Informacje

03.12.2016 07:31 dlaczego dzielnica nie odkupi terenu?

Mogą stracić dojazd do domów. Właściciel ulicy zamontował słupki

SERWISY:

Na drodze dojazdowej do kilkunastu posesji na Wilanowie pojawiły się słupki. Zamontował je właściciel działki, który nie może się porozumieć z dzielnicą w sprawie odkupienia terenu pod drogę publiczną. To jedyny dojazd do domów dla kilkunastu rodzin. Informacje otrzymaliśmy na Kontakt24.

Na miejscu był Artur Węgrzynowicz. - Słupki faktycznie są na ulicy, ale leżą – nie stoją. Droga jest przejezdna
- relacjonował reporter tvnwarszawa.pl. - Ale jeśli ktoś je postawi i zablokuje, mieszkańcy będą mieli poważny problem, bo to jedyna ulica prowadząca do tutejszych posesji - zauważył.

Chodzi o teren na Kępie Zawadowskiej przy ulicy Bruzdowej w Wilanowie między powstającym kościołem a pętlą autobusową linii 164. Słupki na drodze, blokujące dojazd do kilkunastu posesji, pojawiły się kilka dni temu. O sprawie zaalarmował nas jeden z mieszkańców.

"Dzielnica Wilanów nie zapewniła nam bezpiecznego dojazdu do naszych domów. Jak się okazało, droga na której znajdują się słupki jest faktycznie działką prywatną i jej właściciel może ze swoją nieruchomością zrobić cokolwiek – na przykład zamontować słupki. Zarząd dzielnicy wie o tym od wielu lat" – czytamy w mailu od Zbigniewa Różyckiego przesłanym na Kontakt 24.

- Słupki raz są zablokowane, raz położone. Nie mamy żadnej informacji od dzielnicy w jaki sposób problem zostanie załatwiony – żali się mieszkaniec.

Burmistrz obiecywał

Sprawa ma długą historię. Jak informują sami mieszkańcy, wyjeżdżony kawałek gruntu prowadzący do kilkunastu nieruchomości, znajduje się na prywatnej działce. "Burmistrz obiecywał, że dzielnica wytyczy i zbuduje publiczną drogę zapewniającą nam dojazd do domów. Rok temu było ostatnie spotkanie. Usłyszeliśmy, że w lipcu tego roku będzie gotowa. Mamy jego koniec" – pisze w mailu Różycki.

Sytuacja zmieniła się niedawno, kiedy posesja na której jest droga, zmieniła właściciela. - Nowy wystąpił do dzielnicy z pytaniem czy zamierza odkupić teren pod drogę. Nie mógł się dogadać z naszymi władzami, więc zagrodził swoją własność. Nie mamy o to pretensji. Chcemy, aby dzielnica zbudowała normalny dojazd, jaki jest przewidziany w planie miejscowym – tłumaczy mieszkaniec.

W jego opinii, w sytuacjach zagrożenia, blokada drogi może sprawić, że straż czy karetka nie zdążą na czas z interwencją. "I bez tego jest źle, bo gdy był pożar jednego z sąsiednich budynków, służby ratownicze miały problem z akcją, ze względu na bardzo małą szerokość drogi. Obecnie ten stan się pogorszył. Kto weźmie odpowiedzialność za życie i zdrowie mieszańców?" – pyta pan Zbigniew.

Myślą o alternatywie

- Teraz ta droga jest niezgodna z zapisami planu zagospodarowania przestrzennego dla tej części Wilanowa – mówi Anna Drewniak, radna wilanowska, która interpelowała w tej sprawie u burmistrza. - Zapytań było wiele. Podobno trwają rozmowy w sprawie wykupu od właścicieli nieruchomości, ale nie wiem, jaki jest ich skutek – dodaje.

Zapytaliśmy burmistrza, w jaki sposób i kiedy zamierza pomóc mieszkańcom Kępy Zawadowskiej. Kiedy droga powstanie i dlaczego jej wciąż nie zbudowano? Dlaczego mieszkańcy zmuszeni są poruszać się po prywatnej posesji? Większość pytań pozostała bez odpowiedzi. Rzeczniczka burmistrza zadeklarowała enigmatycznie, że mieszkańcy będą mieć zapewniony dojazd do swoich domów.

- Droga będzie przejezdna, słupki nie zostaną na razie postawione. Oczywiście sprawa drogi musi być uregulowana i to się właśnie dzieje. Pracujemy nad alternatywną możliwością dojazdu do posesji. Mieszkańcy na pewno zostaną przez nas o tym poinformowani. Zależy nam na tym by sprawę rozwiązać z korzyścią dla mieszkańców - przekazała nam Elwira Wiechecka, rzeczniczka dzielnicy Wilanów.

skw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wszyscywiedząlepiej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2016 08:37 ~wszyscywie…

    1. Mieszkańcy dostali pozwolenie na budowę, bo sami (pod groźbą kary) oświadczyli że mają dostęp do drogi publicznej,
    2. Miasto nie kupi tej działki, bo zgodnie z miejscowym planem nie ma w tym miejscu przewidzianej drogi
    3. Dzielnica ma problem z wybudowaniem właściwej drogi, bo mieszkańcy dalszego jej odcinka protestują przeciw niej
    4. Wykupy są zawsze prowadzone na podstawie wyceny rzeczoznawcy według cen dla podobnych transakcji z danego rejonu z ostatniego półrocza. Nie można się spodziewać, że grunt pod drogę będzie kosztował tyle co pod działkę budowlaną

  • Micha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2016 10:08 ~Micha

    Witam,

    jestem wlascicielem tej dzialki i wyjasnie kilka kwestii zwiazanych z artykulem:

    1. z tej drogi polozonej na mojej dzialce korzystaja wlasciciele 22 domow i 40 dzialek, sa tez dwie firmy; jest to jedyna droga dojazdowa do tych posesji.

    2. rozmawialem z dzielnica zeby wykupili po cenie rynkowej fragment dzialki jednak nigdy nie byli tym zainteresowani

    3. fragment po ktorym jezdza mieszkancy to 170 m2; cena rynkowa wg wyceny rzeczoznawcow bankowych to 60 tys pln; grunt jest drogi w tej czesci warszawy i nie widzi mi sie zeby ktos z niego korzystal nieodplatnie

    4. dalem propozycje mieszkancom zeby zlozyli sie na sluzebnosc przejazdu; za kwote 35 tys zl do podzialu na 22-posesje czyli po 1590 zł na dom.
    Ci mieszkancy maja domy o wartosci 1,5-5 mln zlotych a nikt nie jest zainteresowany zeby korzystac majac do tego tytul prawny; wola to robic nielegalnie

    5. gmina miala zrobic droge alternatywna do konca wakacji w tym roku, ode mnie dostali dodatkowo czas do konca roku na droge alternatywna. 31 grudnia tego roku zagrodze przejazd i nikt tamtedy nie przejedzie bez tytulu prawnego.

    6 rozwazam zalozenie spraw wszystkim ktorzy korzystali z tego przejazdu bezumownie (za 20 lat wstecz) i wymusze zalatwienie sluzebnosci za wynagrodzeniem

    6. sluzebnosc posiadaja tylko wlasciciele dwoch dzialek sasiednich (sa niezabudowane)


  • abcd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2016 09:09 ~abcd

    i słusznie, niech zagrodzi
    niech ci mieszkancy sie zrzuca na wykup pod droge niby z jakiej racji ma to robic dzielnica? kupili za pół darmo kawałek pola i teraz rozczenia ze ma byc droga. jak dla mnie to moga z buta chodzic całe życie do domu nie wiem dlaczego mam sie dorzuac do ich drogi

  • waszka g

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2016 09:06 ~waszka g



    bolek20bolek20

    Pewni chodzi o kasę - miasto oferuje 5zł za metr a on chce 5000zł za metr. Powinno w takich sytuacjach być jasne prawo - właściciel działki ma bezwzględny obowiązek sprzedaży miastu kawałka działki na drogę i to po cenach wyliczonych przez rzeczoznawcę według ogólnego cennika gruntów w tym rejonie.
    ztw~ztw


    Towarzyszu, komuna się dawno skończyła :)
    wow~wow


    No to w Polsce GDDKiA siedzi w komunie przy wykupach pod drogi. Dokładnie tak jest jak napisał twój przedmówca.


    ale GDDKiA tak wykupuje drogi pod autostrady np z warszawy do Gdanska a nie na psim polu od rowu z wodą do psiej budy, którą ktos nielegalnie postawil.

  • waszka g

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2016 09:05 ~waszka g



    bolek20bolek20

    Pewni chodzi o kasę - miasto oferuje 5zł za metr a on chce 5000zł za metr. Powinno w takich sytuacjach być jasne prawo - właściciel działki ma bezwzględny obowiązek sprzedaży miastu kawałka działki na drogę i to po cenach wyliczonych przez rzeczoznawcę według ogólnego cennika gruntów w tym rejonie.
    ztw~ztw


    Towarzyszu, komuna się dawno skończyła :)
    wow~wow


    No to w Polsce GDDKiA siedzi w komunie przy wykupach pod drogi. Dokładnie tak jest jak napisał twój przedmówca.


    ale GDDKiA tak wykupuje drogi pod autostrady np z warszawy do Gdanska a nie na psim polu od rowu z wodą do psiej budy, którą ktos nielegalnie postawil.

  • waszka g

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2016 08:59 ~waszka g

    ktoś grunt sprzedał, ktoś domy postawił, droga istniała ale nielegalnie i nie było jej na mapach i planach, bo to prywatna posesja. teraz pretensje do gminy/miasta/ panstwa/rządu że nie zapewnią tego i tamtego. pretensje do siebie i do dewelopera ktory drogi nie zrobil.

  • Krzysztof

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2016 08:56 ~Krzysztof

    szkoda że jak kupowali działki to nie zastanowili się nad dojazdem do nich, teraz to nie dzielnica powinna wykupić ale właściciele tych nieruchomości niech się złożą i sobie drogę wykupią, na pewno działki kupili taniej właśnie ze względu na dojazd a właściwie jego brak.

  • KTOSIEK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 23:38 ~KTOSIEK

    andree~andree

    Trochę piszecie tu głupoty. Domy nie stawia się na wariackich papierach tylko na podstawie pozwolenia na budowę. Jednym z elementów jest legalna możliwość dojazdu do działki i jej obsługa i taka możliwość musiała być wykazana.
    Prawdopodobnie nowy właściciel działki przez którą był wytyczony legalny przejazd coś kombinuje i ma swoje nowe pomysły a może gmina go zwodzi i stąd takie jego ruchy nieco szantażujące.

    jeśli w akcie notarialnym właściciel gruntu nie ma wpisanej wieczystej służebności na przejazd na inne posesje to ma prawo ogrodzić, ludzie z przyzwyczajenia jeździli skrótem przez czyjąś działkę i teraz mają problem, gmina powinna wyznaczyć inny dojazd zgodnie z prawem lub dogadać się z właścicielem i odkupić tą część na drogę

  • KTOSIEK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 23:32 ~KTOSIEK

    Właściciel ma prawo do swojego gruntu,płaci podatek za ten grunt, droga mogła tam przebiegać od lat, skracali sobie wszyscy dojazd ale była bezprawna i taka jest nadal, jeśli w akcie notarialnym nie ma info o wieczystej służebności by umożliwić dojazd do tych posesji to gmina nic nie poradzi, ktoś grunt sprzedał, ktoś domy postawił bo droga istniała ale jej nie było na mapach i planach, bo to prywatna posesja

  • kazea

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 21:51 ~kazea

    Zastanawiam się jak właściciele tych posesji dostali zgodę na budowę, skoro nie było wytyczonej żadnej drogi?
    U nas było tak, że wszyscy mieszkańcy oddali kawałek gruntu i byli współwłaścicielami drogi - dzielnica zbierała się do wykupu 20 lat, ale przynajmniej droga należala do wszystkich, a nie jednej osoby

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »