Informacje

27.11.2011 07:16 30 lat temu otwarto most Grota

Między Leninem
a Grotem-Roweckim

SERWISY:

Koniec listopada 1981 roku to był trudny czas w Polsce. Cena benzyny wzrosła o ponad 50 procent, sklepowe półki świeciły pustkami. Za chwilę generał Jaruzelski miał ogłosić stan wojenny. Jednak 28 listopada na chwilę w wielu sercach warszawiaków pojawiła się nadzieja. Równo 30 lat temu, komendant główny Armii Krajowej, Stefan Grot-Rowecki został patronem jednego ze stołecznych mostów. W komunistycznej Polsce to było coś niezwykłego.

- To był pierwszy warszawski most od 1947 roku, który został poświęcony przez biskupa. Zrobił to Jerzy Modzelewski - mówi Janusz Rymsza, wicedyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów.

Fakt ten musiał na mieszkańcach stolicy zrobić duże wrażenie. Komendant AK został patronem mostu w komunistycznej Warszawie. - Na otwarciu ludzie płakali. To nie była manifestacja w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Ludzie byli głęboko wzruszeni. Dostali most Grota-Roweckiego! To była rzecz zadziwiająca – mówi ówczesny wiceprezydent Warszawy Jerzy Brzostek, który był wtedy odpowiedzialny za infrastrukturę miasta.

Brzostek dodaje, że nie wie, kto ostatecznie podjął decyzję, że Grot "dostanie" most. Miała na to na pewno wpływ aktywność "Solidarności" - Istniała też propozycja, by most był imienia Lenina, ale nie przeszła. Lenin już wtedy nie był tak popularny w Polsce – mówi Janusz Rymsza.

Cztery pasy dla czołgów

W latach 70-tych Warszawa bardzo potrzebowała tego mostu. Polska Ludowa zresztą jeszcze bardziej. Właśnie dlatego postanowiono o budowie trasy wschód-zachód, omijającej Śródmieście. Most miał być wielki, cztery pasy w jedną, cztery pasy w drugą. To musiała być droga, którą przejechałyby bez problemu nie tylko samochody, lecz także czołgi.

Chodniki i ścieżki rowerowe? - O tych, oczywiście nikt wtedy nie myślał – śmieje się Brzostek i kontynuuje:

- Dla władz Warszawy problemem były pieniądze. Trzeba było otrzymać pomoc ze środków skarbu państwa. Po publikacjach prasowych tematem zainteresował się sztab generalny. To miała być trasa wschód-zachód, dla przypadków strategicznych idealna. Zorganizowaliśmy spotkanie na moście, na którym był m. in. generał Jaruzelski. Zrozumiałem z rozmów między generałami, że oni ten temat "kupili" – mówi Brzosek.

Z decyzją o rozpoczęciu prac się nie ociągano. W ciągu kilku dni została podjęta. Budowa ruszyła w 1977 roku i trwała cztery lata.

Otwarcie oficjalne i społeczne

Otwarcia mostu były dwa, 27 listopada 1981 roku i dzień później. Pierwsze było oficjalne. Prezydentem Warszawy był wtedy Jerzy Majewski.

Drugie otwarcie zorganizowali ludzie kultury. Przyszli aktorzy, dziennikarze, pisarze. Daniel Olbrychski czytał wiersze. Były to jednak miłe złego początki. Niedługo później, bo już 13 grudnia 1981 r., generał Jaruzelski ogłosił stan wojenny.

"Projekt jak dla San Francisco"

Ciekawostką jest, że zanim powstał most w postaci, którą znamy, istniał projekt mostu podwieszanego, podobnego do Świętokrzyskiego czy Siekierkowskiego. Wybrano jednak tańszy projekt. Jak oceniają specjaliści, była to słuszna decyzja.

- To była szansa na zbudowanie pomnika, dzieła inżynierskiego, który może być znaczącym elementem krajobrazu. Tutaj jednak zwyciężył rozsądek – mówi profesor Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej.

- Cała Trasa Toruńska zaprojektowana była tak, że nie mamy się czego wstydzić – dowodzi profesor. - To był czas, kiedy intensywnie kształciliśmy inżynierów. W latach 70. aż 170 polskich inżynierów zostało wysłanych na staże zagraniczne. Mieliśmy tu doradców finansowanych przez ONZ. Projekt mostu Grota-Roweckiego został zrobiony dokładnie tak, jakby był robiony dla San Francisco - podsumowuje.

Zwyciężył rozsądek

- Odrzucenie pierwszego projektu było dobrym rozwiązaniem – zgadza się Janusz Rymsza.

- Ten wariant był po pierwsze drogi, a po drugie przeważyła koncepcja praktyczna. Mosty wiszące bronią się w terenie górzystym – ocenia Jerzy Brzostek.

Dziś już nie wystarcza

30 lat temu oddano do użytku 7 przęseł, z których największe ma 120 metrów. Most składa się z dwóch równoległych konstrukcji oddalonych od siebie o około 3 metry. Każda ma około 18 metrów szerokości i składa się z czterech pasów ruchu.

- Jest to rekordzista w Polsce jeżeli chodzi natężenie ruchu. Obciążenie przekroczyło już 150 tysięcy samochodów na dobę. Niestety, nie ma dostatecznej troski o jego utrzymanie - gani profesor Suchorzewski.

- Kiedyś most ten byłby idealny nawet dla czołgów, dziś okazuje się, że to za mało - dodaje Brzostek.

Czytaj także o planach modernizacji mostu Grota, czasem błędnie zwanego Toruńskim.

Bartosz Andrejuk - b.andrejuk@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 13:43 ~karol

    dla mnie to zawsze byla trasa torunska zmostem. jak ktos mowi grota to zawsze zastanawiam sieoktory to chodzi. jestem rodowity.

  • Mateo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 12:51 ~Mateo

    30 lat temu pomysleli i zrobili 4 pasy w jedna stronę a teraz budują most północny i bedzie mial 3 pasy = uwsteczniaja sie ci inzynierowie czy jak??

  • paranoja polska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 10:35 ~paranoja polska

    Jak do wszystkiego co dziś się głosi musi być dodana współczesna propaganda i współczesne ubarwienie tamtych czasów! Trzeba obrzydzać przeszłość, takie jest dziś zadanie! Paranoja polska!

  • Realista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 09:45 ~Realista

    ~Hey
    >Spokój krzykacze
    ?i tak skończymy jak Węgry.

    Jak Węgry w 1956 ?

  • oszustwo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 09:37 ~oszustwo

    Najlepiej udają biedaków ci co dla kamuflażu nie zakładają sobie internetu . Nawet taki łobuz nie opowie o swoim bogactwie na forach internetowych . Wstydu jeden z drugim nie mają.

  • Hey

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 00:14 ~Hey

    Spokój krzykacze
    i tak skończymy jak Węgry.

  • belsander

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2011 23:25 ~belsander

    Nie stać na samochód, a nie ma gdzie parkować. Phi. W ściemnianiu i udawaniu biedaków zawsze byliśmy dobrzy

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2011 22:47 ~olo

    Bardzo lubię ten most, to naprawdę nie zły most jak na tamte czasy, szkoda że tak długo łączyli go z prymasa...

  • realistaPL

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2011 22:47 ~realistaPL

    ~pytanie
    Pewnie kilkakrotnie więcej ale nigdy się tego nie dowiemy.
    Bo przecież Białoruś na zewnątrz to kraj miodem i mlekiem płynący tylko że jego obywatele tapetują sobie mieszkania tamtejsza walutą.

  • pytanie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2011 22:37 ~pytanie

    A Białoruś ile ma długu bo my 800 miliardów?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »