Informacje

20.11.2014 07:00 Byś nadal walczy

MPO pomogły pieniądze przelane na chwilę. Prokuratura: nie ma przestępstwa

SERWISY:

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy przez prezesa MPO w przetargu na odbiór śmieci w Warszawie - dowiedział się portal tvnwarszawa.pl.

- Prokurator przesłuchał licznych świadków, jak również zgromadził obszerną dokumentację i poddał ją analizie. Na podstawie całości zgromadzonego materiału dowodowego prokurator ustalił, że oświadczenie przedłożone przez MPO w zakresie sytuacji majątkowej było rzetelne i zgodne z prawdą – powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak dodał, zgodne z prawdą było również oświadczenie o spełnianiu warunków dopuszczających do startowania w przetargu. - Wobec powyższego postępowanie zostało umorzone z braku znamion czynu zabronionego – sprecyzował prokurator Nowak.

Wątpliwości wzbudził przelew

Sprawa miała swój początek w ubiegłym roku. W wakacje upłynął termin składania ofert w przetargu na obiór śmieci w Warszawie. Jednym z warunków udziału w przetargu było przedstawienie informacji o stanie konta.

W postępowaniu przetargowym Warszawa została podzielona na 9 obszarów. Wysokość zabezpieczenia była zależna od tego, jak dużo rejonów chciał obsługiwać uczestnik postępowania. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania złożyło ofertę na pięć rejonów, więc na koncie miejskiej spółki musiało być minimum 65 mln złotych.

MPO zadeklarowało, że dysponuje taką kwotą. Z dokumentacji wynika, że o zaświadczenie z banku spółka poprosiła na dzień przed złożeniem oferty, czyli 22 sierpnia 2013 roku. Bank potwierdził, że na koncie spółki znajduje się 65 mln złotych. Dokument został wystawiony o godzinie 10:24.

Wielkim przegranym przetargu śmieciowego była firma Byś. Jej właściciel złożył zawiadomienie do prokuratury. Jego podejrzenia wzbudziło zaświadczenie. Wojciech Byśkiniewicz utrzymywał, że pieniądze dla MPO zostały przelane na chwilę, by uzyskać zaświadczenie. Bez tego dokumentu MPO nie miałoby szans przystąpić do przetargu.

Nie było przestępstwa

Okazuje się, że podejrzenia Byśkieniewicza zostały w części uznane przez prokuraturę.

- Bardzo skrupulatnie badaliśmy kwestię zaświadczenia z dnia 22 sierpnia 2013 roku. Nie ulega wątpliwości, że ta suma została tam przelana, można powiedzieć chwilowo i następnie przelana na inne konto - przyznał prokurator Nowak.

Ponadto prokuratura potwierdziła, że MPO pieniądze pozyskało w drodze sprzedaży obligacji innej należącej do miasta spółki - Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji. Gdyby nie ta pomoc, MPO nie mogłoby wystartować w przetargu.

Dlaczego więc śledztwo umorzono? - W warunkach określonych przez zamawiającego nie wskazano, aby te pieniądze miały być przez jakiś czas na koncie. Trzeba było jedynie wykazać, że posiada się konkretną sumę pieniędzy i ten warunek został spełniony. Przedstawiono zaświadczenie rzetelne, autentyczne i zgodne z prawdą - tłumaczy prokurator Nowak.

Jak dodaje prokurator, fakt wyemitowania obligacji czy wpłata "na chwilę" pieniędzy na jedno z kont MPO i dalej przepływ pieniędzy między kontami spółki, "nie stanowi przestępstwa i jest całkowicie legalne". - Te pieniądze należały do MPO - wyjaśnia prokurator.

Firma BYŚ złożyła zażalenie na umorzenie śledztwa.

Zamieszanie wokół przetargu

Warszawa rozstrzygnęła przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów na początku września 2013 r. Władze stolicy zdecydowały wówczas, że śmieci w stolicy będą odbierać od lutego 2014 r. trzy firmy: Lekaro, Sita oraz MPO. Miasto podzielono na dziewięć obszarów, z czego najwięcej, bo pięć, przypadło MPO.

Od tego odwołały się dwie firmy, które przetarg przegrały: Byś i Remondis. Obie odwołały się tylko od wyboru MPO, ponieważ startowały do tych samych rejonów, co miejskie przedsiębiorstwo.

W swoich odwołaniach obaj przegrani zarzucili miastu, że wybrało w przetargu miejską spółkę, mimo że ma stratę i nie ma wymaganego doświadczenia w zakresie zagospodarowania odpadów. Obie firmy twierdzą też, że MPO zaoferowało rażąco niską cenę. Sprawa trafiła do sądu.

Bartłomiej Frymus – b.frymus@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • recyclingo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2014 08:35 ~recyclingo

    Niestety, takie sytuacje mogę mieć miejsce gdy wybór determinuje cena (sztucznie zaniżone stawki) a nie doświadczenie i możliwość realnego wykonywania usługi.

  • jabber

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 22:18 ~jabber

    Kerdzik~Kerdzik

    Czytać trzeba, ale ze zrozumieniem, ~jabber.
    MPO sprzedało obligacje nie Miejskiego Przedsiębiorstwa, tylko Miejskiemu Przedsiębiorstwu. Kto wyemitował obligacje - sprawa drugorzędna. Ważne, ile te obligacje były warte (czy na pewno aż 65mln) i dlaczego miejskie spółki zrobiły zrzutkę na inną miejską spółkę.

    Gdyby, zgodnie z treścią artykułu, MPO wyemitowane przez siebie obligacje sprzedało MPWiK, opis powinien brzmieć: "...sprzedaży obligacji innej, należącej do miasta spółCE (...)

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 20:46 ~Paweł

    MPO szanuje pracowników. Ludzie nie są tam niewolnikami,nie należy się uprzedzać,obsługują 60% miasta i dają radę to chyba wystarczy tym niedowiarkom sponsorowanym przez konkurencję.

  • Sowa i Przyjaciele

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 16:46 ~Sowa i Przyjaciele

    ewidentny OSCYLATOR (vide Bagsik & Gąsiorowski) zyskał uznanie SĄDU PO

  • Kerdzik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 15:41 ~Kerdzik

    jabber~jabber

    "MPO pieniądze pozyskało w drodze sprzedaży obligacji innej należącej do miasta spółki - Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji."

    Czy ktoś jeszcze czyta artykuły, czy tylko komentuje po przeczytaniu tytułu?

    MPO posiadało nadwyżki pieniędzy. Aby nie trzymać ich na rachunku w banku na 0,0004% zakupiła obligacje MPWiK, oprocentowane zapewne na 7-9%. Gdy okazało się, że pieniądze są potrzebne, bo zamiast liczyć płynne aktywa, liczy się tylko cash, sprzedało te obligacje komuś innemu.

    Nie ma przekrętu, nie ma sprawy. Czysty biznes. Ale jak politolodzy czy europeiści mogą to zrozumieć...


    Czytać trzeba, ale ze zrozumieniem, ~jabber.
    MPO sprzedało obligacje nie Miejskiego Przedsiębiorstwa, tylko Miejskiemu Przedsiębiorstwu. Kto wyemitował obligacje - sprawa drugorzędna. Ważne, ile te obligacje były warte (czy na pewno aż 65mln) i dlaczego miejskie spółki zrobiły zrzutkę na inną miejską spółkę.

  • abc123

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 15:15 ~abc123

    09:33 ~jabber

    "Czy ktoś jeszcze czyta artykuły, czy tylko komentuje po przeczytaniu tytułu?

    MPO posiadało nadwyżki pieniędzy. Aby nie trzymać ich na rachunku w banku na 0,0004% zakupiła obligacje MPWiK, oprocentowane zapewne na 7-9%."

    jabber skąd masz wiedzę że MPO ma nadwyżki pieniędzy? Wszystkie źródła podają że oprócz majątku pieniędzy jako takich nie mają i są na minusie. Po drugie po co mpwik miałby wypuszczać obligacje? radzi sobie bardzo dobrze patrz sponsorowanie fontann na podzamczu za kilka baniek.

    i na koniec ciekawostka jabber
    MPWIK
    Kapitał zakładowy: 2 077 555 600,00 zł (wpłacony w całości)

    MPO
    Kapitał zakładowy Spółki: 291 005 000 PLN

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 14:46 SEBBAX

    jabber~jabber

    "MPO pieniądze pozyskało w drodze sprzedaży obligacji innej należącej do miasta spółki - Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji."

    Czy ktoś jeszcze czyta artykuły, czy tylko komentuje po przeczytaniu tytułu?

    MPO posiadało nadwyżki pieniędzy. Aby nie trzymać ich na rachunku w banku na 0,0004% zakupiła obligacje MPWiK, oprocentowane zapewne na 7-9%. Gdy okazało się, że pieniądze są potrzebne, bo zamiast liczyć płynne aktywa, liczy się tylko cash, sprzedało te obligacje komuś innemu.

    Nie ma przekrętu, nie ma sprawy. Czysty biznes. Ale jak politolodzy czy europeiści mogą to zrozumieć...

    może i miałbyś rację gdyby nie fakt, iż obydwie spółki mają tego samego właściciela i działanie jest moim zdaniem nieetyczne i nie powinno mieć miejsca w demokratycznym kraju...

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 14:46 SEBBAX

    jabber~jabber

    "MPO pieniądze pozyskało w drodze sprzedaży obligacji innej należącej do miasta spółki - Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji."

    Czy ktoś jeszcze czyta artykuły, czy tylko komentuje po przeczytaniu tytułu?

    MPO posiadało nadwyżki pieniędzy. Aby nie trzymać ich na rachunku w banku na 0,0004% zakupiła obligacje MPWiK, oprocentowane zapewne na 7-9%. Gdy okazało się, że pieniądze są potrzebne, bo zamiast liczyć płynne aktywa, liczy się tylko cash, sprzedało te obligacje komuś innemu.

    Nie ma przekrętu, nie ma sprawy. Czysty biznes. Ale jak politolodzy czy europeiści mogą to zrozumieć...


    może i miałbyś rację gdyby nie fakt, iż obydwie spółki mają tego samego właściciela i działanie jest moim zdaniem nieetyczne i nie powinno mieć miejsca w demokratycznym kraju...

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 14:41 SEBBAX

    teraz Polska - czyli chore prawo w chorym kraju - pieniądze miały stanowić zabezpieczenie i oferent miał je posiadać na koncie jako zabezpieczenie wykonania usług- mamy przykład kolejnego przekrętu PO zgodnego z chorym prawem i mocno naciagającego przepisy...

  • bysiowiec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 13:47 ~bysiowiec

    Byś jest najlepszy, tylko poza układem i dlatego miasto Bysia olało. Nie dał łapówki i takie efekty. Jakby wszędzie odbierał Byś byłoby lepiej i taniej! Byś!!! <3 <3 <3

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »