Informacje

12.09.2018 09:32 Na Służewcu

Mózg afery FOZZ w areszcie pod specjalnym nadzorem

SERWISY:

Skazany w związku z aferą FOZZ Dariusz Przywieczerski przebywa pod specjalnym nadzorem w jednym z warszawskich aresztów. - To, co robi, jest całą dobę monitorowane, by zapewnić mu bezpieczeństwo – poinformowała służba więzienna.

Dariusz Przywieczerski trafił do aresztu Warszawa-Służewiec tuż po ekstradycji, czyli 8 września. - Od razu został objęty specjalnym nadzorem - powiedziała w środę rzeczniczka dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska.

Każdy ruch jest śledzony

- Przywieczerski przebywa w jednoosobowej, monitorowanej 24 godziny na dobę celi mieszkalnej. Taki nadzór i wzmożona kontrola funkcjonariuszy Służby Więziennej mają na celu zapewnienie mu bezpieczeństwa - poinformowała Krakowska.

Każdy ruch mężczyzny jest śledzony, by nikt nie zrobił mu krzywdy i żeby nie targnął się na swoje życie. Jest to ważne także ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia skazanego. 72-letni dziś "mózg afery FOZZ" cierpi na różne dolegliwości, a do Polski z USA miał przylecieć z lekami oraz dokumentacją medyczną.

Krakowska podała, że "obecnie trwa diagnostyka skazanego zarówno lekarska, psychologiczna, jak i osobopoznawcza", a komisja penitencjarna ma dwa tygodnie od czasu osadzenia Przywieczerskiego na wybranie dla niego odpowiedniego zakładu karnego, np. takiego, w którym będzie oddział szpitalny.

Na poczet kary

Wciąż nie wiadomo, czy Przywieczerskiemu na poczet kary pozbawienia wolności zostanie zaliczony okres, jaki spędził w areszcie w USA. Jak podał w sobotę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, w związku z procedurą ekstradycyjną Przywieczerski został zatrzymany pod koniec października 2017 roku, czyli ponad 10 miesięcy temu.

Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowała, że sąd "nie posiada dokładnych informacji o czasookresie, w jakim skazany Dariusz P. pozbawiony był wolności poza granicami kraju. Są one niezbędne do podjęcia ewentualnej decyzji w zakresie zaliczenia na poczet kary".

Do Sądu Okręgowego trafiły już dokumenty z USA dotyczące Przywieczerskiego, ale muszą zostać przetłumaczone na język polski. - Ewentualne postanowienie o zaliczeniu okresu zatrzymania poza granicami kraju na poczet kary będzie mogło zostać wydane dopiero po uzyskaniu przez sąd informacji o rzeczywistym okresie, w jakim skazany Dariusz P. pozbawiony był wolności na terenie USA. Okres ten podlegał będzie zaliczeniu na poczet kary pozbawienia wolności dopiero po wydaniu przez sąd postanowienia w tym zakresie - poinformowała PAP sekcja prasowa.

1,5 miliona dolarów

Przywieczerski został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie w marcu 2005 roku na 3,5 roku więzienia w związku z wyprowadzeniem z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego 1,5 miliona dolarów. Biznesmen jeszcze przed decyzją sądu pierwszej instancji zniknął i został za nim wydany list gończy.

W 2006 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie złagodził mu wyrok za pierwszy czyn (wyprowadzenie kwoty 503 tys. dolarów) na 2,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności i karę grzywny. W 2009 roku taką samą karę wymierzono mu za drugi z czynów (wyprowadzenie 1 mln dolarów). W 2010 roku stołeczny sąd okręgowy wydał wyrok łączny, skazując Przywieczerskiego na 3,5 roku pozbawienia wolności.

Jak informował w sobotę Ziobro, w związku z aferą FOZZ Skarb Państwa mógł stracić "od dwóch do nawet ośmiu miliardów dolarów". W 2006 roku ustalono, że skazany Przywieczerski może ukrywać się w Stanach Zjednoczonych. Dlatego Sąd Okręgowy w Warszawie zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości, którego szefem był wtedy Ziobro, z wnioskiem o ekstradycję skazanego z USA do Polski. Wniosek o ekstradycję, jak poinformował resort sprawiedliwości w komunikacie, został przekazany do Departamentu Stanu USA w lipcu 2006 roku.

Zamieszanie z ekstradycją

W kolejnych latach (2007-2010) strona amerykańska wielokrotnie żądała uzupełnienia dokumentacji, na której podstawie Przywieczerski miałby zostać wydany Polsce. W 2012 roku, po uprawomocnieniu się wyroku łącznego, Sąd Okręgowy w Warszawie ponownie zwrócił się do resortu sprawiedliwości o ekstradycję skazanego. Dokumenty te również przesłano do USA, a przez kolejne lata resort musiał udzielać stronie amerykańskiej wyjaśnień - wynika z komunikatu.

Dopiero dziesięć lat od wysłania Amerykanom pierwszego wniosku w sprawie coś się ruszyło. Sąd Okręgowy w Warszawie otrzymał z USA pismo, że ekstradycją biznesmena zajmie się Biuro Prokuratora Federalnego dla Środkowego Okręgu Florydy w Tampie. W lutym 2017 USA informowało, że Przywieczerski może wkrótce zostać aresztowany.

Do zatrzymania doszło 31 października zeszłego roku na Florydzie - podało Ministerstwo Sprawiedliwości. Przywieczerski byłby przywieziony do Polski już w lutym, gdy sąd w Tampie zatwierdził jego wydanie polskim władzom, ale biznesmen odwołał się od tej decyzji. Po zakończeniu postępowań przed amerykańskimi sądami dokumenty trafiły do sekretarza stanu USA, który podjął ostateczną decyzję o ekstradycji. Ministerstwo Sprawiedliwości, we współpracy z Komendą Główną Policji, podjęło kroki, by jak najszybciej przywieźć go do kraju. Sprawa była trzymana do końca w ścisłej tajemnicy.

ZOBACZ MATERIAŁY O EKSTRADYCJI PRZYWIECZERSKIEGO:

PAP/ran/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • szary człek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2018 09:48 ~szary człek

    Przywieczerski to żadem mózg! To współoskarżony jak pozostali. Tych mózgów afery FOZZ poszukajcie między innymi wśród członków Porozumienia Centrum i dawnym WSI! Nie wszyscy Polacy to ciemna masa, której można wcisnąć głodne kawałki i udawać że jest cacy. Nie wszyscy współpracowali z agenturą i nie wszyscy wychylali się, że znają mechanizm działania FOZZ. W przeciwnym wypadku skończyliby jak Ci, których już z nami nie ma. Ale całych rodzin nie udało się wybić ani zaszyć im ust.

  • Franek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 18:08 ~Franek

    Stach~Stach

    Czy przypadkiem osobnicy K nie byli w to złodziejstwo umoczeni.

    Nie byli, ale chyba próbowano ich w to wrobić ponieważ nie poparli nocnej zmiany w 1992 roku.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 16:06 ~Nick

    Stach~Stach

    Czy przypadkiem osobnicy K nie byli w to złodziejstwo umoczeni.

    Anatol L. zeznał m. in., że pieniądze FOZZ trafiały do Porozumienia Centrum za pośrednictwem ministra Adama Glapińskiego. Bracia Kaczyńscy uznali te zeznania za kolejną próbę szkalowania polityków ich ugrupowania. Sędzia Kryże nie dał wiary zeznaniom L., K. i P. Został później wiceministrem sprawiedliwości w rządzie PiS.

  • Lipek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 15:49 ~Lipek



    Czarny~Czarny

    3.5 roku odsiadki za 1,5 banki zielonych
    świetny mamy wymiar sprawiedliwości
    kkk~kkk

    I dlatego trzeba z całych sił JEGO bronic kopiąc w barierki:)
    Wprost~Wprost

    Dokładnie! Krzyczeć TRYBUNAŁ i KONSTYTUCJA. Tylko tak uda się dalej bronić złodziei i bandytów.

    Niech w końcu ktoś założy koszulkę i zacznie krzyczeć Kodeks Karny.

  • Pytam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 15:24 ~Pytam

    Stach~Stach

    Czy przypadkiem osobnicy K nie byli w to złodziejstwo umoczeni.

    Nasz na myśli swoich starych? Pewnie tak.

  • yachu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 12:34 ~yachu

    To jest chore, za włam do sklepu i zawinięcie telewizora, wódki i papierosów 10 lat ( może się należy ) a za 1,5 mln dolarów 3 lata!!! - brawo

  • Stach

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 12:33 ~Stach

    Czy przypadkiem osobnicy K nie byli w to złodziejstwo umoczeni.

  • marcinch78

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 12:25 ~marcinch78

    zssr~zssr

    Brat Jelcyna?

    Chyba miałeś na myśli Gorbaczowa

  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 12:15 ~Dziadek tetryk

    Czarny~Czarny

    3.5 roku odsiadki za 1,5 banki zielonych
    świetny mamy wymiar sprawiedliwości

    Nie podgrzewaj się, bo nie ma powodu.

    Przecież dziś tyle LEGALNIE dostaje w ramach odprawy, za KILKA MIESIĘCY urzędowania Prezes Zarządu co lepszej Spółki skarbu Państwa....

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2018 12:04 ~Wprost


    Czarny~Czarny

    3.5 roku odsiadki za 1,5 banki zielonych
    świetny mamy wymiar sprawiedliwości
    kkk~kkk

    I dlatego trzeba z całych sił JEGO bronic kopiąc w barierki:)

    Dokładnie! Krzyczeć TRYBUNAŁ i KONSTYTUCJA. Tylko tak uda się dalej bronić złodziei i bandytów.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »