Informacje

22.07.2011 17:13 "Afera w praskim sądzie"

Minister zwolnił byłą dyrektor praskiego sądu

 

Krzysztof Kwiatkowski podjął decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu Krystyny Ejchler – dowiedział się portal tvnwarszawa.pl. – Oficjalnym powodem zwolnienia są nowe informacje, które dotarły do ministra – informuje Joanna Dębek z biura prasowego ministerstwa sprawiedliwości.

W piątek ujawniliśmy, że odwołana ze stanowiska w związku z aferą w praskim sądzie jego dyrektor Krystyna Ejchler wróciła właśnie do pracy. Przez ostatnie trzy miesiące przebywała na zwolnieniu lekarskim.

Po powrocie miała podjąć pracę na nowym stanowisku - głównego specjalisty w dziale finansowym. Po południu biuro prasowe ministra Kwiatkowskiego przekazało jednak informację o jej zwolnieniu w trybie dyscyplinarnym.

- Decyzja została w dniu dzisiejszym dostarczona - mówi Dębek. Daleczego dopiero teraz? - W trakcie przebywania pani Ejchler na zwolnieniu dotarły do nas nowe informacje, które dały podstawy do jej odwołania – przekonuje.  

Zwolniona po kontroli

Krystyna Ejchler pełniła w praskim sądzie funkcję dyrektora finansowego. Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski odwołał ją ze stanowiska w marcu po otrzymaniu wyników kontroli, która wykazała, że mogło tam dochodzić do licznych nieprawidłowości. Na Pradze miało dochodzić m.in. do wyłudzania pożyczek od pracowników, zawyżania pensji i fałszowania list płac.

- Wyniki kontroli zadziwiły skalą tego procederu i liczbą nieprawidłowości jakie miały miejsce w praskim sądzie - mówił w marcu minister Kwiatkowski.

Aferę finansową w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga bada Centralne Biuro Śledcze. Mimo, że śledztwo wciąż się toczy, była dyrektor kilka dni temu wróciła do pracy.

Zamiast zwolnienia, nowe stanowisko

- Rzeczywiście w środę pani Ejchler stawiła się do pracy po t

rzymiesięcznym zwolnieniu – potwierdziła Dębek. Jak to możliwe? Według niej minister mógł tylko odwołać Ejchler ze stanowiska. Nie mógł natomiast jej zwolnić. - Zgodnie z prawem pracodawcą pani Ejchler jest sąd i to on może podjąć taką decyzję – wyjaśnia.

Sąd zwolnić jej nie zamierzał. Zaproponował jej nowe stanowisko. - Pani Ejchler jest pracownikiem chronionym, to znaczy pozostało jej mniej niż dwa lata do emerytury. Gdybyśmy ją zwolnili mogłaby podać nas do sądu pracy – tłumaczył sędzia Marcin Łochowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. - Zgodnie z przepisami prawa pracy musieliśmy jej zaproponować stanowisko zgodne z jej kwalifikacjami. W tym przypadku chodzi o głównego specjalistę w dziale finansowym.

Łochowski sugerował, że Ejchler mogłaby zostać zwolniona, "gdyby minister podjął inne kroki prawne". Prawdopodobnie miał na myśli właśnie zwolnienie dyscyplinarne.

 Oszustwa i wyłudzenia

O sprawie nieprawidłowości w praskim sądzie pierwszy raz informowaliśmy w marcu. Dowiedzieliśmy się wtedy, że po przeprowadzonej tam kontroli minister Kwiatkowski złożył dwa doniesienia o popełnieniu przestępstwa. Dotyczą one kompetencji dyrektora finansowego sądu oraz kierownika oddziału kadr.

Proceder o którym mowa w doniesienaich miał wyglądać następująco: pracownicy byli zachęcani do brania kredytów i pożyczek. Pieniądze mieli przywłaszczać sobie przełożeni. W zamian podnosili pracownikom pensje.

W doniesieniach podkreślono, że kredyty pobrane przez pracowników sądu przewyższały ich możliwości spłaty i były udzielane bez zgody współmałżonków - co uzasadnia podejrzenia o współdziałaniu pracownika banku.

Wyjaśnienie:

"Po opublikowaniu tego artykułu rzecznik prasowy Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Marcin Łochowski wyraźnie zaznaczył, że odwołanie dyrektor Ejchler przez ministra miało takie skutki, jak rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem. Sąd nie musiał, ani nie mógł nic zrobić, aby panią Ejchler zwolnić. Natomiast zgodnie z kodeksem pracy musiał jej zaproponować nową pracę."

Paweł Radziszewski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • beti

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2011 09:49 ~beti

    Sąd Rejonowy w Legionowie jest za przemocą w rodzinie nie ważne jakim kosztem i kto cierpi.Ważne jest żeby "przemocowiec" się dobrze sprzedał i wyrok zapadł dla niego pomyślnie.Takim to sposobem przemoc kwitnie.

  • kwit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2011 01:58 ~kwit

    A jaką karę poniesie Pani Prezes?
    To ona podpisywała umowy o pracę a więc zatrudniała fikcyjnych pracowników. O Pani Prezes nie ma słowa. Sprawę wyciszona i jakoś Pan Redaktor nie zajmuje się tym tematem.
    Dyrektor Sadu póki co nie jest pracodawcą, a wszelkie kontrole w sądzie nic nie wykryły.
    Najłatwiej znależć kozla ofiarnego - pracownika cywilnego, zeby nie ruszać reszty...

  • Leon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.08.2011 21:08 ~Leon

    w praskim sadzie maja pieniadze, beda zmieniac samochody

  • Pan Artur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2011 18:44 ~Pan Artur

    Gdyby ktoś wcześniej usta otworzył...

  • Obywatel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2011 23:33 ~Obywatel

    Pan Minister bardzo dobrze zrobił, zwolnienia winny być głębsze.
    Jest to szczyt piramidy związanej z wyłudzeniem "publicznego grosza".
    A gdzie był nadzór wewnetrzny Sądu oraz nadzór merytoryczny przełożonych tj. Dyrektora Sądu Apelacyjnego oraz Ministerstwa Sprawiedliwości.
    Ta sytuacja trwała wiele lat.
    Czy bezpośredni przełożeni nie wiedzieli co się w tym Sądzie dzieje. Pani Ejchler ma konkubenta - sędziego, który ukreci łeb w tej sprawie.
    A co zrobił bezpośredni przełozony Pan Jeremin Dyrektor Sądu Apelacyjnego, który "udał, że nic nie widział" - ręka rekę myje.

  • gdzie ta sprawiedliwość ?

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2011 10:01 ~gdzie ta…

    malwersacja publicznych pieniędzy oficjalnie 4.000.000zł (cztery miliony)!!! w SĄDZIE... i jakie kary? ŻADNE, jedna Pani zwolniona... wszyscy pozostali pracownicy pozostali na swoich stanowiskach z PENSJAMI KTÓRE "załatwili sobie" podczas afery! O co chodzi ?!!?!? to jakaś paranoja. Dlaczego "ta" Pani nie siedzi w Tym sądzie na ławie oskarżonych?!?!?!...

  • Pulkownica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2011 12:51 ~Pulkownica

    Natychmiast sejm ma wprowadzić ustawę,żeby
    ustawa miała wytyczną do kryminalnych
    przestępstw dla sędziów,prokuratorów oraz
    pracowników zatrudnionych w sądach.
    Kwiatek wystąp do marszałka RP.

  • bezsilność

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2011 12:38 ~bezsilność

    Ziobro i nikt inny nic nie poradzi . Potrzeba zmiany prawa . Przecież sędzia sądu , tym bardziej prezes sądu żadnych konsekwencji nie poniesie . Ani minister , ani nawet prezydent nic nie może zrobić . Sąd może być "rozgrzany" albo nie . Zależy od szczęścia.

  • Pulkownica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2011 12:25 ~Pulkownica

    Ziobro do takich nagminnych naruszeń prawa
    jesteś natychmiast potrzebny aby
    adekwatna osoba jak Ty była zatrudniona u
    Kwiatka jako minister do nadzoru patologii
    jaka staje się czynna w takim resorcie jak
    sprawiedliwość.
    Przykład.
    lekarz etykę,hipokratesa ma w dupie,on
    teraz jest lekarz ekonomistą,finansistą.

  • l

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2011 11:55 ~l

    Ziobro wracaj

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »