Informacje

11.02.2019 14:10 a działka czeka

Mokotów 20 lat czeka na ratusz. Nie ma pieniędzy na inwestycję

SERWISY:


Według ostatnich obietnic pierwsza łopata pod nowy ratusz Mokotowa miała być wbita w 2018 roku. Tego terminu nie udało się dotrzymać, co gorsze, na horyzoncie nie pojawił się żaden nowy. Na inwestycję nie ma pieniędzy, choć o potrzebie budowy mówi się od blisko 20 lat
.

Zielony trawnik przed parkiem wodnym Warszawianka pod koniec ubiegłego roku miał się zamienić w plac budowy. Edyta Adamczyk z Miejskiego Przedsiębiorstwa Realizacji Inwestycji przekonywała, że do końca pierwszego kwartału 2020 roku, ma tam stanąć gmach mokotowskiego ratusza. Jest już pewne, że tak się nie stanie. - Nie ma zapewnionego finansowania inwestycji - przyznał w odpowiedzi na interpelację radnego Patryka Górskiego z Prawa i Sprawiedliwości prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

- Mokotów ma 220 tysięcy mieszkańców. Byłby ósmym pod względem liczby ludności miastem w Polsce. Dla dobra mieszkańców należałoby wreszcie doprowadzić do sytuacji, żeby byli godnie przyjmowani w urzędzie. Obecne dzielnicowe budynki są nieprzyjazne dla niepełnosprawnych, że już nie wspomnę o tym, że nie ma jak przed nimi zaparkować - komentuje Górski w "Gazecie Stołecznej", która w poniedziałek napisała o sprawie.

Załatwiają sprawy w kilku budynkach

Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy o niej wielokrotnie. O budowę od lat zabiegają mieszkańcy i sami urzędnicy, bo warunki są uciążliwe dla wszystkich. Urzędnicy pracują w trzech budynkach - przy Wiktorskiej, Rakowieckiej i Wiśniowej - oraz w kilku innych punktach, w różnych częściach Mokotowa (np. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami jest przy Irysowej, Ośrodek Pomocy Społecznej - przy Falęckiej).

Mieszkańcy ze swoimi sprawami przemieszczają się więc po całej dzielnicy. Urzędnicy też muszą krążyć, gdy jakaś sprawa wymaga zaangażowania kilku biur.

I tak sprawa ciągnie się już od dwóch dekad.

Dwa projekty i aktualizacje

Na początku poprzedniej dekady powstał nawet projekt ratusza, ale ówczesny prezydent Lech Kaczyński unieważnił przetarg, bo uznał, że dzielnice nie potrzebują wystawnych siedzib.

W ciągu 12 lat rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz także nie udało się zrealizować inwestycji. Temat powrócił, padła propozycja by zrealizować ją w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. Ale ostatecznie z tego zrezygnowano.

W odpowiedzi na interpelację czytamy, że pierwotny projekt z 2000 roku i jego aktualizacja wykonana osiem lat później pochłonęły łącznie ponad 2,5 miliona złotych.

Kolejne miliony i pozwolenie

W 2015 wokół sprawy zaczęło się dziać. Władze miasta zdecydowały, że wykonawcą ratusza będzie Miejskie Przedsiębiorstwo Realizacji Inwestycji, które wybudowało już magistrat Wilanowa. Ogłoszono przetarg na aktualizację starego projektu, uzyskano też pozwolenie na budowę. Wszystko kosztowało: ponad 12,5 miliona złotych. Mimo zapewnień o rychłym rozpoczęciu budowy, prace nie ruszyły.

"Prowadzone są prace nad aranżacją modelu finansowania inwestycji budowy" – twierdzi teraz Rafał Trzaskowski.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 19:21 ~wawa

    Po co na wsi ratusz?

  • Zawiedziony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 16:20 ~Zawiedziony



    Nikt~Nikt

    Zacznijmy od wpisania internetu do konstytucji. Stwórzmy sieć wifi w całym kraju aby nawet w Puszczy Białowieskiej był zasięg to możemy
    pomyśleć o e-urzędach.
    Zawiedziony~Zawiedziony


    Po co w konstytucji Internet? I po co wifi w całym kraju? A czy w Puszczy Białowieskiej jest jakiś urząd by zapewniać tam dostęp do Internetu? Właśnie z powodu takich ludzi jak ty mamy takie Średniowiecze w urzędach.
    Teraz mało który urzędnik raczy odpisać na emaila lub trwa to baaardzo długo. Choć widzę małą poprawę.
    Nikt~Nikt


    Najpierw przywołujesz Estonię jaki tam jest cud internetowy a później kiedy ja opisuję jak Estonia zrealizowała i co musimy zrobić by to osiągnąć, to twierdzisz, że się nie da bo "po co", "na co" i "dlaczego".

    Więc poczytaj sobie co Estonia zrobiła i zastanów się czy z takim twoim podejściem można to zmienić. Bo widzę, że od innych byś chciał wymagać a od siebie już nie. Jak dla mnie koniec wątku.


    To proszę wytłumacz mi po co musi być zmiana aż konstytucji by usprawnić działanie urzędów. Gdzie leży problem? Czy w konstytucji jest napisane że można załatwiać sprawy przez telefon, pocztownie, osobiście i dlatego teraz trzeba dopisać że internetowo? Czy sprawa podpisów elektronicznych jest uregulowana w konstytucji?

  • Nikt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 14:27 ~Nikt


    Nikt~Nikt

    Zacznijmy od wpisania internetu do konstytucji. Stwórzmy sieć wifi w całym kraju aby nawet w Puszczy Białowieskiej był zasięg to możemy
    pomyśleć o e-urzędach.
    Zawiedziony~Zawiedziony


    Po co w konstytucji Internet? I po co wifi w całym kraju? A czy w Puszczy Białowieskiej jest jakiś urząd by zapewniać tam dostęp do Internetu? Właśnie z powodu takich ludzi jak ty mamy takie Średniowiecze w urzędach.
    Teraz mało który urzędnik raczy odpisać na emaila lub trwa to baaardzo długo. Choć widzę małą poprawę.


    Najpierw przywołujesz Estonię jaki tam jest cud internetowy a później kiedy ja opisuję jak Estonia zrealizowała i co musimy zrobić by to osiągnąć, to twierdzisz, że się nie da bo "po co", "na co" i "dlaczego".

    Więc poczytaj sobie co Estonia zrobiła i zastanów się czy z takim twoim podejściem można to zmienić. Bo widzę, że od innych byś chciał wymagać a od siebie już nie. Jak dla mnie koniec wątku.




  • Zawiedziony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 13:18 ~Zawiedziony

    Nikt~Nikt

    Zacznijmy od wpisania internetu do konstytucji. Stwórzmy sieć wifi w całym kraju aby nawet w Puszczy Białowieskiej był zasięg to możemy
    pomyśleć o e-urzędach.


    Po co w konstytucji Internet? I po co wifi w całym kraju? A czy w Puszczy Białowieskiej jest jakiś urząd by zapewniać tam dostęp do Internetu? Właśnie z powodu takich ludzi jak ty mamy takie Średniowiecze w urzędach.
    Teraz mało który urzędnik raczy odpisać na emaila lub trwa to baaardzo długo. Choć widzę małą poprawę.

  • LMG

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 13:09 ~LMG

    Nie ma ratusza- co z tego?

    Przynajmniej nie wygrał ktoś z PISu...

  • Nikt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 12:31 ~Nikt



    Zawiedziony~Zawiedziony

    Wywalanie kolejnej kasy na pierdzistołki. Rozwiązanie powinno być nowoczesne, takie jak zrobiono wiele lat temu w Estonii - sprawy należy załatwiać przez Internet. Po co budowanie kolejnych pałaców? Po co tylu urzędników? Po co budować 18 urzędów w Warszawie? Trzeba zmienić w końcu podejście na miarę XXI w.
    Nikt~Nikt

    W Estonii mieszka tyle osób ile w Warszawie. Ale i tak jestem przekonany że nie wszyscy mają internet lub potrafią z niego korzystać.
    Zawiedziony~Zawiedziony


    Nie widzę związku z liczebnością mieszkańców dla systemów informatycznych. Jak to możliwe że tam to działa, a u nas mnoży się liczbę urzędów i urzędników? Otóż oni poszli inną drogą, inaczej zorganizowali pracę urzędów i mają wymierne korzyści.
    Pewne działania trudno mi teraz w ogóle zrozumieć. Potrzebowałem wypis z rejestru gruntów. Musiałem pojechać na ul. Sandomierską, tam wypełnić formularz, zaczekać w kolejce, zapłacić, a potem czekać jeszcze przez dwa tygodnie na odbiór, czyli znowu przyjechać do urzędu po komputerowy wydruk, który w innych starostwach dostaje się od ręki. A przecież mogłem sprawę załatwić nie wychodząc z domu, nie jadąc samochodem czy komunikacją, nie wydając ani złotówki więcej niż to konieczne. Ba, ten urząd może być gdziekolwiek w Warszawie czy też poza nią. A takich spraw są tysiące do usprawnienia. Estończycy zrozumieli to jeszcze w latach 90-tych, a my wcale. Nam są potrzebne kolejne pałace i kolejne armie urzędników. Setki posłów, radnych, niepotrzebnych senatorów. Zamiast usprawnienia działania mamy rosnące koszty.

    Zacznijmy od wpisania internetu do konstytucji. Stwórzmy sieć wifi w całym kraju aby nawet w Puszczy Białowieskiej był zasięg to możemy
    pomyśleć o e-urzędach.

  • lib

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 12:12 ~lib



    Zawiedziony~Zawiedziony

    Wywalanie kolejnej kasy na pierdzistołki. Rozwiązanie powinno być nowoczesne, takie jak zrobiono wiele lat temu w Estonii - sprawy należy załatwiać przez Internet. Po co budowanie kolejnych pałaców? Po co tylu urzędników? Po co budować 18 urzędów w Warszawie? Trzeba zmienić w końcu podejście na miarę XXI w.
    Nikt~Nikt

    W Estonii mieszka tyle osób ile w Warszawie. Ale i tak jestem przekonany że nie wszyscy mają internet lub potrafią z niego korzystać.
    Zawiedziony~Zawiedziony


    Nie widzę związku z liczebnością mieszkańców dla systemów informatycznych. Jak to możliwe że tam to działa, a u nas mnoży się liczbę urzędów i urzędników? Otóż oni poszli inną drogą, inaczej zorganizowali pracę urzędów i mają wymierne korzyści.
    Pewne działania trudno mi teraz w ogóle zrozumieć. Potrzebowałem wypis z rejestru gruntów. Musiałem pojechać na ul. Sandomierską, tam wypełnić formularz, zaczekać w kolejce, zapłacić, a potem czekać jeszcze przez dwa tygodnie na odbiór, czyli znowu przyjechać do urzędu po komputerowy wydruk, który w innych starostwach dostaje się od ręki. A przecież mogłem sprawę załatwić nie wychodząc z domu, nie jadąc samochodem czy komunikacją, nie wydając ani złotówki więcej niż to konieczne. Ba, ten urząd może być gdziekolwiek w Warszawie czy też poza nią. A takich spraw są tysiące do usprawnienia. Estończycy zrozumieli to jeszcze w latach 90-tych, a my wcale. Nam są potrzebne kolejne pałace i kolejne armie urzędników. Setki posłów, radnych, niepotrzebnych senatorów. Zamiast usprawnienia działania mamy rosnące koszty.

    niestety takie pomysły są przytłoczone przez osobiste animozje i kolejne roszczenia poszczególnych grup. Nawet w sektorze prywatnym nie ma nieskazitelnej spółki pod tym kątem, a szkoda. Niemniej warto w tym kierunku podążać!

  • Interesant

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 11:34 ~Interesant

    "Prowadzone są prace nad aranżacją modelu finansowania inwestycji budowy" – twierdzi teraz Rafał Trzaskowski
    To chyba proste: wydano już kilkanaście milionów na wykup gruntu, projekty, aktualizacje itp. I ma to pójść w błoto?
    Sprzedać budynki na Rakowieckiej, Wiktorskiej, Wiśniowej, Falęckiej i budowa się zwróci, a i koszty bieżące będą mniejsze, nie wspominając o o niebo wyższym komforcie obsługi mieszkańców. Teraz to horror - duszne, wąskie korytarze, ciasne pokoiki, stropy, które nie wytrzymują ciężaru, brak wind...

  • Zawiedziony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 11:05 ~Zawiedziony


    Zawiedziony~Zawiedziony

    Wywalanie kolejnej kasy na pierdzistołki. Rozwiązanie powinno być nowoczesne, takie jak zrobiono wiele lat temu w Estonii - sprawy należy załatwiać przez Internet. Po co budowanie kolejnych pałaców? Po co tylu urzędników? Po co budować 18 urzędów w Warszawie? Trzeba zmienić w końcu podejście na miarę XXI w.
    Nikt~Nikt

    W Estonii mieszka tyle osób ile w Warszawie. Ale i tak jestem przekonany że nie wszyscy mają internet lub potrafią z niego korzystać.


    Nie widzę związku z liczebnością mieszkańców dla systemów informatycznych. Jak to możliwe że tam to działa, a u nas mnoży się liczbę urzędów i urzędników? Otóż oni poszli inną drogą, inaczej zorganizowali pracę urzędów i mają wymierne korzyści.
    Pewne działania trudno mi teraz w ogóle zrozumieć. Potrzebowałem wypis z rejestru gruntów. Musiałem pojechać na ul. Sandomierską, tam wypełnić formularz, zaczekać w kolejce, zapłacić, a potem czekać jeszcze przez dwa tygodnie na odbiór, czyli znowu przyjechać do urzędu po komputerowy wydruk, który w innych starostwach dostaje się od ręki. A przecież mogłem sprawę załatwić nie wychodząc z domu, nie jadąc samochodem czy komunikacją, nie wydając ani złotówki więcej niż to konieczne. Ba, ten urząd może być gdziekolwiek w Warszawie czy też poza nią. A takich spraw są tysiące do usprawnienia. Estończycy zrozumieli to jeszcze w latach 90-tych, a my wcale. Nam są potrzebne kolejne pałace i kolejne armie urzędników. Setki posłów, radnych, niepotrzebnych senatorów. Zamiast usprawnienia działania mamy rosnące koszty.

  • Było minęło

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2019 11:03 ~Było minęło

    fdsga~fdsga

    Sorki ale nowy jork czy madryt ma mnijszy ratusz. to jest jakieś koloseum!!! Może wybudujcie 10 piętrowy wierzowiec to będzie jeszcze więcej urzędników. Laredo w Texasie ma 200 tyś mieszkańców a w ratuszu pracuje 10 osób!!!!! I wszystko załatwia się od ręki! Co to za kraj.... a swoją drogą to HGW miała pieniądze na wszystko a na ratusz zabrakło????

    To były tylko obiecanki wybołcze, tak tłudno złozumieć ?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »