Informacje

14.07.2011 17:02 eksmisja coraz bliżej

Ministerstwo: działka pod muzeum kolejnictwa dla PKP

SERWISY:

Minister Infrastruktury podtrzymał decyzję wojewody mazowieckiego przyznającej PKP teren przy ul. Towarowej, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Kolejnictwa - dowiedział się portal tvnwarszawa.pl. To jeszcze bardziej utrudnia placówce starania o prawo do działki i  przybliża eksmisję.

O decyzji ministra poinformował portal tvnwarszawa.pl rzecznik prasowy resortu Mikołaj Karpiński.

Chodzi o dokument wydany w 1995 roku. Wtedy wojewoda mazowiecki podjął decyzję o przekazaniu Polskim Kolejom Państwowym w wieczyste użytkowanie 6 hektarów terenu wraz z zabudowaniami przy ul. Towarowej 1, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Kolejnictwa.

Będzie eksmisja?

Władze muzeum oraz samorząd Mazowsza pokładały nadzieje, w tym, że minister uchyli decyzję wojewody. Wniosek w tej sprawie marszałek województwa Adam Struzik (PSL) złożył w styczniu ubiegłego roku. Po prawie dwóch latach okazało się, że na nic zdały się te starania.

To jeszcze bardziej komplikuje sytuację placówki. Tym bardziej, że w maju PKP złożyły do sądu wniosek o wydanie nieruchomości przy ul. Towarowej. Sprawę na zlecenie PKP prowadzi znana kancelaria Smoktunowicz&Falandysz.

- Termin pierwszej rozprawy jeszcze nie jest wyznaczony – mówi Łukasz Kurpiowski, rzecznik prasowy grupy PKP.

Muzeum i władzom Mazowsze przysługuje odwołanie od ministerialnej decyzji. Czy takie zostanie złożone? Tego nie był wstanie wyjaśnić dyrektor Muzeum Kolejnictwa. – Od Pana dowiaduję się, że została już podjęta decyzja. Musze poczekać, aż zostanie nam przekazane to na piśmie, łącznie z uzasadnieniem – powiedział Ferdynad Ruszczyc.

Wszędzie źle

Umowa na użyczenie terenu dla muzeum wygasła w sierpniu 2009 roku. PKP proponowało podpisanie umowy na tymczasową dzierżawę terenu, jednak do tej pory do tego nie doszło. Na początku PKP proponowało muzeum inne tereny – przy ul. Grodzieńskiej oraz działkę w Sochaczewie. Nowe miejsce dla muzeum proponowali również lokalni działacze z Bielan – jedną z nieużywanych hal na terenie Huty ArcelorMittal Warszawa. Ostatecznie jednak muzeum na żadną propozycje nie przystało.

Pod koniec czerwca pisaliśmy, że ani dyrekcja muzeum, ani zarząd Mazowsza nie mają pomysłu na nowe miejsce dla muzeum. Tymczasem jeżeli sąd okręgowy wyda decyzję o eksmisji, muzeum będzie musiało wyprowadzić się w ciągu siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku.

Jednak, żeby się wyprowadzić trzeba mieć gdzie, a przede wszystkim trzeba przygotować wszystkie eksponaty do przeniesienia w inne miejsce. Samo przygotowanie do wyprowadzki potrwa kilka miesięcy, drugie tyle samo przenoszenie eksponatów. Trzeba mieć też pieniądze na tą trudną operacje logistyczną.

bf/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2011 13:08 ~Konrad

    Muzeum Kolejnictwa jest na stałe związane z Koleją i znajduje się we właściwym miejscu zabytkowym i od początku istnienia kolejnictwa w Warszawie związanym z koleją żelazną. Jest piramidalną bzdurą twierdzenie że Muzeum nikt nie odwiedza i że nic się w przeciągu dwóch lat nie zmieniło. Zmieniło się dużo i tylko ślepy czy złośliwy tego nie dostrzega.Jest grupa pseudomiłośników, którzy uchwycili sprawę wagonu SD80 jako argument koronny. Tymczasem jest to sprawa marginalna.A co do sprawy konfliktu Muzeum z PKP. Gdyby to było muzeum fajansów czy wykopalisk Etrusków to Kolej mogłaby tak postępować. Ale to jest dziedzictwo historii kolei. Młodzi pseudokolejarze zatrudnieni w spółkach PKP, a szczególnie w Centrali PKP nie czują tych wartości. Można ich określić jako współczesnych barbarzyńców, którzy dla mamony zrobią każdą podłość. Muzeum Kolejnictwa musi pozostać w miejscu gdzie obecnie się znajduje. Złośliwcy, zakręceni niepozytywnie, wrogowie Muzeum i Kierownictwa mogą sobie mruczeć. Pies szczeka, karawana idzie dalej. A co do zwolnionego zastępcy, to nie dlatego, że poparł sprawę Bielan i Huty dlatego że tam mieszka w pobliżu, ale dlatego, że się kompletnie na to stanmowisko noe nadawał

  • Znani z pierwszych stron gazet tez mają dość.....

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.10.2011 11:21 ~Znani z…

    Henryka Bochniarz – blog :
    http://www.bochniarz.pl/pl/a/Filmy-muzea-i-kwiaty
    A propos... W jedną z minionych sobót w Warszawie była „Noc muzeów” i ja wybrałam się z dziećmi na zwiedzanie. To pokazuje, jak w Warszawie brak takich propozycji. Po pierwsze, godziny otwarcia muzeów są kretyńskie, po drugie, ludzie lubią wychodzić razem, lubią, gdy im się coś proponuje. I naprawdę miałam wreszcie wrażenie, że to miasto naprawdę żyje. Tłumy się przewalały. Do Muzeum Powstania kolejka była, no, lekko na godzinę, jeśli nie więcej. To samo w Zachęcie i Muzeum Etnograficznym. W efekcie zaliczyliśmy dwa, bo ponieważ były dzieci, nie chcieliśmy stać w kolejkach. Byliśmy w Muzeum Kolejnictwa, strasznie mi się podobało, nawet nie wiedziałam, że takie jest na dworcu Warszawa Główna. Przepiękne lokomotywy parowe i sporo modeli, w tym m.in. największa lokomotywa świata, oczywiście amerykańska. Też był zresztą tłum ludzi. Drugie to było Muzeum Ewolucji, no i tam, w tłumie, oglądaliśmy dinozaury głównie. Natomiast to mi też pokazało, jakim my jesteśmy kompletnym grajdołem, jeśli chodzi o muzealnictwo. Ja sobie nie wyobrażam, żeby w tego typu muzeach niczego nie wolno było dotykać, do lokomotywy nie wolno wsiąść. Przecież to jest chore. Na całym świecie to wszystko żyje. Bo chodzi przecież o to, żeby nie tylko obejrzeć eksponat, ale zobaczyć, jak on pracuje, że te koła porusza para itd. Tam wszystko powinno się ruszać. Gdzie indziej dzieci wszystkiego dotykają, wchodzą pod spód, malują. Do tego zatłoczone sale, nigdzie nie ma klimatyzacji, po prostu – zgroza! Jak to dalej tak będzie wyglądało, nie trzeba się będzie dziwić, że ludzie wyłącznie będą tam chodzić w „Noc muzeów”, bo może wtedy tego nie widać. To wszystko pokazało, jak strasznie to miasto jest niezorganizowane, jak brak w nim atrakcji, jak ileś milionów ludzi, którzy mogliby napędzić kasę w restauracjach, w kawiarniach, kupując gadżety... Nie byłam jeszcze w Muzeum Powstania, trzeba się będzie wybrać w ciągu tygodnia jak nie

  • pomocny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2011 10:54 ~pomocny

    Pod tym linkem można podpisać petycję za ratowaniem muzeum kolejnictwa.
    http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=7587

  • Warszawiak z Woli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2011 18:53 ~Warszawiak z Woli

    A zeby was nagłą krew zalała wszystko rozpierdo...cie tyle lat muzeum tam było i zamiast wpompowac kasy zrobic cos abysmy mogli chodzic tam z dziecmi ...to ktos musi polozyc na to łąpe a pozniej sprzedac np pod budowe podobnego potwora jak na wilenskim

  • Autor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 16:46 ~Autor

    List Otwarty w sprawie Przyszłości Muzeów Technicznych w Warszawie

    14 lipca 2011 roku Dyrektor Muzeum Kolejnictwa p. Ferdynand Ruszczyc opublikował na łamach Gazety Stołecznej list pod tytułem „Uratujmy Muzeum Kolejnictwa”. Tego samego dnia ukazał się także artykuł na portalu tvnWarszawa.pl

    „Uratujmy” to znaczy kto ?
    Jeśli mamy wspólnie ratować Muzeum to należy najpierw się zastanowić do kogo list ten jest skierowany ? Do społeczników którym nie jest obojętny los placówki ? Pierwszy problem polega na tym, że w ciągu ostatnich lat Muzeum odstręczyło od siebie i zniechęciło tych społeczników i pasjonatów których zapał i ogromna wiedza mogłyby być bardzo przydatne. Zamiast tego młoda 40-letnia kadra ściągnięta do muzeum sztuczkami PR miała zasłonić nadciągający problem eksmisji. Do branży kolejarskiej ? Złe wystawia sobie świadectwo szef który publicznie dyskredytuje i poniża byłych pracowników tylko dlatego, że są w wieku emerytalnym i nie nadążali za nowoczesnymi potrzebami obecnych czasów. Do warszawiaków ? A jaki jest plan który mają poprzeć skoro Muzeum zamiast wzywać do wsparcia społecznego w negocjacjach z PKP udawało przez ostatnie dwa lata że nie ma problemu i pudrowało rzeczywistość wystawami malarstwa Paragwaju i konkursami miss parowozów. D decydentów ? Nikt od wielu lat wiedząc że nadciąga ogromny problem nie szukał konstruktywnego rozwiązania i zamiatał sprawę pod dywan.
    Więc żeby apelować o pomoc trzeba szanować tych sojuszników których Muzeum a szerzej kolejnictwo i transport mają od dawna pasjonatów, społeczników, warszawiaków. Teraz mleko się wylało i jedyne czego Warszawa powinna pilnować to by wartościowa także materialnie kolekcja nie została wywieziona do jakiejś lokalizacji poza miasto albo rozkradziona na zapomnianej bocznicy kolejowej.

    Inne argumenty Dyrektora Muzeum - Lokalizacja
    Albo Dyrekcja Muzeum Kolejnictwa ma plan jak wynegocjować z właścicielem prawo do użytkowania gruntu
    i pozostania w al. Jerozolimskich albo szkoda tra

  • iop

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 15:45 ~iop

    ~OBSERWATOR
    żłobki i przedszkola są dla dziwnych rodziców... potem takie dzieci z nich wychodzą co chleją i dewastują wszystko.

  • granat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 14:57 ~granat

    a PKP to nie ma zadnych dlugow wobec miasta? nie mozna tej nieruchomosci przejac?

  • OBSERWATOR

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 12:01 ~OBSERWATOR

    Warszawie potrzebne sa szpitale, żłobki, przedszkola i domy opieki a nie muzea, w morde jeża. Niech kolej najpierw usprawni komunikację a nie żeby b udować muzeum nie wiadomo po jaką cholerę.

  • parowóz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 10:41 ~parowóz

    bo może ani na tą przeszłość nie chcą patrzeć:)...

    ech pamiętam jak dziadek mnie zabierał do tego muzeum, ale było frajdy posiedzieć sobie w taki parowozie, albo jak były organizowane przejazdy takim starym taborem, kiedyś to było w normie teraz to już należy do rzadkości... kiedyś wszędzie możnabyło zobaczyć pędzący pocią ciągnięty przez parowóz, ech nostalgua z dzieciństwa...

    Stoi na stacji lokomotywa,
    Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
    Tłusta oliwa.
    Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
    Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
    Buch - jak gorąco!
    Uch - jak gorąco!
    Puff - jak gorąco!
    Uff - jak gorąco!
    Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
    A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
    "Lokomotywa", J.Tuwim

  • enema

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 10:36 ~enema

    ~MANiek popieram a co do SD 80 czyli wagonu motorowego to za nim trafił do muzeum został gruntownie wyremontowany. W muzeum nie było dla niego miejsca wiec trafił za płot i dlatego teraz wygląda jak wygląda.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »