Informacje

31.07.2019 15:48 Ryszard Białous pułkownikiem

Minister pośmiertnie awansował dowódcę batalionu "Zośka"

SERWISY:


- Umarł na obcej ziemi 27 lat temu, ale jego pragnieniem było do ojczyzny wrócić, do ojczyzny wolnej, do ojczyzny suwerennej, do ojczyzny niepodległej - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości pogrzebowych dowódcy batalionu "Zośka". Minister obrony narodowej awansował pośmiertnie Ryszarda Białousa na stopień pułkownika.

W środę na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbywają się uroczystości pogrzebowe dowódcy batalionu "Zośka", który 27 lat temu zmarł w Argentynie i chciał być pochowany w Polsce. Uczestniczą w nich, oprócz prezydenta Dudy, m.in. szef MON Mariusz Błaszczak, wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

Kpt. Białous, decyzją szefa MON, został awansowany pośmiertnie na stopień pułkownika Wojska Polskiego.

"Wśród brzozowych krzyży, pod którymi leżą jego żołnierze"

- To jest niezwykła chwila, sen o wolnej Polsce dopełnia się. Dla pana pułkownika Ryszarda Białousa, dla "Jerzego", to marzenie o tym, aby Polska była niepodległa, była w pełni suwerenna, była kwitnąca i żeby być w niej dzisiaj, właśnie się realizuje - podkreślił prezydent. - Po 75 latach od dnia, w którym gotów był stanąć do Powstania Warszawskiego, które następnego dnia, 1 sierpnia 1944 roku, miało się rozpocząć - dodał.

Zaznaczył, że "Jerzy" "nie był już wtedy młodym chłopakiem tak, jak jego żołnierze - chłopcy, dziewczęta, którymi dowodził, był poważnym człowiekiem, miał 30 lat". - Był mężem, toczyło się dla niego życie, a jednak gotów był poświęcić je dla Polski, gotów był poświęcić je od dawna, od czasów przedwojennych - podkreślił.

I przypomniał, że Białous nie zdążył przyjechać do wolnej Polski, bo "zdrowie nie pozwoliło". - Umarł na obcej ziemi 27 lat temu - w 1992 roku, ale jego pragnieniem było do ojczyzny wrócić. Do ojczyzny wolnej, do ojczyzny suwerennej, do ojczyzny niepodległej - podkreślił.

Jak dodał, dowódca "Zośki" wreszcie może spocząć pośród innych powstańców. - Dziś na to miejsce ostatniego spoczynku tutaj, do tej kwatery, którą znają wszyscy w Polsce, wśród tych brzozowych krzyży, pod którymi leżą jego żołnierze, odprowadzony przez swoich podkomendnych, przez polskich komandosów, przez najwyższe władze państwowe, przez generalicję, przez ordynariusza Wojska Polskiego, przez syna, przez wnuka - przemawiał Andrzej Duda.

- Spocznie tu, gdzie jego miejsce, wśród jego żołnierzy - ocenił. - Panie pułkowniku! Dowódco legendarnego batalionu "Zośka", cześć Twojej pamięci. Spoczywaj w pokoju. Niech żyje Polska! - zakończył prezydent.

"Pan pułkownik dobrze zasłużył się Polsce"

Szef MON Mariusz Błaszczak przypomniał, że Białous to był "dzielny żołnierz, dowódca, instruktor, wychowawca, wielki Polak". - Pan pułkownik był aktywny, walczył o wolną Polskę, był harcerzem, później żołnierzem. Współtworzył Szare Szeregi. Stanął do walki 1 sierpnia 1944 roku, bo to był jego obowiązek, jako Polaka, jako żołnierza. Po II wojnie światowej został na emigracji, nie miał wyboru. Gdyby wrócił komuniści potraktowaliby go tak, jak innych żołnierzy Armii Krajowej, innych dowódców AK - mówił Błaszczak. - Osiągnął wysoką pozycję społeczną w Argentynie, ale zawsze pamiętał o swojej ojczyźnie - dodał.

Kpt. Białous, decyzją szefa MON, został awansowany pośmiertnie na stopień pułkownika Wojska Polskiego. - Kiedy przed chwilą wręczałem synowi nominację na pułkownika, dziękowałem za to, że rodzina zgodziła się, by powrócił do Polski, żeby był pochowany w tym miejscu, na cmentarzu powązkowskim, usłyszałem, że taka była jego wola i oto ta wola się spełniła. W ostatniej drodze z Argentyny do Polski asystowali mu żołnierze Wojska Polskiego, Wojsk Obrony Terytorialnej. Postawa pułkownika jest wzorem dla dzisiejszych żołnierzy Wojska Polskiego. Pan pułkownik dobrze zasłużył się Polsce - powiedział szef MON.

"Po 27 latach spełnia się jego marzenie"

- Ojciec był przede wszystkim harcerzem, przez całe życie był wierny harcerskim przyrzeczeniom. Zachowywał osobistą harcerską uczciwość. Swoim postępowaniem zyskał szacunek i przyjaźń w Argentynie. Zawsze powtarzał: żeby Polska była szanowana na świecie to Polacy na emigracji muszą pokazać najwyższy poziom kultury, pracowitości i uczciwości w swoim codziennym życiu - powiedział syn pułkownika Jerzy (Jorge) Białous.

Przypomniał, że "27 lat temu na drugiej półkuli świata, rodzina i przyjaciele żegnali ze smutkiem mojego ojca". - Po 27 latach spełnia się jego marzenie, spocząć ze swoimi żołnierzami z batalionu - dodał.

PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • olmira

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2019 11:50 ~olmira

    Niestety marzenie powstańca nie do końca się spełniło- Polska nie jest tak do końca niepodległa, w pełni suwerenna i kwitnąca...to co teraz się dzieje w kraju wskazuje na kierunek wręcz odwrotny niż zachwyty w tvp i prasie...
    Dobrze, że dowódca wrócił do polskiej ziemi. My Polacy nie umiemy być wolni, dajemy sobą manipulować i ogłupiać się, mydlić sobie oczy. Od czasu kiedy wymordowano inteligencję polską w czasie wojny i po wojnie- brakuje świadomych, wolnych i odpowiedzialnych patriotów. Kraj znów toczy się w dół :(

  • njhuytg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2019 07:47 ~njhuytg

    Oni nie do pełnienia warty ale do stania na straży bezpieczeństwa swojego Prezydenta.

  • TTom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 21:24 ~TTom

    Wartę przy pomniku Batalionu Zoska pełnią m.in. operatorzy JWK z Lublińca, spadkobiercy tradycji Bataliony. Twarze mają zasłonięte, bo to OPERATORZY. Takie są zasady a nie fanaberia.

  • No Name

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 17:26 ~No Name

    Prawdopodobnie są to operatorzy JWK i powinni mieć zasłonięte twarze.

  • Maria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 16:09 ~Maria

    Hołd owszem się należy, ale nie ta szopka .
    tylko dlaczego przy pomniku stoją wojskowi ubrani na modlę amerykańską w okularach słonecznych jakby już mieli jechać na wojnę do Afganistanu czy Syrii

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »