Informacje

18.07.2011 08:10 PRZepisy są. gorzej z ich egzekowwaniem.

Miasto przyjazne rowerom?
Tak, ale tylko na papierze

SERWISY:

Gdyby urzędnicy stosowali przepisy, które sami przyjęli, jazda rowerem po Warszawie byłaby prawdziwą przyjemnością. Równe, asfaltowe ścieżki rowerowe byłyby połączone w spójną sieć, zimą byłby odśnieżone, a na trasie nigdy nie wyrósłby np. słup ze znakiem drogowym. Niestety, to tylko teoria.

Zasady budowania infrastruktury rowerowej w Warszawie określa kilka miejskich dokumentów. Przyjęto je po to, by ścieżki miały jeden wspólny standard, akceptowany przez samych zainteresowanych. Okazuje się jednak, że w dokumentach jest bałagan, zapisy są sprzeczne, a pozostałe w ogóle nie są brane pod uwagę przez projektujących drogi.

Wytyczne są od dawna

Najważniejsze złożenia dotyczące infrastruktury rowerowej zawarte są w dwóch kluczowych dla miasta dokumentach: "Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego" z 2006 roku oraz w "Strategii Transportowej" z 2009 roku. Pierwszy dokument wskazuje kierunki, w jakich ma iść zagospodarowanie przestrzenne miasta - w skrócie co, jak i gdzie budować. Drugi to zestaw zadań i działań, dzięki którym miejska komunikacja ma być bardziej przyjazna dla warszawiaków.

>> STUDIUM UWARUNKOWAŃ I KIERUNKÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO WARSZAWY <<

>> STRATEGIA TRANSPORTOWA <<

Oba odnoszą się oczywiście do tego, co dla rowerzystów jest najważniejsze, czyli ścieżek. Wynika z nich przede wszystkim, że nowe trasy rowerowe powinny powstawać wszędzie tam, gdzie budowane są nowe drogi, lub gdzie remontowane są stare. Jest też zapis, który mówi, że podstawowa nawierzchnia ścieżek rowerowych to asfalt oraz taki, z którego wynika, że miasto - podejmując działania zmierzające do ograniczenia ruchu samochodów w centrum - promuje alternatywne formy komunikacji, w tym rowery.

Brakuje konsekwencji

W obu dokumentach pojawiają się też uwagi, które od dawna powtarzają sami rowerzyści: stołeczne drogi rowerowe nie łączą się w spójną sieć, a nawierzchnia zwykle jest układana z betonowej kostki. I choć od uchwalenia dokumentów minęło odpowiednio 5 i 2 lata, to złe praktyki wciąż są stosowane, a dobre - w dalszym ciągu zdarzają się tylko okazjonalnie.

Stowarzyszenie Zielone Mazowsze wypomina urzędnikom np. ulicę Przy Agorze, gdzie mimo przebudowy ścieżka się nie pojawiła. Podobnie było m.in. na ul. Marszałkowskiej (między pl. Zbawiciela a pl. Konstytucji), w al. Zielenieckiej, przy ulicy Waryńskiego, Emilii Plater (między Al. Jerozolimskimi a pl. Politechniki) oraz na mostach Śląsko-Dąbrowskim i Poniatowskiego.

 

Gdzie ten asfalt?

Podobna sytuacja jest z nawierzchnią. Przez lata drogowcy zasłaniali się brakiem przepisów i uparcie budowali ścieżki z fazowanej kostki betonowej, po której rowerem jedzie się wyjątkowo niewygodnie. W kwietniu 2007 roku, ratusz wydał wreszcie zarządzenie, które uregulowało tę kwestię. - Budowa dróg dla rowerów winna odbywać się w technologii nawierzchni asfaltowej - napisano w dokumencie.

Niestety, dokument nie miał szczęścia. Był aktualizowany, potem został zaś uchylony. Zapis o asfalcie znalazł się w kolejnym - to przyjęte w 2009 roku zarządzenie o "standardach projektowych i wykonawczych dla systemu rowerowego", czyli tzw. konstytucja rowerowa.

>> KONSTYTUCJA ROWEROWA <<

Co z tego, skoro drogowcy nadal pracują po swojemu? Jednym z ostatnich przykładów jest rejon węzła Marsa, gdzie drogi rowerowe zostały ułożone z kostki. Co prawda projekt węzła powstał zanim weszło w życie zarządzenie, ale realizacja miała miejsce później. Nikt jednak nie pomyślał o tej drobnej zmianie.

Co gorsza, ze względu na problemy finansowe, wiele inwestycji drogowych przesunie się w czasie. A to oznacza, że jeszcze przez wiele lat realizowane będą projekty z kostką w roli głównej. Ścieżki asfaltowe, choć zaczęły się pojawiać (np. w al. Ujazdowskich), wciąż stanowią rzadkość.

 

Prędkość na ścieżkach

Nawierzchnia to tylko jeden z wielu elementów "konstytucji rowerowej". Cały dokument to zbiór precyzyjnych zaleceń, jak budować ścieżki. Czytamy w nim na przykład, że rowerzysta powinien móc jechać z prędkością 20 km/h na drodze lokalnej i 30 km/h na drodze głównej. By było to możliwe, zakręty nie mogą być zbyt ciasne ani zbyt ostre. Tymczasem w Warszawie wciąż powstają ścieżki, które skręcają pod kątem 90 stopni.

- Niedogodna sytuacja jest chociażby przy rondzie Starzyńskiego. Zakręty są tak skonstruowane, że nie ma łuków, albo są za małe - dowodzi Grzegorz Romanik, autor audytu polityki rowerowej miasta przygotowanego na zlecenie Zielonego Mazowsza.

>> SPOŁECZNY RAPORT NT. POLITYKI ROWEROWEJ W WARSZAWIE <<

W dodatku zapisy "konstytucji" są w niektórych punktach sprzeczne z innym przepisami. - Tak jest np. w przypadku Wisłostrady. Na wysokości ul. Sanguszki rowerzysta musi wcisnąć przycisk wzbudzający sygnalizację, żeby przejechać. W "standardach projektowych" takie rozwiązanie jest zapisane, ale rozporządzenie ministerstwa w ogóle go nie dopuszcza - dodaje Romanik.

Przy okazji wytyka, że rowerzysta jadący wzdłuż Wisłostrady musi w tym miejscu czekać na zielone światło nawet 3 minuty, podczas gdy ścieżki powinny być tworzone tak, by minimalizować konieczność wytracania prędkości. - Na szczęście ta sygnalizacja ma być przeprogramowana w połowie lipca. Zobaczymy co z tego będzie – zaznacza Romanik.

Rowerem przez zaspy

O rowerzystach wciąż myśli się w ratuszu tak, jak o spacerowiczach: wychodzi się z założenia, że zimą siedzą w domu. Żadna z kilkunastu instytucji zajmujących się odśnieżaniem dróg i chodników nie zwraca uwagi na drogi rowerowe. Te w zimie służą najczęściej jako miejsce, gdzie zwala się śnieg z jezdni i chodników.

- To prawda, że zimą dużo mniej osób jeździ na rowerach. Ale główne trasy, jak np. wzdłuż Modlińskiej, powinny być odśnieżone - przekonuje Romanik.

Andrzej Rejnson, mjc

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Lolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 16:22 ~Lolek

    Jezdze rowerem od 5 roku zycia, czyli juz ponad 30 lat! Nigdy nie mialem i nie mam problemu w poruszaniu sie nim po miescie. Dziwia mnie natomiast dzialania ZM. Odnosze wrazenie, ze Ci Panstwo na "problemach" rowerzystow buduja swój polityczny kapital.

  • A.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 15:26 ~A.

    Do ~mojprywatny

    Kolego, przecież nie chodzi o zakręty 90 stopni (np. na skrzyżowaniu) ale o PROSTĄ drogę, która własnie zamiast lecieć prosto, skręca zygzakiem jak meandrująca rzeka. Przejedź sie po czymś takim np. z Woli na Pragę, zobaczysz jak niepraktycznie i bezsensowne jest takie rozwiązanie.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 15:07 ~SEBBAX

    szkoda, że rowerzyści nie szanują przepisów ani pieszych... non stop widać jak rowerzyści przedzierają się zatłoczonymi chodnikami obcierając się o pieszych... uważam, że należy najpierw spojrzec na siebie drodzy rowerzyści, a dopiero później obsmarowywać innych...

  • xawery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 15:02 ~xawery

    nastąpił okres świętych krów czyli rowerzystów
    -ubezpieczenie oc , czy mają?
    -dlaczego nikt nie wyciągnie konsekwencji wobec tych którzy wolą się ścigać z samochodami mając ścieżkę dla rowerów np. most świętokrzyski
    -dlaczego raz się jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego a jedzie się szybko po pasach dla pieszych nie zwracając uwagi na pieszych
    -itd itd

  • plug

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 14:26 ~plug

    jasne, odsniezac! chodniki nie odsniezone,a pieciu rowerzystom na krzyz trzeba sciezki robic!

  • pedały_górą

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 14:20 ~pedały_górą

    Ja mam OC na rower, ale zakupienie go w Polsce nie było proste. Prawnie nie ma wymogu posiadania przez rowerzystę OC tak samo jak nie ma takiego wymogu w stosunku do pieszego. Jeździsz po drogach samochodem i nie wiesz takich podstawowych rzeczy? Cóż za niedouczonych woźniców wypuszczają nasze kursy na prawo jazdy.

  • pan_pytanie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 12:04 ~pan_pytanie

    @rowerzysta_mrw odpowiedzieć odpowiedziałeś, ale nie na moje pytanie... odpisałeś coś jak rowerzysta bez pojęcia

  • rowerzysta_mrw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 11:24 ~rowerzysta_mrw

    Poczytaj inne artykuły z dzisiejszego dnia, tam Ci odpowiedziałem.

  • pan_pytanie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 10:50 ~pan_pytanie

    Witam. W razie wypadku z rowerzystą (z winy rowerzysty) kto mi zapłaci za szkody ? Będę musiał się x lat sądzić ? nie wiem... rowerzyści chcą jeździć po drogach, a OC nie mają... w dodatku kompletnie nie znają przepisów... jak to od strony prawnej wygląda ?

  • pecil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 10:00 ~pecil

    staram sie możliwie często jeździć do pracy rowerem z okolic J III Sobieskiego i Sikorskiego do Ożarowa Mazowieckiego dystans 20km ale polowa to koszmar ścieżka wzdłuż Banacha nie istnieje przy dworcu zachodnim ścieżka kończy się na schodach wzdłuż Kasprzaka i dalej Połczyńskiej do Ożarowa niema żadnej ścieżki z prawdziwego zdarzenia- to cała PO-lityka

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »