak człowiek wsiąść.

  • AXX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 16:34 ~AXX

    Jakim cudem w jadącym pociągu dziś można otworzyć drzwi? Przecież drzwi podczas jazdy są zablokowane. No, ale jakiś rewident musiał dopuścić niesprawny wagon do użytku.No bo przecież innego nie ma.

  • eusebio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 12:55 ~eusebio

    Ach ta dzisiejsza młodzież. Nawet do pociagu nie potrafią wskoczyć.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »