Informacje

13.02.2014 06:42 kobieta zmarła w sierpniu 2010 roku

MMS zamiast konsultacji, brak specjalistów, późna diagnoza i śmierć

SERWISY:

3,5 roku temu w jednym z warszawskich szpitali zmarła kobieta, u której zbyt późno zdiagnozowano udar mózgu. Opis kluczowego badania, które mogło uratować jej życie, zrobiono dopiero po pięciu dniach. Prokuratura postawiła w tej sprawie zarzut młodej lekarce. Niewykluczone, że zarzuty usłyszą także inne osoby, gdyż kontrole wykazały poważne nieprawidłowości w pracy szpitala.

Ta historia wydarzyła się w sierpniu 2010 r. w jednym z najlepiej wyposażonych warszawskich szpitali. 44-letnia Ewa Trautman wyszła od okulisty i upadła na ulicy. Karetka zawiozła ją kilka ulic dalej - do szpitala Czerniakowskiego. Jak wspomina Tomasz Trautman, mąż kobiety, na oddziale była dyżurna rezydentka, która nie była w stanie stwierdzić, co dolega kobiecie.

11 dni później Ewa Trautman zmarła. Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci był udar mózgu, ale taką diagnozę lekarze postawili dopiero po prawie tygodniu leczenia.

MMS zamiast konsultacji

W dniu, gdy kobieta trafiła do szpitala, dyżurująca młoda lekarka (dopiero zaczynająca specjalizację z neurologii) zleciła wykonanie tomografii komputerowej głowy. Jednak w szpitalu nie było nikogo, kto mógłby opisać badanie i zdiagnozować pacjentkę. Na oddziale nie było zarówno radiologa, jak i doświadczonego neurologa, choć - zgodnie z kontraktem - powinni być.

Młoda lekarka zadzwoniła do profesora neurologii, z którym szpital miał podpisany kontrakt na konsultacje trudniejszych przypadków. Jednak nie było go w Warszawie, dlatego poprosił, by wysłała mu zdjęcie mózgu kobiety telefonem komórkowym.

- Taki obraz tomografu komputerowego powinien być odczytywany na monitorach o rozdzielczości 2 milionów pikseli, a telefon lekarza miał 86 tysięcy. Obraz ludzkiego mózgu był wielkości orzecha włoskiego - tłumaczy Beata Bosak, pełnomocnik Tomasza Trautmana.

Nie wiadomo, co zlecił profesor. Po konsultacji z nim, lekarka nie zakwalifikowała jednak pacjentki na operację. Przepisała jej jedynie leki przeciwobrzękowe, elektrolity i relanium. Nie zleciła transportu chorej do innego szpitala.

Zarzut dla lekarki

Po trzech latach prokuratura postawiła Joannie R. - lekarce, która przyjmowała Ewę Trautmann do szpitala - zarzut. Prokuratura uznała bowiem, powołując się na ekspertyzę biegłych, że kluczowa dla uratowania życia kobiety była pierwsza doba. I stąd zarzut właśnie dla początkującej neurolog. Grozi jej 5 lat więzienia. Czy rzeczywiście tylko ona ponosi odpowiedzialność za śmierć pacjentki?

Radiolog, z którą szpital konsultował zdjęcia tomograficzne zeznała, że ze zdjęcia z 13 sierpnia wynikało, że u pacjentki zdiagnozowano chorobę zagrażającą życiu. Jednak opis badania zrobiono dopiero po pięciu dniach od wykonania zdjęcia - gdy zmiany w mózgu były już nieodwracalne.

Lekarka, która opisywała tomografię, nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Wiadomo, że nie miała w tej kwestii dużego doświadczenia, dlatego - jak wynika ze śledztwa - konsultowała zdjęcie z inną radiolog.

Jak się okazało, zwlekano z opisem zarówno pierwszego badania, jaki i drugiego, co nikogo nie zaniepokoiło. Nawet doświadczonego neurologa, który przejął leczenie pacjentki od młodej lekarki.

Będą kolejne zarzuty?

Dziennikarze magazynu "Czarno na białym" dotarli do opinii biegłych, którzy wskazali na odpowiedzialność właśnie tych dwojga lekarzy:

"W pierwszych dniach 13 i 14 sierpnia 2010 r. istniała szansa na uratowanie życia pacjentki. Nie można tego powiedzieć ze 100-procentową pewnością, ponieważ około 15 procent pacjentów z zakrzepicą naczyń mózgowych umiera" - stwierdzili.

Zatem szansa na uratowanie Ewy Trautman wynosiła 85 %. Ale diagnozę postawiono dopiero po pięciu dniach, gdy na ratunek było już za późno.

Z informacji dziennikarzy "Czarno na białym" wynika także, że prokuratura zaczęła rozważać zarzuty dla innych lekarzy i dyrekcji szpitala dopiero gdy Joanna R. - już formalnie podejrzana - we wrześniu ubiegłego roku zaczęła w swoich wyjaśnieniach obciążać kolegów po fachu. Czytaj także na tvn24.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.02.2014 09:52 ~jas

    Postawiła zarzut po 3 latach. Wyrok uniewiniajacy pewnie po 10ciu. I kto na tym zarabia? sedzia, adwokat,biegli i reszta maf.

  • wrona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2014 13:37 ~wrona

    I o to chodzi obecnemu rządowi - wybić, wymordować Polaków.

  • jhgf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2014 07:51 ~jhgf

    lekarze czują się za pewnie.zero odpowiedzialności za swoje decyzje i czyny.w sklepie cena się nie zgadza o 50 gr i już ekspedienta ma po rajtach a tu chodzi o ludzkie życie.pełen szacunek dla rodziny że nie odpuścili i walcza o prawdę.

  • qqq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2014 21:30 ~qqq


    qqq~qqq

    Dziennikarze zbadajcie temat w jaki sposób młodzi lekarze po LEP'ie dostają się na specjalizacje. Kto dostaje się na obleganą i dobrze płatną radiologię? Myślicie, że studenci z najlepszymi wynikami? A może synowie i córki znanych profesorów, a może kochanki kierowników zakładu. Będziecie mieli piękny obraz polskiej służby zdrowia.
    ards~ards


    przeczytaj najpierw zasady rozstrzygania konkursów na miejsca specjalizacyjne, a potem skasuj swój idiotyczny komentarz


    Zasady zasadami, a rzeczywistość rzeczywistością. Ja tylko podałem pare faktów.

  • NMQ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2014 19:42 ~NMQ

    Prokuratura i lecznictwo już dawno sięgnęły dna. Już chyba niżej nie da się upaść? Jak prokurator mógł postawić zarzuty tylko rezydentce? I to po 3 i pół rocznym śledztwie. To przecież jest aż tak bardzo nielogiczne i tak bardzo nie ma żadnego sensu, że może CBA by prześwietliło pana prokuratora? A inne służby by wyjaśniły czemu prokurator działa tak opieszale. 3,5 roku śledztwa w tak prostej sprawie? Niewydolność tego organu jest porażająca. Za co my płacimy te podatki?

  • ards

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2014 19:09 ~ards

    qqq~qqq

    Dziennikarze zbadajcie temat w jaki sposób młodzi lekarze po LEP'ie dostają się na specjalizacje. Kto dostaje się na obleganą i dobrze płatną radiologię? Myślicie, że studenci z najlepszymi wynikami? A może synowie i córki znanych profesorów, a może kochanki kierowników zakładu. Będziecie mieli piękny obraz polskiej służby zdrowia.


    przeczytaj najpierw zasady rozstrzygania konkursów na miejsca specjalizacyjne, a potem skasuj swój idiotyczny komentarz

  • mix

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2014 18:30 ~mix

    od choroby i konowałów strzeż nas Panie

  • Figo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2014 18:28 ~Figo

    pacjent~pacjent

    ktoś chyba nadzorowal mloda lekarke i powinien zweryfikować jej diagnozy

    przeciez nadzorował,na odległość i mms-em,łojdynatór

  • pacjent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2014 14:42 ~pacjent

    ktoś chyba nadzorowal mloda lekarke i powinien zweryfikować jej diagnozy

  • Figo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2014 14:35 ~Figo


    Figo~Figo

    nie oszukujmy się,najlepsi lekarze sa na prywatce tu i za granicą. dostep mają tylko majętni. judymów nie sukajcie ,bo nie znajdziecie
    nik~nik

    gadasz głupoty; ci sami, którzy przyjmują prywatnie, pracują na etatach w szpitalch publicznych; kasę zarabiają niezłą, więc aż tak wielu nie wyjechało; fakt, że do dobrego lekarza ciężko dostać się szybko przez NFZ, ale nie dlatego, że zapadli się pod ziemię, ale dlatego, że w szpitalu posiedzi do południa, a wieczorami idzie do prywatnej kliniki

    piszesz głupoty,bo nie zrozumiałeś tego co napisałem. przeczytaj jeszcze raz i przemyśl.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »