Informacje

16.11.2018 18:47 wypadek z 31 października

Motocyklista zginął na moście, szukają kierowcy ciężarówki

SERWISY:


Policja i prokuratura badają okoliczności śmiertelnego wypadku motocyklisty na moście Siekierkowskim sprzed dwóch tygodni. Służby nie namierzyły na razie ciężarówki, która potrąciła jednoślad. Proszą o zgłaszanie się świadków.

Do wypadku doszło 31 października na jezdni mostu w kierunku Wawra. Świadkowie relacjonowali, że motocyklista zderzył się z samochodem ciężarowym. W wyniku wypadku zmarł. Wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia zajęły się policja i prokuratura.

Co ustalono?

"Na początku listopada przeprowadzono sekcję zwłok motocyklisty. Przyczyną śmierci były obrażenia powstałe na skutek wypadku. W zdarzeniu brały udział co najmniej trzy pojazdy, w tym motocykl. W oparciu o zeznania świadków ustalono prawdopodobny przebieg zdarzenia" – informuje Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Dokładnego przebiegu zdarzenia na razie śledczy nie podają. Z naszych informacji wynika, że jednoślad miał najpierw zderzyć się z ciężarówką jadącą środkowym pasem, a później uderzyć w samochód marki Iveco, który miał znajdować się na prawym.

"Niestety do chwili obecnej nie ustalono pojazdu (a tym samym kierującego tym pojazdem), który jako pierwszy zderzył się z motocyklem. Z naszych ustaleń wynika, że był to samochód ciężarowy koloru białego, przy czym nie chodzi tu o samochód marki Iveco  o początkowych numerach rejestracyjnych WPR, w który motocykl uderzył na skutek pierwotnego zderzenia" - zastrzega Saduś.

Szukają nagrań

Śledczy szukają świadków, którzy 31 października około godziny 17 jechali mostem Siekierkowskim w kierunku Wału Miedzeszyńskiego i mogli widzieć pojazd, którego dotychczas nie udało się namierzyć.

"Apelujemy również do kierowców, których pojazdy w czasie zdarzenia były wyposażone w videorejestratory, a poruszali się po wyżej wymienionym moście od strony Mokotowa w kierunku Pragi o udostępnienie nagrań, na których widoczne są ciężarówki koloru białego" - dodaje Saduś.

DO WYPADKU DOSZŁO 31 PAŹDZIERNIKA:


ran/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Rumcajs

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2019 16:34 ~Rumcajs

    Pędzą jak debile nieważne miasto wieś czy zwykła droga-mi samemu na terenie miasta zdarzało się trafić nie raz nie dwa na debili jadących na pełnych obrotach wyprzedzając w takich miejscach gdzie nikt o zdrowym rozumie na to by nie wpadł często mają przebite tłumiki i ryk takiego śmiecia niespodziewanie w takim miejscu latem przy otwartych szybach stwarza chwilę grozy i podnosi ciśnienie,nie wszystkich motocyklistów mierzę tą samą miarką bo są i tacy od których wręcz bije szyk,elegancja i kultura jazdy aż miło popatrzeć

  • Mario

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2018 12:21 ~Mario

    Sam byłem poszkodowany w takim wypadku i pomimo że sprawca uciekł, pośrednio został nagrany przez kamery monitoringu na stacji benzynowej i policja dotarła do niego, ale w wyniku oględzin nie stwierdzono śladów kolizji pomimo że motocykl wpadł po samochód (zaznaczam że nie było bezpośredniego trafienia, bo położyłem motocykl) Policjant nie przyłożył się do oględzin pojazdu nie szukał śladów kolizji na podwoziu samochodu i uznano, że nieustalono sprawcy. W szpitalu byłem opatrzony doraźnie, nie zabiłem się więc Policja nie będzie gorliwie szukać sprawcy. Tak mniej więcej mi to wytłumaczono. W tym wypadku poszkodowany zmarł i dlatego policja staje na głowie i tylko dlatego.

  • kierowca samochodu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2018 10:05 ~kierowca samochodu

    www~www

    Ciężarówka gnając 200km/h na jednym kole potrąciła motocyklistę jadącego zgodnie z przepisami.

    Komentarz na poziomie. Internet w pigułce: najlepiej wydać wyrok nie wiedząc jak do zdarzenia doszło.

    Możliwości jest wiele - motocyklista z tych nieuważnych/szalonych a ciężarówka jadąca poprawnie. Bądź kierowca ciężarówki, z tych co zmieniają pas a w połowie patrzą w lusterka. Nie zawsze białe jest białe - wyrok łatwo wydać a prawda może być inna.

    Internet zawsze obwinia motocyklistów, a statystyki wypadków mówią jasno - najwięcej motocyklistów ginie w wypadkach, gdzie kierowca osobówki wymusza pierwszeństwo na motocykliście. W internecie natomiast, zawsze winny jest motocyklista, "bo pewnie gnał 200 km/h"

  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2018 10:05 ~Edek

    zbyszek~zbyszek

    Ciekawe z jaką prędkością jechał ten motocykl.

    40 km/h. To był najwolniejszy pojazd na tej trasie od czasu jej oddania do użytku.

  • KGT

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2018 22:35 ~KGT

    benek~benek

    Tam aż się prosi o odcinkowy pomiar prędkości.

    HA HA HA HA HA HA HA HA HA

  • www

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2018 20:14 ~www

    Ciężarówka gnając 200km/h na jednym kole potrąciła motocyklistę jadącego zgodnie z przepisami.

  • eeoisder

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2018 18:16 ~eeoisder

    zbyszek~zbyszek

    Ciekawe z jaką prędkością jechał ten motocykl.


    Wolniej niż ci się wydaje.

  • Megavat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2018 15:34 ~Megavat


    Janek~Janek

    Widać ich zaangażowanie w ustalenie rzekomego sprawcy. Obudzili sie po 2 tygodniach zamiast działac natychmiast. Most na pewno jest monitorowany albo wjazd na ten most ale jak komus się nie chce albo są inne przeszkody to jest jak jest
    kilovolt~kilovolt

    Czytanie ze zrozumieniem wielu nastręcza jednak kłopoty. Policji badając okoliczności zdarzenia nie udało się dotąd ustalić sprawcy. Czyli przez 2 tygodnie zapewne intesywnie prowadzili dochodzenie, a teraz gdy na skutek swoich działań nie znaleźli go zaczęli publicznie szukać świadków.
    Wywnioskowanie z tego, że się teraz obudzili świadczy o "wyjątkowej" inteligencji autora.

    Śledztwo było tak intensywne, że teraz trzeba w aptece kupić maść na odleżyny i smarować maścią to śledztwo 3 razy dziennie.

  • benek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2018 13:15 ~benek

    Tam aż się prosi o odcinkowy pomiar prędkości.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2018 12:41 ~gość

    Na moje oko "szybki ale bezpieczny" dostawczak szuka możliwości wykręcenia się bo wie że po takim czasie ślad po świadkach i kamerkach zaginął.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »