Informacje

27.06.2018 20:09 proces byłego dyrektora imgw

"Musiałbym być kompletnym idiotą, żeby przyjmować łapówki"

SERWISY:

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces byłego dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Mieczysławowi O. prokuratura postawiła 94 zarzuty, między innymi przyjęcia 900 tysięcy złotych łapówek od pracowników, zatrudniania "słupów" i oferowania pracy za seks. Oskarżony nie przyznaje się do winy.

Śledztwo trwało prawie dwa lata. Aktem oskarżenia objęto byłego dyrektora Mieczysława O., jego córkę Esterę i podwładną Edytę W.-D. Pozostałe 17 osób, wobec których w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie toczyło się śledztwo, poddały się karze bez procesu. Wobec jednej osoby postępowanie warunkowo umorzono.

94 zarzuty w akcie oskarżenia

W środę w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się pierwsza rozprawa. Prokurator Przemysław Ścibisz przez godzinę odczytywał 94 zarzuty, obejmujące lata 2005-2014 (O. dyrektorem IMGW był w latach 2006-2015 - red.). Dotyczyły przede wszystkim zatrudniania w instytucie osób, które nie świadczyły pracy. Mieczysław O. miał robić to, by pobierać od nich część wynagrodzenia. Według prokuratury O. żądał także co miesiąc pieniędzy od niektórych pracowników IMGW, kusił wizją premii bądź podwyżki w zamian za procent.

Według prokuratury O. miał także załatwiać pracę młodym mężczyznom za seks. W stosunku do jednej z takich osób dyrektor miał wydać polecenie, że nie można jej karać dyscyplinarnie. Pracownik miał się odwdzięczać kontaktami seksualnymi. W ten sposób pracę w jednym z oddziałów IMGW miała dostać inna osoba, później awansowana. Prokuratura zarzuca Mieczysławowi O., że nakazał podwładnym nagradzanie tej osoby bez względu na świadczoną pracę i wydał zakaz karania jej dyscyplinarnie.

Prywatne cele

Akt oskarżenia obejmuje też m.in. załatwianie fikcyjnego zatrudnienia w zaprzyjaźnionej spółce dla córki i odpłatne załatwienie pracy w IMGW mężczyźnie w 2005 roku. Były dyrektor ma również odpowiadać za zatrudnianie kierowcy do celów prywatnych jednego z pracowników, kupowanie walizek i sprzętu fotograficznego za fundusze IMGW do użytku niezwiązanego z pełnionymi obowiązkami, kupowanie za publiczne pieniądze biletów lotniczych na wycieczki z żoną, kupno drogiego alkoholu, słodyczy i prezentów świątecznych dla osób na stanowiskach kierowniczych, instalację internetu w domku letniskowym na koszt IMGW, a nawet zakup drewna na opał.

Za pieniądze Instytutu miał także przeprowadzać kontrole pomieszczeń i telefonów, by upewnić się, czy nie założono mu podsłuchu.

Według prokuratury Mieczysław O. w okresie objętym zarzutami przyjął około 900 tysięcy złotych łapówek. Miał też doprowadzić Instytut do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na 2 miliony złotych.

"Nie przyznaję się"

Obrona domagała się wyłączenia jawności procesu na czas przesłuchania Mieczysława O., a także czterech byłych pracowników IMGW, których łączyły z dyrektorem relacje intymne. Sędzia Izabela Magdziarz przychyliła się tylko do wniosku o przesłuchanie świadków bez udziału publiczności.

64-letni Mieczysław O. stawił się na sali rozpraw z plikiem kilkudziesięciu ręcznie zapisanych kart. - Nie przyznaję się. Będę odpowiadał tylko na pytania sądu i obrońcy. Mam zarzuty przekroczenia uprawnień. Ja się pytam, jakich? Zatrudnianie pracownika przez dyrektora jest przekroczeniem uprawnień? - pytał.

Tłumaczył, że nikogo fikcyjnie nie zatrudniał. Sugerował, że jego zastępca musiał fałszować część dokumentów. O większości osób zatrudnionych, a nieświadczących pracy mówił: "nie znam", "nie kojarzę", "nie wiedziałem, że jest słupem", "nie przyjmowałem żadnych korzyści majątkowych".

Zapewniał, że nie brał pieniędzy od osoby, której miał odpłatnie załatwić pracę w IMGW jeszcze za poprzedniego szefa. Przyznał, że wdał się z tym mężczyzną w romans, przez co ten stał się - jego zdaniem - zazdrosny i interesowny. - Zaproponował, żebym rozwiódł się z żoną i z nim zamieszkał. Liczył na to, że jeśli nasze relacje się poprawią, on zyska większą pozycję zawodową - tłumaczył oskarżony.

"Nie wiem, jak mam się bronić"

Według O. to właśnie ten człowiek miał zastraszać innych pracowników i żądać od nich pieniędzy. - Budował dom za gotówkę. Ja kupowałem w życiu dwa domy i za każdym razem brałem kredyt - powiedział.

Mieczysława O. uważa, że ten mężczyzna obciążył go, żeby wyjść z aresztu. - Wszyscy, którzy mnie obciążają, zmieniali zeznania w areszcie śledczym, a potem wychodzą do domu. Nie wiem, czy to jest areszt wydobywczy? W stosunku do mnie też były takie podejścia - stwierdził. Powiedział także, że musiałby być "kompletnym idiotą", żeby przyjmować łapówki. - Nie wiem, jak mam się bronić, skoro nie ma żadnych dowodów na to, że mi te pieniądze dawali - dodał.

Przesłuchanie Mieczysława O. trwało ponad cztery godziny. W czwartek były dyrektor IMGW będzie kontynuował wyjaśnienia. - Zajmie mi to jeszcze z godzinkę - poinformował.

W czwartek mają być także przesłuchane jego córka, oskarżona o zatrudnianie się w prywatnych spółkach kolegów ojca, żeby on mógł czerpać z tego korzyści, i Edyta W.-D., która miała kupować dla dyrektora i jego żony bilety lotnicze na zagraniczne wyjazdy.

Zobacz też materiał o procesie dotyczącym zabójstwa sprzed 23 lat:

PAP/kk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ri77n7

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2018 12:00 ~ri77n7



    ugiuggui~ugiuggui

    Trochę lipna ta sprawa. Zero dowodów i do tego zeznania osób osadzonych w aresztach.

    malum in se~malum in se

    Pan Ostojski otwarcia przyznaje iż odbywał homoseksualne stosunki ze swoimi podwładnymi, a jedynie próbuje zaprzeczać iż jeszcze dodatkowo przyjmował od nich pieniądze. Jest to bardzo poważna afera, przysłowiowy granat wrzucony do szamba, i prawdopodbnie jeden z głownych powodów obecnego politycznego trzęsienia ziemi na pomorzu przed wyborami samorządowymi.
    igugugigui~igugugigui


    No ale samo odbywanie stosunków nie jest nielegalne. Chodzi o to, że to kolejna sprawa w której podstawą oskarżeń są zeznania osób które były osadzone w areszcie. Wiadomo, że prawie każdy kto tam trafi powie wszystko żeby wyjść, nawet jak jest niewinny. Stara metoda - wsadzić niewinnego i zmusić go do obciążenia innych i już są "dowody". Takie zeznania w ogóle nie powinny być brane pod uwagę jeśli nie są poparte innymi solidnymi dowodami.
    Jestem jak najdalszy od bronienia kogoś kto przyjmował łapówki, tym bardziej, że to kolejna afera z udziałem ludzi z PO (z Pomorza) w której to chyba był standard.
    Jednak nawet w tym przypadku dla mnie to lipna sprawa, być może spreparowana przez policję, cbśp czy cba na podstawie wymuszonych zeznań. Bo dowodów innych nadal brak.

    Odbywanie stosunków, nawet homo, nie jest nielegalne. Obsadzanie na tej podstawie stanowisk już tak.

  • igugugigui

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2018 11:06 ~igugugigui


    ugiuggui~ugiuggui

    Trochę lipna ta sprawa. Zero dowodów i do tego zeznania osób osadzonych w aresztach.

    malum in se~malum in se

    Pan Ostojski otwarcia przyznaje iż odbywał homoseksualne stosunki ze swoimi podwładnymi, a jedynie próbuje zaprzeczać iż jeszcze dodatkowo przyjmował od nich pieniądze. Jest to bardzo poważna afera, przysłowiowy granat wrzucony do szamba, i prawdopodbnie jeden z głownych powodów obecnego politycznego trzęsienia ziemi na pomorzu przed wyborami samorządowymi.


    No ale samo odbywanie stosunków nie jest nielegalne. Chodzi o to, że to kolejna sprawa w której podstawą oskarżeń są zeznania osób które były osadzone w areszcie. Wiadomo, że prawie każdy kto tam trafi powie wszystko żeby wyjść, nawet jak jest niewinny. Stara metoda - wsadzić niewinnego i zmusić go do obciążenia innych i już są "dowody". Takie zeznania w ogóle nie powinny być brane pod uwagę jeśli nie są poparte innymi solidnymi dowodami.
    Jestem jak najdalszy od bronienia kogoś kto przyjmował łapówki, tym bardziej, że to kolejna afera z udziałem ludzi z PO (z Pomorza) w której to chyba był standard.
    Jednak nawet w tym przypadku dla mnie to lipna sprawa, być może spreparowana przez policję, cbśp czy cba na podstawie wymuszonych zeznań. Bo dowodów innych nadal brak.

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2018 10:15 ~maniak

    Neptun SRAU~Neptun SRAU

    A dlaczego ten news jest na tvnwarszawa skoro dotyczy Gdańskich struktur PO?

    dlatego że dostałeś 1,50 za wpis i nie umiesz nawet przepisać z kartki,czy za dużo "Mamrota" było już od rana? czy nikt już nie chce tej roboty i mały prezes bierze rekrutów spod Społem?

  • malum in se

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2018 10:02 ~malum in se

    ugiuggui~ugiuggui

    Trochę lipna ta sprawa. Zero dowodów i do tego zeznania osób osadzonych w aresztach.


    Pan Ostojski otwarcia przyznaje iż odbywał homoseksualne stosunki ze swoimi podwładnymi, a jedynie próbuje zaprzeczać iż jeszcze dodatkowo przyjmował od nich pieniądze. Jest to bardzo poważna afera, przysłowiowy granat wrzucony do szamba, i prawdopodbnie jeden z głownych powodów obecnego politycznego trzęsienia ziemi na pomorzu przed wyborami samorządowymi.

  • qa3656

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2018 09:49 ~qa3656


    Neptun SRAU~Neptun SRAU

    A dlaczego ten news jest na tvnwarszawa skoro dotyczy Gdańskich struktur PO?
    vtr~vtr

    "Przed Sądem Okręgowym w Warszawie"

    Giertychowa matura ? Wystarczy czytać ze zrozumieniem.

    I to czyni z całej sprawy Warszawską informację? To rozumiem że jak na przykład Prezes Rady Ministrów urzęduje w Warszawie to jego działania też są materiałem dla tvnwarszawa.

  • vtr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2018 09:27 ~vtr

    Neptun SRAU~Neptun SRAU

    A dlaczego ten news jest na tvnwarszawa skoro dotyczy Gdańskich struktur PO?

    "Przed Sądem Okręgowym w Warszawie"

    Giertychowa matura ? Wystarczy czytać ze zrozumieniem.

  • mandolina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2018 05:45 ~mandolina

    Qurna a ta pani to jeszcze nie na emeryturze?

  • jakby śmieszne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2018 22:18 ~jakby śmieszne

    mafia paliwowa już w domciu, miał być przekręt na miliardy i co ?

  • Ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2018 21:52 ~Ala

    Che che... prawda...

  • Neptun SRAU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2018 21:43 ~Neptun SRAU

    A dlaczego ten news jest na tvnwarszawa skoro dotyczy Gdańskich struktur PO?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »