Informacje

29.11.2018 15:21 przy ożarowie mazowieckim

"Moniuszko" uderzył w naczepę.
Ranny kierowca ciężarówki

SERWISY:


Zderzenie pociągu z samochodem ciężarowym w okolicy Ożarowa Mazowieckiego. W wypadku ucierpiała jedna osoba. Z relacji świadków wynika, że w chwili zdarzenia szlabany były podniesione.

Do zdarzenia doszło o godzinie 14.10. - Samochód ciężarowy wjechał pod pociąg "Moniuszko" relacji Lublin - Szczecin. Do wypadku doszło na ulicy Ceramicznej. "Na szlaku Ożarów Mazowiecki - Błonie" - informuje rzeczniczka prasowa PKP Intercity Agnieszka Serbeńska.

Ranny został kierowca ciężarówki. Nikt z pasażerów ani załogi pociągu nie ucierpiał. - Część pasażerów zdecydowała się na powrót do Warszawy. Dla pozostałych osób zostanie podstawiony drugi pociąg, który odwiezie ich w kierunku Kutna  - dodała Serbeńska.

"Szlaban był podniesiony"

- Świadkowie wypadku mówią, że w chwili zdarzenia szlabany były podniesione, więc samochody normalnie przejeżdżały przez przejazd. Do zderzenia z pociągiem doszło w chwili, gdy na torach była naczepa ciężarówki. Kierowca nie mógł szybciej zjechać, ponieważ przed nim jechały inne auta - relacjonuje reporter tvnwarszawa Artur Węgrzynowicz.

Jak podają Koleje Mazowieckie, są utrudnienia w ruchu pociągów na linii Warszawa - Kutno (na odcinku Błonie - Ożarów Mazowiecki). "Niektóre mogą być opóźnione, odwołane, kursujące w skróconej relacji. Opóźnienia pociągów mogą ulegać zmianie" - informują KM.

Po godzinie 19 skontaktował się z nami rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych, Mirosław Siemieniec. - Z naszych ustaleń wynika, że wszystkie urządzenia działające na przejeździe były w dobrym stanie technicznym. Będziemy wyjaśniali przyczyny zdarzenia między innymi po analizie monitoringu - informuje Mirosław Siemieniec.

kr/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • lucek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2018 11:04 ~lucek



    Rafał~Rafał

    Zawodowy kierowca i popełnił taki błąd? Zaskakujące. Gdzie miał oczy ten kierowca, toż to pociąg nie przyfrunął z nieba, kransoludki nie postawiły go na tory.
    Elektronika zawsze może się popsuć, dojść do awarii. Ludzkie życie ważniejsze niż bezgraniczne ufanie elektronice
    witold~witold

    W twojej du*ie miał oczy jak nie wiesz gdzie?
    W które miejsce uderzył pociąg - w prawy tył naczepy, wiec kierowca nie widział ze swojego miejsca co się dzieje na torach, on nie ma tylu okien jak w osobówce?
    Pociąg też sie nie toczył tylko jechał spokojnie 100km/h, zakładając ze w czasie kiedy wyjeżdzał zza zakrętu to miał do przejazdu jakieś 700m, a ten czas od zakrętu do przejazdu pokonał w 50sekund.
    Kierowca ciężarówki wjeżdzając na przejazd mógł nie widzieć na torach pociągu, a dobrych kilkanaście, kilkadziesiąt sekund trwał zjazd z przejazdu poniewaz był korek.
    Dziękuję za uwagę
    ndof~ndof

    Pociąg jechał od strony Warszawy, od łuku do przejazdu jest ok. 5 km prostej, jadący 120 km/h pociąg pokonuje je w 2,5 minuty.
    Nie wiemy jak długo naczepa stała na przejeździe. Jeśli krócej niż te 2,5 minuty, wtedy kierowca musiał - o ile patrzył - widzieć pociąg. Jeżeli dłużej - maszynista miał dużo czasu na reakcję.
    Jednak w obydwu przypadkach wina kierowcy jest niepodważalna, w najłagodniejszej wersji będzie odpowiadał za wjazd na torowisko bez możliwości opuszczenia. Nawet, gdy zapory były niesprawne.

    Policz ile jest słupów do zakrętu i pomnóż to x 72m (odległość pomiędzy słupami) takze nie wiem skąd wziąłes te 5km. Bliżej jest tutaj tym 700 metrom niż 5 kilometrom.

  • człowiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 16:42 ~człowiek

    Zwykły baran, a nie kierowca. Ten ktoś nawet furmanki prowadzić nie powinien. Bał się że jedna osobówka przed niego wjedzie? Teraz zakaz dożywotni prowadzenia nawet hulajnogi.

  • ndof

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 14:54 ~ndof


    Rafał~Rafał

    Zawodowy kierowca i popełnił taki błąd? Zaskakujące. Gdzie miał oczy ten kierowca, toż to pociąg nie przyfrunął z nieba, kransoludki nie postawiły go na tory.
    Elektronika zawsze może się popsuć, dojść do awarii. Ludzkie życie ważniejsze niż bezgraniczne ufanie elektronice
    witold~witold

    W twojej du*ie miał oczy jak nie wiesz gdzie?
    W które miejsce uderzył pociąg - w prawy tył naczepy, wiec kierowca nie widział ze swojego miejsca co się dzieje na torach, on nie ma tylu okien jak w osobówce?
    Pociąg też sie nie toczył tylko jechał spokojnie 100km/h, zakładając ze w czasie kiedy wyjeżdzał zza zakrętu to miał do przejazdu jakieś 700m, a ten czas od zakrętu do przejazdu pokonał w 50sekund.
    Kierowca ciężarówki wjeżdzając na przejazd mógł nie widzieć na torach pociągu, a dobrych kilkanaście, kilkadziesiąt sekund trwał zjazd z przejazdu poniewaz był korek.
    Dziękuję za uwagę

    Pociąg jechał od strony Warszawy, od łuku do przejazdu jest ok. 5 km prostej, jadący 120 km/h pociąg pokonuje je w 2,5 minuty.
    Nie wiemy jak długo naczepa stała na przejeździe. Jeśli krócej niż te 2,5 minuty, wtedy kierowca musiał - o ile patrzył - widzieć pociąg. Jeżeli dłużej - maszynista miał dużo czasu na reakcję.
    Jednak w obydwu przypadkach wina kierowcy jest niepodważalna, w najłagodniejszej wersji będzie odpowiadał za wjazd na torowisko bez możliwości opuszczenia. Nawet, gdy zapory były niesprawne.

  • niewiadomski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 11:58 ~niewiadomski

    nrg~nrg

    ~koko przyjrzyj się dobrze, szlabany są.
    Jeden z nich został wyrwany i widać go leżacego na fotografii
    to jego astra

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 11:56 ~minipudzianek

    miejscowy~miejscowy

    Śpieszę z wyjaśnieniem. Tira pewnie zablokował samochód ktory zaraz za przejazdem chciał skręcić zatrzymał się) w lewo w drogę wzdłuż torów (tam gdzie na zdjeciach stoi drugi tir). Kierowca cięzarowki nie ma możliwości przewidzieć takiego manewru, nie może tez ominąć skręcającego bo jest bardzo wąsko. W tej sytuacji koniec naczepy stoi dokładnie na torach. Nie byłem świadkiem ale często tam jeżdzę, ciężarowki jadą prosto a wszystkie osobowe robią sobie objazd wzdłuż torów.

    Przyznam, że nie wziąłem pod uwagę takiej możliwości, nie wiedziałem, że jest tam od razu lewoskręt na drogę lokalną. Ale skoro tak jest, powinien być zakaz skrętu w lewo, ponieważ to ogromne niebezpieczeństwo. Dobrze, że powstanie wiadukt, o którym ktoś pisał w komentarzach.

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 11:53 ~nemesis

    co za ciężki debil! "Kierowca nie mógł szybciej zjechać, ponieważ przed nim jechały inne auta"

    I to właśnie świadczy o tym, że popełnił przestępstwo.

    Facet wjechał na przejazd nie mając szansy go opuścić

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 11:15 ~Tomek

    Filozof~Filozof

    Ten szlaban nigdy nie działał jak trzeba, prawie non stop był zerwany albo w ogóle się nie opuszczał, ani maszynista ani kierowca nie jest winny tylko przegląd techniczny szlabanu na przejeździe nie został przeprowadzony poprawnie


    Bez względu na stan szlabanów przed przejazdem kolejowym należy zachować szczególną ostrożność. Zatrzymać się, rozejrzeć i wjechać tylko wtedy, jak mamy gdzie zjechać. Rajdowiec Kulig zginął na strzeżonym przejeździe.

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 11:14 ~Tomek

    olo~olo

    Automatyka.... kiedyś byli dróżnicy. Człowiek jest niezawodny.


    Kulig zginął na przejeździe z dróżnikiem. Nie słyszałeś o pijanych dróżnikach? Sądzisz, że nigdy nie zawodzą? Zagapią się, zasłabną...

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 11:11 ~Tomek

    mar~mar

    Dla mnie to jest niepojęte żeby na tak ruchliwej trasie, gdzie pociągi poruszają się z prędkością 160 km/h (nie wiem dokładnie ile na odcinku Ożarów-Błonie ale na pewno nie powoli) robić przejazd automatyczny na równie ruchliwej drodze wojewódzkiej z ciężkim i gęstym ruchem wyprowadzonym prosto z autostrady, kierującym się do 100 tysięcy przeróżnych okolicznych firm i centrów logistycznych. Takie przejazdy to się mogą nadać na lokalnych drogach tamtejszych wiosek ulokowanych wzdłuż linii, a nie w TYM miejscu. Teraz i tak jest tam już luźniej. Jak nie było jeszcze A2 to dopiero się tam działo. Droga taka, że dwie ciężarówki z trudem się mijały, a korek do świateł w Ołtarzewie zaczynał się czasem jeszcze przed łukiem w prawo, czyli w połowie drogi od dzisiejszego węzła w Pruszkowie.


    Ma być tam wiadukt - przetarg już rozpisany na projekt.

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.11.2018 10:32 ~toja


    koko~koko

    Mam pytanie. O jakich szlabanach mowa, skoro tam nie ma szlabanów....
    AND~AND

    Tam są półzapory. Czyli szlaban który blokuje wjazd, ale nie ma już szlabanu na zjeździe. Takie rozwiązanie dla niemyślących (nieprzewidujących), bo inaczej utykali by na środku torów.
    Geneza wypadku jest taka. Przejechał pociąg i otworzyły się zapory, kolumna ruszyła i utknęła 400 m dalej na światłach. Skrzyżowanie DK92 i 718. Ciężarówka wjechała, ciągnik opuścił przejazd a naczpa została. Automat opuściła rogatki ale kierowca już nie sprawdził czy opuścił przejazd. Był bardziej zainteresowany aby nikt mu się nie wcisnął z drogi biegnącej wzdłuż torów. Tak w tym miejscu działają kierowcy ciężarówek. Maszynista napewno widział zawalidrogę i dawał sygnały dźwiękowe. Gdy zaczął hamować było za późno aby zatrzymać skład. 120 km/h tyle jadą tam pociągi, po miejscu zatrzymania się pociągu widać, że hamował wcześniej, ale nie miał szans.

    Zapewne - zresztą taka jest myślę geneza ponad 90% wypadków na przejazdach - i tych z pieszymi, i tych z samochodami. Dlatego w bardzo wielu krajach wyświetlane są inne sygnały gdy będzie jechał pociąg po więcej niż jednym torze. Oczywiście bezdyskusyjnie winny jest kierowca ciężarówki, niezależnie od okoliczności, bo wjechał na przejazd, gdy nie miał możliwości kontynuowania jazdy za przejazdem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »