Informacje

08.01.2016 19:45 Ratusz ostrzega: staw i rzeka to nie lodowisko

"Moje trzy koleżanki poszły się poślizgać po zamarzniętej Wiśle. Wróciła jedna"

Jeziorka, stawy, glinianki, a nawet Wisła - niskie temperatury sprawiły, że stołeczne akweny pokrył lód. Pojawili się na nich także łyżwiarze. - To nie jest teren do rekreacji. Lód jest zdradliwy - przypomina ratusz. Od poniedziałku rusza kampania, która ma uświadomić warszawiakom, jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą taka lekkomyślna zabawa.

- Kiedy miałam dziewięć lat, moje trzy koleżanki poszły się ślizgać po Wiśle. Wróciła tylko jedna. To było w Płocku. Dla dziewięcioletniego dziecka jest to trauma, która pozostaje na całe życie - tymi słowami prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz rozpoczęła piątkową konferencję prasową dotyczącą zagrożeń, jakie niesie ze sobą lekkomyślna zabawa na pokrytych lodem jeziorach i rzekach.

- W Warszawie mamy około stu akwenów, nie licząc Wisły, która też jest miejscami zamarznięta. Niestety przez niektórych mieszkańców są one wykorzystywane jako teren do rekreacji. Lód jest jednak zdradliwy i wchodząc na niego, nie możemy mieć pewności, że nie pęknie pod naszym ciężarem. Co roku razem ze służbami o tym przypominamy, ale niestety lekkomyślnych osób nie brakuje - kontynuowała prezydent. Jak przypomniała, w dużej części głębokość stołecznych zbiorników przekracza dwa metry.

Pierwsza ofiara

Z kolei stołeczne służby podkreślały, że choć zima dopiero się zaczęła, ratownicy już mają pełne ręce pracy.

- Stołeczny WOPR często interweniuje w przypadku osób, które bawią się na lodzie. Mamy przypadki, gdy w czasie słonecznych dni dzieciaki spacerują z psami po zamarzniętych akwenach. Trzeba pamiętać, że pod psem lód może się nie załamać, ale pod dzieckiem czy młodzieżą już tak - ostrzega Paweł Błasiak ze stołecznego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- W zeszłym roku nie mieliśmy żadnych przypadków utonięć po wejściu na zamarznięty akwen. Niestety, tej zimy odnotowaliśmy już jeden taki przypadek. Nie zadziałała wyobraźnia, nie zadziałał zdrowy rozsądek. Być może pojawiła się zbytnia brawura i lekceważenie sił przyrody - dodaje Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji.

"Krucha wyobraźnia"

O bezpieczeństwie na lodzie i o tym, jak zachować się, gdy zobaczymy tonącą osobę, która wpadła do lodowatej wody, od 11 stycznia warszawiaków informować mają specjalne spoty przygotowane przez WOPR. Kilkunastosekundowe filmiki będą wyświetlona na ekranach w tramwajach i autobusach. Kampania będzie miała także swoją odsłonę w sieci. Patronat nad akcją "Krucha wyobraźnia" objął stołeczny ratusz.

Spot przygotowany przez stołeczne WOPR:

1,8 mln na wyposażenie służb

W ostatnich latach na wyposażenie policji i straży pożarnej w sprzęt ratujący życie osobom, które wpadły do lodowatej wody, ratusz wydał 1,8 mln złotych. -  Chcielibyśmy, aby ten sprzęt był używany w celach ćwiczebnych, a bardzo rzadko albo wcale w celach ratowniczych - podkreśliła Ewa Gawor, dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa.

Mieszkańców, którzy chcą pojeździć na łyżwach, zamiast na zamarznięte stawy i rzeczki, miasto zaprasza na stołeczne lodowiska. W tym sezonie działa ich 16. Z połowy korzystać można bezpłatnie.

jk/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • MSG

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 12:23 ~MSG

    Czyżby lodowiska w Warszawie byłyby za drogie lub przepełnione, źle rozlokowane, że nie brakuje chętnych na ślizganie się po zamarzniętych zbiornikach wodnych?

  • lupus71

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 08:48 ~lupus71

    guciok~guciok

    Wpadając do zamarzniętej wody człowiek nie wypłynie tam gdzie wpadł tylko znajdzie się pod wodą tam gdzie jest lód.I co dalej?Będziecie kuć lód kiedy jesteście przerażeni pod wodą ?No chyba raczej nie,Może i nie jest głęboko w parku skaryszewskim to lepiej wchodzić na lód i stracić swoje życie przez głupotę?Kiedy można życie jeszcze przeżyć!.Kiedy patrzę ta tych dorosłych ludzi którzy zabierają swoje dzieci na ten lód w parku skaryszewskim to się zastanawiam czy są oni odpowiedzialnymi rodzicami no chyba nie!Co zrobisz kiedy to ktoś z dzieci by wpadł do środka a ty nie będziesz w stanie im pomóc.Trzeba pomyśleć dwa razy zanim się wejdzie na lód.Nie było silnych mrozów a dzisiaj jest temperatura na plusie to gdzie wasz rozsądek!Jest sens wchodzenia na lód dla Swojej przyjemności a straceniem kogoś bliskiego!

    lepiej nie wychodź z domu bo gołąb cię obesra i dostaniesz zakażenia

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 08:08 ~waw

    Łepek~Łepek

    to jest materiał o tym że zamarznięte zbiorniki wodne mogą być niebezpieczne, odwalcie się od Hanki przecież to nie ma z nią nic wspólnego (też jej nie kocham ale komentarze to jakaś paranoja!)


    To jest materiał
    "Bławo JA"

    Nie widziałeś tytułu?

  • Łepek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2016 23:50 ~Łepek

    to jest materiał o tym że zamarznięte zbiorniki wodne mogą być niebezpieczne, odwalcie się od Hanki przecież to nie ma z nią nic wspólnego (też jej nie kocham ale komentarze to jakaś paranoja!)

  • pfff

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2016 16:17 ~pfff

    "- Kiedy miałam dziewięć lat, moje trzy koleżanki poszły się ślizgać po Wiśle. Wróciła tylko jedna. To było w Płocku. Dla dziewięcioletniego dziecka jest to trauma, która pozostaje na całe życie - tymi słowami prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz rozpoczęła piątkową konferencję prasową dotyczącą zagrożeń"

    W izraelu nie ma było i nie ma wisły. kolejne kłamstwo HGW

  • miesz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2016 13:03 ~miesz

    A te koleżanki to:
    Uczciwość
    Empatia
    Chciwość

    i tylko ostatnia przeżyła.

  • kaska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2016 12:58 ~kaska

    der~der

    Tradycyjnie.
    Innym funduje coś, na co sama nigdy by się nie zgodziła. Na przykład chce przesadzić warszawiaków na rowery, sama jeżdżąc samochodem :)
    I czy to dla nich dobre, niewiele ją obchodzi.

    Bo sport, mówiła, jest fajny, mówi:)

  • der

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2016 11:41 ~der

    Tradycyjnie.
    Innym funduje coś, na co sama nigdy by się nie zgodziła. Na przykład chce przesadzić warszawiaków na rowery, sama jeżdżąc samochodem :)
    I czy to dla nich dobre, niewiele ją obchodzi.

  • guuuu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.01.2016 23:31 ~guuuu

    Aaaale kto? Gronkiewicz, Pitera, Bieńkowska? Która się ostała?

  • Jaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.01.2016 23:05 ~Jaa


    ojtam~ojtam

    Czytajcie ze zrozumieniem!
    Ona nie była jedną z tych trzech dziewczyn, tylko były to jej koleżanki, i jedna z nich przeżyła.
    Jad się z was sączy, ogarnijcie się
    Natka~Natka




    Ale i tak szkoda że nie poszła.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »