Informacje

11.08.2019 07:29 SZUKAJĄ SPOSOBU

Na drogach rowerowych ruch jest
taki, że trzeba go spowalniać

SERWISY:

Coraz więcej rowerów i coraz więcej problemów. Szczególnie tam, gdzie rozpędzone jednoślady przecinają chodniki. Drogowcy widzą problem i testują rozwiązania, które mają zmusić rowerzystów do zwalniania.

Jeszcze kilka lat temu informacje o konieczności spowalniania ruchu rowerowego docierały do Warszawy z wyłącznie w formie ciekawostek z miast takich jak Kopenhaga czy Amsterdam. Ale popularność jednośladów w stolicy rośnie, a w ślad za tym - rośnie liczba konfliktów. Szczególnie z pieszymi.

Zarząd Dróg Miejskich rozpoczął w mieście testy kilku rozwiązań, które mają pomóc. "Są oni [piesi - red.] najbardziej narażoną na wypadki grupą użytkowników dróg, o czym niestety często się zapomina. Dlatego równolegle do budowy nowych bezpiecznych tras rowerowych, odseparowanych od jezdni i od chodnika oraz modernizacji infrastruktury dla pieszych, analizujemy metody ograniczenia liczby konfliktów między pieszymi i rowerzystami" – przekonują drogowcy.

Do testów wytypowano trzy lokalizacje, w każdej pojawiło się inne rozwiązanie.

Kratownice

Na Okopowej, w rejonie ulicy Wolność droga dla rowerów przecina chodnik. W tym miejscu piesi muszą przejść przez drogę dla jednośladów, by dojść do zebry. ZDM oznaczył drogę dla rowerów czerwoną kratownicą – ma to sygnalizować, by zachować szczególną ostrożność.

Rowkowane płyty

"Drugim z wybranych miejsc jest ul. Waryńskiego w rejonie stacji metra Politechnika i ul. Nowowiejskiej. Popularna droga dla rowerów krzyżuje się tutaj z potokami pieszych wysiadających z metra, tramwajów i autobusów. Nieuniknione jest zatem przecinanie się tras pieszych i rowerzystów" – podaje ZDM.

Aby uczulić rowerzystów, na drodze dla jednośladów zostały zamontowane rowkowane płytki. Jak przekonują drogowcy, przejechanie po nich ma zwracać uwagę rowerzysty na sytuację na drodze.

Krzewy

Trzecie rozwiązania wprowadzili na Polu Mokotowskim, w miejscu, gdzie droga dla rowerów przecina alejkę parkową. "Kilkanaście metrów wcześniej droga dla rowerów została zwężona o 50 cm z każdej ze stron (przy zachowaniu niezbędnych parametrów). Zamiast dotychczasowej opaski posadzone zostaną krzewy. Ma to stworzyć efekt wizualny, uprzedzający o zbliżaniu się do przecięcia z chodnikiem" – tłumaczy ZDM.

Każde z tych rozwiązań jest testowane, a zachowania pieszych i rowerzystów będą badane. Od oceny rozwiązań zależy, czy dalej będą stosowane podobne rozwiązania.

ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mrzlywilk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2019 11:11 ~mrzlywilk

    Światło dzienne ujrzał efekt poronionych pomysłów pt. ścieżki rowerowe w miejsce wydzielonego pasa ruchu ulicy.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2019 11:04 ~Piękny Roman



    jajo~jajo

    A jakąś dziwną chorobą ostatnio są biegacze na drogach rowerowych i matki z wózkami. Może te matki niech chodzą po ulicach?
    Rozbawiony~Rozbawiony

    Skoro mają do wyboru połamane płyty chodnikowe a obok gładki asfalt to zachowują się całkiem racjonalnie
    racjonalność pedalarzy~racjonalność pedalarzy

    Czyli piszesz, że piesi powinni chodzić po równych DDRach zamiast po nierównych chodnikach?
    No tak, to było by racjonalne :)

    Jest to w 100% zgodne z logiką kalesoniarzy, oni też wybierają wygodne DLA NICH szlaki komunikacyjne.
    Także nie rozumiem w czym problem i skąd pretensje? Piesi robią dokładnie to co kalesoniarze.

  • Miastowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2019 10:01 ~Miastowy




    vimp~vimp

    Obserwacja spod Warszawy - "scigacze" w obcisłych trykotach nie wjadą na droge rowerową, bo nie... Na wąskiej ulicy tamują ruch samochodowy. Kazda uwaga wywołuje agresję.
    Zawiedziony~Zawiedziony

    W Warszawie tacy kalesoniarze też jeżdżą po ulicy obok ścieżki rowerowej. Policja nie reaguje.
    Z głową~Z głową


    I robią to dla wspólnego bezpieczeństwa, bo rzadko gdzie infrastruktura pseudo rowerowa jest dostosowana do prędkości z jakimi się poruszają 30-40 km/h.
    Z taką prędkością jedynym w miarę bezpiecznym miejscem jest jezdnia
    (nawet jak ustawodawca pod naciskiem lobby samochodowego zdecydował inaczej).

    Marek~Marek

    Dla wspólnego dobra to niech ci pseudo rowerzyści lepiej zostaną w domu z takim podejściem i tokiem rozumowania.

    "lobby samochodowego" !!! HAHAHA Człowieku, dyrektorem ZDM jest zapalony pedalarz i przeciwnik samochodów. Od momentu jak objął stanowisko , jego durne decyzje odbijają się na kierowcach i pieszych. Rowerzyści robią co chcą na chodnikach i policja nic z tym nie robi, a wszystko w ramach promowania Veturilo.
    Lobby samochodowe, ale żeś palnął.

  • pędzą szukając innych

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2019 08:57 ~pędzą…

    Faktycznie, na DDRach rowerów tak mało, że rowerzyści nie muszą się ograniczać.

  • Marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2019 08:09 ~Marek



    vimp~vimp

    Obserwacja spod Warszawy - "scigacze" w obcisłych trykotach nie wjadą na droge rowerową, bo nie... Na wąskiej ulicy tamują ruch samochodowy. Kazda uwaga wywołuje agresję.
    Zawiedziony~Zawiedziony

    W Warszawie tacy kalesoniarze też jeżdżą po ulicy obok ścieżki rowerowej. Policja nie reaguje.
    Z głową~Z głową


    I robią to dla wspólnego bezpieczeństwa, bo rzadko gdzie infrastruktura pseudo rowerowa jest dostosowana do prędkości z jakimi się poruszają 30-40 km/h.
    Z taką prędkością jedynym w miarę bezpiecznym miejscem jest jezdnia
    (nawet jak ustawodawca pod naciskiem lobby samochodowego zdecydował inaczej).


    Dla wspólnego dobra to niech ci pseudo rowerzyści lepiej zostaną w domu z takim podejściem i tokiem rozumowania.

  • Korkociąg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2019 05:56 ~Korkociąg

    Największe niebezpieczeństwo na ścieżkach rowerowych stwarzają "szarżujące"na rowerach ponad 100kg."odyńce",uważając się za pojazdy uprzywilejowane a wszyscy inni powinni im schodzić z drogi.Niestety ale nadwagi nie da się pozbyć wychodząc raz w roku na rower.Należy mniej żreć i częściej się ruszać.Amen.

  • Nikdo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2019 22:34 ~Nikdo





    jajo~jajo

    A jakąś dziwną chorobą ostatnio są biegacze na drogach rowerowych i matki z wózkami. Może te matki niech chodzą po ulicach?
    Rozbawiony~Rozbawiony

    Skoro mają do wyboru połamane płyty chodnikowe a obok gładki asfalt to zachowują się całkiem racjonalnie
    Iza~Iza

    Racjonalnie? :)))) Idąc twoim tokiem, to ulica z nowiutką nawierzchnią byłaby idealna dla bombelków w wózkach, a jakość nikt po nich nie spaceruje.
    Klaki~Klaki

    A czyli rozumiem. W naszym kraju nie chodzi o to aby robić coś zgodnie z zasadami, przepisami itp. tylko wybrać sobie co mi wygodniej i to jest racjonalne. Dobrze, że kupuję SUVa, będę mógł przez Pola Mokotowskie się przebić, i po pasie zieleni z torowiskiem na Andersa bo tam często korki. Dzięki za wskazówkę. Uspokoiłeś mnie, wieczorem moczę sobie nogi w misce siedząc przed TV, teraz wiem, że bliżej mi do okna, zeby pomyje wylać niż latać do łazienki. Twoja mądrość otworzyła nam tyle możliwości.

    Grzesiek~Grzesiek

    A ja wybiorę chodnik zamiast jezdni, bo tak mi będzie wygodniej, szybciej itp., albo jeszcze lepiej ścieżkę rowerową skoro kalesoniarze wolą jeździć po ulic niż po DDR

    SUV to sport utilty vehicles. Czyli ani to sportowe ani terenowe. Na torach można się zawiesić.

  • pozdrawiam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2019 21:55 ~pozdrawiam





    vimp~vimp

    Obserwacja spod Warszawy - "scigacze" w obcisłych trykotach nie wjadą na droge rowerową, bo nie... Na wąskiej ulicy tamują ruch samochodowy. Kazda uwaga wywołuje agresję.
    Zawiedziony~Zawiedziony

    W Warszawie tacy kalesoniarze też jeżdżą po ulicy obok ścieżki rowerowej. Policja nie reaguje.
    Z głową~Z głową


    I robią to dla wspólnego bezpieczeństwa, bo rzadko gdzie infrastruktura pseudo rowerowa jest dostosowana do prędkości z jakimi się poruszają 30-40 km/h.
    Z taką prędkością jedynym w miarę bezpiecznym miejscem jest jezdnia
    (nawet jak ustawodawca pod naciskiem lobby samochodowego zdecydował inaczej).

    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91

    Nareszcie ktoś wyciągnął trafne wnioski - rowerzyści posiadający szybkie rowery szosowe powinni mieć prawo korzystania z jezdni, bo ścieżki rowerowe nie są przystosowane do rozwijania takich prędkości.
    Grzesiek~Grzesiek


    a jak szybko chodzę to mogę chodzić po ścieżkach rowerowych?


    możesz

  • Grzesiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2019 20:45 ~Grzesiek




    vimp~vimp

    Obserwacja spod Warszawy - "scigacze" w obcisłych trykotach nie wjadą na droge rowerową, bo nie... Na wąskiej ulicy tamują ruch samochodowy. Kazda uwaga wywołuje agresję.
    Zawiedziony~Zawiedziony

    W Warszawie tacy kalesoniarze też jeżdżą po ulicy obok ścieżki rowerowej. Policja nie reaguje.
    Z głową~Z głową


    I robią to dla wspólnego bezpieczeństwa, bo rzadko gdzie infrastruktura pseudo rowerowa jest dostosowana do prędkości z jakimi się poruszają 30-40 km/h.
    Z taką prędkością jedynym w miarę bezpiecznym miejscem jest jezdnia
    (nawet jak ustawodawca pod naciskiem lobby samochodowego zdecydował inaczej).

    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91

    Nareszcie ktoś wyciągnął trafne wnioski - rowerzyści posiadający szybkie rowery szosowe powinni mieć prawo korzystania z jezdni, bo ścieżki rowerowe nie są przystosowane do rozwijania takich prędkości.


    a jak szybko chodzę to mogę chodzić po ścieżkach rowerowych?

  • ruch_oporu_91

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2019 19:50 ~ruch_oporu_91



    vimp~vimp

    Obserwacja spod Warszawy - "scigacze" w obcisłych trykotach nie wjadą na droge rowerową, bo nie... Na wąskiej ulicy tamują ruch samochodowy. Kazda uwaga wywołuje agresję.
    Zawiedziony~Zawiedziony

    W Warszawie tacy kalesoniarze też jeżdżą po ulicy obok ścieżki rowerowej. Policja nie reaguje.
    Z głową~Z głową


    I robią to dla wspólnego bezpieczeństwa, bo rzadko gdzie infrastruktura pseudo rowerowa jest dostosowana do prędkości z jakimi się poruszają 30-40 km/h.
    Z taką prędkością jedynym w miarę bezpiecznym miejscem jest jezdnia
    (nawet jak ustawodawca pod naciskiem lobby samochodowego zdecydował inaczej).


    Nareszcie ktoś wyciągnął trafne wnioski - rowerzyści posiadający szybkie rowery szosowe powinni mieć prawo korzystania z jezdni, bo ścieżki rowerowe nie są przystosowane do rozwijania takich prędkości.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »