Informacje

03.09.2015 20:35 Po dwóch latach zdjęli reklamę na tydzień

Mieszkańcy walczą z wielką reklamą. Firma się kaja: zdejmiemy baner

SERWISY:


Mieszkańcy Ursynowa podjęli walkę z reklamą, która "pożarła" dom przy Dolinie Służewieckiej. Do bojkotu namawiają reklamodawców. W czwartek firma, która dziś reklamuje się na kontrowersyjnej konstrukcji, przyznała się do błędu i zapowiedziała usunięcie swojego banera.

Walka z reklamą, która zasłoniła cały dom i zdominowała widok na kościół przy Dolinie Służewieckiej przeniosła się do internetu. Stowarzyszenie "Nasz Ursynów" zachęca do podpisywania petycji wzywającej do usunięcia kontrowersyjnego stelażu.

- To nie jest miejsce na wielkoformatową reklamę – przekonuje Paweł Lenarczyk, radny Ursynowa i jeden z inicjatorów akcji.

Jak tłumaczy, instalacja nie tylko zasłania budynek mieszkalny, ale także zakłóca historyczną oś widokową Kościoła św. Katarzyny, który jest najstarszą świątynią w Warszawie.

"Ukrócić rozpasany marketing"

Jak podkreśla radny, nie chodzi o walkę z konkretnym reklamodawcą. – Chodzi o samą lokalizację nośnika. Mamy nadzieję, że nagłośnienie tej akcji, będzie skutkować tym, że firmy nie będę chciały psuć swojego wizerunku i wieszać reklam w tak kontrowersyjnym miejscu – tłumaczy Lenarczyk.

Jak naiwna to wiara pokazuje jednak fakt, że reklamy w tym miejscu wiszą od listopada 2013 roku. Do tej pory właściciel stelażu nie miał problemu ze znalezieniem chętnych, mimo że o jego pomyśle było już głośno.

Reklama kontra przepisy

Już w 2013 roku władze Ursynowa zaznaczały, że reklama to samowola budowlana. Sprawę zgłoszono do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Ten zdecydował o rozbiórce stelażu.

Jak informowała niedawno "Gazeta Stołeczna", właściciel instalacji przez blisko dwa lata wykorzystywał kruczki prawne, by opóźnić rozbiórkę. Chodziło m.in. o sprzedaż instalacji osobie z drugiego końca kraju.

Ostatecznie pod koniec sierpnia sam rozebrał stelaż tylko po to, by po tygodniu go odtworzyć. Ale dla urzędu to już zupełnie inna, nowa samowola i procedury muszą się zacząć od początku.

- Urzędnicy mają związane ręce nie z braku chęci, ale z powodu nieskutecznych przepisów - tłumaczy Lenarczyk. I dodaje, że kluczowy jest więc głos mieszkańców. - To dzika reklama. Chcemy uświadomić to firmom, które chciałyby powiesić tam swoje banery - podkreśla nasz rozmówca.

Firma wycofuje reklamę

Choć petycję podpisało na razie tylko kilkadziesiąt osób, to najwyraźniej przyniosła wymierne skutki.

W czwartek po południu firma, która reklamowała się na wielkim stelażu poinformowała, że jej celem nie było niszczenie krajobrazu i zaśmiecanie miasta. "Nie będziemy się tłumaczyć, odwracać kota ogonem i udawać, że nic się nie stało" - napisali na Facebooku i zapowiedzieli, że reklama zniknie do 8 września.

ZOBACZ CAŁE OŚWIADCZENIE FIRMY

 

 

jk/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xionc gil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2015 17:14 ~xionc gil

    Fajny pomysł i własność prywatna czyli wolność Tomku .... Tylko czarnym gula skacze. Amen.

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2015 12:08 ~Adam

    Ale komentarze. Ciezko sie w tym odnalezc z wlasnym zdaniem:)
    Argument o przeslanianiu parafii mnie bawi, choc osobiscie nie podoba mi sie ze zaslaniane sa elementy architektury lokalnej, cokolwiek to jest. Z drugiej strony architekci w urzedach tez podejmuja czesto decyzje o zagospodarowaniu terenu gwalcac ogole poczucie estetyki i funkcjonalnosci. W imie czego? Z czym powinni internauci walczyc z wieksza zajadloscia? Nie wiem. Wiem jednak, ze nie podoba mi sie ten wsciekly ton komentarzy. Ludzie tylko na siebie warcza, zamiast wypowiadac swe opinie. Dziwny znak naszych internetowych czasow...

  • max13

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2015 11:38 ~max13

    Dario~Dario

    Pan Lenarczyk niech się lepiej zajmie kanalizacją i chodnikami na zielonym ursynowie skąd kandydował.A wychodzi na to,że szuka tam gdzie nie zgubił


    Juści prawda to

  • luk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2015 10:36 ~luk

    No ale nie rozwiązuje to problemu, bo tylko firma która sie reklamowała wycofa swoja reklamę, a nadal konstrukcja zostaje bo właścicielem jest kto inny i pewnie juz ma kolejnego chętnego.

  • przeciw reklamie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2015 08:59 ~przeciw reklamie

    Boże, jak sie tutaj uaktywnili reklamiarze i marketingowcy. No tak, przecież jak wam zakażą stawiać reklam gdzie popadnie to prace stracicie, bidulki wy jedne żałosne. Jakbyście mogli to tymi cholernymi transparentami wyłożylibyście trawniki, dachy, mosty, drzewa i co sie tylko da, wasza strategia i jedyne pomysły to im większa reklama tym lepiej. Wystrzelcie sie wszyscy na księżyc z tymi reklamami!!!! Mam nadzieje że ustawa krajobrazowa zrobi z wami w końcu porządek!!!

  • wawa2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2015 08:25 ~wawa2

    A nie można by po prostu tego banera zapalniczką ...Jak nie da się legalnie usunąć to może trzeba sposobem, dotąd palić i ciąć aż zrezygnują. Podobno zielony laser tnie taką płachtę z dużej odległości.

  • Robi72

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2015 07:43 ~Robi72

    Witam,

    Nie wiem czy nadal ale do tej pory w tym domu była siedziba Hufca Mokotów ZHP. Więc dla harcerzy pewnie ta reklama owocowała pieniędzmi których Państwo im przecież nie da. A jeśli nie ma już tam hufca to pewnie właściciel zarabia na tej reklamie. Wara od własności prywatnej. A już najbardziej mnie bawi jak dziennikarz napisał że ktoś samowolnie tę reklamę postawił całą instalację ? Pewnie w nocy stawiał i właściciel się nie zorientował ?! Panie dziennikarzu z małej litery !!! Weźcie się solidnie za wykonanie swojej roboty !!! Żenada

  • Agata

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.09.2015 23:20 ~Agata

    Proponuję, żeby na kilka dni jedna ściana przedstawiała zdjęcie zasłoniętej parafii i nie będzie problemu.

    A na poważnie to pytam - co ma piernik do wiatraka ? Co ma reklama do parafii ? Nawet gdyby reklama stała pod lasem też byłoby niedobrze ....

    Och, czuję zawiść o kasę ....

  • Quo Vadis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.09.2015 23:02 ~Quo Vadis

    Zakazywać to możecie prusakom wychodzić w dzień z pod szafek w swojej kawalerce, a nie człowiekowi robić z własnym majątkiem co mu się podoba. Były już czasy w których miało się gdzieś prawo własności, ku dobru ogółu...

  • pha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.09.2015 22:40 ~pha

    To nie jest najstarszy kościół, tylko najstarsza parafia w Warszawie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »